Treść opublikowana przez Kmiot
- Death Stranding
-
Death Stranding
xd Ja w sumie niewiele buduję i raczej preferuję zlecenia czy też porzucone paczki, czasem gdzieś zostawię drabinę i linę (bo staram się zawsze mieć przy sobie po jednej sztuce), autostrady też tylko przy okazji buduję jak mam po drodze i materiały na zbyciu. Czasem widzę jakiś most, gdzie ktoś zgarnia kilkadziesiąt tysięcy lajków i dorzucę coś od siebie, więc da się na budowaniu ładnie obłowić, ale to nie ten element gry, który mnie kręci najbardziej.
- Death Stranding
-
HC ROOM'y
Kto nie miał nigdy Bomberów, ten życia nie posmakował. Oczywiście, że miałem, ale akurat nie na zdjęciu.
-
HC ROOM'y
Nie no, rozumiem, też miałem do niej dużo sentymentu, bo wielokrotnie moje palce śmigały po udach Lary. Poza tym jak wspomniałem, nie była jakaś odpustowa figurka, bo jakościowo jak na wyrób z lat 90. robiła spore wrażenie, ale nawet niespecjalnie miałem gdzie ją postawić, więc uznałem, że szkoda, by gniła kolejne lata w piwnicy czy szafie i niech jakiś lalkarz się cieszy. A że płacił nieprzyzwoicie dużo, tym łatwiej było mi podjąć decyzję.
- Death Stranding
-
własnie ukonczyłem...
W nowe Vice City to nawet ja bym zagrał. Ostatnie GTA jakie grałem, to... Vice City.
- Death Stranding
-
HC ROOM'y
Ona była kozacka, kiedyś rodzice kupili mi ją w Niemczech, bo w Polsce jak w lesie. Jej wykonanie to było wtedy dla mnie, wychowanego na G.I.Joe z bazaru, coś niepojętego. Parę lat temu sprzedałem ją jakiemuś fanowi lalek za 600zł xd Moja matka to fanatyczka roślin. W tamtych latach całe mieszkanie było zaje'bane kwiatami, liany wiły się pod sufitem i na żyrandolach. Można było na nich pranie suszyć. Oczywiście. Takie dresiki do hasania po domu, ale kieszenie miały, ze do każdej dwie drożdżówki wchodziły. A gdy się przetarły w kolanach, to zostały skrócone i służyły drugie tyle jako krótkie bojówki. Najlepsze, że ten parkiet nadal leży, choć od tamtego czasu przeszedł jeden remont i trochę potrzebuje już kolejnego. Ale generalnie jest nie do zdarcia. No kur'wa, tragedia. Przynajmniej duże poduszki miała w komplecie i jak wzięło się dwie pod plecy, to dało się siedzieć. Ech no. Nie mam żadnego rozsądnego wytłumaczenia.
-
Death Stranding
Ja to zrozumiałem tak, że każda baza ma własną pulę materiałów (jej maksymalna pojemność zwiększa się wraz z więzią) i jeśli w danym terminalu zabierzemy jakieś materiały, to po prostu odejmuje je z aktualnie posiadanych w tej akurat bazie. Natomiast jeśli budujemy coś w polu (przy pomocy asemblera) to materiały niezbędne do tego gra automatycznie czerpie z bazy, do której dany fragment pola należy. Zaznaczam jedynie, że to nie są zweryfikowane informacje, niech mnie ktoś poprawi, jeśli coś pokręciłem. A co do spoilera to tak jak już @cotek wyjaśnił: Przy okazji: skończyłem dzisiaj trzeci epizod.
-
HC ROOM'y
No tak. I dywan nie na ścianie.
-
Death Stranding
- HC ROOM'y
A propos klimatów retro roomów, to mi się przypomniało. Nie mam skanera, więc zdjęcie zdjęcia musi wystarczyć. Gram w Final Fantasy IX. Zadowolony, bo kolejna walka wygrana i expik leci. xD- Death Stranding
Oj tam, w kilku kwestiach wyolbrzymia i hiperbolizuje, ale ogólnie można zrozumieć co mu się w grze nie podobało. A dla równowagi średnio dwa, trzy razy na stronę tematu zjawia się ktoś nowy, komu gra się podoba (najczęściej opisując to słowami "niby chodzenie z punktu A do B, ale bawi i nie mogę się oderwać od gry"), wielu jest wręcz zachwyconych. Więc nawet jeśli opinia Josha jest krytyczna i surowa, to może komuś w jakiś sposób pomoże.- Death Stranding
Ja tam lubię podróżować z buta. Wczoraj jak lazłem z (spoiler z 3 epizodu) to miałem pod ręką motor, a i tak uznałem, że "a ch'uj, w sumie niedaleko, idę z pieszo". Taki jestem. Widzę, że @koso często lurkuje temat. Możemy liczyć na parę zdań wstępnej opinii od pana ex-Zgreda? A może gdzieś już można poczytać? I przestańcie nazywać Josha trollem, bo trolle nie piszą recenzji na dwa ekrany (a jak piszą, to zdecydowanie coś z nimi nie tak; trollami, nie recenzjami). Ja się z nim również nie zgadzam w paru kwestiach, jednak pora się pogodzić z faktem, że komuś te gra może się nie podobać i daje temu upust we własnym, z założenia subiektywnym spojrzeniu. Co miał napisać? "Gra mi się osobiście nie podoba, ale daję OBIEKTYWNE 9/10, bo podoba się wielu innym"? Temat uważam za zamknięty i możemy wrócić do spustów nad grą ;]- Death Stranding
Ech, a ja dzisiaj chciałem zrushować i w końcu przebić się przez trzeci epizod, ale się nie udało. Coś jednak czuję, że to już końcówka i jutro się uda. 42 godziny, pora ruszyć dalej. @Josh, dobra, staranna opinia. Proponuję jedynie coś zrobić z soft spoilerem na temat Mamy (w akapicie o postaciach).- Horizon: Zero Dawn
Jasne, jutro spróbuję. Już nie mogę się doczekać.- Death Stranding
Bez tego elementu gra dużo traci w pewnych sferach i o ile wciąż jest w pełni grywalna (dla fanów poczucia odosobnienia prawdopodobnie byłaby nawet lepsza i trudniejsza), to jednak mija się wtedy w autorskich założeniach. Z drugiej strony byłoby głupim posunięciem wymuszenie na graczach dodatkowych opłat za PS Plus do tak ograniczonych interakcji, więc odrzucenie tej smyczy było jedynym rozsądnym rozwiązaniem.- Death Stranding
- Death Stranding
- Horizon: Zero Dawn
Nie no, szczerze to bez wyrzutów sumienia zmieniałem poziom na tę próbę z pudłami krabów i dwie próby z dodatku Frozen Wilds, bo IMO są trochę przegięte. Gdyby limit czasowy różnił się w zależności od poziomu to miałoby sens, ale tak to zaliczyć i zapomnieć. Szkoda życia i nerwów.- Death Stranding
Odniosę się tylko do tego fragmentu, bo trudno się z nim nie zgodzić, ALE... akurat skórowanie zwierzyny w RDR2 jest dość pobocznym zajęciem i ludzie, którzy postanowią jedynie przejść tę grę nie odczują znużenia w tym temacie, a wręcz przeciwnie - docenią staranność z jaką go wykonano. Bo zetkną się z nim góra kilkakrotnie. Współczuć należy wyłącznie tym graczom, którzy postanowią wycisnąć z gry wszystkie soki i skóry. Oni naoglądają się tych animacji ponad miarę. W tej sytuacji trudniej jest obronić długość niektórych animacji w Death Stranding (o czym była już mowa w tym temacie). Scenka pakowania cargo do dostarczenia w węzłach + powtarzające się kwestie i rozmówki z hologramami (te można przewijać, ale dość niezgrabnie to wyszło) - no, ja rozumiem, że celebracja i w ogóle, ale po kilkudziesięciu godzinach to potrafi dać w kość. Większość to nadal elementy poboczne i do pominięcia dla osób, którzy tylko przebiegają przez grę, ale i tak potrafią uderzyć powtarzalnością.- Horizon: Zero Dawn
Albo wyruchaj system, zmień poziom trudności na najniższy, zalicz próbę (metodą na partyzanta), wróć na domyślny i zapomnij o sprawie, zamiast czekać na ten jeden "szczęśliwy" run. Been there, done that. Polecam.- Death Stranding
@Josh nie zapominajmy, że są też gracze, którzy godzą obie filozofie i w zależności od aktualnego kaprysu szukają gejmplejowego wyzwania, albo swoistego wyciszenia, czilałtu i obie szkoły potrafią docenić. Jedno nie wyklucza drugiego. Osobiście kilka dni temu skończyłem Hollow Knighta, który jest czystą, angażującą perełką gameplayową z pretekstową i mocno skamuflowaną fabułą wyłącznie dla ciekawskich (zupełnie do pominięcia dla niezainteresowanych) i gdybym miał wystawić jej ocenę, to krążyłbym w okolicach 9-10/10. Bo jest to kapitalna gra, wzór dla metroidvanii i z pewnością można powiedzieć, że ma dobry gameplay, wręcz doskonały. A potem odpaliłem Death Stranding i również utonąłem w rozgrywce, która stoi na przeciwnym biegunie i stawia zupełnie inne wyzwania (przez 40 godzin nie zginąłem ani razu), bo może akurat tego potrzebowałem, by zachować równowagę - gameplayowego urozmaicenia Nie ma co dzielić graczy na tych skilowych i fanów narracji, bo wielu potrafi to pogodzić. Tak jak fani filmów i książek potrafią jednego dnia w zależności od nastroju oglądać/czytać horror i kryminał, a innego komedię, fantastykę.- Death Stranding
No kurde, ja też gdzieś tyle godzin i nadal 3 epizod (a dla porównania - @meave w tym czasie przeszedł całą grę), więc widzę, że mamy podobny odbiór. Imiona/ksywy rzeczywiście dość krindżowe, brak cyklu dnia i nocy trochę w sumie dziwi, ale osobiście mam podejrzenia, że wszystko to ma jakieś wytłumaczenie, tak samo jak to, że Sam często podczas przechadzek zwraca się sam do siebie, do niewidzialnego towarzysza, albo... do samego gracza, trudno wyczuć kto jest adresatem, ale coś tu jest podejrzane. @Bansai dałbym lajka, ale dzisiaj już nie mam, wiec jutro ;] btw. fajnie byłoby trafić w grze na aktywność innych forumowych graczy, ale ta pewnie łączy nas z jakąś garstką bez związku. Gdyby przy Bridge Linkach dać możliwość wyszukiwania po PSN ID i z automatu mieć większą szansę na związanie... ech. - HC ROOM'y