Josh
Użytkownicy
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda stronę główną forum
Treść opublikowana przez Josh
-
Tormented Souls II
No nie wiem, wszystkie zrobiłem samodzielnie na hardzie i fakt, niektóre wydawały się lekko dziwne, ale nigdy nie były tak głupie żeby nie dało się ich rozwiązać Mimo wszystko mam nadzieję, że Tormencik zarobi na tyle dobrze, że zobaczymy jeszcze kolejną część. A najlepiej to niech ktoś im da do zrobienia nowe Fatal Frame, Siren albo Alone in the Dark. Czaicie kolejną pełnoprawnę przygodę Edwarda Carnby w takim stylu jak AitD4? Z takim klimatem, zagadkami i eksploracją jak w Tormented Souls 2? Czekałbym prawie tak samo jak na nowego Residenta.
-
Crisol: Theater of Idols
Na hardzie nie ma autosave'ów :) A pierwszy manualny punkt zapisu pojawia się dopiero po prologu, czyli po prawie godzinie grania W 1 chapterze już jest trochę lepiej, aczkolwiek zdarzają się jeszcze sekcje, gdzie przez dobre kilkanaście minut jesteś bez save'a, a jak to wygląda dalej, to Ci niestety nie napiszę, bo wróciłem chwilowo do grania w Requiem. No gra przez ten system zapisu jest przejebana, bo w połączeniu z ciągłym brakiem amunicji trzeba często robić load i powtarzać po kilka razy niektóre długie sekwencje, absolutnie nawet nie myśl o tym, żeby pudłować albo dać się trafić, bo wtedy zostaniesz z samym nożem, który po kilku cięciach staje się bezużyteczny (parowanie to jakiś żart, nawet nie próbuj). Po zdobyciu strzelby robi się o jakieś 0,5% łatwiej, z racji tego że dużo łatwiej nim celować, tylko damage i moc obalająca pozostawiają sporo do życzenia, to nie jest shotgun jak w RE, który jednym pociągnięciem spustu skróci o głowę trzy zombiaki na raz, w najlepszym wypadku przewróci jednego gagatka, który i tak zaraz wstanie i będzie jeszcze bardziej wkurzony. Nawet grając w klasyczne Residenty nie czułem takiej presji oszczędzania pocisków i zręcznego omijania wrogów
-
Tormented Souls II
RE3, CV i Zero peak zagadek z tej serii. RE2R dało najdzieję, że seria wróci pod tym względem do korzeni już na stałe, niestety RE3R, Village, RE4R, a teraz Requiem pokazały jednak że nic z tego, bo nie ma już miejsca na myślenie w grach AAA skierowanych do szerszej publiczności. Jedyny wyjątek to Silenty, aczkolwiek one to raczej nie są skierowane do masówy. Na szczęście pozostają jeszcze indyki i gierki AA, które nie boją się rozjebać mózgu gracza w drobny mak.
-
- Resident Evil - temat ogólny, komentarze, plotki i inne
Lepsze dialogi niż w oryginale- Resident Evil 9 Requiem
Na easy i normal wystarczy jeden strzał z requiem, żeby zaliczyła stuna, na hardzie nie pamiętam, ale chyba tak samo. Ogólnie to lepiej przed nią uciekać albo się chować, tylko musisz wcześniej wyczyścić lokację z zombiaków żeby w tym nie przeszkadzały, jak masz jakieś pociski do magnum to lepiej spożytkuj je na zgniłki.- Resident Evil 9 Requiem
czekam z jedną ręką na fujarze i drugą w dupie- PPE.pl - portal graczy
Nikt, nic: PPE: trzymajcie newsa o obsranych gaciach https://www.ppe.pl/news/403283/resident-evil-requiem-z-kolejnym-niesamowitym-detalem-tym-razem-dosc-ohydnym.html- Resident Evil 4 Remake
Super jest to, że można nieźle skrócić całą sekwencję w zależności od tego jak szybko zabijemy określoną ilość wsioków. Jak wyskakuje krówka to szybko ładujemy w nią kilka headshotów ze snajpy, później dobitka nożem, zabieramy szmaragd i jest fajrant. Przydatne info na wyższych poziomach trudności.- FATAL FRAME/Project Zero II: Crimson Butterfly REMAKE
Trochę tak. W Lunar i Maiden walczyło się bardzo dużo, zdecydowanie za dużo jak na horror stawiający nacisk na klimat, pod koniec obu tych gier już chciało mi się rzygać od ciągłych starć, zwłaszcza że różnorodność wrogów i broni jest w tej serii praktycznie zerowa przez co każda walka wygląda tak samo. Może tutaj wzorem oryginału nieco przytemperują ilość starć, to wtedy combat nie będzie już taką smutną koniecznością.- FATAL FRAME/Project Zero II: Crimson Butterfly REMAKE
Czyli tradycja mniej więcej od trzech odsłon została podtrzymana ja pierdolę, jaki downgrade spotkał FF od czasu Mark of the Lunar Eclipse, to się nie dzieje. Mogliby zlecić kolejną część ziomkom od Tormented Souls, oni by wiedzieli jak przywrócić blask tej serii.- Resident Evil 4 Remake
Prawda, fajnie jakby okienko na parowanie było ciaśniejsze, ale mimo wszystko jest różnica między taką dziurą, a całkowitym brakiem dziury. Wielu bossów nie zatrzymuje się na jednym ciosie, tylko klepie combosy, jeżeli będziesz szybko naciskał przycisk odpowiedzialny za parry to może uda Ci się zablokować jeden atak, ale wszystkie po nim Cię sponiewierają.- Resident Evil 4 Remake
Hardcore z RE4R > Pro z RE4, widać to właśnie na takich sekcjach jak domek. Przeciwnicy mają non stop odpalonego agresora, potrafią zrobić takie combo że żyćko kurczy się momentalnie, nie wystarczy już ich stunować i trzymać na dystans, trzeba się też dużo ruszać i parować nożem. Chociaż to parowanie na normal/hardcore to jest trochę KEK, bo wystarczy mashować i Leon odbije wszystko, dopiero na Pro trzeba ogarniać timing. Dobrze, że zmienili to w RE9.- Tormented Souls II
Dał radę ktoś w ogóle rozwiązać wszystkie puzzle samodzielnie? Ja odpadłem na telefonie i do teraz mam wyrzuty sumienia, że zgapiłem rozwiązanie z YT, bo bardzo chciałem wszystko zrobić sam, jednak po 5 godzinie bez żadnego efektu zwyczajnie się poddałem. Ja tu wykonuję jakieś skomplikowane obliczenia matematyczne przy których sam Stephen Hawking by się pogubił, szukam wzorów itp a rozwiązanie było takie banalne, wystarczyło pomyśleć "outside the box" cała reszta już poszła bez poradników, chociaż męczyłem się jeszcze na cmentarzu i kilku bullshitach w szkole.- Tormented Souls II
Serio, Capcom mógłby się uczyć od tego dewelopera projektowania łamigłówek w Residentach. Zaczyna sie na luzaku, a im dalej w grę tym bardziej skomplikowane te zagadki aż czacha paruje- Resident Evil 9 Requiem
Trochę mi to przypomina rzucanie zgniłym jajkiem w Salazara w RE4R Każdy kolejny raz to już wiadomo, sprint przez posterunek. Ale za pierwszym razem grałem uważnie wciskając nos w każdy zakamarek RPD, a i tak mi to umnkęło Ogólnie świetnie zrobili tę lokację, w sensie przydałoby się trochę więcej przeciwników, może też chodzenia po piwnicach, żeby rozciągnąć tę wizytę, ale ilość smaczków jakie można tu odkryć poraża. I ta muzyka, nie sposób nie nostalgnąć- Growe Szambo
- własnie ukonczyłem...
I tak jedną rzecz zrobili dużo lepiej niż w RE5: AI kompana i to, że praktycznie nie może zginąć. Ok, za jego niezniszczalność otrzymujemy niemalże bezużytecznego bota, który ledwo zadaje jakieś obrażenia przeciwnikom i niechętnie nam pomaga w kryzysowych sytuacjach, ale za to nie trzeba się martwić, że umrze jak skończona tzipa, no i nie marnuje pocisków do najlepszych broni też jak skończona tzipa, uważam to za sensowny kompromis. Pod tym względem troszkę lepiej wraca mi się do RE6 niż do RE5, ja lubię te gry przechodzić szybko i efektywnie, a nic mnie bardziej nie denerwuje niż powtarzanie po kilka razy sekwencji z zakręcaniem zaworów w rafinerii kiedy pojawia się dwóch majini z piłami mechanicznymi, a Sheva zamiast uciekać postanawia strzelać do nich tym swoim pistoletem na kulki, co kończy się wzięciem jej na dwa baty i momentalnym game overem. Takich momentów w RE5 jest dużo.- własnie ukonczyłem...
Sorry, ale muszę być "tym gościem". Lubię RE6 i odświeżając regularnie serię (czyli max co pół roku) nigdy go nie pomijam. Zajebiście mieć w jednym Residencie Leona, Chrisa i Sherry. Strzelanie i poruszanie się postacią jest bardzo dobre, płynniutkie i można wyrabiać niesamowite rzeczy (rzucenie się na plecy i strzelanie do zombie leżąc podłodze? COOL), jedynie bym melee wywalił całkowicie. Jest Ustanak, czyli taki niby Nemesis, dwa pierwsze chapy u Leona (czyli na dobrą sprawę 1/4 gry, bo są nadłuższe) są lepsze i bardziej Residentowe niż cokolwiek z RE5, Ada ma zajebiście soczyste dupsko co widać dokładnie podczas sekcji kiedy przekrada się szybami wentylacyjnymi i pewnie znalazłoby się jeszcze trochę plusów. Absolutnie nie ma co porównywać do najlepszych odsłon, wręcz bym powiedział że to szary koniec stawki jeżeli chodzi o te pełnoprawne RE, jednak to w dalszym ciągu dobra gra, a w coopie wręcz wyborna.- Resident Evil 9 Requiem
O tym nie wiedziałem spoiler- Resident Evil Zero
Nie najtrudniejsza, ale jedna z trudniejszych to na pewno. Zombie bardzo ciężko się tu omija, idzie się zaciąć na niektórych zagadkach, no i postacie często muszą się rozdzielać, możesz np nieświadomie wysłać Rebekę w miejsce, w które lepiej było posłać Billy'ego (albo na odwrót) i jesteś wtedy trochę w dupie. Na normalu jak najbardziej do przejścia, na hardzie radzę się dobrze zastanowić czy to dobry pomysł na pierwsze podejście.- Crisol: Theater of Idols
Za 8 dyszek taka gra to jak za darmo Myślałem, że po Residencie poprzeczka zostanie zawieszona tak wysoko, że ciężko będzie mi się wkręcić w kolejny tytuł, a tu proszę, wciągnąłem się nieziemsko.- Crisol: Theater of Idols
Serio, w czasach kiedy deweloperzy pękają jak bańki mydlane wchodząc w dupę casualom po samą prostatę i klepiąc im te easy-mody miło jest doświadczyć czegoś zupełnie odwrotnego. W sensie ok, tutaj też jest easy, ale rzadko się zdarza, żeby gracze narzekali że hard jest zbyt łatwy i trzeba podkręcić śrubę i deweloper faktycznie tak robi, a przecież by nie musieli, może jacyś fani szybkich i łatwych platynek by się skusili, a tak to będą musieli albo obejść sie smakiem i zapchać kolejnym My Name is Mayo, albo zakasać rękawy i przygotować się na ostre samopejczowanie.- Resident Evil 9 Requiem
Pierwszy raz jak odpaliłem Village of Shadows to myślałem że bez ng+ z odblokowanymi wcześniej brońkami jest nie do przejścia, dopiero po kilku tygodniach od premiery zabrałem się za legitne przechodzenie tego trybu i pamiętam że na pierwszą wampirzycę w zamku poszło ze 20 prób, a później było jeszcze zabawniej. Z kolei Inferno w RE3R nawet nie byłoby takie złe, gdyby nie... no właśnie, Nemesis. Dużo się nie pomyliłeś pytając czy zabija samym wzrokiem, bo każde jego uderzenie to automatyczny game over i konieczność zaczynania od ostatniej maszyny do pisania (autosaveów brak w tym trybie), a ostatnie spotkanie z nim to walka przypominająca bardziej Dark Souls. Dosyć mocno mnie wtedy popierdoliło i postanowiłem jeszcze mocniej podkręcić zabawę robiąc Inferno na ocenę S bez infinitów (jak dobrze pamiętam można zapisać grę tylko 5 razy), polecam takie małe sado-maso w wolnej chwili.- Crisol: Theater of Idols
Uff, czyli dobrze że trochę się wstrzymałem z gierką - Resident Evil - temat ogólny, komentarze, plotki i inne