Treść opublikowana przez michu86-
-
Retro handheldy do emulacji
Panowie bo jest tego tyle, że już sam nie wiem, zależy mi na: Żeby był dość duży, czytelny ekran Dobre, responsywne menu Wgrane gry, żeby nic nie trzeba było samemu grzebać, włączam - gram Co najlepiej wybrać? Co polecacie? Najlepiej jakaś zaufana strona z łatwymi metodami płatności bez kombinowania.
-
Clair Obscur: Expedition 33
Brakuje mi jednak trochę urozmaicenia przy zręcznościowych elementach podczas ataku, praktycznie wszystkie QTE zwiększające DMG są identyczne, zawsze trzeba trafić w ostatnią część. Np w Shadow Hearts były koła gdzie w odpowiednim momencie koła trzeba było zatrzymać promień, lepsze umiejętności miały mniejsze pola zwiększające DMG itp. Klikało się w różnych momentach.
-
Clair Obscur: Expedition 33
No ja miałem 97 i o ile pamiętam tę broń do zdejmowania zasłony co była w main story. Nie pamiętam z czym tam ona się skalowała. Ale dawałem wszystko w to z czym się skaluje żeby zwiększyć atak no i cała reszta w might. Pitko w sumie wszystko pod crit, bo HP, def, speed nie ma sensu bo to jest strategia na 1 strzała gdzie inne staty się nie przydają. A tury zyskujesz z cheater, 1st strike i coś tam jeszcze było, że łącznie masz 3 ruchy na starcie. Dawałem ruletkę bo +200% to dużo, a jak nie siadzie to zawsze można spróbować jeszcze raz. 11k może być trochę mało.
-
Clair Obscur: Expedition 33
Ile masz atak power u Maelle? Ja przy 1 podejściu miałem 10240 i w 2 fazie zabrałem mu o ile pamiętam 14kk. To było za malo bo gdzieś 1/3 paska mu zjechało. Potem zmieniłem broń zrobiłem reset statystyk i miałem atak power 12900 i już go wziąłem w 2 fazie na 1 strzała zadając mu 49kk. Te wszystkie umiejętności z % zwiększeniem DMG przeliczają się z czystego atak power danej postaci więc jest duża różnica między 10k a np 13k. Z tego co wyszukałem w necie on ma właśnie około 50kk HP w 2 fazie (na normalu).
-
Clair Obscur: Expedition 33
Obowiązek gracza na rok 2025 czyli platyna w Clair Obscur spełniony. 63h czystej przyjemności. Świetna jest ilość umiejętności, kombinacji, buildow, które można łączyć i są od siebie zależne. Śmieszne są te endgamowe filmiki na których po prawej stronie na ekranie nie mieści się lista skilli aktywowanych przy danym ruchu i muszą ja wyświetlać 2x żeby wszystko pokazać xd. Jak ktoś chce machnąć platynę a ma problem z Simonem to tu jest świetny opis i bardzo prosta walka: https://www.playstationtrophies.org/game/clair-obscur-expedition-33/guide/#item-20
- Clair Obscur: Expedition 33
-
Clair Obscur: Expedition 33
No mi też został tylko on i też szybki wpierdol w 2 fazie. Jest trudna droga bo można nauczyć się parować/unikać jego ataków ale ma dość skomplikowane sety. Łatwiejsza to z tego co obejrzałem 1 filmik w necie to proponują Maelle z gommage na 1 hit po odpowiednim przygotowaniu i wystawce od Sciel.
-
Clair Obscur: Expedition 33
Wcześniej ktoś tu pytał o ostatniego bossa z endless tower painted love. Zrobiłem za 1 podejściem: Wszystkie postacie z luminas na szybkie napełnianie paska specjalnego + double turn. Pictos z dużą defensywa tak żeby każdy miał minimum 2k defa. Ładowanie paska specjalnego i gommage Maelle na virtous stance zadawało od 4500000 - 6200000 i tak 3-4 strzały wystarczyły. Level u wszystkich 90.
- Clair Obscur: Expedition 33
- Clair Obscur: Expedition 33
-
Clair Obscur: Expedition 33
No ja tez miałem plan żeby w miarę szybko iść do ostatniej walki (chyba to ostatnia). Ale zacząłem trochę zwiedzać i tak jakoś mnie to pochłonęło, że wbiłem 90 level więc pewnie ostatnia fabularna lokacja to będzie speedrun. Też trochę powstrzymywało mnie to, że nie wiem czy jest możliwość grania po skończeniu głównego wątku?
- Clair Obscur: Expedition 33
- Clair Obscur: Expedition 33
- Clair Obscur: Expedition 33
-
Clair Obscur: Expedition 33
Dokładnie, emocje podczas eksploracji najlepsze co może być. Każdy jest duży na mapie świata ale nie ma co się bać, czasami tylko się dostanie liścia w twarz i wszyscy padną na strzała. Ale ta gra w żaden sposób za śmierć nie karze. Więc zwiedzać, bawić się, tańczyć i śpiewać, sky is the limit. Tu nawet producenci nie dali mały świata (tej minimapy co zawsze jest w rogu), żeby iść tam gdzie oczy poniosą i podziwiać!
-
Clair Obscur: Expedition 33
Gram bez żadnych poradników, buildow itp. Przy 1 przejściu mam taką zasadę więc pewnie się mecze bardziej niż inni, ale tak mam. Więc jak widzę jakiegoś większego przeciwnika na mapie to na czuja podchodzę zagadać (xD). Albo szybki wpierdol, albo jakaś tam wygrana po męczarniach. I tak wczoraj klepałem z 30min wężosmokolatarnię, ale się udało (tego długasa zawieszonego w powietrzu). Zajebiste to jest uczucie jak po męczarniach się uda. Oczywiście ktoś może wyskoczyć z jakimś tam buildem i klepnąć go w minutę, ale jakoś wtedy u mnie nie byłoby tych emocji i niepewności, wolę sam kombinować, niż grać na gotowcach.
-
Clair Obscur: Expedition 33
Jestem z tych typów co twierdzą, że Finał Fantasy skończył się na X. Jestem z tych typów, którym serce pękło widząc co zrobili z FFXVI. Jestem z tych typów co kochał otwartą mapę świata. Jestem z tych typów co komplementował elementy zręcznościowe w Sea od Stars (czy wcześniej w Legend of Dragoon, Shadow Hearts). I tak sobie siedziałem kilka (kilkanaście lat?) ogrywając co najwyżej poprawne, bezpieczne, albo idące "z duchem czasu" jRPGi (z nielicznymi wyjątkami;)). Aż do 24 kwietnia... Clair ma to wszystko, jest jakby zlepkiem moich ulubionych elementów z wielu ogranych jRPGów. To jest tak świetna sprawa, że aż czasami myślę, że to się nie dzieje, a potem odpalam konsole i znikam na kilka godzin z uśmiechem na twarzy :)
- Clair Obscur: Expedition 33
-
Clair Obscur: Expedition 33
Panowie dopiero zacząłem przygodę, nie czytam poradników, opisów i nawet tego co tu piszecie bo chce po prostu zawsze 1 przejście mieć w jak największym stopniu samodzielne. Natomiast jedno mnie bardzo nurtuje spotkałem już 2 przyjazne teoretycznie stworki (oba białe), którym trzeba pomóc w jakiś sposób. Np przynieść kule do łańcucha i po tym jak to się zrobi dostaje się coś od tego stworka ale również można z nim walczyć. No i ja dwukrotnie spełniłem prośbę tych stworków ale potem z nimi walczyłem i je pokonałem. To ma duże znaczenie czy im pomożemy czy też nie, czy po pomocy je zaatakujemy? Boje się, że to może mieć jakoś dziwnie duże znaczenie i mnie to niepokoi. Chciałbym to wiedzieć mimo że unikam spoilerow jak ognia to to mi nie daje spokoju ;)
-
SNES Extreme
Okładka CT vs FFVI i co ja biedny mam zrobić?
-
Dragon Age: Veilguard
I dobrze i źle. Bo na starcie nie miałem żadnych oczekiwań co do tej gry. I nie bolą mnie zmiany tak jak to mialo miejsce np: przy FFXVI. A, że wszystko jest uproszczone to dla mnie plus bo tę grę traktuje jako po prostu rąbanka i do przodu :D. Takie PoE jest tak rozbudowane, że mnie przytoczyło zawartością. Wiadomo innego rodzaju gry, ale chodzi o to, że obecnie nie szukam niczego innego niż prostoty. Faktycznie te postacie są raczej mało ciekawe i takie bardzo uproszczone. Dlatego pomijam dialogi poza główna fabułą. Mam 25h i dziwi mnie natomiast to, że może poza 2 momentami nie spotkałem jakiś wątków na które tak tutaj wszyscy narzekamy (bo ja też zanim zagrałem;)). To znaczy, że nagle jest ich wybuch w 2 połowie gry? 5/10 nieee. Gdyby ta gra była nowym IP bez nazwy DA to jest minimum 7. Ja nie patrzę przez pryzmat czy jest to AAA i tego jak wyglądały poprzednie odsłony. To jest po prostu dość prosta, przyjemna gra z bardzo dobrą mechaniką i fajna walka. Natomiast rozumiem, że jacyś fani serii oczekiwali zupełnie czegoś innego a po prostu im serie popsuli/wywieźli na peryferia i jest duże rozczarowanie. Wiem co przeżywacie ja tak mam z Finał Fantasy od ładnych kilku lat :(
- Clair Obscur: Expedition 33
-
Dragon Age: Veilguard
Uwaga: niepopularna opinia. Pograłem trochę - 12h. Do momentu kiedy dołącza do nas najbardziej kontrowersyjny kompan jeszcze nie doszedłem. Ale przez ten czas dobrze mi się gra, to jest bardzo fajna gra. Technicznie dobrze zrobiona, przyjemna, ładna. Bardzo siadła mi walka, jest dynamicznie, widowiskowo, miodnie. Mało grałem w poprzedniczki więc klimat bardziej bajkowy mi nic nie psuje. Dużo rzeczy do roboty. Środowiskowe zagadki, kolorowe itemki, zbieranie, ulepszanie, ratowanie, nawalania po ryju i finishery - mi pasuje. Tego oczekuje od tego typu gierek. Fabuła taka dość średnia. Raczej mnie nie ciekawi. A poboczne misje to przewijam, nastawiam się tutaj na gameplay. Z takich podejrzanych zachowań to na razie widziałem tylko jedną łaciatą albinosko-murzynkę, która coś tam sprzedawała na targu. Ale nawet nie podchodziłem zagadać bo się trochę bałem, że się czymś zarażę. Poza tym serio nic do czego można było się przyczepić. Serio, fajna gierka, lekka i przyjemna. Raczej ją skończę nawet jak będą mi wmawiać, że ktoś tam jest panseksualny albo, że kotek to myszka czy tam odwrotnie. Gram w to bo mi się walki podobają i jestem pod wrażeniem jak to technicznie zrobili - bardzo na plus. :)
-
Dragon Age: Veilguard
Mi się marzy jakiś mod do tej gry, który daje dodatkowe opcje dialogowe. I np jak wjeżdża jakaś ideologiczna gadka to możesz od razu odpowiedzieć "dobra zamknij ryj", albo dać liścia w papę i zete na mordę. Może kiedyś coś... Ktoś...
-
PS3 Extreme
A dla mnie nie. Różnica jest taka, że to Ty piszesz recenzję a ja nie. Czyli jak Ci odeślę swój egzemplarz gazety to nie przekreślisz tej 6 i nie wstawisz 8,5 z napisem sorry?