ogqozo
Senior Member
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda temat: Nintendo Switch 2 - temat główny
Treść opublikowana przez ogqozo
-
podsumowanie 2012 i co fajnego wyszlo w 2013, bo nie ogarniam c'nie
Mi się podobają ww. płyty, tak samo jak Nine Inch Nails i inne, bardziej "nowoczesne" płytki w stylu tych z listy Kerranga czy Metal Hammera. Dla mnie nie ma specjalnej różnicy. To nie są czasy PRL-u, żeby "słucham mocnej muzyki gitarowej" znaczyło w każdym przypadku 5 tych samych kapel, i dobrze. Ja bardziej wolę dynamiczną muzykę, bo zazwyczaj ma po prostu bardziej zaskakujący i skomplikowany rytm, ale wczesny Mastodon czy Lamb of God pokazuje, że można grać też bardzo chyba "klasyczny" metal z zaawansowaną perkusją, te płytki akurat wypadają tylko nieźle w tym względzie, za mało dla mnie do pełnej podjary, ale tak naprawdę to podobny rejon muzyki. Moje top 10 jest już raczej gotowe, tylko muszę je napisać. Akurat tych płyt tam nie ma, ale w innym roku by były, są dobre. Cult of Luna jeszcze nie słuchałem, poprzednie płyty średnio mi się podobały, ale nową kiedyś tam obczaję.
-
NBA
Okej, to nie był dobry moment na ten tekst, bo dzisiaj Jazz trafiają spod kosza wszyyystko i Thunder z nimi przegrywają. Z Utah Jazz. Swoją drogą, Hayward nadal może odejść, a że gra dobrze - tym lepiej dla Jazz, którzy mogą zacząć chcieć pozyskać za niego wybory w drafcie. A tak, zapomniałem, nikt już nie oddaje dobrych wyborów w drafcie. Ale sporo ekip nadal oddaje zawodników za złe... Brad Stevens to jakiś tam znajomy Haywarda i miałby oddać Rondo. Swoją drogą, to też może nie najlepszy dzień na to, ale czy teraz jest ten moment, gdy zmienia się era? Mamy za sobą co najmniej 5, a można by się kłócić, że nawet 8 sezonów, kiedy LeBron był najlepszym zawodnikiem ligi. Zostańmy przy pięciu latach dominacji LeBrona. Teraz naprawde wydaje się, że Durant stoi wyżej, i różnorakie statystyki to potwierdzają. Nie żeby LeBron grał słabo. Ale nieco sobie odpuszcza. A może po prostu słabnie. Pamiętajmy, że Wade gra prawie jak staruszek, co w jego wieku jest nieco niepokojące. Mam oczywiście na myśli ilość gry, a nie jakość. Ogólnie niby Miami ma cały system, wielu role playerów itp., ale jak popatrzeć, to na co dzień nadal LeBron musi ich wieźć na swoich barkach. Co ma sens, bo przecież w playoffach i tak Miami będzie tak grać, więc nie ma sensu dla popisu ćwiczyć ustawień typu "Bosh dyrygentem". Można podać wiele powodów, dla których LeBron nie musi się starać w sezonie regularnym. Ale fakt pozostaje faktem - być może czeka nas pierwszy od dawien dawna sezon, gdy to nie on będzie najlepszym indywidualnie graczem. Oczywiście Durant wyskoczył na nowy poziom dzięki kontuzji Westbrooka. Nadal jest zabójczo skuteczny, ale robi więcej. No ale - na ten moment daje drużynie więcej, niż dowolny inny gracz NBA. Warriors wygrali 10. mecz z rzędu. Sporo się mówi o Currym, ale to naprawdę jest ekipa, która wygrywa obroną. Oczywiście, Curry robi swoje. Ale cała ekipa - prezentuje przede wszystkim kapitalną defensywę. Wszyscy znają od tej strony Boguta i tutaj bez zdziwień, ale wydaje mi się, że jeśli Warriors utrzymają to, co robią teraz (nie przesądzam - serię 10. świetnych meczów już niejedna ekipa miała), to gwiazdą mediów może stać się Draymond Green. To walczak i wszechstronny zawodnik, nr 35 draftu, który razem z Iguodalą może poważnie zredefiniować ten zespół. 10 zwycięstw to już coś, zwłaszcza w tym momencie, gdy żadna inna z ekip na Zachodzie tak naprawdę nie gra jakoś powalająco (pewnie w dużej mierze za sprawą kontuzji).
-
GOTY 2013
W tym roku nie głosuję. Nie grałem za bardzo w GTA V. Nie grałem w Last of Us. I nie grałem w Tearaway. Nie grałem nawet w Wolf Among Us. Bioshock okej, ale bez szoku. Tomb Raider to parodia. Rayman fajny, ale mnie nieco zmęczył, jednak za wolny. Musiałbym domyślnie wybrać Fire Emblem, Mario i Pokemony, ale to żadne odkrycie dla nikogo. Z gierek indie bardzo podobał mi się Gunpoint, Papers Please, Rogue Legacy, Gone Home i Stanley Parable. Też żadne odkrycie. Wypadłem z obiegu.
-
NBA
Perkins jest straszny. Jednakże... gdy zawodnik jest dobry w ataku a beznadziejny w obronie, to nikt nie traktuje go tak źle, jak się mówi o Perkinsie, często wymienianym od najgorszych. Nie mam wiele do dodania przy niedawnym poście, że Thunder wygrywają głównie obroną, zwłaszcza teraz bez Westbrooka. Z danych SportVU wynika, że żaden regularny zawodnik nie powstrzymuje rzutów pod obręczą skuteczniej, niż Kendrick Perkins (z nieregularnych - Chris Kaman, Tobias Harris i Eric Bledsoe). Rywale trafiają spod kosza tylko 36%, gdy Perkins jest w okolicy. To wyraźnie mniej niż w przypadku Roya Hibberta! Nie mówię, że Perkins jest najlepiej broniącym centrem w NBA. Ale graczy jest pięciu, a piłka jest jedna, i taki zawodnik potrafi być przydatny. Spośród 50. najczęściej grających piątek w lidze, podstawowy skład Thunder (mam tu oczywiście na myśli ten z Reggie'm Jacksonem zamiast Russella) jest najlepiej broniącym w lidze (87 pkt. na 100 posiadań) - z dość wyraźną przewagą. Nie piątki Pacers, Spurs czy Bulls (92), ale właśnie Thunder. To nie jest do końca przypadek.
-
Premier League
United wygrało ostatnich sześć meczów z Sunderlandem, ale co to w ogóle jest za mecz? Jakiś angielski pucharek? Przecież to nikogo nie obchodzi poza jakimiś Wiganami.
-
Premier League
Swoją drogą, plotki angielskiej prasy z wczoraj: podobno Moyes ma "do wydania" 100 mln funtów tego stycznia. Aha. Scouci United byli w ten weekend oglądać Diego Costę (którego wszyscy znają, ale okej) i... Andera Herrerę.
-
TRANSFERY
Marc André Ter-Stegen ogłosił, że podpisze czteroletni kontrakt z FC Barceloną. Atletico już wypożyczyło Jose Sosę (niezłego ofensywnego pomocnika z Argentyny, który marnował się nieco w Rosji) i szuka opcji, by pozyskać... Juana Matę. Ciekawe. Gracze, którzy nie sprawdzili się w Anglii, mogą wrócić do Włoch. Inter chciałby zakupić Pablo Osvaldo, a także Erika Lamelę. Lamela oficjalnie chciałby wrócić do Włoch, gdzie jest paru chętnych, ale Tottenham nie jest zbyt chętny. PONADTO: Moje źródła były w błędzie i Maxime Gonalons nie odchodzi. Lyon nie przyjął dość wysokiej oferty Napoli. Napoli słusznie chce wzmocnić obronę i złożyło ofertę za Nicolasa N'Koulou, jednak na razie niezadowalającą dla Marsylii.
-
Premier League
To możliwe. Jednak Van Persie to gracz, który przez większość kariery miał problemy z kontuzjami. To był dość niezwykły okres w jego karierze, ostatnie dwa sezony, kiedy po prostu był zdrowy. Teoretycznie problem United, w porównaniu z zeszłym sezonem, to obrona, ale można założyć, że gdyby grał Van Persie, można by tradycyjnie dla tego klubu przypisać skrzydłowym więcej zadań defensywnych. Oczywiście pewnie by i tak tak nie było. Moyes w Evertonie prowadził bardziej nowoczesny system, w którym gracze boczni są ważniejsi w tworzeniu okazji, a większość ciężaru defensywnego spoczywa na zawodnikach centralnych. Tutaj znów można wskazać, w przypadku meczu z Tottenhamem, na kontuzje - nie wiemy, jak ten mecz by wyglądał z Fellainimi i Jonesem w grze, ale obaj w roli defensywnych pomocników radzili sobie w tym sezonie odpowiednio nieźle i bardzo dobrze. Ogółem, to jest słaby okres, ale pół roku to dla mnie mało, żeby mówić z przekonaniem o tym, że wszystko zawala manadżer, a nie jest to w pewnej mierze także kwestia pecha. Nie mówię, że Moyes nie jest słaby. Ale nie przesadzałbym. Po prostu nie uważam, żeby był sens grzebać trenerów po każdym słabszym meczu. Liderem ligi angielskiej, jak pewnie wiecie, jest klub, którego trener był w internecie grzebany już setki razy. Ileż już razy jedyną receptą było to, żeby Wenger odszedł, nie zliczę. Nawet trochę w tym sezonie, gdy zagrali trzy słabsze mecze i chyba nawet nie spadli na drugie miejsce... ale już prawie spadli, co za beznadzieja!
-
Premier League
United wygrało 4 z ostatnich 5 meczów. Przegrało z Tottenhamem, grając całkiem nieźle. Myślę, że przesadzacie. Jak wiadomo, w lidze angielskiej są same lwy, więc spadek o parę miejsc nie znaczy jeszcze tak wiele. Oczywiście jest to niższe miejsce niż zazwyczaj było dla United, ale często mieli problemy na tym etapie sezonu i zazwyczaj z czasem kończyli lepiej, więc miejsce w czwórce spokojnie jest w ich zasięgu, a to nie byłaby jakaś tragedia, naprawdę, patrząc na ich skład. Pamiętajcie choćby o tym, że Van Persie wybiegł w 10 meczach - na 20 możliwych. Można sobie policzyć, ile punktów by straciło United w zeszłym sezonie, gdyby Van Persie przegapił połowę meczów (nie przegapił ani jednego). Mistrzostwo zdobyli, ale słabość rywali i szczeście swoje zrobili, ten sezon musiałby być gorszy także z Fergie'em. Warto o tym pamiętać i nie robić sensacji za każdym razem, gdy United przegra jakiś jeden mecz. Tymczasem prawdziwe fatum w Arsenalu. Theo Walcott znowu kontuzjowany, do końca sezonu (na Mundialu też nie zagra). To szkoda i na pewno utrudnienie dla Arsenalu, chociaż radzili już sobie bez niego. W meczu pucharowym znowu bardzo dobrze pokazał się na tej pozycji Gnabry. Nie zawsze gra tak dobrze, ale jak na 18-latka wydaje się naprawdę ciekawy i wydaje mi się, że mógłby dostać więcej minut, zwłaszcza że Arsenal ma do wiosny łatwy terminarz.
-
TRANSFERY
Agent Lewego potwierdził, że Real także złożył ofertę, i to lepszą finansowo (mówi się o 10 mln euro za sezon + 10 mln premii na start). Nic z tego, bo piłkarz jak widać faktycznie obiecał się wiernie Bayernowi, ale to znak, że Real wbrew tradycyjnym deklaracjom jednak szuka napastnika. Swoją drogą szkoda, bo dla widzów byłoby ciekawsze, gdyby wybrał Real. W Bayernie już teraz na ławce siedzi sporo bardzo wartościowych piłkarzy (w ostatnim meczu zabrakło Schweinsteigera, Ribery'ego, Robbena, Shaqiriego oraz ciągle dobrego Pi'zarro - a nie można powiedzieć, by w jedenastce zagrał ktokolwiek, kto nie jest gwiazdą). Widz nic nie zyskuje, bo to tylko jeden więcej świetny gracz na ławce - albo Lewandowski, albo ktoś, kogo wyprze z jedenastki. Tymczasem w Realu Lewandowski szybko stałby się podstawowym graczem i być może kluczowym, choć to trudno stwierdzić przy obecności tak często strzelających graczy jak Ronaldo i Bale. News z Serie A: wygląda na to, że Radja Nainggolan w końcu odejdzie z Cagliari. Prezes Milanu stwierdził, że jest przekonany, że piłkarz trafi do Romy, która zaoferowała więcej niż ACM.
-
Serie A
No cóż, byłem w błędzie, nie był to ciekawy mecz. Roma miała dobre pierwsze 15 minut, ale Juve wtedy strzeliło gola i się cofnęło i od tego czasu Roma już w sumie nic za bardzo nie zrobiła. Druga połowa to marazm. Juve znowu w starciu z rywalem do mistrzostwa pokazało kompletną bezwzględność i dominację i to, bardziej niż 8 pkt. przewagi, pozwala już chyba ołówkiem wpisać ich jako mistrzów Włoch także w tym roku.
-
NBA
Straszna była ta końcówka, masa głupich akcji w izolacji i niepotrzebnych cegieł. Jak Rubio zaczął kolejny raz wchodzić pod kosz mimo pełnych szyków obronnych i rzucać z 4 metrów, to się łapałem za głowę. Lata lecą i nic się Hiszpan nie rozwinął - nadal jest jednym z najlepiej podających w lidze, ale też jednym z najgorzej rzucających (przy wjazdach, bo trójka siedzi mu na poziomie niedalekim ligowej średniej). Ciekaw jestem, co by było, gdyby Rubio odszedł do normalnego zespołu, bo Wolves to jedna wielka sieczka w ofensywie, zero systemu, każdy gracz podejmuje irracjonalne decyzje i kończy akcje nie tak, jak najlepiej umie. To chyba najłatwiejszy do rozpracowania defensywnie i zrobienia w bambuko zespół w lidze, a przecież talentów im nie brak. Thunder to oczywiście też przesadne stawianie na izolacje i tylko dzięki posiadaniu tak niesamowitego gracza jak Durant można to zrozumieć. Game winner (nie do końca, bo jeszcze Love miał potem te wolne...) to najlepszy przykład. Praktycznie żaden gracz nie powinien robić takiej akcji, jeden drybling, drugi, zejście w lewo, odskok, wyglądało to tak, jakby koleś nawet nie patrzył na piłkę, miał dość i chciał pozbyć się piłki. Ale wpadło do kosza. Lamb trafił dwukrotnie pod sam koniec i to było kluczowe, ale poza tym cały mecz to ofensywnie tragedia w jego wykonaniu. Podobnie jak Fisher, najwięcej zyskał na tym, że dał się faulować. Jakkolwiek by to brzmiało przy tym wyniku, Thunder wygrali ten mecz głównie obroną - no i Durantem, ale tego chyba nie ma co pisać.
-
Serie A
Warto przypomnieć, że już jutro wraca Serie A, i to ciekawym meczem - Juventus-Roma. Jeśli Juve wygra, będzie miało już 8 pkt. przewagi i będzie można spokojnie powiedzieć, że zmierza po kolejne niekwestionowane Scudetto. Jeśli wygra. Roma o dziwo ciągle nie przegrała w tym sezonie meczu. Jednak po serii remisów ma już poważną stratę i nieco ekscytacja opadła. Pamiętajmy jednak, że to był okres kontuzji, a teraz Totti czy Gervinho są już z powrotem w dyspozycji. Rzymianie nadal mają wyraźną przewagę nad trzecim Napoli, no i jeśli dziś by wygrali, to i szanse na mistrza. Bardzo dobrze do zespołu wprowadził się Mattia Destro, który zagrał w trzech meczach i w każdym strzelał gola. Stawiam więc, że wystąpi w pierwszym składzie, a na ławce usiądzie Ljajić. Zapewne powróci trójkąt pomocników De Rossi-Strootman-Pjanić, bo jest za dobry, chociaż 4-2-3-1 w ostatnim meczu wypadło nieźle. Juve odpadło z LM w okolicznościach, no cóż, sami to widzieliście... Było w tym sporo pecha. To nadal bardzo mocna ekipa i ciekawa w skali europejskiej. Wygrali w lidze 9 meczów z rzędu. Tevez, Pogba i Vidal to mogą być trzej najlepsi gracze ligi włoskiej na ten moment, przynajmniej spośród tych, którzy nie grają w Romie. Pirlo i Llorente też potrafią sporo pokazać. Jednak w starciu z lepszymi rywalami Juve okazuje sporą chwiejność w obronie. Nie zawsze kończy się to utratą gola, ale bywa ciekawie. Ogólnie - ten mecz powinien być wizytówką Serie A, i to chyba najciekawszą od paru lat. Dla smaczku, prasa plotkuje, iż Juventus chce latem zatrudnić... Rudiego Garcię. Kto by nie chciał, patrząc na to, jak gra Roma...
-
Primera Division
Atletico właśnie strzeliło gola w Maladze, ale do tego momentu mecz był przenędzny. To znaczy okej, można podtrzymać, że nikt w Maladze nie grał dobrego meczu, ale Atletico też nic specjalnie nie robiło poza "walką". Gol Koke przyszedł w odpowiednim momencie, by fani każdego bogatszego klubu napisali na Twitterze "o, Koke strzelił gola, teraz już musimy go kupić". Swoją drogą, świetny mecz Koke - podobnie jak Isco, jest wystawiany na każdej pozycji w pomocy, ale jest bardziej przydatny jako środkowy pomocnik dzięki kapitalnym umiejętnościom obronnym, które można uznać za jasny punkt tego nudnego meczu. Moje źródła donoszą, że w Madrycie jest cała ekipa United od transferów, pytanie jest dla mnie jednak oczywiste, czy Koke w tym wieku nie chciałby raczej grać w Lidze Mistrzów?
-
podsumowanie 2012 i co fajnego wyszlo w 2013, bo nie ogarniam c'nie
Od tego są top listy w pismach muzycznych. A tak, ale w internecie wystarczy jeden klik, by do każdego znaleźć tysiąc hejterów. Nie przepadam za Faith No More. "Easy Nudne". Watchtower Hendrixa ok, ale wolałem oryginał. Under the Bridge najbardziej, chociaż nie jaram się.
-
podsumowanie 2012 i co fajnego wyszlo w 2013, bo nie ogarniam c'nie
Dla mnie nr 1 tamtego roku to nadal Dust Blow, kapela z Wrocławia. Ale poza tym, tak, chyba Death Magnetic słuchałem najwięcej. No ale nawet gdyby mi się nie podobała, no nie wiem, nie widzę nic szokującego w tym, jeśli ktoś tam lubi inny album niż ja. Po tylu latach istnienia RYM i Lasta byłbym w szoku, gdybym spotkał kogoś, kto LUBI dokładnie wszystkie te same płyty, co ja, jeszcze się nie zdarzyło.
-
Primera Division
No cóż, wczoraj były doniesienia, że może wejść na boisko. Czy mecz z Atletico jest bardziej obciążający dla ścięgien, niż każdego innego rywala z Hiszpanii, naprawdę trudno mi skomentować. Messi nie jest często poniewierany przez rywali, jeśli o to ci chodziło, choć oczywiście prawie każdy próbuje. Wielu piłkarzy Barcelony jest częściej faulowanych, zwłaszcza skrzydłowi Neymar i Sanchez. Swoją drogą, najczęściej faulowanym graczem ligi oprócz Neymara jest... czołg Diego Costa. O Messim mówi się czasem, że raczej sam siebie wykańcza. Nie znam się na tym, ale nie widzę powodów, by mecz z Atletico był sam w sobie bardziej niszczący dla organizmu, niż z wieloma innymi rywalami. Poza tym, Atletico potrafi zniwelować gwiazdę rywala pięknie (do czasu meczu z Osasuną to był zdecydowanie najsłabszy mecz Ronaldo w sezonie, słabszy nawet od meczu z Barceloną - miał tylko jeden strzał z choć trochę dobrej pozycji i beznadziejnie podawał), i z tego powodu jest to wielkie wyzwanie dla każdego gracza. W tym sezonie dosłownie nikomu się to nie udało. Jedyny mecz przegrali 0-1 po samobóju Courtois. W zasadzie nikt indywidualnie nie zagrał dobrego meczu przeciwko Atletico (wydaje mi się, że Uche z Villarrealu mógł być w tych okolicach). Kto miałby tego dokonać jeśli nie Messi? Oczywiście w pierwszym meczu po dwóch miesiącach nie można być zapewne w zbyt dobrej formie, ale umiejętności są. Nie wierzę, żeby nie spróbował. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby nie zagrał, przynajmniej o ile nie będzie sytuacji, że zostanie na ławce, a Barca i tak wyjdzie na prowadzenie. Ciekawie będzie zobaczyć, jak Simeone przygotuje drużynę na kilka możliwych zagrożeń (w tej chwili można sobie wyobrazić co najmniej trzy ustawienia atakujące w wyraźnie odmienny sposób), ale wiadomo, że z pełnym składem byłoby to jeszcze bardziej elektryzujące starcie.
-
TRANSFERY
Bayern kontynuuje beztroskie, bez żadnego wysiłku zabieranie największym rywalom ich najbardziej pożądanych piłkarzy. Spodziewano się tego od co najmniej roku, ale ta łatwość i oczywistość nadal jest aż niewiarygodna. Plotka natychmiastowa: jest sporo kupców na Mandżukicia. Na razie moje źródła nie powiedziały mi nic, czy Bayern chce sprzedawać. Karuzela ruszyła. Napoli pozyskało Maxime'a Gonalonsa za jakieś 13 mln euro. Szukają dalszych wzmocnień. Lyon ma problemy finansowe i będzie chciał wyprzedać młode gwiazdy, czyli Greniera oraz Lacazette'a. Oboma podobno interesuje się Arsenal, ale kim nie interesuje się Arsenal... Myślę, że po nabyciu Oezila raczej się nie zdecydują, może kto inny. Na pewno Liverpool szuka ofensywnych graczy. Mourinho zadeklarował, że nikt nie odejdzie, ani Mata, ani De Bruyne.
-
Primera Division
Na dzisiejszym treningu niespodziewanie Messi normalnie trenował i powinien pojawić się na boisku jutro w meczu z Elche. Nie jest to może zbytnio ekscytujące, ale za tydzień Barca jedzie na teren Atletico. Dopiero teraz zdałem sobie sprawę, że to będzie 19. kolejka - innymi słowy, ostatnia, czyli rewanż będzie ostatnim meczem sezonu. Czy dojdzie wtedy do bezpośredniego starcia o mistrzostwo? To by było coś. W każdym razie, przy udziale wygłodniałego gry Messiego mecz zapowiada się szlagierowo, będąc bez wątpienia drugim najsilniej obsadzonym starciem ligowym w Europie.
-
podsumowanie 2012 i co fajnego wyszlo w 2013, bo nie ogarniam c'nie
Nie wiem, co napisać. Wielu osobom ta płyta się podobała. Tobie mniej. To takie szokujące zdarzenie na świecie? Ogólnie została dobrze przyjęta (jeśli coś takiego w ogóle można określić w epoce internetu) i nie pomyślałbym, że po pięciu latach ktoś się będzie spinał, że komuś podobało się Death Magnetic. Ogólnie jest na tej liście sporo ciekawych moim zdaniem płytek, jak ktoś ma swoją zupełnie inną listę do polecenia to przecież niech daje, ja tam na pewno nie będę marnował czasu żeby zwrócić uwagę, że ktoś w internecie lubi inną płytę niż ja, nie robiłbym nic innego.
-
TRANSFERY
No i wiemy, jak skończył ostatni chyba większy talent z nieudanego eksperymentu Anży Machaczkała. Lacina Traore został kupiony przez AS Monaco. ALE... od razu zostanie wypożyczony do... West Hamu. Ciekawostka: od czasu zwycięstwa 3-0 z Tottenhamem, West Ham zagrał 13 meczów i wygrał jeden, z Fulham. West Ham jest beznadziejny. Czy Traore uratuje ich przed spadkiem? Na tym etapie sezonu może być ciężko. Moje źródła donoszą, iż United nadal szuka skrzydłowych i lewego obrońcy. W tym momencie trwają rozmowy o Koke (serio? Jakie są szanse?) i oczywiście Leightonie Bainesie. PSG podobno przerzuciło swoje celowniki z Maty na... Hazarda. Tak jak pisałem o Pogbie, w przypadku PSG żadna oferta mnie nie dziwi, ale Chelsea to jeden z tych klubów, które sprzedają tylko tych graczy, których nie chcą mieć, więc de facto nie ma o czym pisać, nic nie będzie.
-
NBA
Drużyny w NBA potrafią się zmieniać dość szybko, więc nie ma chyba co kierować się stereotypami. Houston traci mniej punktów niż Dallas (biorąc pod uwagę tempo akcji), a Harden może przed playoffami nawet nie być w klubie, właśnie z powodu bycia słabym punktem defensywy. Wchodzimy coraz poważniej w erę zaawansowanych statystyk i jeśli gracz jest gwiazdą, ale nie rzuca skutecznie i nie broni dobrze, to nikogo nie dziwią plotki o szukaniu wymiany za paru mniej wszechstronnych ofensywnie, ale skuteczniejszych zawodników. Tak naprawdę oczywiście jedyne co się liczy, to mieć więcej punktów niż rywale, więc zarówno skuteczność w ataku, jak i obronie jest kluczowa. Natomiast uważa się, że pewne sposoby atakowania są w playoffach trudniejsze niż "na co dzień". Tacy Bulls to przykład ekipy, która potrafiła świetnie sobie radzić w sezonie, bo miała mało opcji w ataku, ale morderczą obronę, ale to pierwsze ich położyło w playoffach, gdy przyszło walczyć z kimś silniejszym. Blazers rzucają dużo trójek (tak jak Houston i Phoenix, które też dzięki tej metodzie wzrosły w siłę), jest to uważane za metodę ataku bardziej "chwiejną", mniej pewną na dłuższą metę niż zbalansowana ofensywa. Wydaje mi się, że jeśli grasz z jedną ekipą wiele razy, to oni cię przeczytają, rozpracują i będzie coraz trudniej. Widzieliśmy to w seriach Miami czy Spurs w ostatnich latach chociażby. Te ekipy są faworytami, bo mają odpowiedzi na wiele sposobów gry. Rzucają trójki bardzo dobrze (2. i 5. miejsce w lidze), ale mają też wiele innych broni. Podobnie w obronie, gdzie najlepiej jest mieć odpowiedź i na małe, i na duże ustawienia, zarówno szybkość, jak i siłę i taktykę - mieć pewność, że gorąca seria jednego gracza nie będzie trwać dłużej, niż kilka timeoutów. Portland? Mają Aldridge'a, ale on nie wygrywa im tylu meczów. Jest za mało skuteczny. Jest potrzebny, żeby te trójki leciały, ale skuteczność za 2 to dla nich już tylko średnia ligowa. No i w obronie mają masę dziur, są po prostu słabi. Łatwo zrozumieć, czemu raczej nikt nie stawia ich w roli kandydata do sukcesu w playoffach. To ciągle zespół do poprawy pod tym względem. Myślę, że naprawdę trudno ciągle coś przewidywać pod kątem playoffów, poza tym, że Thunder i Spurs to nadal faworyci. Ostatnimi czasy Warriors i Clippers przykręcają defensywnie śrubę, wydają się klikać coraz lepiej. Nie brak im też indywidualności. Ale to dla mnie ciągle kandydaci do niespodzianki, jak Blazers.
-
podsumowanie 2012 i co fajnego wyszlo w 2013, bo nie ogarniam c'nie
Świetny album. Zwłaszcza w wersji z Guitar Hero a nie bardziej skaszanionej albumowej.
-
Premier League
Ja myślałem, że w Premier League same lwy. Swansea niby ma jakieś zalety, charakterystyczny styl (średnio 60% posiadania piłki - lol), ale po zeszłorocznej niespodziance nie ma śladu, jeśli chodzi o skuteczność. Nie wygrali od 6 meczów i przez cały sezon pokonali tylko jedną ekipę z górnej połowy tabeli (Newcastle). Cieniasy, ale remis w tym meczu był przez pierwsze 14 minut, a potem przez kolejnych 12. Przez ostatnie pół godziny była przewaga dwóch bramek. Trochę przesada z tekstem, że City "o mało się nie ośmieszyło". Co, teraz jeśli drużyna z podium nie wygrywa 5-0 to już mamy pasjonującą walkę lwów?
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
O widzisz, po paru próbach rozgrzewki jednak potrafisz użyć zagranicznego słowa w jakiś sensowny sposób.