- Bloodborne
-
Bloodborne
Problemem jest frame pacing a nie framerate. Średnia w klatkach wynosi 30 tylko że raz na jakiś czas gra zamiast dostarczać 2 identyczne klatki (przy 30 FPSach na ekranie 60 Hz) raz dostarczy 3 identyczne (tak jak by działała w 20 FPSach) a następnie aby 'nadrobić' wrzuca jedną nową (jak przy 60 FPSach). Czyli zamiast wzoru AABBAA jest czasami AABBBA.
-
Resident Evil 9 Requiem
Spoko pokaz ale zabrakło mi bardziej otwartych przestrzeni w urywkach z Leonem. Wybuchający zombiak po zaaplikowaniu strzykawki też dziwnie wygląda. Podział kampanii na spokojniejszą i bardziej nastawioną na akcję na pewno dobrze zagra przy pierwszym przejściu, przy kolejnych może już trochę męczyć podobnie jak to było w RE VIII. Co do podobieństw z RE6 to już w RE4R (a nawet RE3R) rozgrywka była pełna akcji ale nadal to co innego ze względu na większy 'ciężar' postaci. RE6 miał podstawy w RE4 a dla RE4R, RE3R i teraz Requiem podstawą jest RE2R. Na pewno ogram ale nie na premierę bo w 2025 nadrobiłem Village i RE4R więc trzeba zrobić sobie przerwę.
-
Resident Evil 9 Requiem
Ja wolę oryginalne wersje. Seamless HD raz ograłem i niby spoko ale wszystko jest zbyt sterylne i bardziej widać babole czy dziwne wzory spowodowane przez AI, postacie też mocno się gryzą z tłami. Szkoda że Capcom te 25 lat temu nie zrobił remake'ów w stylu RE1 R tylko porty na GC. Taka rozbudowana trójka z wredniejszym Nemesisem i lepszym systemem uników mogła by mocno zarządzić.
-
Atari Extreme
Strony wspominkowe były w Saturn Extreme i nie zostało zbyt ciepło przyjęte.
-
Właśnie porzuciłem...
Dla tego dałem w porównaniu też Another World i PoP, starsze gry ale bardziej grywalne. Another World nawet kończyłem z rok czy dwa lata temu bez większej frustracji. Nawet to wyciąganie broni jest kieprawe bo postać porusza się wtedy jak w smole. Czuje się jak bym grał w Uncharted ze sterowaniem z Heavy Rain.
-
Właśnie porzuciłem...
Jest beznadziejne, nieintuicyjne (kombinacje przycisków aby robić najprostsze czynności) i ociężałe. Nawet durne turlanie zepsuli bo jeśli nie masz wyciągniętej broni to po każdym przewrocie postać wstaje, a nawet z gnatem w ręku trzeba po kucnięciu klikać przód żeby zrobić kolejny przewrót a nie jak w każdej normalnej grze po prostu trzymać kierunek.
-
Właśnie porzuciłem...
Flashback - nie przypominam sobie gry z gorszym sterowaniem. W grze akcji którą przechodzi się metodą prób i błędów jest opóźnienie gorsze niż w PoP, Another World czy Oddworld. Nie polecam nawet jak jest za 5zł na wyprzedaży.
-
Atari Extreme
Ojoj. Do czynienia miałem tylko z podróbką Rambo te ponad 30 lat temu i biedne to były gierki nawet porównując do Pegasusowych.
-
Cyfra vs Pudło
PS 3/4/5 pudełka, cyfra w ostateczności jak jest o wiele tańsza lub wersja konsolowa odstaje znacząco od PCtowej. W 2025 kupiłem 20 gier, 12 w pudełku, 8 cyfra (z czego całe dwie na PC) z tym że te 8 gier to właściwie 4 zakupy (RE Rev 1+2, Mass Effect 1-3, RDR2, RE VIII, Homebody).
-
własnie ukonczyłem...
Unicorn Overlord (PS5) - tym razem Vanillaware zaserwowało oryginalne połączenie jRPGa i strategii. Na polu walki ustawiamy własne, wcześniej dobrane drużyny (max 5 postaci na polu 3x2), podczas aktywnej pauzy wydajemy komendy gdzie kto ma iść a jak wpadniemy na wroga to oglądamy zautomatyzowane starcie na oddzielnej planszy 2d. Na początku wydaje się to prostackie ale z każdą godziną dochodzą kolejne niuanse i przed oczami staje jeden z najlepszych systemów w RPGach (zwykłych i taktycznych). Wynik starcia jest zależny od masy czynników na który mamy wpływ: od tego jakie klasy są w danej jednostce, ich ekwipunek (niektóre przedmioty dają dodatkowe ruchy), rozmieszczenie na polu, kto przewodzi drużynie, aktywne skille czy zżycie danych bohaterów ze sobą. Walka też nie zawsze kończy się zgonem naszym lub przeciwnika i przegrany zostaje odepchnięty i ma parę sekund cooldowna podczas którego każda walka zaczyna się od tury przeciwnika (a nie prędkości pojedynczych jednostek). Do tego dochodzą też indywidualne skille które uruchamiamy na mapie, przeszkody terenowe, balisty, garnizony które możemy obstawić itd. W skrócie jest to połączenie najlepszych cech potyczek Suikodena z Valkyrie Chronicles. Wielkim plusem jest też różnorodność starć, każde ma jakiś twist związany z mapą po której się poruszamy, jednostkami wroga, celem itd. Część starć kończymy w 5 minut inne trwają godzinę. W przerwach od bitki zwiedzamy mapę świata, zbieramy zasoby, skarby, rekrutujemy postacie i odbudowujemy miasteczka. W tych ostatnich oprócz zrobienia zakupów możemy kogoś zostawić aby zbierał pobliskie zasoby czy wpaść do baru. Pętla rozgrywki strasznie wciąga i każde działanie gracza jest premiowane kasą, punktami honoru i renomą. Renoma odblokowuje możliwość rozbudowy a honor to waluta potrzebna właśnie do tunningu (drużyn, postaci itd.). Nad grafiką nie ma co się rozwodzić bo już 20 lat temu Vanillaware tworzyło oprawę 2d 10/10. Nadal wszystko prezentuje się bajecznie i właściwie jedyny zarzut to taki że Dragon's Crown wygląda lepiej. Muzyka też jest elegancka trochę powtarzalna i brakuje bangerów takich jak ten z pierwszego starcia ale ogólnie bardzo dobra. Aktorzy głosowi dali radę zarówno angielscy jak i japońscy. Jedyny odstający element to fabuła. Główny wątek jest zbyt prosty i ciekawe postacie nie zostały należycie wykorzystane. Są różne zakończenia, dodatkowe dialogi między bohaterami (część nawet śmieszna) ale zabrakło niejednoznacznych wyborów i charakterów. Z drugiej strony przy 60+ grywalnych hipkach lepiej poznajemy drużynę niż w Suikodenie. Świetna, wciągająca gra na 60+ godzin. Miałem dać w minusach jeszcze 'zbyt prosta' (pierwsze przejście robiłem na hard) ale do odblokowania jest wyższy poziom trudności na którym nie można spamować przedmiotami i skillami. Właśnie go ogrywam i jest idealnie. Polecam sprawdzić demo nawet jak ktoś nie lubi takich gier. 9/10
-
własnie ukonczyłem...
Nie lepiej było przełączyć na tank controls?
-
13 Sentinels Aegis Rim
"You know nothing, Jon Snow"
-
PSX EXTREME 340 + KALENDARZ GRACZA 2026
Demko to najlepszy poziom z całej gry i właściwie 20% całości : )
-
Zakupy growe!
Na premierę Frontline i European Assault były dobre. Frontline już strasznie się zestarzał, EA trochę mniej ale nadal jest za dużo lepszych i ciekawszych drugowojennych strzelanin żeby zawracać sobie głowę tymi grami (chyba że w ramach nostalgicznego powrotu po latach). A patrząc tylko na FPSy na PS2 to TimeSplitters 2 czy 3 rozwalał MoHy i wykonaniem (poza muzyką która była elegancka w MoH) i grywalnością.