Treść opublikowana przez drozdu7
- NETFLIX
-
Serie gier, ktore cenisz sobie najwyzej
Tzn jakie oceny zdobył? bo nie znam. Było to roztrząsane setki razy, ale nie możemy oceniać czwórki inaczej jak świetna gra. Czy świetny RE to już kazdy ma inne zdanie. Piąteczka jest spoko w coopie, więc myślę że warto. A RE6 ma jedna spoko kampanię i jest dość długa, ale nasrane ma tyle rzeczy i głupot, że będzie boleć
-
Niegranie w gry
Myślę, że marudzenie na gry i ogólne zniechęcenie są w dużej części spowodowane tym iż grami jesteśmy atakowani z każdej strony. Ludzie mają po kilka potężnych bibliotek, do tego abonamenty. No jest tego sporo. Do tego w tej generacji jakoś to wszystko podobne albo idące głównym nurtem (sandbox, soulslike, cinematic experience, symulator chodzenia, battle royale). W tym wszystkim jest jeszcze strefa indyków, gdzie jest najwiecej kreatywności, chociaz i tam już zdarzaja sie podobne rougeliki/roguelitey i metroidvanie. Ale na brak gier nie mozna narzekać. Narzekać można, że samemu się juz czasem tego nie filtruje. Kończysz już przemęczony np Assasina, a potem z rozpędu wjeżdżasz w far cry 5, gdzie mechanizmy podobne. Sam mam syndrom "a jak już zacząłem to skończę" zamiast kiedy jest średnio, wyłączyć i zapomnieć. Chociaż i tak w tym roku ukończyłem jak na mnie sporo gier na ps4/xone, mam przestoje. Ostatnio ciężko mi cokolwiek włączyć, zacząłem szukać alternatyw. I tak chodzę po domu jak Escobar z mema i myślę o graniu sobie w Zelde na Switchu, o prostocie a jednocześnie świetnych mechanikach. Myślę o popykaniu w wyrku w Football Managera, czy jakiegoś indyka. I nawet pewnie kupię tego (pipi)ego Switcha, żeby wkoncu sie przekonać. Moze yebne go w kąt, pogonię jak WiiU i 3dsa (czego żałuję). To wszystko podczas gdy gier masa czeka do grania już teraz
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Z ostatnimi dwoma postami nie sposób się nie zgodzić. Do Listy Schindlera dodałbym przecudowną muzyke Johna Williamsa. No płakałem okrutnie na końcu, jeszcze ten motyw z potomkami ocalonych.. Tamte Dni, Tamte Noce też super, fajny klimat. Obok "Tajemnicy górskiego namiotu" jedyny chyba film o homoseksualistach gdzie wogole sie nie krzywiłem, a nawet rozumiałem. Polecałem nawet w pracy, ale nikt nie obejrzał bo o gejach
-
Nintendo Switch - temat główny
No ale to da się grać czy jak? Bo generalnie nie znam tematu, wiem tylko ze to problem. Jeszcze w normalnym Switchu moge wymienić te joycony, albo więcej korzystac z normalnego kontrolera w trybie stacjonarnym. Dobrze rozumuje? Bo sam Lite wydaje mi sie solidniejszą konstrukcją ogólnie
-
Nintendo Switch - temat główny
No dobra, a jak wyglada wkoncu w tym Lite sprawa z tymi dryfujacymi, lewitujacymi itp joyconami? Dopada to każdego modelu? I jak na tym tle wypada ta wersja v2 normalnego Switcha
-
Serie gier, ktore cenisz sobie najwyzej
1. Max Payne - trylogia za(pipi)istego strzelania i klimatu, w skrócie. 2. Silent Hill - jedynka niszczator na Psx, dwójka jedna z najlepszych gier wogóle (a survival horror raczej napewno), trójka fajnie połączyła się fabularnie z częścią pierwszą i była naprawdę dobra. The Room, Homecoming i Downpour słabsze, ale wróciło by się do Silent Hill.. 3. Mass Effect - piękna space opera, trylogia zapoczątkowana i zakończona w obrębie jednej generacji. GENIALNE UNIWERSUM, kapitalne postaci, questy i muzyka. Misja samobójcza? Mistrzostwo. Wiem że trójka zebrała baty, ale yebac. Ocaliłem galaktyke To tak na szybko, co by rozruszać temat
-
Nintendo Switch - temat główny
Tylko te gripy niepokoją, wysyłać całą konsolę jak coś się spapra. Trochę szkoda
-
Children of Morta
No dlatego pisałem, że w takie coś fajnie by sie pykało na Switchu Narazie jeszcze mnie nie znudziło, chociaż już granie niektórymi postaciami nie jest dla mnie tak fajne
-
Children of Morta
Nie widzę nigdzie tematu tej bardzo ciekawiej gierki. Gracie? Ja nie ukończyłem jeszcze Jedwabnych Pieczar. Nie wszystko jest dla mnie jasne póki co. Doszedłem do pająka bossa, przed nim był jakiś portal, myślałem ze to checkpoint czy coś. Zginąłem i caly loch jeszcze raz trzeba przejść? Przyznam że narazie podoba mi sie pomysł jaki ta gra ma na siebie, rouglike ale z ciekawymi zagraniami. Myślę że fajnie by się w taką gierkę popykało na Switchu, ktorego kupuję juz trzeci rok
-
własnie ukonczyłem...
Final Fantasy XV - ukończone w ramach Game Pass. I dobrze, bardzo dobrze bo jednak coś nie mogłem się polubić z tą grą. A strasznie czekałem aż zagram. W skrócie. O fabule za dużo nie napiszę bo momentami nie wiedziałem co tu się odyebuje, a i nieraz zdarzyło się skipowac filmik (z nerwów). A nerwy te spowodowane są tym że to jest strasznie zamulona gra, naprawdę koszmarne loadingi, scenka, kilka kroków badz krótka walka i znów scenka. Powolne jeżdżenie Regalia badz "szybka podróż" i (pipi) loading. Nie moglem sie wkręcić w tą grę. Walka to dla mnie totalny chaos, pod koniec juz co chwile ktos leżał jak Wilder w walce z Furym. Atak, warpstrike, atak, potion. Tak to u mnie wyglądało. Doszło do tego że chyba w 11 i 13 chapterze mialem ochotę porzucić grę, ale staram sie zawsze kończyć. Dlatego przeszedłem fabułę i generalnie nie mam ochoty zrobić nic więcej, bo nie daje mi to frajdy, nie widzę celu. Obudziłem tylko giga Żółwia, ale jak zobaczyłem ze trzeba go yebac godzinami w nogę to odpuściłem. Dla mnie jakieś 6+/10 max
-
Nintendo Switch - temat główny
Uważacie że są duże szanse że w tym roku pojawi się jakaś wersja Pro Switcha? Oraz czy były jakieś przecieki o portach Zeldy WW i TP na Switcha?
-
Xbox Series - komentarze i inne rozmowy
Spoko że Microsoft się nie czai ze sprzętem. Nie czekają na ruch Sony, jakieś (pipi)omento tylko walą z grubiej rury informacje. Co do exów to nadal uwierzę jak zobaczę, ale generalnie gier będzie pewnie tyle że człowiek nie da rady wszystkiego ograć
-
własnie ukonczyłem...
Uncharted 2 nie potrzebowało wybitnej fabuły, żeby byc kozacką grą (dla mnie numero uno w serii). Nie rozumiałem po co te całe rodzinne rozterki i emołszyns, od tego mają The Last of Us.
-
Matrix Quadrilogy
Pewnie Keanu i Trinity tylko teraz, żeby przyciągnąć ludzi i trochę wiecej szmalu wydoić. Oboje zginą i w kolejnych częściach pewnie jakas ekipka teenagersów
-
Final Fantasy XV
Spoko dzięki a po ukończeniu gry można normalnie questy robić? Czy znikają?
-
Misje/questy ktorych nie da sie zapomniec
Może nie misja ale coś z najpiękniejszych growych czasów. Licencja w Gran Turismo, a dokładnie A-3 i A-4 chyba. Czarna Mazda i biały Nissan. Walczyliśmy pewnej niedzieli kilkanaście godzin ja, brat i ojciec. I nic, tamtej niedzieli polegliśmy, ale wspomnienia pozostały. No i Silent Hill, bezcelowa eksploracja miasteczka do 4 rano, nie wiedzilismy co mamy zrobić, angielskiego tak się nie kumalo. I na imprezie rodzinnej kuzyn dopiero nas uświadomił, że "kluczyk jest w budzie dla psa". Piękne to były czasy. A co do Medal of Honor, to tego typu gry ściągnęly Psxa do wielu domów, ludzie jak mój ojciec zainteresowali sie grami. Te misje, archiwalne wstawki, muzyka. To byl konsolowy blockbuster pełną gębą
-
Matrix Quadrilogy
Jezu jakbym chciał, żeby oni zrobili (zrobiły?) dobry film. Wogóle to jestem zdziwiony, że tak fantastyczne uniwersum nie zostało wydojone na wszystkie sposoby. A pierwszy Matrix, dziś jest chyba bardziej aktualny niż kiedy wychodził
-
Final Fantasy XV
Można lecieć samą fabułkę? Bo mapa sukcesywnie dostaje ospy, co mnie wku.wia. Zrobiłem kilka questów i czerwony baron to nie jest. Te hunty to zrobiłem parę, nawet ok, naparzanie jednego przycisku
- DC Cinematic Universe
-
Konsolowa Tęcza
Grywacie jeszcze na takich starych sprzętach? Mnie czasem korci zeby kupić sobie jakiegoś Pegasusa, albo i nawet Psxa żeby tylko go włączyć i spróbować poczuc to co kiedyś
-
Właśnie zacząłem...
Doszedłem do drugiego chapteru w Final Fantasy XV, ależ to jest zamulaste póki co. Po co jest ta Regalia? Jeszcze trzeba ją tankować Ale bede grał dalej, przewiduję tylko ukończenie głównego wątku. Od kiedy wyszła ta gra, byłem strasznie najarany na tego Fajnala
-
OSCARY
Obicie sklepikarza niestety nie zostało docenione
-
OSCARY
Wstałem, sprawdzam i jestem naprawdę zaskoczony cieszę się że doceniono Parasite i Bonga. Joaquin i Pitt zwyciezcami, muzyczka dla Jokera, a zdjęcia dla Deakinsa. Bardzo ładnie
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
W necie natknąłem się na wyrażenie, ktore moim zdaniem do niego pasuje, a mianowicie "upozowane". To technicznie jest najwyższy kunszt, ale tak jakby to było wszystko przygotowane (tzn wiadomo ze jest hehe) ale nie ma w tym spontaniczności. Nawet nie wiem jak to nazwać. Ogólnie uważam, że to dobry film, chociaż szczęście towarzyszące bohaterowi lvl max. No i jakoś te mastershoty u Innarritu bardziej mi sie podobały