Treść opublikowana przez tjery
-
Star Wars: Outlaws
No nie wiem, a może Ty w końcu się wypowiesz, czym dla Ciebie jest dobry gameplay, który nie nudzi w pizdu po pierwszych godzinach jak w ostatnich grach Ubi? Bo klikanie klaunów widzę masz opanowane, ale żeby napisać czemu się nie zgadzasz/wyrazić własne zdanie to coś ciężko.
-
+++ CHCESZ KUPIC/ZMODERNIZOWAC KOMPA?
850 raczej styka. Nawet na 4090 w piku przy takim CP2077 z PT + mody + overclocking o 200 MHz i 250 na vram mam koło 430W, nawet jakby kolejne generacje coś dorzuciły to zapas i tak jest spory
-
Silent Hill 2 Remake
Oby, oby. Wiadomo, że i tak zagram w remake mojej ukochanej gry, tylko byle nie było takich rzeczy totalnie sprzecznych z sensem oryginału. Może nie każdy ma takie podejście, ale ja się tyle o tym wszystkim naczytałem i naoglądałem, żeby rozkiminić każdy szczegół (pomijając fakt co jest dopowiedzeniem, a co rzeczywistą wizją twórców), że jak coś będzie mocno nie teges to nawet mimo bardzo fajnej nowej grafiki będę cierpiał srodze
-
Star Wars: Outlaws
Nie no, serio? Wyjdzie hujowo, bo póki co nie grałem, ale do huja, będziecie bronić gry z tak miałkim gameplayem? Jak to jest spoko i dużo ludzi to kupi to Ubi nigdy się nie nauczy co to gameplay. Przecież to jest kolejne zapierdalania od "misji" do "misji" z debilnymi przeciwnikami, takim se strzelaniem i najgorszym z możliwych skradaniem, zapierdalaj na kucach za skrzynkami i ogłuszaj kolejnych idiotow, gdzie ziomek stojący obok nie wie co się dzieje. Serio wam się takie rzeczy nie nudzą juz?
-
Silent Hill 2 Remake
Tu jedynie pretensje można by było mieć do Marii, bo była wyobrażeniem idealnej kobiety dla Jamesa, więc zmieniając ją na wersję bardziej "reprezentatywną" jebiesz cały sens fabuły. Chociaż mi też w rimejku nie przeszkadza (chociaż monolog intra glosowo oryginał>>>rimejk). Ogólnie tu mają mega ciężki orzech z tym rimejkowaniem, bo oryginał ma tyle zawoluowanych przesłań i nawiązań, że każda zmiana czegoś może zmieniać sens pierwotnej wizji.
-
Właśnie zacząłem...
TF2 to chyba jedną z najbardziej niedocenionych gier, single bardzo dobry, ale dopiero w multi pokazuje pazur. Świetna mechanicznie, feeling strzelania, responsywnosc, poruszanie się, to jakie akcje tam idzie robić to glowa mała. Do tego fajnie wprowadzone i wyważone tytany. Do teraz mnie zastanawia czemu multi w tej grze nie stało się klasykiem
-
Mutant Year Zero: Road to Eden
Dokładnie, do Xcoma nawet nie ma co porównywać, głębia rozgrywki na zupełnie innym poziomie. Co nie zmienia faktu, że w Mutanta gra się bardzo ok, ale szybko wchodzi jedno rozwiązanie każdej walki, jak najwięcej ubić z ukrycia, bo bez takiego podejścia na very hardzie jest ciężko. Ale mimo dość płytkiego gameplayu o dziwo gra się bardzo przyjemnie.
-
Ogólne pecetowe pierdu-pierdu
Akurat pod względem FG AMD niewiele odbiega od Nvidii, testowałem w Avatarze i jakość bardzo ok, ale niestety nie radził sobie z synchronizacją i vsynciem. Stutter w Wukongu to traversal, nic z tym nie zrobisz, chyba że procek z przyszłości
-
Star Wars: Outlaws
To ja już zadam pierwsze na jutro, czy cały gameplay polega na pojechaniu gdzieś i zabiciu kogoś/zebraniu czegoś czy postarali się o jakieś urozmaicenia? Dodatkowo jak to ogolnie wypada, bo jak piszesz, że tu jest nacisk na skradanie, a wcześniej pisałeś, że AI jest głupie to trochę tak se
-
Black Myth: Wu Kong
No to widzę, że moje uznanie dla swoich umiejętności po akcie pierwszym zostanie sprowadzone do gleby
- Black Myth: Wu Kong
-
Star Wars: Outlaws
A z walka na żywo jak? To strzelanie i reakcje przeciwników jest tak kieprawe jak się wydaje po filmikach czy jak się gra to jest trochę lepiej?
-
Star Wars: Outlaws
Tv jest na 120 Hz i to pokazuje, klatki 40 A jak Patricko Ci weszły poprzednie Assasyny? Bo coś mi się nie chce wierzyć, że jest aż tak dobrze po tych generycznych gameplayach, które widziałem
-
+++ CHCESZ KUPIC/ZMODERNIZOWAC KOMPA?
@Donatello1991 dajesz dajesz, komp to może nie to samo co konsola, bo czasem nie ma wciśnij play i graj i trzeba trochę pokombinować jak coś jest nie halo, ale za to grasz jak chcesz, poświecisz te pół h (jakies modziki coś teges) na początku żeby grać zajebiscie w gierkę przez kilkadziesiąt godzin, na konsoli może i wciskasz play i grasz, ale potem wkurwiasz się przez kilkadziesiąt godzin że chodzi tak a nie inaczej albo że byś wolał to czy tamto.
-
Black Myth: Wu Kong
Ciężko się to czyta na łurlopie, gra zostawiona pewnie koniec 1 chaptera. Ale jak to wchodzi gameplayowo to Idealny przykład na mój niedawny spór odnośnie gameplayu w nowych grach Sony. Wtedy jeszcze małpa nie wyszła, ale teraz z miejsca bym miał argument czym się rozni dobry gameplay od anczarted 4.
- Concord
-
Concord
Wszystko się zgadza oprócz gadania, że się spóźnili z typem gry, w Valoranta napierdalają cały czas miliony ludzi. Po prostu na PC zostali skreśleni przez podejście do gry, o którym wczoraj pisałem. Każda gra z listy słit bejbi detected na PC ma przejebane.
-
Star Wars: Outlaws
Jeny jak człowiek chciałby w to pograć, świat, klimat itd. Odyssey i Origin gdzie uwielbiam starożytność i grecką mitologię dałem radę kilkanaście godzin, ale potem ubi gameplay jakbyś nie próbował nie pozwala Ci grać w to dalej. Valhalla, początek, klimacik Vikingów, podbój Angli, po czym po 10 godzinach już wiesz ze przez następne kilkadziesiąt będziesz napierdał te same generyczne questy i obozy i się odechciewa. Pomysl chłopaki mają, światy i klimacik robią świetnie, ale rozgrywka i gameplay wystarcza na jakieś 10h, potem nuda zabija wszystko.
-
Avowed
No raczej to nie dziwi, jedynka to jeden z lepszych rpgów w jakie grałem.
-
Concord
Np. poprzez wprowadzenie nic nie znaczących dla gameplayu i gry jako takiej zaimków. Zresztą to jest temat rzeka, gdzie jest granicą między tolerancją a rewolucją itd. Zapewne gdybym żył w czasach gdzie to prawa strona robiła na lewo i prawo to co chciała i wszystko każdemu narzucała też bym się wkurwiał. Wszystkie skrajności są tak samo zjebane. Ale na tym może zakończmy, bo nie dość że robię offtopy ray tracingowe to teraz jeszcze światopoglądowe :d
-
Ogólne pecetowe pierdu-pierdu
Powiem Ci, że gdyby nie zdechł, a się rozwinął i dzięki temu taki wybuch w grach robił by to co robi wybuch z elementami otoczenia, a nie ciemny ślad na ziemi+efekt ognia i dymu to pierwszy w kolejce bym stał po akcelerator fizyki :d
-
Concord
Nie tylko ta gra poniosła porażkę z tego powodu. (Może źle się wyraziłem, nie z tego powodu, tylko również z tego powodu). Ale spokojnie, dla mnie nie ma różnicy czy aktywiści z lewej czy prawej, nie lubię po prostu jak ktoś komuś na siłę próbuje kreować światopogląd. A że akurat ostatnio lewa strona w tym przoduje (i to w jeszcze totalnie oderwany od logiki i zdrowego rozsadku sposób) to stąd moja krytyka.
- Concord
-
Concord
Teraz jest świetny sprawdzian dla tych wszystkich aktywistów co pchają takie gówno do gier, wszystko, ale to dosłownie wszystko jakkolwiek z tym związane ponosi sromotną porażkę (nawet Disney wyjebał 2 sezon akolity) i teraz zobaczymy czy będzie kontynuacja trendu, bo przecież chodzi o wartości, czy jednak jak pinionszki się nie będą zgadzały to w sumie te wartości okażą się nie aż tak ważne.
-
Ogólne pecetowe pierdu-pierdu
Porównując do innych gier z path tracingiem to małpa działa spoko, w 3840x1620 mam z dlss quality i fg koło 90-100 fps, podobnie jak w Cyberpunku. Największym problemem jest traversal stutter, który patrząc po innych grach na UE nigdy nie zostanie ogarnięty. Niby aż tak to nie przeszkadza, bo jest co jakiś czas chwilowy stutter w randomowych miejscach, to nie jest to samo co spadki fps podczas walki jak gpu nie wyrabia, ale mimo to, ciśniesz sobie w tego Wu Konga, wygląda kozacko, chodzi bardzo dobrze, gameplay zajebisty, a tu nagle taki stutter z dupy, niby nic takiego, ale wybija z tej pięknej bajki trochę. Swoją drogą to rozjebuje mnie to, że to było w tylu grach ma UE4 i w 5 epic huja z tym zrobił. Shader compilation stutter już devi ogarnęli, ale ten traversal trochę wkurwia, tym bardziej, że problem stary jak świat. Racja, ale jednak RT to trochę inna liga niż dodatki w postaci physx czy hairworksów. Chociaż physix to była świetna rzecz, chodzenie w dymie i patrzenie na reakcje na początku Batmana Origins bawi do dziś. Ale mimo, że physx zdechł to wciąż niektórzy dbają o takie smaczki, walka z intro bosem w wukongu w tych chmurach i to co się tam dzieje, jak te chmury reagują na ruch, na ciosy, jak to ogólnie się dzięki temu prezentuje to poezja.