Treść opublikowana przez ogqozo
-
Ekstraklasa + Puchar Polski
Hmmm, a może Stanisław Levy nie jest za dobrym trenerem za Śląska? Tak pomyślały chyba władze klubu i wystarczyło w sumie tylko tyle, że od czasu objęcia władzy Levy zrobił z najlepszej ekipy w kraju zespół broniący się przed spadkiem i niemal bez szans na top 8. Według moich źródeł, nowym trenerem ma być Ores Tadeusz Pawłowski, człowiek Śląska, długoletni piłkarz, także trener przez krótki czas ze 20 lat temu (z marnym skutkiem - spadek). Facet od dawna mieszka w Austrii i pracuje nad szkoleniem, miałby to robić też w Śląsku, na razie jednak będąc trenerem pierwszego składu. Swoją drogą, Śląsk miał niby całą zimę, ale spędził ją nie wiedząc, kto go posiada i co ma zamiar robić, więc dopiero w ten weekend, gdy matematyczne szanse na top 8 spadły do minimum, podpisał czterech nowych graczy (ze Słowacji, Czech, Hiszpanii i Lechii). Podobno ma nawet kiedyś naprawdę zapaść formalna decyzja, co ostatecznie z będącym, ale niebędącym w klubie Flavio Paixao. Zarządzanie i przedsiębiorczość - Polish style.
-
Bundesliga
Bayern w zasadzie zamordował Bundesligę. Ma już 19 pkt. przewagi. W tamtym sezonie rzadkością była strata punktów, ale w tym rzadkością jest, jeśli choćby wygrają, ale nie władują rywalowi czterech goli albo jakiegoś stracą. To czternaste zwycięstwo z rzędu w lidze. W Hannoverze zespół był już tak znudzony, że naprawdę stoperzy rozgrywali jak środkowi pomocnicy, co swoją drogą wygląda jak kompletnie jednostronny mecz, ale stwarza okaje do kontr. Jednak od kontry do gola jeszcze daleko. Wobec braku szans na mistrza i widocznej demotywacji, Dortmund może być załamany nie tyle kolejną porażką nawet, co stratą Svena Bendera raczej już do końca sezonu. W ważnym meczu w Rosji prawdopodobnie nie zagra także Robert Lewandowski, a jeśli tak, to strach się bać tego występu. To jedyny piłkarz, który nadal w ogóle nie ma prawdziwego zmiennika (w pucharze grał Schieber, który w zasadzie jest graczem rezerw; z HSV wszedł Marvin Ducksch, który może ma potencjał, ale na razie jest niczym). W razie porażki w LM, Dortmund w zasadzie oficjalnie może uznać sezon za porażkę, chociaż piłkarze i zarząd będą tłumaczyć, że przy takiej szerokości składu i ilości kontuzji nie można było oczekiwać sezonu dobrego jak poprzednie. Może słusznie, ale nadal - Zenit może obalić potęgę ostatnich lat, przynajmniej na jakiś czas.
-
Reprezentacja Polski
Dziwnym trafem tym dobrym piłkarzom akurat się chce. To na pewno nie może być tak, że po prostu są dobrymi piłkarzami, inni mniej, a wrażenie "niechcenia" jest złudzeniem wynikającym z nieposiadania pojęcia o innych rzeczach używanych w futbolu. W każdym kraju na świecie jak piłkarze przegrają to niedzielni eksperci widzą problem mentalny, głupi Tusk zamiast orlików powinien budować masowo poradnie psychologiczne.
-
Reprezentacja Polski
Lutowy mecz towarzyski. Bez przesady. Ogólnie jest to wyraźnie słabsza drużyna od Czarnogóry czy Anglii, szanse wyprzedzenia przy podobnej grze są spore. Oczywiście jak z nimi nie wygrają to będzie "kompromitacja" według tych samych komentatorów, którzy teraz piszą, że "nie mamy szans". Jak dla mnie, trzecie miejsce nie będzie szokiem, drugie też, czwarte to będzie zły wynik, pierwszego nie biorę pod uwagę - na tej skali będę to oceniał.
-
Reprezentacja Polski
Zaczyna się kolejna rundka komentarzy typu "haha, będzie czwarte miejsce, nieudaczniki", żeby po meczach pisać "haha, co za nieudaczniki, kompletne dno, trzecie miejsce". Moim zdaniem losowanie korzystne. W większości scenariuszy szanse na pierwsze miejsce byłyby minimalne, więc grunt, że z drugiego koszyka rywal słaby. Na pewno dużo, dużo słabsza grupa niż poprzednia - można założyć, że ludzie w necie będą w szoku, kiedy grając ze słabszym rywalem tym piłkarzykom dziwnym trafem jakoś bardziej "chce się biegać". Przy zachowaniu średniego poziomu gry z poprzednich eliminacji przez Polskę i pozostałe ekipy, drugie miejsce by było raczej, zobaczymy jak wyjdzie w praniu.
-
Mały bukmacher...;p
Słuchasz siebie i stawiasz Barcę - tracisz pieniądze. Słuchasz ogqozo - nie stawiasz, nie tracisz pieniędzy. Proste. ...ja stawiałem tylko na Dortmund he he.
-
Mały bukmacher...;p
No było słuchać ogqozo co mówił o Sociedad, to nie.
-
Mały bukmacher...;p
Swoją drogą, zabawna historia. Wchodzę na stronę i widzę, że mam coś więcej kasy niż miałem. The fuck? Postawiłem wczoraj tylko poniżej 2,5 na Monaco-Reims (w domowych meczach Monaco głównie broni, Reims też głównie znane z obrony, myślałem - w rzeczywistości Reims wyszło ofensywnie i po świetnym meczu było 3-2). Okazało się, że... przez przypadek kliknąłem powyżej 2,5 i tak dałem i weszło. Jestem geniuszem bukmacherki.
-
Mały bukmacher...;p
Na zasadzie "oni pokonali X" można znaleźć pewniaka w każdym meczu, najczęściej z obu stron. Ostatnie starcia tych ekip były wyrównane, Sociedad u siebie jest generalnie mocną ekipą. Oczywiście Barsa jest faworytem i ogólnie bym stawiał, że wygra, ale za ten kurs, nic specjalnego.
-
Mały bukmacher...;p
Mecz Tottenhamu był wyrównany. Trafił się pod koniec karny. Jednak mecz mógł pójść w obie strony. Nadal warto było postawić. Nie ma co się plaskać w głowę, że postawiłem zakład przy kursie 25 i coś nie weszło. Jak ktoś daje pewniaki z kursem 25 to niech da znać, gdzie taki geniusz. Co do Ajaxu, fakty są jakie podałem - nie wygrał tam Milan, Barca przegrała, wśród rywali ligowych tylko dwóch zdobyło punkty na 12 meczów. To jest bardzo zaskakujący wynik, bo choć Red Bull gra w tym sezonie dobrze, to raczej nikt by ich wyżej od Barcelony nie postawił.
-
NBA
Słyszałem o wszystkich transferach, ale tak naprawdę nie mam pojęcia, jak rozumieć większość tych ruchów. Np. nie wiem do końca, jaki plan mają Sixers na przyszłość, poza dobrym wynikiem w loterii 2014. Danny Granger ma 30 lat i trudno powiedzieć, czy są jakieś szanse, by kiedykolwiek jeszcze był przydatny, stawiam, że chodzi tylko o pozbycie się kontraktu latem. Tylko w czym to lepsze od pozbycia się lepszego i tańszego Turnera? Na pewno są jakieś powody.
-
NBA
W sumie All-Star Weekend w ogóle mnie już nie obchodzi. Dziś wracamy do grania na poważnie, a konkretnie robi to Russell Westbrook, który zagra przeciwko Miami Heat. Tym razem to Thunder są mocnymi faworytami, co pewnie niespecjalnie cieszy LeBrona. Czy dostaniemy konkretną akcję, czy lanie? Kto wie, może powrót Westbrooka tylko przeszkodzi OKC. Tymczasem trwa zamieszanie z transferami - kluby takie jak Sixers czy Bucks oficjalnie się poddają, inne dokonują różnorakich drobnych manewrów. Nic wielkiego. Na razie najbardziej znane nazwisko to Andre Miller, który trafił do Wizards. Ciekawi mnie za to wymiana Spurs-Raptors: Nando de Colo za Austina Daye'a. Spurs zazwyczaj wiedzą, co robią, więc...
-
Mały bukmacher...;p
Spina to jedno, ale Ajax u siebie przegrał tylko raz w sezonie, wygrywając z Barcą czy Celtikiem. Ogólnie wygrał 8 ostatnich meczów u siebie. Kurs średnio zachęca, dla mnie Ajax. Problemy na Ukrainie, mecz na Cyprze, liga ukraińska jeszcze nie gra, więc stawiałbym na Valencię. Także Tottenham powinien wygrać. Juve będzie chciało wygrać z Trabzonsporem u siebie ze 3-0, żeby na rewanż nie wysyłać paru graczy. Te cztery rzeczy kumulacja - kurs 16. Dodaję Porto i robi się stówka za postawione 4 zł, warto się zabawić. Wersja light - bez Tottenhamu, który jednak kusi kursem 2,75 (sporo jak na ekipę, którą można uznać za lepszą i gra z rywalem z Ukrainy, który o stawkę grał ostatnio w listopadzie i nie ma za wiele doświadczenia europejskiego).
- Metallica
-
Champions League
W sumie tak jak myślałem, mecz znacząco się zmienił, gdy wszedł Mueller za Mandżukicia. Niby tylko jeden gol, ale w tym okresie Bayern naprawdę cisnął. Przy takiej przewadze w posiadaniu, dobrze mieć szerokość, wobec kontuzji Shaqiriego i Ribery'ego Bayern do tego momentu nie miał graczy zbyt dobrze czujących się na boku, tylko jednego Robbena. Fantastyczny mecz Kroosa. Ponad 170 kontaktów z piłką, prawie wszystkie udane, piękny gol, blisko drugiego, pokazy skilla na prawo i lewo. Pisałem niedawno, że nie jest aż tak przydatny i jeśli chce odejść, nikt nie będzie płakał, ale ostatnie trzy mecze w jego wykonaniu to rewela. Guardiola nie pozwala, by ktokolwiek w ekipie tracił motywację. W Arsenalu o dziwo w sumie Sanogo był wśród tych, którzy wypadli najlepiej, jedna z głównych przyczyn dobrej gry Arsenalu w pierwszej połowie w ataku. Milan w pierwszej połowie postraszył Atletico, ale kiedy w końcu Hiszpanie zczaili, jak grać (końcówka meczu), zaczęła być widoczna różnica klas. Mimo wszystko to było najnędzniej wciśnięte 1-0, jak się da, z rzutu rożnego. Naprawdę dobry mecz Taarabta... jest coś dziwnego w tym, że mówimy o graczu wypożyczonym z drugiej ligi. Rami i Essien zresztą też wiele wnoszą do tej ekipy, serio. Ciekaw jestem, jak by wyglądała gra Atletico gdyby jednak Milan coś strzelił, bo póki było 0-0, wydawali się w pełni zadowoleni. Pod koniec zaczęli atakować, gol padł i po sprawie. Słaby mecz Hiszpanów i szczęśliwe zwycięstwo, a jednocześnie wrażenie, że kompletnie mają ten dwumecz pod kontrolą i jakby było trzeba, to by nastrzelali.
-
Mały bukmacher...;p
<Nie śpi po nocy, wyobraża sobie pieniądze>
-
Champions League
No właśnie w tym momencie wszedłem na konto, zobaczyłem już 4 plusy na osiem i myślę sobie: kurde, Olympiakos albo Galatasaray mi to zje'bie. Postawiłem tylko dychę, ale w sumie 1900 zł też by się przydało...
-
Champions League
Milan też na plusie, zdecydowanie groźniejsi od Atletico, sporo polotu i okazji, Courtois miał co pokazywać. Atletico miało swoje okazje, ale mniej. Musi coś zmienić i wziąć się do roboty, bo inaczej mój zakład "osiem dwójek" może dzisiaj paść. W Bayern nie wątpię, chociaż Arsenal pokazał swoją wartość przez te 45 minut i może być z siebie dumny. Guardiola powoli zaczyna pokazywać się jako wspaniały trener i jestem aż ciekaw, jakie zmiany wprowadzi w drugiej połowie - stawiam na wejście Muellera i próba grania wyższym atakiem z Goetze, ponieważ Mandżukić przy tym tempie przesuwania gry w przód i w tył jest najbardziej bezużytecznym zawodnikiem (a mówimy o meczu, w którym gra Yaya Sanogo).
-
Champions League
To nie ja tylko przepisy ktorych ten gosc nie pamięta albo słabo mu idzie czytanie. To nie ty, tylko twoja ślepota, wideo z tym faulem z dobrego ujęcia było z pięć razy wrzucane w temacie, faul był kontynuowany w polu karnym, wtedy dopiero Messi ostatecznie stracił kontrolę nad piłką. Ty zaś piszesz o jakimś "turlaniu się do pola karnego". Bardzo dobry początek Arsenalu, który poszedł w otwartą wymianę ciosów i na razie nieźle mu to wyszło (gdyby nie obrona karnego, pewnie dłużej byśmy gadali o minimalnym spalonym, na którym był Oezil). Ciekawe, jak długo to wytrzymają, bo raczej nie są znani z wielkiej wytrzymałości. Dortmund dał radę przez jakieś 30 minut...
-
Champions League
Dzisiaj jeden meczów z typu "czy ktoś potrafi zatrzymać Bayern?". Wątpię, ale może zobaczymy dość ciekawy mecz. Mimo wszystko, ujmijmy to tak... w ostatnim spotkaniu ligowym Bayernu nie wyszli w składzie Ribery, Alaba, Thiago, Goetze czy Mandżukić i i tak wygrali 4-0. Znacie inną ekipę, która nie wystawia pięciu z sześciu najlepszych piłkarzy i dalej wygrywa 4-0? Może być ciężko... Dlatego to, że nie zagra dziś najlepszy piłkarz świata, to niewielka ulga dla Arsenalu - oni tracąc samego Ramseya wypadli z grona czołowych ekip Europy. Obecnie są tylko nieźli, a to chyba za mało, by wywalczyć remis z Bawarczykami. Jeśli odjąć mecz bez stawki z City i luźny superpuchar z Dortmundem na otwarcie, w tym sezonie Bayern zagrał 32 mecze i zremisował tylko dwa z nich. Obaj rywale mieli fuksa i znacznie lepiej zacieśniali środek z tyłu, niż potrafi to robić Arsenal. Moim zdaniem Arsenal to wygodny rywal dla Bayernu. Mają słaby środek pola - Flamini to piłkarz nie tego poziomu, co Thiago czy Martinez, a Oezil to łatwe do zamęczenia chuchro. W ostatnim okresie grę Kanonierów ciągną skrzydła - Cazorla i Chamberlain - ale nie wydaje mi się, że ich gra może zadziałać w tym starciu. 4-0? Nie zagra Olivier Giroud po tym, jak spotkana przez niego przed ostatnim meczem w hotelu modelka raczyła pochwalić się wspólnie spędzoną nocą na Twitterze. W drugim meczu jedna z mniej ciekawych ekip, czyli AC Milan. Słuchając wywiadów mam wrażenie, że piłkarzom z Włoch aż głupio udawać, że wierzą w swoje szanse. A jednak ciekawią, bo jest nowy trener, z którym wyniki się poprawiły, Clarence Seedorf. Także nowi gracze. Nie zagra Honda, ale zobaczymy inne nowe nabytki ACM - Essiena, Ramiego i Taarabta. Mimo wszystko to zespół grający słabo jak na Europę, dodatkowo raczej wygodny dla Atletico - nie mając mocnej gry bokami, raczej nie wykorzystają najsłabszego punktu jedenastki, czyli Insuy (możliwe, że zagra np. Abate jako skrzydłowy, by jednak szukać tu szansy). Atletico niby miało lekki kryzys, ale wyniki były gorsze niż gra. Zaszkodziło ustawienie z jednym napastnikiem, ale Raul Garcia na tej pozycji wypadł bardzo dobrze i dzisiaj pewnie znowu tam wystąpi. Na chłopski rozum - włoska jedenastka odrzutów musi dostać wpiernicz. Ale Milan u siebie zremisował przecież nawet z Barsą, więc czemu by nie i tym razem...
-
Champions League
Cały internet objeżdża Demichelisa, na każdej stronie każdy pisze "oczywiście, że Demichelis przegrał mecz". Co moim zdaniem udowadnia, że poziom świadomości taktycznej jest nadal niewielki. Można zadać pytanie: dlaczego w sporcie, w którym jest reguła o spalonym, stoper w ogóle przy jakimkolwiek podaniu jest kilka metrów za napastnikiem? Mniejsza o to, czy ten obrońca jest fajny czy nie, taka sytuacja po prostu nie powinna mieć miejsca. Nie trzeba też genialnej szybkości napastnika czy genialnego podania, żeby zrobić stuprocentową okazję w sytuacji, gdy napastnik już zaczyna kilka metrów przed stoperem. Załóżmy, że bramkarz sobie stoi w bramce i to jest standard. Nadal zostaje jeden zawodnik, który nie wiadomo, co robi. W tym wypadku jest to Kompany, który z kolei zebrał głównie pochwały za ten mecz. Ciekawa sytuacja - jeden stoper robi, co może, czyli wraca przy kontrze bo wyszedł jak to w futbolu bywa, biegnie za napastnikiem mającym pewną okazję i chce mu zabrać piłkę i jest fatalny, drugi nie ma co wracać bo był tym, który nie wyszedł, przy kontrze robi niewiadomo co (wydaje się raczej zainteresowany już krytym kolesiem na lewej flance... Ceskiem? Nie widzę) i jest oceniany dobrze, bo "nic nie zawalił".
-
Champions League
Ale przecież mam zdjęcie jak Messi istnieje i nie jest w polu karnym, jak to. Poza tym to głupi przepis, wymyśliła go UEFA specjalnie żeby przepychać Barcę.
-
Zimowe Igrzyska Soczi 2014
No cóż, ma to pewien sens. Zwraca uwagę na to, że błąd pomiaru w tej dyscyplinie jest większy, niż różnica, która decyduje o zwycięstwie, co moim zdaniem jest dość zabawne. Możesz de facto przejechać szybciej i dalej przegrać. W normalnym sporcie w takiej sytuacji trzeba by uznać przy różnicy mniejszej od możliwego błędu pomiaru pozycję ex aequo, a nie "żyjmy z błędami".
-
Champions League
Na powtórce widać wyraźnie wszystko, co trzeba. Kwestia interpretacji. Faul jedną nogą przed polem karnym, ale drugą w polu, co było nieuniknione przy tym kierunku ruchu Messiego i wślizgu, a więc było częścią tego samego ruchu. W sumie nie wiem, jakie dokładnie przepisy wchodzą w grę w tym wypadku. Wiadomo, że gdyby sytuacja była w drugą stronę - angielskie Ferrari strzela gola Barsie - to dla forumka karny ewidentny, a Navas zostałby zjechany za nurowanie i teatrzyk. Tak czy siak, sytuacje kontrowersyjne, ogólnie sporo szczęścia Barcelony z wynikiem 2-0. Barsa zagrała bardzo zachowawczo, chyba spodziewając się bardziej ofensywnego nastawienia City. Co więcej, nawet przy przewadze zawodnika grała bardzo ostrożnie, nie korzystając z niej za bardzo. City tak naprawdę zagrało dużo lepiej, niż kiedy rok temu fuksiarsko zremisowało z Realem. Nie był to thriller, ale tak to już bywa z meczami futbolu, gdzie obie strony grają dobrze.
-
Champions League
No cóż, przez 52 minuty Demichelis dość dobrze zatrzymywał Messiego.