Treść opublikowana przez ogqozo
-
NBA
Heat już dziś zaczynają odpoczywać - teoretycznie niekontuzjowany, ale już PRAWIE kontuzjowany Dwyane Wade nie zagra w drugim meczu sezonu. Wiecie, kto ma dzisiaj zagrać? Andrew Bynum. Dla mnie - może największy potencjalny game-changer w lidze. Wiecie, że pisałem to jeszcze przed wczorajszym meczem, kiedy kolejny raz wyszło, że Lakers grają lepiej bez Kobe'ego, gdy mogą po prostu grać w kosza, no i Rose powrócił z rzutnikiem cegieł. Bynum był szalenie ważny dla Lakers, ale ciekawi mnie, ile z tego będzie w stanie dać Cavs. Na pewno niewiele dziś, bo nawet jeśli zagra, to pewnie góra pięć minut. Dwie ekipy ze sporą ilością zmian dzisiaj się pokażą: Nets zagrają właśnie z Cavs, i to na pewno najciekawszy eksperyment, o którym sam nie wiem, co myśleć. Łatwiej powinno być Rockets, którzy podejmą u siebie Bobcats i w sumie gdyby mieli grać z nimi w czwórkę bez centra, nadal byliby faworytami.
-
Primera Division
Dość szalone spotkanie, bez żadnych krępacji. Jakie były okazje, to wpadały. Bale jeszcze nie wyszedł z klimatu ligi angielskiej i nawet przy prowadzeniu czterema bramkami musi chamsko nurkować. Ogólnie dość zabawnie.
-
Primera Division
Kurde, już chciałem odruchowo zjechać Ancelottiego, że wbrew rozsądkowi znowu gra Bale'em i Benzemą, a tutaj się okazuje, że to oni grają w Realu. Cristiano oddał tylko trzy strzały! Mniej niż Bale. Po "okrutnym poniżeniu" ze strony Blattera, jego ego musi przeżywać trudne chwile.
-
Managery piłkarskie
Wersja pecetowa, ale tylko tryb Classic. Zmiany pewnie jakieś będą dla dobra interfejsu, ale jest jeden sejw, więc chyba mniej więcej to samo.
-
Reprezentacja Polski
Pierwsze powołania Nawałki: Bramkarze: Wojciech Szczęsny (Arsenal Londyn), Artur Boruc (FC Southampton), Przemysław Tytoń (PSV Eindhoven) Obrońcy: Piotr Celeban (FC Vaslui), Artur Jędrzejczyk (FK Krasnodar), Marcin Kowalczyk (Volga Nizny Novgorod), Łukasz Szukała (Steaua Bukareszt); Pomocnicy: Jakub Błaszczykowski (Borussia Dortmund), Piotr Ćwielong (VFL Bochum), Mateusz Klich (PEC Zwolle), Grzegorz Krychowiak (Stade De Reims), Adrian Mierzejewski (Trabzonspor), Waldemar Sobota (FC Brugge) Napastnicy: Robert Lewandowski (Borussia Dortmund), Artur Sobiech (Hannover 96) No cóż, nie ma przewrotu. Są Kowalczyk i Ćwielong, którzy zapewne spodobali mu się grając dla Śląska. Nie ma Zielińskiego, Lewandowskiego, no i oczywiście nie ma Glika, co można rozumieć różnorako. Chyba tak, że będzie szukany jakiś bardziej zwrotny partner dla Szukały, ale kto wie. Nie ma lewych obrońców, czyli Boenischa. Można sobie wyliczyć, ilu zostanie powołanych zawodników z ligi polskiej - ani jednego bramkarza, za to na pewno trochę obrońców i ze dwóch środkowych pomocników. Jakieś typy? Zachara albo Paweł Brożek? Znów Wawrzyniak jako jedyna opcja na lewej? Ktoś z Wisły, może post-młodzież z Legii? A może sami zawodnicy Górnika?
-
NBA
Bieżące uwagi o dziś na moim nowym, zarąbistym blogu Czasami Po Północy: http://czasamipopolnocy.blox.pl/2013/10/Lawki-decyduja-pierwszego-dnia.html Zapraszam, może z czasem ktoś więcej niż to forum zacznie tam wchodzić. Postaram się też zmienić tę fatalną szatę graficzną.
-
NBA
55-34 do przerwy, seria Heat bodajże 17 pkt. z rzędu. Ławka Heat zgniotła suty, trafiając 6-9 trójek, głównie z rogu. Ale nie takich, jak myślicie. Asystował przy nich głównie Ray Allen. Rose jednak faktycznie powrócił do formy MVP - cegli, traci, a dodatkowo nawet nie dają mu wolnych. To nie mogło skończyć się dobrze.
-
NBA
Założyłem bloga o NBA. Nazywa się, jestem z tego dumny ale i się wstydzę, Czasami Po Północy. Założenie jest takie, żebym pisał tam po prostu swoje uwagi, które wcześniej rzucałem tylko na fora czy komentarze na stronkach (pamiętne komentarze na całą stronę na ZP1). Na razie z braku czasu trochę średnio idzie, pierwsze teksty bardzo słabe, ale chciałbym, żeby z czasem to było takie miejsce, gdzie można poczytać coś ciekawego, kompetentnego, oryginalnego, poprawnie napisanego, po polsku i za darmo - jedyne miejsce w sieci spełniające te warunki. Brak za to na pewno będzie jakiejkolwiek regularności, ale coś za coś.
-
NBA
Nie ma co wierzyć, to tylko jeden mecz. Heat będą celebrować, a Bulls nie mają nic do zrobienia poza zepsuciem im święta. No, zepsuciem... nawet gdyby wygrali 30 punktami, i tak jeden mecz nie zmieni podejrzenia, że Bulls mogą wygrać sezon regularny, ale w playoffach Miami ich znowu rozjedzie. ACZKOLWIEK w sparingach Derrick Rose był rewelacyjny i chyba nawet nauczył się rzucać, co powinno czynić go morderczą bronią. Tradycyjnie, pierwszy tydzień to darmowy League Pass. Mam jednak na ten moment tyle pracy, że chyba nie będę się na ten moment zbytnio interesował NBA, może trochę oglądał z odtworzenia.
- Forumowy kanon serialowy
-
Death Game 3
Myślę, że zabawa jest lepsza, kiedy jednak obracamy się w podobnym kręgu nazwisk, które są znane i ciekawe, a nie każdy wpisze co chce - potem kłótnie, że ktoś tam wpisał po prostu 15 najstarszych osób na świecie, no i reszta za nim też to wpisze, bo faktycznie większe szanse niż jacyś tam znani ludzie... Psuje to całą zabawę. Może warto spróbować jakiejś formy mieszanej, takiej jak Joker w tej edycji, pomyślimy nad tym jeszcze.
-
Death Game 3
Zrobię na 1 listopada, dawajcie swoje propozycje.
-
Fantasy Liga
A. To nie no, tak od dawna było. Tyle samo punkcików tego systemu, to tyle samo bonusa. If there is a tie for first place, Players 1 & 2 will receive 3 points each and Player 3 will receive 1 point. If there is a tie for second place, Player 1 will receive 3 points and Players 2 and 3 will receive 2 points each. If there is a tie for third place, Player 1 will receive 3 points, Player 2 will receive 2 points and Players 3 & 4 will receive 1 point each.
-
Fantasy Liga
Nowy system w tym sezonie faktycznie wydaje się nieco mniej randomowy, bo kto widział ten mecz, na pewno się nie zdziwi punktami dla obrony - Arsenal był w ataku żałosny. Jednak nadal większość punktów bonusowych dostają zawodnicy ofensywni. W czołówce graczy z największą ilością nie ma żadnych bramkarzy, a z obrońców - liderują ci, którzy strzelali lub asystowali. Tak więc nadal bonus zazwyczaj tylko daje więcej tym, którzy już mają dużo. Dobry mecz bez gola/asysty - nadal bonusa nie ma. Przykładowo, w meczu Tottenham-Hull chyba każdy się zgodzi, że wyróżniał się Townsend, który jednak miał tylko 2 punkty w systemie, a Soldado - 10, i to on zgarnął całego bonusa wraz z obrońcami. Po jednej kolejce już żałuję, że wziąłem Morrisona, choć pewnie nie powinienem - grał na ataku i to naprawdę wielkie szczęście Swansea, że nie zaliczył gola czy asysty, gdy kilkukrotnie było blisko. Ale... są bardziej pewne opcje do wyboru. Tym razem od razu po zakończeniu ostatniego meczu wziąłem Stevena Gerrarda, którego miałem w zeszłym sezonie i generalnie nie zawodził. Mam już tyle wolnej kasy, że nie jest to żaden czynnik (może gdybym chciał Van Persiego). Co prawda punkty Liverpoolu opierają się głównie na napastnikach, ale wygląda na to, że rosnąć będzie obecność Gerrarda tuż za nimi. Z drugiej strony, mogło to być tylko zjawisko jednego meczu i możliwe, że właśnie się skończył jego dobry okres, bo wraca Coutinho. Chcę wierzyć, że dobra postawa ofensywna zachęci jednak Rodgersa do kontynuowania. Ile osób po jednym meczu kupi Torresa? Może nie będzie już rzucania się na comeback jak na Lukaku, ale przypadek Januzaja pokazuje, że jeden mecz dla wielu osób zupełnie wystarczy. Chociaż chyba jeszcze zabawniejszy jest fakt, że 7,5% graczy nadal ma Fraziera Campbella. To chyba sami ci, którzy już olali granie.
-
Bundesliga
Podobno Manchester City zaoferował mu kontrakt.
-
Ekstraklasa + Puchar Polski
Myślałem, że może Lech wygra, Górnik zostanie liderem, a Nawałka w podzięce powoła Teodorczyka do kadry. Nie wyszło, scouci zagranicznych klubów zapisali sobie raczej tylko nazwiska kilku obcokrajowców, a z polskich napastników wygląda nadal jedynie Zachara.
-
Bundesliga
Schalke niby czasem gra dobrze, ale jednak... dość rzadko. Nowe nabytki szybko dopasowały się do reszty. W tym sezonie zdecydowanie mamy znowu Bundesligę trzech ekip. Dystans do czwartej wynosi już 9 pkt. - tyle samo dzieli czwartę ekipę od strefy spadkowej. Z tej trójki na pewno Leverkusen ma trochę fuksa, że ma aż tyle punktów, ale też Sidneya Sama, którego rewelacyjna postawa chyba wszystkich zaskakuje. Chyba najlepszy piłkarz pierwszej ćwiartki sezonu, może drugi za Riberym, na którym Bayern polega na razie w dużo większej mierze, niż w zeszłym sezonie.
-
Premier League
No jednak źle policzyłeś, od dwóch, bo z Tottenhamem był beznadziejny. Poprzednie 42 razy to była ściema, ale teraz możemy już stwierdzić z całą pewnością - to wielki powrót Torresa do formy.
-
Serie A
Wszystko wygląda na to, że Milan nie jest w rywalizacji, ale to samo mówiłem rok temu. Wtedy wyciągnęli Balotellego z kapelusza, teraz - zobaczymy. Keisuke Honda może nie wystarczyć. Konkurencja po prostu się znacznie wzmocniła. Roma i Napoli stoją taktycznie nad resztą Włoch, a jest jeszcze dużo silniejsze personalnie Juve, no i patrz, już - trzy miejsca zajęte.
-
Premier League
Chciałem coś napisać związanego z Torresem, ale w sumie do końca nie wyszło. Dobra akcja. Nie wiem, czemu Pellegrini zrezygnował z Negredo, który wiele dawał jako wysoki napastnik, który też umie pograć piłką i podejmuje decyzje; Javi Garcia na jego miejsce nie daje zbyt wiele w tym meczu. Myślę, że w drugiej połowie City się otworzy i da to pożytek, ale Chelsea też coś wtedy wbije, Hazard na 2-1.
-
Premier League
Rzecznik prasowy Manchesteru United oficjalnie przeprosił za nowe logo magazynu, które niektórzy uznali za nawiązujące do swastyki. XD
-
Serie A
Ja nie wiem, jak Roma to robi. Bez jaj. Nie ma Tottiego, nie ma Gervinho, gra wyraźnie słabsza, Maicon schodzi z czerwoną, i ciul, pod koniec prawie niegrający w tym sezonie Bradley rusza do piłki Strootmana, ma mnóstwo miejsca, strzela z dystansu z pierwszej, (pipi), kolejna wygrana, rekordowe otwarcie w historii Serie A. A to był dość trudny terminarz. Teraz mają przed sobą pięć meczów z kolei, w których jedynym rywalem z górnej połowy tabeli jest Atalanta.
-
Arrested Development
Za niecały miesiąc pojawi się soundtrack do "Arrested Development". Nareszcie, zawrze w ilości 42 tracków większość znanych utworów, w tym pełne wersje "Balls in the Air" oraz "Getaway". Pełna lista: Hurwitz mówi coś o tym, że spodobała mu się współpraca z Netflix i chciałby z nimi zrobić nie tylko film, ale też, po filmie, więcej serialu. No ale on nie ma praw, więc szczegóły będą pewnie jeszcze załatwiane przez kolejną dekadę.
-
Primera Division
W moim rozumieniu Illara dość dobrze zastąpił w tym meczu to, co robiłby w nim Alonso. To jednak defensywny pomocnik, a Ozil - ofensywny. Modrić robi coś pomiędzy, będąc kompetentnym w każdej dziedzinie. Uważam, że jego rolę można ocenić pozytywnie, skoro de facto wypadł najlepiej w Realu w takim meczu. Zanim Real nie przeszedł w swoje normalne ustawienie, bliskie 4-2-3-1, w meczu niewiele się działo, co można Realowi wyrzucić, ale i uznać za pewne osiągnięcie.
-
Ogólne rozważania serialowe
Dla mnie Arrested Development to zupełnie inna klasa. Bardzo oczywista. W sensie są dobre seriale, które można nazwać komediowymi, ale nie widziałem nigdzie porównywalnych żartów. Jak często lecą, jak mimowolnie, jak głęboko sięgają, jak są zaskakujące, bystre i niegrzeczne... Niemal każdy sitcom moim zdaniem wypada przy tym jak tani kabaret na TVP dla upośledzonych dzieci. Nie mówiąc już o tym, że są po prostu wredne, opierają się na żartowaniu z tych, z których ja nie widzę sensu żartować. Robią to, bo to łatwiejsze, ale i to robią słabiej. Jeśli pytasz, dlaczego Arrested, to ja się mogę tylko zapytać, co konkretnie jest nie tak. Bo gdybym miał wymienić, co według mnie jest fajne, to musiałbym wziąć jakiś odcinek, co pięć sekund robić pauzę i mówić "wow! Ależ tutaj zrobili!". Jak robi mnóstwo osób w sieci. Mimo tylu lat fanostwa, nadal jest masa rzeczy, których nawet nie dostrzegłem, i tak samo jestem pewien, że jest masa rzeczy, na które inni nie zwrócili uwagi, a mnie rozwaliły. Dzisiaj po głowie chodziło mi "Balls in the Air". Przeciętny sitcom, gdyby miał tak śmieszny materiał, używałby go w każdym odcinku, fani by go pewnie kochali i podśpiewywali na każdym zlocie fanów. Ale tutaj, nie. Znalazłem tylko krótki fragment, ale wiem, że w serialu w innym momencie był inny fragment. Ale to jest "Arrested", woli zostawić niedosyt. Nie znalazłem nic więcej o piosence, ale szukając, trafiłem na stronę z magazynu "Poof", która jest pełna zaje'bistych żartów, a jest na ekranie przez sekundę. Prawie każdy inny sitcom by to rozciągnął na co najmniej 10 minut "śmiechu".