Treść opublikowana przez tjery
-
The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom
Uuu, kolejny biały kruk gamingu. W innych gierkach czy noc czy dzień, czy słońce czy deszcz, czy śnieg czy burza miejscówki wyglądają cały czas tak samo, wielki szacunek dla Zeldy.
-
The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom
No to by było na tyle.
-
The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom
O ludzie, że serio wam takie rzeczy trzeba tłumaczyć. Daną grę oceniasz najpierw przez pryzmat tego jaki gatunek reprezentuje i jakie są obiektywne składowe tego gatunku i co powinna zawierać, co w danym gatunku jest wadą, a co zaletą. Wg Ciebie jak napiszę, że Zelda 2/10, bo nie można w niej ścigać się autami, a ja lubię się ścigać autami, to jest to uprawniona subiektywna opinia, bo przecież jest moja i ja mam takie odczucia?
-
The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom
Ty za to nie musisz pozować.
-
The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom
No nie spodziewałem się po takim elokwencie tak banalnej ucieczki. No sorry, ale jak czytam o gotowaniu jako przykładzie tych mechanik to
-
The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom
Widzę, że pozujesz na "mondrego", ale niezbyt Ci to wychodzi. Jak już o czymś dyskutujemy czy ktoś ocenia coś co potem jest poddawane dyskusji to tak, ocena jest subiektywna, ale musi być oparta na obiektywnych przesłankach, a nie tylko na moim widzimisię.
-
The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom
Z takim podejściem każda gra może być dla kogoś 10/10 i żadna dyskusja nie ma sensu. Bo ja Ci wymienię wady, a Ty powiesz, e tam, mam to w piździe/nie widzę ich/a co to za wady - 10/10.
-
The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom
Obiektywnej rzeczywistości, w której mała rożnorodność przeciwników oznacza wadę, powtarzalność oznacza wadę, budowanie świata i aktywności metodą kopiuj-wklej oznacza wadę itd. Ty natomiast spłycasz i negujesz wady stwierdzeniem "a ja tam nawet nie zwróciłem na to uwagi" co już podpada pod zaślepienie gierką.
-
The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom
Raz, nigdzie nie napisałem, że mi się nie podoba ani że jest średnia. Dwa, nie mówię co Ci się ma podobać, a co nie, zwracam tylko uwagę na zupełnie oderwane od rzeczywistości oceny/opinie, chociaż to może zdrowy tak tu spamuje tymi zdrowaśkami do Zeldy, że tworzy taki klimat.
-
The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom
Spoko, zbytnio uprościłem. Subiektywna ocena, ale oparta na obiektywnych przesłankach, w której nie ma miejsca na wymienienie kilku bardzo poważnych wad i stwierdzenie 10 na 10, wady mam w dupie. Co do tych wklejanych tu ocen i że większości się podoba to wiadomo, że Nintendo to gamingowe dziecko specjalnej troski, więc na start już ma plus 2 do oceny, bo robi takie zacofane konsolki dla koneserów i nie można zbyt wiele wymagać. Więc te oceny se można o kant dupy rozbić.
-
The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom
Dla Ciebie pierdoly, dla innych nie, tak to już działa. Musicie się nauczyć odseparowywać swoje subiektywne zauroczenie od obiektywnej oceny.
-
The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom
No i ten cytat pięknie nam spina klamrą potyczkę fani mesjasza Zeldy vs reszta świata. Najzwyczajniej w swiecie żadna z wad tej gry (powtarzalność, assety kopiuj wklej, leżące na glebie wszystkie aspekty poza eksploracją i fizyką, grafika rodem z komórki, ubisoftowe aktywności - które oczywiście w Zeldzie są super extra, nie to co w ubirakach) ich nie "bodzie". I tyle. Wycięli sobie pasujące im do narracji elementy i na tym budują Wielką Zeldę.
-
The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom
No ale zaraz zaraz, przecież my tu rozmawiamy o Mesjaszu, który powinien się wyróżniać w każdym aspekcie, a Ty szukasz ratunku w innych gierkach?
-
The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom
To Ty zacząłeś porównywać te gry do Zeldy, nie ja. Podsumowując, Zelda bardzo dobra gierka, wręcz znakomity indyk, coś na poziomie Hadesa.
-
The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom
RDR2, Wiedźmin 3 czy CP2077 to przede wszystkim nie piaskownice, tylko gry fabularne, w których świat jest tłem pogłębiającym immersję. Bez kitu, brzmisz jak ktoś kto nigdy nie grał w nic poza Zeldą i z tego powodu wszystko go zachwyca, jak czytam Twoje posty to jakbym sam się cofnął do czasów Big Nosea i Dizzy, kiedy to wszystko było niesamowite dla mnie. W Zeldzie też po jakimś czasie robisz w kółko to samo.
-
The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom
Ale co Ty tu w ogóle porównujesz? Indyka, w którym 99% pary poszło w mechanizmy gameplayowe oparte na fizyce do gier, które zabijają Zeldę w każdym innym aspekcie poza tą "fizyką"? I skończcie już z tym pierdoleniem o gotowaniu, do huja, największa nowość i gamechanger w historii gamingu.
-
The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom
No dokładnie, tu każdy gównoelement jest przedstawiany jako niesamowity ficzer, to co w innej gierce jest meh w zelduni jest najbardziej odjechanym patentem we wszechświecie, a najzwyklejsze elementy obecne w innych grach to kamienie milowe gamingu.
-
Noob kupuje telewizor bądź monitor pod PS5/XSX
A widzisz, w tej nakładce gier nie sprawdzałem tylko w głównym menu, obczaję po południu i dam znać. Co do rozdziałki to jak idzie Ci natywne 1440p to w 4K dajesz DLSS Quality i git. A po ostatnich aktualizacjach DLSS w 4K nawet w opcji wydajność wygląda zajebiście.
-
The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom
Nie, nie wiem, myślałem że to klon Fify.
-
The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom
Ale ja tu nikogo nie chcę przekonywać, że to obiektywnie lepsza gra niż Zelda. Dałem tylko przykład Pupciowi gry, która jest "podobna" i nie jest gównem.
-
The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom
Hehe, no mi podszedł bardziej marny klon, co ja na to poradzę. No, najlepiej nie mieć pojęcia o grze i fanzolić głupoty.
-
The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom
Pierwsze z brzegu, fajna, lekka fabuła z humorem, fajnie wykreowany grecki świat, o wiele bardziej rozbudowana walka z umiejętnościami, rozwojem itd., GRAFIKA. To tak na szybko bez wnikania w szczegóły. Gierka ma wiele bardzo fajnych patentów gameplayowych, tylko często nie są one na poziomie zaawansowania Zeldy, bo, w odróżnieniu od niej, ma wiele innych warstw, na których się musieli skupić twórcy, a nie jak w Zeldzie, wszystko uproszczone na maxa bez fabuły, grafiki, z banalną walką itd., ale za to piorunki strzelają i można sobie jabuszka zestrzelić z drzewka. Nie mówię, że to są złe patenty, ale już bez przesady z tą "fizyką" i z ocenianiem gry tylko przez jej pryzmat. Jak ktoś typowo jak Ty szuka takich elementów to na bank podejdzie mu bardziej Zelda. A jak ktoś nie musi mieć aż tak zaawansowanych "smaczków", a w zamian za ich "lżejszą" wersję woli mieć fajnie wykreowany świat, fabułkę, grafikę, walkę itd. to może spokojnie uderzać w IFR.
-
The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom
-
The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom
A wcale nie, jest np. Immortal Fenyx Rising, i o zgrozo!, grało mi się w to lepiej niż w mesjasza wszechświatów. I jest to bardzo spoko gierka i żadne pierdololo, że Ubisoft raczycho srata tata tego nie zmieni. Fajna historyjka z bogami, świetny świat, świetna grafika, dobra walka i rozwój postaci, fajne mechaniki, zagadki i eksploracja, ogólnie bdb tytuł. I nigdzie nie napisałem, że mi się Zelda nie podoba, po prostu pierdolenie o tej grze jak o jakimś świętym grallu jest co najmniej niepoważne.
-
The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom
No Zelda tylko pokazuje jaka hipokryzja się odczynia jeżeli chodzi o gierki N. Nagle latanie przez kilkadziesiąt godzin po pustym świecie z masą rzeczy kopiuj wklej i robienie powtarzalnych rzeczy jest git. Brak fabuły, o grafice lepiej nawet nie wspominać, widać to zresztą tu po screenach GearsUpa, gdzie jakby wyjebał z nich Linka i wstawił jakiegoś ludka z generatora to każdy by się śmiał, że to kurwa na komórki powinno wyjść. Na pewno nie można tej grze odmówić klimatu odkrywania i fajnych pomysłów na gameplay, ale pierdolenie o jakimś mesjaszu to już sekciarstwo. Jakby wyszła taka sama gierka na duże konsole teraz tylko nie była mityczną Zeldą, to każdy by powiedział, zajebisty indyk, ze świetnym pomysłem na gameplay, i tyle, nic więcej.