Treść opublikowana przez Frantik
-
The Hateful Eight
Nie chodziło mi o ludzi z forumka Mam kolejną nauczkę na przyszłość, co by nie słuchać jęków ziomka, co to przy oglądaniu 90% samych trailerów nowych filmów stwierdza "phi, znowu jakaś głupia bajeczka" i tym bardziej nie czytać wypocin większości "znaffcóf" z Filmweba, czy też w końcu narzekań osób, które filmu w ogóle nie widziały, "bo ponoć nudny, rozwleczony, przegadany i w ogóle syyyf". Smutna historia, choć czasem mam w drugą stronę - wszyscy się czymś jarają, a ja kompletnie nie rozumiem fenomenu, choćby Uncharted i Assasin's Creed z giereczek, ale to osobna historia...
-
Cinema news
Wygląda nieźle, aż bym się nie spodziewał. Tylko dziwny trochę jest ten dłuugi ogon jaszczura w ciągłym wzwodzie Czekam, zapowiada się lepiej od nijakiej wersji amerykańskiej sprzed 2 lat.
-
Anime godne polecania
Taa... wątek gejowski był tam prawie na pewno. Opis mówi, że to na 99,9% jest to. Zagadka sprzed lat rozwiązana, dziękuję bardzo
-
Windows 10
Możliwe, że wtorkowe aktualizacje coś coś u niej namieszały. U mnie wsio okej, ale miałem raz coś podobnego. Pomogło przywracanie systemu, jeśli nie wstanie sam. Niestety, Windows Store jest, póki co, platformą wyjątkową ułomną. Jak widać brak nawet tak elementarnych opcji jak wybór ścieżki pobierania\instalacji bez grzebania w bebechach systemu. M$ oczywiście obiecuje to poprawić, ale któż raczy wiedzieć, jak długo im to potrwa?
-
Anime godne polecania
Hmm, a to ciekawe, albowiem jest też pełnometrażowe anime - Ninja Scroll z 1993 roku, uchodzące zresztą za jeden z wielkich klasyków. Bardzo możliwe, że oba tytuły bazują na tamtym utworze. Parę lat temu oglądałem i klimat wydawał mi się bardzo zbliżony - również ninja w klimatach quasi-fantasy feudalnej Japonii, aczkolwiek historia opowiadała o czymś innym, chyba. Wstyd się przyznać, średnio już pamiętam, choć bardzo mi się podobało. W internetach jest\była nawet zremasterowana wersja w HD. Ot, taka ciekawostka. Samego Basiliska skończyłem przed momentem, no i zostaje mi tylko potwierdzić słowa przedmówców również polecając. Średnio oglądam ze 2-3 anime rocznie i, jeśli ktoś ma podobnie, a do tego nie chce łapać się tasiemców mających po 100 i więcej odcinków, Basilisk jest jak najbardziej godny polecenia. Takich anime już, chyba, się nie robi. Głębia, dojrzałość, mrok... piękno całej historii, ale też brutalność, w tym też, w kilku scenach, na tle seksualnym, więc co wrażliwszym osobom pewnie się nie spodoba. Erotyki generalnie jest sporo. (No dobra, mówiąc wprost: sporo jest cycków hojnie obdarzonych przez naturę niewiast) Koutetsujou no Kabaneri to must-watch, skoro od twórców Attack on Titan Hmm... jedno nie daje mi spokoju. Kilka lat temu widziałem pewne anime, do dziś nie mogę przypomnieć sobie tytułu. Było tam pewne zrujnowane miasto, a całość kręciła się wokół jakiegoś narkotyku i nielegalnych walk. Możliwe, że ów narkotyk dawał jakieś nadludzkie zdolności, ale po przedawkowaniu ludzie zmieniali się w potwory, które eliminowali swego rodzaju łowcy (?) Główny bohater walczył z kolejnymi przydupasami głównego złego, który miał specyficzną maskotkę - innego typa, którego wytresował jak psa i prowadzał na smyczy. Wiem, dziwne rzeczy najbardziej zapadają w pamięć ^_^ Też mroczno, krwawo i dosadnie. Całość była raczej krótka, jakieś kilkanaście epizodów góra. I zakończenie zapamiętałem jako dość dziwne. Ktoś wie, o czym mogę toczyć?
-
The Hateful Eight
Qfa, wczoraj sobie obejrzałem przy piwku, kulturalnie, w kameralnym towarzystwie, tą hejterską ósemeczkę i nie mogę wyjść z podziwu... skąd takie narzekania na ten film? 2,5h minęło mi jak z bicza trzasnął. Od początku, aż do napisów końcowych, chłonąłem w zasadzie każdą scenę. Piękne widoki zimowo-westernowe, klimat budowany po mistrzowsku, narracja przechodząca od dramatycznej po styl prawie gawędziarski. Pierwsza połowa bardzo dobrze kumulowała napięcie, a człowiek tylko miał rozrywkę z kombinowania Akcja z kopyta ruszyła w zasadzie dopiero od momentu no i aż do iście Tarantinowskiego finału. Dla mnie -9/10. Film lepszy od Django, który momentami mi się dłużył. Ale przecież to beznadziejny i nudny gniot, QT się skończył, hurr durr. Aż się odechciewało oglądać po czytaniu większości opinii w internetach. No a tu sztos.
-
Gotham
Ale dobry ten ostatni odcinek Jestem z serialem od początku i choć ma słabsze momenty, to cały czas ogląda się przyjemnie. Trochę nie rozumiem fali hejtów - okej, na początku ludzie mogli się rozczarować, bo to nie serial o Batmanie, a pierwsze skrzypce w historii gra Gordon. Bruce jest za to na ogół co najwyżej wkurzającym, przemądrzałym gimbem, ale da się go przeboleć, chyba. Damn, już Alfred jest ciekawszą postacią w tym serialu
-
HORROR
Obejrzałem zwiastun i zaświtało mi, że widziałem. Faktycznie wart uwagi. Wychodzę z założenia, że jak już taki biedny found footage kompletnie nie ma się czym obronić, to niech chociaż miejscówka będzie ciekawa. Z takich, oprócz The Tunnel i wspomnianego wcześniej przeze mnie "As above, so belove" (oczywiście akurat oba te filmy miały więcej nawet dobrych elementów), wspomniałbym jeszcze The Pyramid z 2014 r. - grupa archeologów gubi się w nieznanych podziemiach egipskiej piramidy. Ogólnie zakalec, max 5/10, ale miejscówka, pomysły i momentami klimat na propsie I może jeszcze Ghoul produkcji czesko-ukraińskiej (tak podają źródła, choć film jest anglojęzyczny), z 2015 roku - za umiejscowienie akcji w zapadłej, odciętej od świata ukraińskiej wiosce i okolicznych lasach. Jest klimacik i nawet parę ciekawych scen. Ogólnie lubię sobie tak góra 2-3 razy do roku odpalić "jakiś szitowy horror" i jakoś tak najczęściej pada na found footage. Mimo wszystko to miła odmiana, o ile, jak zresztą piszesz, film nie okaże się zupełnym dnem. Btw. Oglądał ktoś The Visit z zeszłego roku? Nie found footage, choć ma pewne jego elementy. Przyznam, że trochę ciężko było dotrwać do końca, ale szacun za twist pod koniec, który kompletnie zmienił odbiór całego obrazu. Jakiś czas temu widziałem też The Green Inferno od Eliego Rotha. Przyznam, że miałem nawet mały hype na ten film, choć nie widziałem starych filmów z dzikimi kanibalami, które ponoć były bardzo popularne w erze VHS-ów (Canibal Holocaust i takie klimaty, dla których Green Inferno ma być hołdem) Żadne arcydzieło, ale klimat dzikusów w amazońskiej dżungli, widoczki, które kupiły mnie od pierwszego trailera, i kilka ciekawych scen\pomysłów zrobiło robotę. Spokojne 6/10.
-
Yerba mate
Smakuję właśnie ostatnią "próbkę" z poprzedniego zestawu. CBSe Naranja. Subtelny aromat pomarańczy, choć piłem już odmiany, gdzie cytrusy są mocniej wyczuwalne, to tutaj smak jest sporo łagodniejszy. Powiedziałbym, że dobra dla początkujących. No i jest ciekawy posmak... coś, co najbardziej przypomina mi... orzechy laskowe? Sam nie wiem. W każdym razie wchodzi mi jak na razie lepiej niż CBSe Pomelo - wersja z grejpfrutem.
-
Cinema news
- Yerba mate
12x50g - http://allegro.pl/ogromny-zestaw-yerba-mate-12-x-50g-promocja-i5667449662.html 10x50g - http://allegro.pl/zestaw-yerba-mate-10x50g-nowosci-500g-i5613197020.html Są też zestawy z bombilami i innym oprzyrządowaniem- Yerba mate
Większość takich zestawów stoi poniżej 25zł + wysyłka kurierem, paczką pocztową, albo paczkomatem. Teraz mam na oku set 12x50g za 22,99zł- Yerba mate
No mój zapasik się kończy i myślę nad restockiem. Dotychczas zamawiałem sobie zestawy z alledrogo, typu 10x50g, żeby spróbować jak największej ilości odmian i smaków, a teraz... nadal nie wiem czy zdecydować się na jakąś konkretną odmianę w jednej paczce, czy kolejny mix, na przykład 12x50g. Problemy pierwszego świata.- Sezon 6 - Winds of Winter i dalej.
- Fear the Walking Dead - 2015 - AMC
Aż tak źle? To może zostawię sobie na sezon ogórkowy, czy coś. Jakby tego było mało twórcy powiedzieli ostatnio, że także i w tym serialu nie dowiemy się, skąd właściwie wziął się wirus zombie... Myślałem czy nie dać tego w spoiler, no ale w końcu to informacja podana szerokim, okołoserialowym mediom.- HORROR
Problem z wszystkimi filmami "found footage" jest taki, że konwencja bardzo szybko się oklepała i moim zdaniem już wyczerpała. Widziałeś ze 2-3 tytuły? No to znasz z 90% zagrywek w tego typu produkcjach. BWP miało efekt wow, bo to było coś w miarę nowatorskiego i świeżego, ale potem zaczęło wychodzić od .uja takich filmów, z naciskiem na niskobudżetowe horrory, bo w sumie tanio wychodzi wziąć kamerkę i polatać z ziomkami po okolicy, resztę się jakoś doklepie po kosztach i voila. Takich horrorków z ręki oglądałem swego czasu całą masę, jednak w większości były tak potwornie nijakie, że jak dotrwałem do końca, to już było nieźle. Oprócz pierwszego Blair Witch Project w pamięć zapadły mi z jakichś względów twory takie jak pierwsze Grave Encounters, As above, so belove i to filmidło, gdzie banda amerykańskich ziomków latała po Zonie w Czarnobylu (Czarnobyl: Reaktor Strachu?), pewnie dlatego, że na tym ostatnim byłem w kinie. Co najwyżej średniawka, no ale Czarnobyl, to z miejsca ma u mnie plusa. Chyba troszkę się wypaliłem jeśli chodzi o horrory. Nie pamiętam, co ostatnio zrobiło na mnie jakkolwiek większe wrażenie, oprócz wyżej wymienionych. W moim odczuciu strasznie przehajpowane Conjuring i Sinistery, które były nawet spoko, ale o co ten szum? Nie mogę wyzbyć się wrażenia, że lwia większość horrorów jedzie na oklepanych dziesiątki razy schematach (przeprowadzka szczęśliwej rodzinki do chaty, która okazuje się nawiedzona, opętania, opuszczone psychiatryki, ufoki, albo potwory z lasu itd. Meeh) Jedynym wyjątkiem jest It Follows, które zrobiło na mnie wrażenie tym większe, że właśnie pokazało świeży patent "ło, to jeszcze da się wymyślić coś nowego?!" GOTY horror.- Fear the Walking Dead - 2015 - AMC
Próbuję przywołać w pamięci wydarzenia z pierwszego sezonu i tak średnio mi wychodzi. Była sobie rodzinka - tradycyjnie rozwodnicy (?) : blondyna, chyba Latynos, ich synalek-ćpun i córcia, trochę taka napuszona księżniczka. Synalek chyba jako jeden z pierwszych No ale potem już coraz gęściej na mieście pojawiają się Powoli wynika ogólna konfuzja, przechodząca w panikę. Rodzinka postanawia uciekać... gdzieś. Trafiają pod Jakiś czas sobie tam siedzą, aż dowiadują się o Coś istotnego jeszcze? Wiem, że była też internetowa miniseria o zombie na pokładzie samolotu pasażerskiego, ale nie dane było mi obejrzeć- Fear the Walking Dead - 2015 - AMC
- Fear the Walking Dead - 2015 - AMC
- Fear the Walking Dead - 2015 - AMC
Serio nie ma wątku? Szukałem, nie znalazłem. Możliwe, że jestem ślepy, bo dałbym sobie coś uciąć, że temat jest. No to tego... dziś wystartował drugi sezon. Wiadomo gdzie szukać. Pewnie będę oglądał, choć pierwszy lekko mnie wymęczył. Jeszcze bardziej telenowela niż TWD, ale za to bardzo odmienny klimat, przedstawienie postaci i wydarzeń - koncentracja wokół początków apokalipsy zombie, gdy świat dopiero zaczyna się sypać. Przynajmniej to nie aż tak chamskie odcinanie kuponów od pierwowzoru, jakby mogło się wydawać. Serial jest też inaczej kręcony, nie znam się na technikaliach filmowych. W każdym razie nie ma tego paskudnego, ziarnistego filtra z The Walking Dead. Pamiętam, że pierwsze odcinki dość przyjemnie, lekko zalatywały horrorem. Zobaczymy, co z tego będzie dalej.- The Americans - FX
Oglądam od pierwszego sezonu, teraz już bardziej z przyzwyczajenia. Mniej i bardziej zamula, fajny klimat lat '80 i szpiegowskie zagrywki. Od ostatniego sezonu córka państwa "Amerykanów" bardzo denerwuje. Chyba tyle mam do powiedzenia.- Z Nation - 2014 - SyFy
Do września jeszcze trochę- 95 odpowiedzi
-
- Zombie
- apokalipsa
- rozpier_dol
- mózg rozj_ebany
-
Oznaczone tagami:
- Limitless (CBS) 2015 -
W ostatnim odcinku świetnie wypadł Bardzo podoba mi się to, że ten serial nadal potrafi zaskoczyć czymś świeżym, zgoła niespodziewanym. Zabawa konwencją jest tu na porządku dziennym i wypada to świetnie. Przed nami dwuodcinkowy finał. Z jednej strony w ostatnim odcinku wyczuwałem lekkie sygnały, jakby cała historia zmierzała do końca, z drugiej łatwo mogą walnąć jakimś clifhangerem, czy chociażby niewinną furtką. Póki co nie słychać nic o ewentualnym drugim sezonie. Poczekamy, zobaczymy.- Piwo
Mi w Ataku średnio podeszła ta trochę "ziołowa" goryczka. Za już w drugim sztandarowym, polskim piwie "nowej fali", czyli Rowing Jacku, oczarował mnie ten za(pipi)iście intensywny, cytrusowy aromat. Goryczka odpowiednia, na końcu przeplatająca się z lekką nutą słodyczy. GOTY browar, choć piję może ze 2 do roku, prawie od święta.- Banshee - 2013 - Cinemax
A dla mnie nadal trochę nudy, choć dobrze się oglądało. Znów z dobre pół odcinka poszło na retrospekcje i lekkie zamulanie. Już widać, że pewnie nic poza wątkami nie dostaniemy, bo już chyba nie starczy na to miejsca. Scena ze "zgubą" wskazuje na to, że ktoś trzyma go gdzieś najpewniej w charakterze przynęty na Nadal jest na ekranie w sporych ilościach, więc strata tym mniej odczuwalna. Coś czuję, że oba wątki są z sobą powiązane, ale na razie nie wiemy co i jak. Wiemy natomiast, że przynajmniej "wielka trójka" tj. wiedzą sporo więcej niż mówią. - Yerba mate