007 to chyba coś na co czekałem, treściwa zawartość, lekki powrót do filmowych doświadczeń. Pięknie wchodzi, kiedy akurat chciałem wrócić do Uncharted 2. Miks Hitmana z Uncharted wyszedł naprawdę ciekawie i nie wydaje się to przeciągnięte za bardzo w którąś stronę, a właśnie sprawnie wyważone. Mamy duże lokacje jak w Hitmanie, kilka opcji aby dojść do celu, ale nie jest to jakoś mocno utrudnione, aby nie wybić gracza z tempa gry. Tu trochę skradania, tu trochę walki na pięści, potem strzelanina, jazda autem i fajnie się to układa w całość. Jedyne co mnie boli po 6 godzinach gry, to trochę celowanie i jazda autem, ale nie sprawdzałem czy da się to zmienić w ustawieniach, więc dzisiaj sprawdzę. Mistrzami filmowych doświadczeń dalej jest Naughty Dog, tutaj część akcji jest po prostu przerywnikiem, ale i tak próbują ile mogą abyśmy mogli jak najwięcej mieć kontroli. Bardzo lubię ich silnik, ilość postaci na ekranie zwyczajnie robi robotę i dodaje realności świata, dyskoteka zrobiła fajne wrażenie, a jak sobie przypomnę jak to wyglądało w Starfield to ( XD ). Prócz jakiegoś jednego filmu z rozgrywki, to za bardzo w grę się nie zagłębiałem, finalnie kupione na premierę i nie żałuję, fajna gra i w sumie w całkiem niezłej cenie.