Treść opublikowana przez Czezare
- Zegary
- Zegary
-
Zegary
U mnie po wielu fascynacjach i defascynacjach faworytem do zakupu na placu boju pozostał ten model: https://zegarownia.pl/zegarek-meski-seiko-automatic-snzh53k1?utm_source=criteo&utm_medium=retargeting&utm_campaign=criteo_lowerfunnel Miałem go nawet na łapie i prezentuje się nań bajerancko. Jeśli się nic nie zmieni to sprawię go sobie za kilka miechów na urodziny.
-
Metro Exodus
Dużo duuuuużo lepsza opcja jak np angielski dubbing i polskie napisy...
-
Metro Exodus
To będzie pierwsza przyszłoroczna gra, którą kupię, tylko koniecznie musi być rosyjski dubbing + napisy PL!
-
Call of Duty: WWII
Nawet w stareńkiego Black Ops 2 gra jeszcze w multi mnóstwo ludzi, to co dopiero w WWII...
-
Below
Mojave, ty chory poyebie, że Ci się chce! Szacun! Ja póki co zszedłem zaledwie do...drugiego poziomu. Błądzę i błądzę nie mogąc znaleźć odgałęzienia, aby zejść niżej. Zginąłem już chyba ze cztery razy, a raz to nawet...z głodu.Tak, tam trzeba kontrolować poziom naładowania żołądka pokarmem i wodą. Ta gra jest dla masochistów, ale podejrzewam, że ci co ją skończą będą niesamowicie usatysfakcjonowani, że ją pokonali...
-
Below
Gra jest już ładnych parę dzionków na rynku, a tu recenzji ani widu, ani słychu. Jedynie ta: https://attackofthefanboy.com/reviews/below-review/ Kto chce niech przeczyta, kto nie chce niech tego nie robi. Ja przeczytałem. Warto było, bo o niektórych rzeczach, które w tej grze są ważne prawdopodobnie w ogóle bym się nie dowiedział, a na pewno nie tak szybko. Wystarczy tylko jeden wyimek z recenzji który jest IMO kluczem do próby jej zrozumienia: "It is an anti-tutorial game". Czasami recenzja przeszkadza, wręcz szkodzi, ale ta akurat upewniła mnie w tym, że po pierwszym kręceniu nochalem warto jej dać jeszcze szansę. Ode mnie ta szpila ją na pewno otrzyma...
-
Below
Kunafak, ciężko mi się do tej gry przystawić i ją jakoś ocenić, bo ta wymyka się wszelkim klasyfikacjom. Trudno mi też do końca wybadać i rozkminić jej mechanikę i o co w niej tak naprawdę chodzi. Niby klon Diabolo, ale...no właśnie i tu się zaczyna problem. Sprawa pierwsza tj śmierć gracza. Tu mamy coś dziwnego, a mianowicie jak padniemy to następny śmiałek, czyli my zaczynamy w tym samym miejscu tj OD SAMEGO POCZĄTKU GRY i schodzimy coraz niżej. Jedynie co pozostaje to odblokowane przez nas ścieżki i skróty. Gra jest maksymalnie minimalistyczna w informowaniu gracza co z czym się je. Np crafting samemu trzeba wybadać metodą prób i błędów co z czego można wytworzyć, albowiem w menu łączenia przedmiotów nie ma kompletnie wyjaśnienia co z czym się je. Przedmioty i ich znaczenie też trzeba samemu obczaić. Weźmy sobie na warsztat np zielone grzyby. Po zażyciu nasza postać rzyga (swoją drogą świetnie jest to pokazane) i traci powoli zdrowie. Po co zatem w ogóle zbieramy te grzyby? No właśnie, ni chuya nie kumamWalczymy z jakimiś czerwonymi glutami i uważamy na pułapki w postaci wysuwających się z podłogi bolców. Nawiasem mówiąc to te bolce to jedyny póki co sposób, w który można zginąć. Dziwna, dziwna gra... Klimacior jest nieziemski, ale póki co zbyt wiele niewiadomych. Gdyby nie Ashen to bym się w to zagłębił dosłownie i w przenośni, ale póki co chyba jednak w pierwszej kolejności skończę Ashena właśnie...
- Ashen
- Ashen
- Below
- Below
-
Ashen
U mnie jest centralnie odwrotnie Pierwszy boss szczezł w trymiga, a drugi się opiera i opiera. Tzn wiem co muszę zrobić. Muszę podpakować swoją podstawową pałeczkę i będzie gites. Mam trochę odłożonej kabziory i ostrzy do upgrade`ów. Póki co zabieram mu swoimi uderzeniami za mało sztrumu...
- Ashen
-
Ashen
O Jezusiczku Nazareński! Co za gra! Niesamowicie mnie wcignęła. Co za eksplaracja! Świetne to jest po prostu. W zasadzie jedyną rzeczą która mi się nie podoba po kilkugodzinnym dzisiejszym napyerdalańsku to brak parry w systemie walki.A może jest tylko dojdzie później? Wracam do gry. EDIT: Aha..ten efekt zapalonych latarni w ciemności i rzucanych przezeń efektów świetlnych na ściany. OMFG!!
- Ashen
-
Ashen
Sporo pograłem dzisiaj, sądzę że nawet zeszło z dwie godzinki. Gra jest lepsza niż spodziewałem się, że będzie. To tak w największym skrócie. Oczywiście jest to klon Soulsów bez dwóch zdań i jako taki powinien być IMO przeniesiony do stosownego podforum Soulslike. Dwie rzeczy podobają mi się póki co najbardziej: graficzny art style oraz muzyka. Jak na indora świetnie się to wszystko prezentuje. Walka...Souls pełną gębą, ale z małymi modyfikacjami, np to, że można rzucać włóczniami. Paru jednak rzeczy jeszcze nie rozkminiłem. Czy gra sejwuje tylko jak się przejdzie jakiś kamień milowy w zadaniu czy są jakieś stosowne miejsca za wyjątkiem założonej osady ma się rozumieć? Czy można parry`ować ataki wrogów? Jest jakiś rozwój postaci na który mamy wpływ? Zauważyłem, że np po wykonaniu jakiegoś zadania pokazuje się info, że zwiększono kreskę zdrowia o x punktów. Co mi się nie podoba? Póki co jedno: AI pomagiera zdecydowanie do poprawy! Potrafi się gdzieś zawiesić, zakalapućkać przez co zamiast nam pomóc w walce z trzema niemiluchami stoi gdzieś zakleszczony jak ta pisda. Jedno z początkowych pobocznych zadań też do najmądrzejszych nie należy: Generalnie gra bardzo obiecująca na początku i bardzo mnie wciągnęła. Czy można pograć w coopie z friendem? Chyba można, ale pewien nie jestem.
- Below
-
Koncerty - terminy, relacje, wrazenia
Long Distance Calling wczoraj w krakowskim klubie Zaścianek. Warto było jechać te ponad sześćset kilosów, żeby ich zobaczyć na żywca, bo koncert był za(pipi)isty. Dzięki Hum, za zwrócenie mojej uwagi na tę kapelę.
-
Star Wars: Battlefront II
Czy ta gra jest już w EA Access czy jeszcze nie?
-
RDR2 - zagadnienia techniczne, błędy, patche, HDRy i inne gamuty itp
To kiedy dokładnie ma się ten patch ukazać?
- Darksiders 3
-
Call of Duty: Black Ops IIII
Jak mają nie cisnąć, skoro tam takie genialne mapy jak Raid czy Standoff nie mówiąc już o Hijacked?
-
Call of Duty: Black Ops IIII
To ja się może szerzej wypowiem o grze. Od razu powiem, że Batony&Rogale to nie moja bajka. Nie grałem i nie gram w Fortnite, nie szpilam i nie szpilałem w PBUG, nie korzystam też z tego trybu w CoD-ie. Średnia zabawa dla mnie. Przebiegasz w absolunej ciszy wirtualne 5,7 km i uglebia cię jakiś kolo skitrany w kiblu lub krzakach. Nigdy też nie trafiał do mnie i nadal nie trafia tryb Zombie. Grywam głównie w zwykły TDM i Likwidację Potwierdzoną. Wobec braku singla wylano mnóstwo łajna na wydawcę i deva. Moim zdaniem nie do końca słusznie, ale o tym jeszcze potem. Najpierw o tym co się mi widzi i z góry napiszę, że będzie tego mniej niż rzeczy które mi się nie podobają. Strzela się jak to w CoD-ie, czyli dla mnie niebywale miodnie, specyficznie i niepowtarzalnie. Poruszanie postacią super, lepsze nawet jak w poprzedniej grze tego studia, choć biegu po ścianach nie uświadczymy. Jednak największą zaletą i zarazem ciekawostką w tej części są dla mnie niewątpliwie Specjaliści, ich umiejętności, których mamy dwie na każdego z nich. Wszystkie ciekawe, użyteczne, miodne i do wykorzystania na różnych mapach w różnorodny sposób. Od razu dodam, że warto skończyć fabularyzowany tutorial każdym ze speców, bo przyznam szczerze, że gdybym go nie ograł to o wielu niuansach przypomnieliby mi boleśnie realni ludzcy przeciwnicy na serwerach, a to cena zbyt duża do zapłacenia. Fajne jest też to, że niektóre bronie mają tzw mod operatora, dzięki któremu można całkowicie zmienić sposób jej używania, np akimbo w jednym z SMG, ultragroźny oślepiający stroboskop w jednej ze strzelb, podwójny strzał w samopowtarzalnej strzykawce Auger DMR (swoją drogą moja ulubiona broń w tej części) itp. Serwery łączą błyskawicznie, ludzi do grania od cholery, wszystko sprawnie i płynnie hula na koksie i do tego nie najgorzej wygląda. I wszystko by było fajnie i pięknie gdyby...no właśnie. Nawiążę teraz z powrotem do braku singla jak i innych spraw jak np ilości jak i charakterystyki broni. Odnoszę nieodparte wrażenie, że wydawca jak i devi produkujący tę i poprzednie części za pomocą ukrytych statystycznych narzędzi systemowych stwierdzili, że większości przeogromnej masy CoD-owców zwyczajnie zwisa i powiewa kampania singlowa. Mało kto ją odpala, jeszcze mniej kończy, więc po chuy marnotrawić zasoby inwestując w coś, w co prawie nikt nie zagra, a na pewno nie tyle, aby zwróciło się np zatrudnienie jakiegoś wysokobudżetowego aktora w rodzaju Kevina Specey`a. Sprawa druga. Po co zwiększać ilość broni i zadbać o ich różnorodność, jak statystyki mówią wydawcy i devowi, że 80% graczy używa dwóch -trzech rodzajów SMG, tyleż samo maszynowych AR, może jednego LMG, jednej snajperki i to wszystko. Stąd też np zdegradowanie strzelb do dwóch zaledwie sztuk i to jako bronie poboczne.Samopowtarzalny karabin też tylko jeden. WTF?! Następna sprawa, mapy. Czwarta część BO udowodniła mi już w sposób bezdyskusyjny, że najlepsi specjaliści od architektury map zwolnili się z firmy po BO2. W BO3 mapy były w porównaniu z dwójką słabe, ale w czwórce są jeszcze gorsze. No bo co za dzbany wymyśliły takie "cuda" jak Frequency czy Arsenal? Obie podłużne, bezwyrazowe i obie podobnie spyerdolone. Dla mnie dobra mapa to taka, której areał jest w pełni wykorzystany przez graczy, ostrzał jest prowadzony w wielu płaszczyznach i kierunkach,natomiast w/w są obiegane przez grających co najwyżej tylko po jednej jej stronie, a na boki szkoda nawet czasu się rozglądać. Druga połowa tych map stoi kompletnie odłogiem. Ci co grają wiedzą o co mi chodzi. W zasadzie z tych nowych to jeno Militia jako tako się broni. No co tak curwa słabo?! Obraz nędzy i rozpaczy pod tym względem podkreśla fakt, że twórcy z Treyarch czując swoją niemoc na tym polu postanowili dokonać recyklingu swoich map z poprzednich CoD-ów. Stąd też obecność genialnej Firing Range, nieco słabszych ale również bardzo dobrych Slums i Summit. Za chwilę dojdzie Nuketown (Na PS4 już chyba jest). Nie muszę dodawać, że gracze do porzygu wybierają wyżej wymienione olewając ciepłym, żółtym moczem "nowości". Nie wiem czy jest to właściwy kierunek rozwoju, taki bezczelny recykling. Gra mi się w sumie fajnie, ale jeśli czegoś jeszcze nie dodadzą, jakiś nowych pukawek lub dobrych map to po pierwsze moja przygoda z tym CoD-em potrwa relatywnie bardzo krótko, a po drugie obawiam się, że następnego CoD-a od Treyarch mogę zwyczajnie po raz pierwszy od wielu wielu lat w dniu premiery nie kupić.