Skocz do zawartości

ciwa22

Użytkownicy
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez ciwa22

  1. ciwa22 odpowiedział(a) na Kmiot odpowiedź w temacie w Archiwum
    Bardzo szanuję, wręcz podziwiam jak w ostatnich tygodniach te głosowania mnie "doświadczają". Zasada mniejszego zła wjeżdża jak poebana ale fajnie, że mogę być tu i teraz i to po prostu poczuć. Aktualnie najbardziej dały do myślenia Wormy z GTA, wreszcie mogłem oddać głos na GTA i chyba największy mindblow w historii (z mojego punktu widzenia) czyli dowolny Uncharted vs pecetówka. Jednak pozostałem wierny konsolom mimo, że przez głowę przeszła myśl... Lepiej nawet nie pisać, bo to śmieszne jak żarty Drejka, a mamy sobotę i wszyscy się weselą, cieszą oraz wypoczywają. Po co to psuć?
  2. ciwa22 odpowiedział(a) na pawelgr5 odpowiedź w temacie w Retro
    Wincej MEGA CD - marzę o fullsecie
  3. ciwa22 odpowiedział(a) na Kmiot odpowiedź w temacie w Archiwum
    Plebiscyty dla każdej z konsol to fajna sprawa. Z drugiej strony chyba nie ma sensu powtarzać plebiscytów oz udziałem gierek na stacjonarki Sony - poza tym bomba. Czaicie top 32 na Jaguarka? Ale będzie głosowane
  4. ciwa22 odpowiedział(a) na Rayos odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Chciałbym, żeby ten temat nazywał się "Pogram w zakupy cyfrowe!". Wtedy dalibyśmy do zrozumienia pudełkowcom, że nie wstydzimy się grać w cyfrowe wersje gier, ba, odczuwamy z tego powodu pewnego rodzaju dumę.
  5. ciwa22 odpowiedział(a) na Square odpowiedź w temacie w PS5
    DEAD OR ALIVE 5: LAST ROUND (#69) - Chyba nikomu nie trzeba uświadamiać jak ważna dla historii rozwoju ludzkości jest liczba 69. W tym wypadku nie jest inaczej - sprawa ociera się o tę najwyższej rangi, jeśli chodzi o status ważności. Wraz z liczbami 17 oraz 53 stanowi swoisty przepis na platynową nirwanę, której doświadczyć mogą jedynie najbardziej rzetelne w nabijaniu wazonów persony. 17 stanowi bardzo wymagający początek, inicjację wielkiej podróży, drogi ku spełnieniu ostatecznemu. 17 znamionuje siedemnastą platynę w ogóle, wywalczoną w waniliowej wersji Dead or Alive 5 (PS3), która powstała w 2015 roku na moim profilu gamingowym. To była trudna sprawa, ale nie chcę do tego wracać, bo po co? Mimo, iż korci gdyż (od czasu do czasu) lubię się powtarzać. 53 to rok 2018 i wazon zaaplikowany drugiej wersji tej wybitnej gry czyli Dead or Alive 5 Ultimate (PS3). Pisałem o niej na 56 stronie tego tematu wrzucając przy okazji fotki pana Tomonobu Itagakiego, który tej gry nie tworzył Do osiągnięcia bram raju brakowało mi właśnie trzeciego z ogniw świętej triady w postaci Dead or Alive 5: Last Round, która została dostarczona na początku tego roku i opatrzona (nieplanowanie!) etykietką 69. Gra to idealna (w przeciwieństwie do wanilii) kopia poprzednika pod względem dzbanków, więc nie ma o czym rozmawiać w tym temacie, jednakże cel okiełznania tej zacnej trylogii miał dużo głębsze, niemal mistyczne podłoże, gdyż przyniósł mi najzwyczajniejsze w świecie hektolitry szczęścia. Fotkę poniżej ochrzciłem nazwą Triada Rozkoszy. Ona ulepiła mnie jakby na nowo. Tchnęła we mnie nowe życie. Jedni za cel swojej egzystencji uznają pasjonowanie się śmierdzącymi skarpetkami, inni nie widzą niczego zdrożnego w zakładaniu rodziny, jeszcze inni realizują się w zawodzie testerów leków i chwała im wszystko za to. Mnie ukontemplowała zakończona ostatecznym sukcesem oraz eksplozją radości (za którą stoją wspomniane święte znaki w liczbie trzech) pogoń za Triadą Rozkoszy i gorąco życzę wam wszystkim abyście i wy mogli wznieść się na wyżyny własnych możliwości i mieli okazję choćby skosztować owoców absolutu szczęścia z drzewa wazonowego poznania. Ocena gry to już 9/10, poziom trudności identyczny jak w przypadku Ultimate bo i wazony identyczne czyli 5/10. Więcej takich niezwykłych wyzwań aby twe/me życie miało wybitny posmak, bo w tym właśnie celu nasze święte stopy stąpają po tym padole.
  6. ciwa22 odpowiedział(a) na Kmiot odpowiedź w temacie w Archiwum
    Przekonałeś mnie. Głos poleci na mniejsze zło.
  7. ciwa22 odpowiedział(a) na Kmiot odpowiedź w temacie w Archiwum
    Ładnie mnie dojechaliście ale przynajmniej odpadł Retarded.
  8. ciwa22 odpowiedział(a) na Omnibus odpowiedź w temacie w Forum Bijatyk
    Na konsoli nie jest wyreżyserowany i to jest piękne w gamingowych wrestlingach, chociaż na żywo tez lubiłem pooglądać Ravena i paczkę wymoczków
  9. ciwa22 odpowiedział(a) na Rayos odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Nie potrafię dbać o konsolową tradycję na sprzętach, które nie są już do końca konsolami. PS4 mi zwisa, nie czuję mięty, dostałem od kolegi. W tym przypadku już nie ma ceremonii, po prostu gram w gry, niestety . Poza tym dzisiejsze pudła już tak nie kręcą. W retailu wolę zakupić coś na PS1 lub SMD (Z Chin).
  10. ciwa22 odpowiedział(a) na Rayos odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Wy z mamusią przy obiedzie, ja na storze hajs ostatni... Shotgun Farmers Back in 1995 AER: Memories of Old Panzer Dragoon: Remake Batman: Arkham Knight: Season Pass Capcom Arcade Stadium: Cyberbots: Fullmetal Madness Powered Gear: Strategic Variant Armor Equipment Pirate Ship Higemaru Section Z Cieplutkie pozdrowionka.
  11. ciwa22 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    "Ballada o Bocie" była olbrzymim krokiem w stronę pełnego profesjonalizmu. Świetny numer.
  12. ciwa22 odpowiedział(a) na Square odpowiedź w temacie w PS5
    STEEP (#68) - Duchowy następca świetnego Shaun White Snowboarding (z PS3) to był dla mnie tytuł obowiązkowy. Wiedziałem, że jeśli kolega kupi mi kiedyś PS4 to z pewnością odwiedzę wraz z moją deseczką malownicze Alpy. Ubi jak już kiedyś wspominałem (bodajże przy okazji platyny w Assassins Creed 3), bardzo ale to bardzo potrafi w klimat, atmosferę pewnego rodzaju zmysłowość w gierkach. Kilka razy to kupiłem. SWS mocno robił też aspektem społecznościowym - rywalizacją z kolegami i koleżankami na stoku - ten patent niszczył. Odbierałeś od ludków na stoku smsy z zaproszeniami na Big Air itd, rzucałeś śnieżkami w mijających cię kolesi - świetny motyw. OST jak to w zwyczaju nie zawodził - zdecydowanie to była gierka o charakterze mistycznym, rytualnym - snowboarder kontra stok, ale i przyjaciele. To było 9/10 albo i więcej. Co zmienił/wprowadził Steep? Miast kilku całkiem zróżnicowanych średniej wielkości stoków, plejadę alpejskich szczytów o rozmiarach gargantuiczno-sandoboksowo-ubisoftowych. Tutaj naprawdę czujesz potęgę natury, z którą przyjdzie ci się zmierzyć. Wszystko prezentuje się pięknie. Doszły nowe środki lokomocji w postaci nart, wingsuita, paralotni a nawet sanek. Muzyka, zarówno licencjonowana jak i oryginalna, rewelacyjnie buduje atmosferę przemierzania śnieżnych połaci i zaliczania kolejnych wyzwań/znaczników od których, jak można się spodziewać, po prostu się roi, ale to dobrze, bo jest jak chłonąć wirtualną potęgę natury. Jedynie aspekt społecznościowy siłą rzeczy zszedł na dalszy plan ponieważ miejscówki są ogromne ( rozległe góry/szczyty) i zajęły miejsce snowparków - beztroskiej zabawy z przyjaciółmi z internetu. Coś za coś. Oczywiście same zawody online pozostały i można rywalizować z ludkami ale to już nie jest ten freeride z SWS. Generalnie gra jest złotem, a nawet podobnie jak swego czasu Shaun White Snowboarding - platyną. 9+/10 bo to Ubi to się lubi od czasu do czasu wdrapać na tak wysokie szczyty atmosferyczne i pokazać, że gierki mogą być piękne. Przede wszystkim dla koneserów śnieżnej eksploracji oraz beztroskiego przemierzania bezkresnych relaksacyjnych połaci zajefajności. Dzisiaj takich gier już się nie robi. Tę zrobili wczoraj. Freeride i magia snowbordowego klimatu to jedno ale wbijanie platyny może niejednego śmiałka wyrwać z tego letargu. Po pierwsze i w sumie najbardziej hardkorowe: trzeba zrobić wszystkie zadania z podstawki na złoty medal, jest ich bodajże 115. Ja i tak wkroczyłem do gry po tak zwanym patchu ułatwiającym (trochę szkoda, chlip), który dodał nowe wyzywania dzięki czemu nie trzeba było robić wszystkich z tych już obecnych, bo 4 z nich to prawdziwa katorga, a dotyczyły latania na wingsuicie w bardzo wąskich jaskiniach. No trochę zjechał poziom trudności ale i tak trzeba się namachać i napowtarzać w kilku wyścigach, slalomie czy skokach. Platunia wręcz wzorowo wyciąga niemalże setkę z gierki - tak powinno być, dude. Poza tym to przede wszystkim grind. Sześciu aktywności (triki, eksploracja, upadki itd) oraz ogrom wszystkich mniejszych miejscówek do odblokowania na każdym z siedmiu alpejskich szczytów ( w tym przypadku trzeba się zdrowo nalatać rocket wingsuitem dodanym w późniejszej aktualizacji). Na koniec pozostało mi tylko brzdęknąć rozczochraną w alpejski dzwon (jak na załączonym filmidle) i wleciał zasłużony, jak często, dzban. 6/10 w skali forumkowej, a mogło być więcej gdyby nie uprościli
  13. ciwa22 odpowiedział(a) na Figuś odpowiedź w temacie w 2D
    Połowa składu, który się tutaj udziela i tak nawet nie zagra w tę grę, bo nie lubi bijatyk... no ale taki mamy sport narodowy. Z drugiej strony forum jest po to, żeby sobie pogadać/popisać itd. Pozdro dla wszystkich.
  14. ciwa22 odpowiedział(a) na pawelgr5 odpowiedź w temacie w Retro
    Niby są gry z CD, ale podobno pierwszą mini też możesz zaopatrzyć w set z 32X czy właśnie CD, z tym, że w tym drugim przypadku ze względu na wielkość gierek trzeba się bawić z penem.
  15. ciwa22 odpowiedział(a) na Square odpowiedź w temacie w PS5
    SOUL CALIBUR 6 (#67) - Za dawnych lat monumentalna w każdym aspekcie XVI-wieczna opowieść o konfrontacji fajterów z całego świata była jedną z moich ulubionych serii bijatyk. Co prawda nie było to jakieś wielkie osiągnięcie, gdyż takich serii posiadałem/posiadam pewnie kilkanaście, ale do Soul Edge/Calibur zawsze czułem coś więcej niż pasję. Czciłem kreację świata przedstawionego, wspaniałą muzykę, oprawę graficzną, tryb przygodowy które składały się na tytuły o iście artystycznych doznaniach gamingowo wizualnych. Następnie trochę mi przeszło ( częściowo za sprawą vaderów, heihachich i linków w formie gościnnych występów - ingerowano w unikalną atmosferę przygody), a częściowo miałem inne sprawy do załatwienia. Na liźnięciu antykontentowej czwórki się skończyło. Potem rzekomo nastał kryzys/upadek w postaci piątki (nie grałem), a jedynym żywym kwiatem w martwym od kilku lat ogrodzie miał okazać się Soul Calibur Szósty. Czy ten ostatni niedobitek pomógł przywrócić w ludzkich sercach wiarę w tę zasłużoną artystycznie serię? W dużej mierze tak. Jednakże generalnie rzecz ujmując problemem dzisiejszych bijatyk Namco jest ich dziadowska budżetowość. Tekken pomimo gameplay'u, który niemal zawsze bawi jest trochę wymiotem w kwestii prezencji. Wszystko takie plastikowo-bazarowe plus te łebki na gościnnych występach na przykładzie Negana Smitha... gościa z Walking Dead... Soul cierpi na te mankamenty tylko połowicznie, bo gościnnie pojawił się jedynie Geralt (albo nie bardzo bo przecież w dlc jest jeszcze ta dziopka z Nier Automata i ja się pytam: PO CO? Chociaż znam odpowiedź i ma ona wiele wspólnego z tym, że tak rzadko używa się wśród graczy przymusowej kastracji chemicznej). Bazaru nie uświadczyłem ale jest trochę plastiku i np areny nie są zbyt dopieszczone pod prezencję. Soul Calibur kiedyś wyznaczał w aspektach technicznych niezwykle wysokie standardy - to była wręcz wizytówka tej serii. Dzisiaj już takiego kopa nie ma ale jednak w przeciwieństwie do Tekkena, trochę klasy zachował. Muzyka przywołuje dobre/właściwe wspomnienia, tryb przygodowy, choć nie okazał się niczym wybitnym, też sprawił, że poczułem się jak te paręnaście lat temu podczas ogrywania Soul Calibur na nieodżałowanego Dreamcasta. Fabuła wydaje się być rebootem historii opowiedzianej nam przy okazji sztosa wydanego na ostatnią stacjonarkę Segi i reopowiada nam to od nowa całkiem sprawnym stylu. Gameplay jak zwykle sprawia niemałą satysfakcję i tym produkcje Namco zawsze się wybronią. Czuć nostalgię, powraca znany skład, content jest przyzwoity, pojedynki soczyste, jednak te ograniczone środki na grę w przypadku takiego dzieła sztuki lekko kłują w oczy. Nigdy nie lubiłem też trybu kreacji postaci, bo SC to nie wrestlingi - szanujmy się ludziska. Dlatego wybacz mi mój wierny włoski sługo Voldo, ale muszę wystawić jedynie(?) 7 i pół punktu w 10-stopniowej skali gamingowej. Dobra gierka i jeszcze lepsza nostalgia za czasami, które nie wrócą ale z tej okazji nie ma tragedii. Jeszcze nie umarł ten Calibur (póki my żyjemy?). Boże Narodzenie ma to do siebie, że cuda zdarzają się wtedy jeden za drugim. Nagminnie można powiedzieć. Ano bo właśnie mieczyki dostały platynę w dzień ostatnio obchodzonego narodzenia dzieciątka i czuję w tym wszystkim interwencję bliską boskiej. W atmosferze cudu oraz nieopisanego szczęścia było czuć specyficzną energię dobra, która dodawała otuchy podczas osiagania względnie łatwego kompleciku mimo, że bardziej czasochłonnego od Samurai Shodown. Story ogólne i wszystkimi do końca było wciągające/przyjemne. Multiplayer to pestka, bo największe z wyzwań to 50 (w tym 5 wygranych) walk z losowo napotkanym szkutem. Jedyne co potrafi powstrzymać umiarkowanych fanów serii przed wbiciem kompletu z racji bycia bardziej niż umiarkowanymi fanami dzbankowania, to tryb przygodowy Libra of Soul. Wielu zanudzi, wielu odrzuci, wielu nawet go nie przeklika po wazony. Ja ograłem z ciepełkiem na sercu, no bo znowu ta oklepana nostalgia do spółkowania z melancholią. Ale jeśli jednak nawet to przeklikasz ze ściskanym nerwowo mieczem osadzonym w solidnej postury pochwie to wywalczysz sobie platynę o stopniu trudności wyzwania pomnożonego przez czas potrzebny na wbicie na poziomie 4/10. Welcome back to the stage of history.
  16. ciwa22 odpowiedział(a) na Frantik odpowiedź w temacie w Klub Smakosza
    Fajnie, że ktoś pyta Chyba, że to nie do mnie Ostatnie trzy miechy były intensywne aczkolwiek niektóre smaki nie do końca pamiętam. Wy też tak macie? Ruvicha Silvestre - nie pamiętam smaku ale pamiętam, że czarny indianin wjechał na prawilności i tak trzymaj bro. Mate Ine Ashwaganda - smakowa, lekka więc fanom wspomnianej uspokajającej rośliny i pewnie tylko dla nich. Było warto. Kurupi Yorador con witamina C - wit C w yerbowej konwencji. Z gatunku aswagabdowatych czyli smakowych, więc jak ktoś przepada za cytryną powinna podejść. Kurupi Tradicional - klasyka bez smaku, no ale yerba. Zdecydowanie z tego gatunku preferuję np kwaśnego ale jakiegoś ptaszka Pajarito. Jestem zmęczony, nie wyspałem się. Z góry dzięki za wsparcie.
  17. ciwa22 odpowiedział(a) na Kmiot odpowiedź w temacie w Archiwum
    Tu nic nie zamiesza bo zbyt kanciasto i wąskotorowo pod czachą. Takie są realia.
  18. ciwa22 odpowiedział(a) na Kimari odpowiedź w temacie w PSone
    Piracę kiedy trzeba i jest spoko. Polecam wszystkim.
  19. ciwa22 odpowiedział(a) na Kmiot odpowiedź w temacie w Forumkowa Bitwa Gierek
    Pragnę zakończenia niepotrzebnych z mojego punktu widzenia sporów gdyż to tylko 8 generacja, konsole były/są już bardzo... dziwne, że tak powiem Moje typy mogą polecieć/zostać wymienione. Co do tych remaków/remasterów to moim zdaniem jednak remake. Remaster to praktycznie ta sama gra tylko w 60 klatkach, nowych rozdziałkach itp. Shadow czy Medievil nie wyglądają jak gry z odpowiednio PS2 czy PS1. Pozdrawiam.
  20. ciwa22 odpowiedział(a) na Square odpowiedź w temacie w PS5
    Samurai Shodown (#66) - Powrotu napompowanych testosteronem oraz zasadami panów sprzed wieków trudniących się pojedynkami na nagie miecze (ale nie tylko) oczekiwałem ze sporym zapałem oraz nadzieją. Niezwykle specyficzna gameplayowo, ale dzięki temu piękna seria bijatyk od mistrzów gatunku o pseudonimie eSeNKej spełniła pokładane w niej nadzieje, mimo, że nowa oprawa i nowe czasy dla tego zasłużonego gatunku gier nie zawsze bywają sprzyjające. Krefka, mocarne pojedyncze szlagi, świetnie oddany klimat klasycznych gier serii,a nawet tła towarzyszące zmaganiom (prócz miśka na arenie Nakoruru) robią świetne wrażenie. Klimat bezbłędny bym powiedział. Czy można się ciąć o brak grafiki 2D? Absolutnie nie. Czy coś mi się w tej grze nie podoba? Brak dwójki z trójki moich ulubionych postaci w podstawowym składzie wojowników. Rewelacyjny comeback ekipy spod znaku zakrapianych posoką cięć, aż chce się w ten tytuł kogoś pobić ale ze względu na charakter gry, trzeba ogromnych pokładów japońskiej cierpliwości aby to uczynić. Bonzai, gomenasai, arigato, yokoszima, demo itd itp. Jak to u samurajów. Conclusion?! 9/10! Trofea, mając na względzie gatunek gry, o dziwo nie nastręczają zbyt wielkich trudności zaprawionemu w bojach o dzbanki samurajowi życia, który za jego istotę oraz sens obrał sobie wazonowanie dla satysfakcji ile wlezie. "Wszystkimi do końca" brzmi regularnie oraz prawilnie i takież jest. Trzeba też poużywać kilka mechanik w grze oraz ugrać wszystkimi arcade bez skutki co na innym niż bardzo łatwiutki poziom trudności nie każdemu się powiedzie, bo ostatnia bossówka Shizuka potrafi dać z początku po garach, niczym najbardziej irytujący szefowie w historii bijatyki spod szyldu SNK. Jest jeszcze ghost mode w którym należy ubić 100 chłopów, którzy...w zasadzie się nie ruszają ale wbijaczom trofeów w zupełności to nie przeszkadza! Podsumowując: jest łatwo, przyjemnie ale ze względu na patos gry, też i honorowo, więc takie tam 3/10 w kwestii poziomu wyzwania, którego na dłuższą metę nie uświadczysz.
  21. ciwa22 odpowiedział(a) na Kmiot odpowiedź w temacie w Archiwum
    Serio?! Nic na DSa w Top 8?! Wiadomo, że generalnie rzecz ujmując Sony to najlepsza firma świata, ale te handheldy to dla techno mułów, żeby mieli porno w kieszeni i nowa technologia do pochwalenia się przed somsiadem - nic wincyj. Bez większej obrazy ale to forum trochę smutne jak te wspomniane swego czasu genitalia nintendowca
  22. ciwa22 odpowiedział(a) na nobody odpowiedź w temacie w Ogólne
    @SebaSan1981 Siema, żeby oswoić Dilofozaura wystarczy surowe mięso? Mam go ogłuszyć maczugą lub procą, podać narkoberries żeby się za szybko nie obudził i wrzucić mu to mięcho do ekwipunku? Czytałem o tym oswajaniu i chciałbym się upewnić czy wszystko dobrze robię. Pozdro.
  23. ciwa22 odpowiedział(a) na Kmiot odpowiedź w temacie w Forumkowa Bitwa Gierek
    No dobra to nominuję...jak coś.... Yooka- Laylee jedyneczkę, bo fajna...Przepraszam, że krzyczałem...w końcu są święta... Ale jeśli jednak ma zająć miejsce jakiegoś Drejka i ma zawyć pół kosmosu, to może lepiej odpuścić, bo świat powinien być szczęśliwym miejscem.
  24. ciwa22 odpowiedział(a) na Kmiot odpowiedź w temacie w Forumkowa Bitwa Gierek
    Dobry wieczór. Żywię głęboką nadzieję, że na liście jest genialna, klimatyczna deseczka od królów atmosfery z Ubi oraz Park Jurajski. Yooka jedyneczka to kapitalny hołd złożony platformerom 3D z epoki N64, ale rozumiem, że ma polecieć bo Nejtan potrzebuje siedmiu slotów (dla pewności, że będzie w jakimś finale). Polecam: EX Fighting Layer Ark: Survival Evolved Street Fighter V Guacamelee 2 Spelunky 1,2 Titan Souls Everybody Got Plat in the Rapture Table Top Racing Gone Home Samurai Shodown Takie, z deczka luźne, może i niepotrzebne typy, ale dające do zrozumienia, że na tym forum niszowe sztosy są znane i szanowane przez ostatnie niedobitki koneserów, którzy gamingowo wychodzili od czasu do czasu poza strefę komfortu opartą na popkorniakach pokroju dowcipów Nejtana, kapiszonów z coda i kopania gola w fifach, w istotny sposób poszerzając swoje horyzonty. Spokojnych, rodzinnych oraz ciepłych na serduszku świąt, a także miłego wieczoru życzę.
  25. ciwa22 odpowiedział(a) na Kmiot odpowiedź w temacie w Archiwum
    Janusz Kowalski ma czego chciał. Teraz elegancko Dżoelek z Eli rozsmarują tego normikowego grzyba padalca w finale