Treść opublikowana przez Josh
-
Resident Evil 9 Requiem
wrzucone 4 dni temu, teraz pewnie już przechodzi w godzinę Crafting panie Ferdku. Możesz sobie stworzyć pociski albo to serum, które instakilluje każdego zombiaka.
-
Resident Evil 9 Requiem
Właśnie widziałem, że jeden typ przeszedł 2h 6 min. bez dopałek. Będę musiał obejrzeć ten speedrun, żeby się podszkolić
-
Resident Evil 9 Requiem
Zrobiłem sobie przejście na easy z infinitami Świry z youtube'a zaraz będą wykręcać taki czas na hardzie Nie jestem specem, ale czy analitycy FBI nie zajmują się głównie papierologią? Grace pewnie odbyła jakieś podstawowe szkolenie z bronią palną, ale możliwe że nigdy nie brała udziału w grubszych akcjach, nie mówiąc o walce z mutantami
-
Resident Evil 9 Requiem
Ale to jej jąkanie pod koniec już nieco wkurzało
-
Resident Evil 9 Requiem
Obie kampanie są zajebiste, każda na swój sposób. Grace ma niesamowicie gęsty klimat, parę zagadek i lawirowanie między przeciwnikami jak za starych Residentów, a Leonem zajebiście się strzela i paruje ataki przeciwników spoiler No i bossowie są MEGA. To już jest kwestia gustu, ale według mnie jedyny element, który naprawdę ciągnie tę grę w dół to te spokoniejsze, bardziej oskryptowane sekwencje jak spoiler Smród Outlasta albo innego Layers of Fear unosi się tu przeokrutnie, wolałbym żeby takich sekcji w tej grze nie było, bo grywalne to one są tylko kiedy przechodzi się je po raz pierwszy, przy następnych podejściach już tylko irytują. I dlatego mimo wszystko RE2 i RE4 > Requiem. Na szczęście Nakanishi nie przegiął tym razem pały jak w RE7 i nie jest tak, że przez pół gry mamy do czynienia z walking simem, pewnie ktoś go tam musiał mocno hamować.
-
Resident Evil 9 Requiem
O nie nie dojdzie do jakiegoś krachu w giereczkowie albo jeżeli wszyscy nie przerzucą się na gaasy, to Residenty będą się ukazywać jeszcze długo po tym jak nas nie będzie Właśnie ogarnąłem, że ta gra nie ma normalnego "new game" po ukończeniu przygody. Wszystko co odblokowaliśmy przechodzi dalej i nie da się zacząć z czystym kontem bez kasowania save'a w opcjach konsoli. Capcom, wtf
-
Resident Evil 9 Requiem
spoiler Widzę tu podobny schemat działania co w przypadku Konami z ich świeżo dodanym motywem "fenomenu Silent Hill", który daje im pretekst, żeby klepać kolejne odsłony bez martwienia się, że wyczerpią im się pomysły. Jak już napisałem wyżej, wolę coś takiego niż reboot.
-
Resident Evil 9 Requiem
Wkurzająca jest ta masa niewiadomych. Nowe pełnoprawne Residenty wychodzą tak rzadko i tak powoli ruszają story do przodu, że mogliby wyjaśnić nieco więcej, a po skończeniu Requiem mamy więcej pytań niż odpowiedzi spoiler Może do 2064 roku będziemy wiedzieć coś więcej Za to muszę przyznać, że po raz pierwszy wyczekuję kolejnej odsłony już nie tylko dla klimatu i gameplayu. Ciekawe co te skośnookie pojeby jeszcze wymyślą.
-
Resident Evil 9 Requiem
No niby tak, ale mi chodzi teraz o spoiler Btw, przeglądaliście grafiki w sekcji bonusów? Niektóre by się nadawały na tapetę spoiler
-
Resident Evil 9 Requiem
Tak, odpala się kawałek z klasycznego RE2. Ten utwór jest tak zajebisty, że powinien być w tej grze domyślnie, a nie jako dodatek.
-
Platinum Club
Gra 9/10, w cholerę mocny kandydat do GOTY, kto nie zagra ten cwel Neil Druckmann Trudność 3/10, chyba że ktoś ma ochotę się nieco pokatować i chce przejść poziom trudności Obłęd bez ułatwiaczy to wtedy może sobie podnieść ocenę do 8/10. Standardowy do bólu zestaw trofeów: znajdź tonę śmieci, ukończ przygodę bez korzystania z apteczek, przejdź grę poniżej kilku godzin itp itd, na pewno jest to o wiele mniej czasochłonna platyna niż RE4R.
-
Resident Evil 9 Requiem
Nie ma lepszego strzelania niż w Residentach Power broni, świetne sterowanko postacią (czuć ciężar, a nie jak w niektórych shooterach, że masz wrażenie, że sterujesz piórkiem), ultra miodne headshoty i zajebiste wykonanie i animacje przeładowania gnatów. spoiler Gra nie mówi tego wprost, ale idzie się domyślić, że to był tylko spoiler
-
Resident Evil 2 Remake
Ta, ale RE1 to była niezamierzona beka (Capcom twierdzi że zamierzona, ale wszyscy wiemy jak jest). Też mi graby opadły jak słuchałem dialogów z RE2R, ten moment przy furtce to był taki krindż, że ja pyerdolę, już mniejsza z tym że ci ludzie nie zachowują się jakby walczyli o życie, Leon sprawiał wręcz wrażenie jakby pierwszy raz w swoim życiu rozmawiał z kobietą, tak niezręcznie wyszło. I w sumie takich tekstów było więcej, np. po spotkaniu Shery jako Claire - "Co? Twój stary nie żyje? ŁAŁ, mój też!" Chyba nawet samo Capcom zdało sobie z tego sprawę, bo w remaku trójki już nie bylo takiej żenady.
-
Resident Evil 9 Requiem
Podobno ten utwór odblokowuje się jak przejdziesz całą grę nie wypierdalając się o własne nogi jako Grace.
-
Resident Evil 9 Requiem
No niestety widać, że ludki z Capcom mały wywalone swoje żółte, nieogolone jajca na speedrunnerów przy tej części, co mnie trochę dziwi bo remaki 2, 3 i 4 były wręcz stworzone do takiej zabawy. Tym razem nawet nie dali timera pokazującego czas po zapauzowaniu, dopiero w zakładce "wyzwania" można sprawdzić jak nam idzie. Brak oceny na koniec gry to też zaskakująca decyzja.
-
Resident Evil 9 Requiem
Nie będziesz robił speedrunów?
-
Resident Evil 9 Requiem
Tak jak pan Capcom przykazał, bez żadnych ułatwień. Najgorszy fragment to sam początek z Grace, trzeba ostro kombinować jak się przedrzeć przez te wszystkie zombie bez zabijania większości z nich, ale później jak wchodzi kampania Leona, to już się robi znacznie łatwiej i koniec końców chyba więcej problemów sprawiło mi Village of Shadows w RE8. Bossowie to zajebiste gąbki na pociski, a ostatnia walka mocno zalatuje Sekiro, bo trzeba non stop parować
-
Resident Evil 9 Requiem
Dokładnie, zwłaszcza fabuła w TLoU 2 to było wybitne dzieło z tymi babochłopami budującymi tkankę mięśniową na burrito, dzieciakami w trakcie tranzycji i odpalaniem fajnych bohaterów, żeby dało się wcisnąć jak najwięcej potężnych girlBossów. Różnica między Capcomem, a Dickmannem jest taka, że ci pierwsi robią gry dla graczy, a nie nie dla siebie, żeby spełniać swoje zwyrodnialskie fantazje. Also, odpicowane do granic możliwości odświeżone RE2/RE4 > ta leniwa sraka nazywająca się remakiem pierwszego TLoU.
-
Resident Evil 9 Requiem
Ale ta klasyczna muza z edycji deluxe to niezły scam. Leci znany motyw w save roomie, potem odpala się jeszcze jeden w spoiler i chyba tyle, reszta to nowy OST. I tak było warto kupić upgrade, bo ciuszki są zajebiste https://www.pcgamer.com/games/horror/resident-evil/requiem-severed-hand/ Jestem już daleko na hardzie i powiem tyle: jak dacie radę przebrnąć przez klinikę jako Grace, to reszta pójdzie bez większych problemów. Chyba jednak Village of Shadows w RE8 było trudniejsze.
-
Resident Evil 9 Requiem
Na Obłędziku właśnie wyszedłem z kliniki, zginąłem już chyba więcej razy niż przez całe Sekiro. Pierwszy boss u Leona to taka gąbka na pociski, że mało brakowało, a musiałbym się ratować toporkiem. Wszystko totalnie na styk.
-
Resident Evil 9 Requiem
Jakie są Wasze ulubione animacje zgonów? Dla mnie top 1 to spoiler zdecydowanie najbrutalniejszy Resident ever
-
Resident Evil 9 Requiem
Jak ktoś męczył się na hardcore w RE2R, to nawet nie ma co startować do harda w Requiem. Zombiaki są przegięte, już nie da się ich tak łatwo stunlockować strzałem w nogę/głowę (albo ja nie umiem), ale chyba nawet gorszy jest ich sprint pozwalający w mgnieniu oka pokonać cały długi korytarz i od razu znaleźć się przy szyi Grace Naprawdę jestem ciekaw jakie taktyki wymyślą speedrunnerzy, bo mam wrażenie, że ten poziom trudności powstał, żeby ich ostro strollować.
-
Resident Evil 9 Requiem
Jak ktoś narzekał, że normal zbyt łatwy, to powiem tyle: na hard na pewno nie bedzie zrzędzić. Wszystkie Residenty zrobione na najwyższych poziomach trudności (legitnie, bez żadnych infinitów) i nigdy nie miałem takich problemów jak tutaj. Przedmioty leżące w innych miejscach, o wiele mniej amunicji, w gablocie gdzie wcześniej były upgradey do żyćka i damage teraz jest paczka nabojów do pistoletu w zasadzie każdy kontakt z zombie to zgon na miejscu i też są inaczej poustawiani, np na schodach prowadzących do karty dostępu stoją sobie elegancko dwa zombiaczki, ani ich ominąć ani za bardzo zastrzelić bo nie ma czym. Jezu jak mi stoi.
-
Resident Evil 9 Requiem
Finał bardzo fajny i totalnie niespodziewany ostatni boss, kopara mi opadła jak to zobaczyłem. Niesamowity fan service jakiego w grze wideo nie widziałem od czasu MGS4. Widać, że Capcom za punkt honoru postawił sobie, aby spełnić nasze najskrytsze fantazje. Zabrakło chyba tylko, żeby Nakanishi osobiście odwiedził każdego z nas i zwalił każdemu po kolei konia dla pełnej stysfakcji. Chciałoby się mocniej rozpisać, ale co tu można jeszcze dodać co nie zostało już powiedziane? Muza nieco ciągnie całość w dół (nie że jest jakaś słaba, po prostu to nie jest poziom soundtracków z klasycznych Residentów), u Leona jest za dużo chodzonka momentami, ten jeden fragment na który narzekałem wcześniej to spokojnie mogli zrobić jako cutscenkę, walki z szefkami dosyć standardowe ("strzel i zrób unik", zabrakło mi tu wykorzystania elementów otoczenia albo jakichś ciekawych gimmicków jak np. wyrzutni min podczas walki z Nemesisem w RE3R), no i gdzie do chooya podziała się spoiler Ale poza tym to i tak najlepszy nowy Resident od czasu RE4 i potężny powrót do korzeni jeżeli chodzi o klimat i lokacje. Za gnoja, kiedy jeszcze straszyły nas piksele to o takim Residencie mogliśmy tylko śnić. Leciutko daję 9+/10, nie sądzę że na tej generacji przeżyję jeszcze coś podobnego. Teraz od razu wjeżdża tryb hard i pewnie jeszcze ze 20 kolejnych przejść zanim płytka poleci na półkę. Ciekawe, w którym kierunku teraz ruszą fabułę jak wreszcie spoiler wyszło z cienia. Nie sądzę, że po Requiem znowu odwalą jakiś filler jak RE7 i 8, tylko pójdą za ciosem i pociągną dalej ich wątek. Mam nadzieję, że przekonamy się o tym szybciej niż za 5 lat, chociaż kolejne remaki pewnie spowolnią proces powstania kolejnej pełnoprawnej odsłony. Jakieś teorie na temat tego czemu spoiler
-
Resident Evil 9 Requiem
Jest normal i normal na sterydach (z klasycznym systemem saveów u Grace), ale nie jest wcale taki łatwy jak niektórzy twierdzą, da się trochę poginąć nawet Leonem. Końcówka gry, już druga postać się pojawiła której nigdy w życiu bym się tu nie spodziewał, Capcom naprawdę spełnia marzenia jeżeli chodzi o niektóre encountery giga spoiler Fabularnie 12/10, zdecydowanie najlepsze RE pod tym względem, kłaniam się nisko, po same piździsko. Gameplayowo... kurde, czuję się lekko skołowany. Cała sekwencja w klinice była genialna i stanowiła esencję Resident Evil, ale późniejsze przygody Leona to bardziej boss-rush przerywany fenomenalnymi cutscenkami niż pełnoprawna sieczka. Chyba będę musiał się z tym przespać.