Schranz1985
Użytkownicy
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda temat: Dragon Quest VII reimagined
-
Dragon Quest VII reimagined
Chciałem napisać ze dziś przeszedłem ale uczciwej będzie napisać że gra sama się przeszła ( przypominam ze grane na HARD) Ostatnie 15h to już bylo prawie wszystko skip i auto battle + yt w tle itd. Ostatni boss tak z ciekawości czystej spróbowałem na auto i mimo kilku faz poszło. Jedynie co to tylko na moment przełączyłem na manual zeby mp uzupełnić. Spoko opcja, robisz w kuchni obiad, słuchasz sobie o pileczce a gierka się sama przechodzi. Mam nadzieję że to nie jest przyszłość gejmingu. Tak całościowo daje naciągane 7/10. W takiej formie to się nie dziwię że ucieli kontent, nikt by tu 100h nie wytrzymał wg mnie. Przez 65h gry cały czas ten sam schemat te same jednostajne tempo, nic sie tu nie dzieję. Story przynudza a poziom wyzwania żaden. Ogólnie wg mnie najgorszy dq w jakiego grałem. Pewnie zależy kto czego oczekuje od gierek, może do pyknięcia pod kołderką na swiczu lepiej sie taka formuła sprawdzi. Dla mnie jako duża pełnoprawna odsłona mojej ukochanej serii to jednak ogromny zawód.
-
FATAL FRAME/Project Zero II: Crimson Butterfly REMAKE
Technicznie to jest mela w pysk. 25 fps i loadingi z ery ps2. To jest niesamowite jaka amatorka tu się odwaliła. Mega szkoda bo oryginał z ps2 uwielbiam ale w takiej formie to tego kijem nie tknę. Może coś popaczuja.....
-
Crimson Desert
Plus jeszcze podjeżdża mmo offline. Jest sporo znaków zapytania, ale kibicuje.
-
FATAL FRAME/Project Zero II: Crimson Butterfly REMAKE
Czy gra szanuje mój czas? Tzn czy sa tzw qol? Wiecie, sejv co 5min, tryb fabularny itd Nie po to gram w horrory żeby sie stresować irytować itd. Ps. Te 30 fps to niesmaczny żart. Nie dość ze gierka niszowa to jeszcze polowa potencjalnych nabywcow zastanowi sie 2 razy czy w 2026r kupić gierkę która śmiga w 30 ramkach. To idealna recepta to wtopę sprzedażowa. Może na switchu 2 to sie sprzeda.
-
Marathon
Max pół roku i f2p ale i tak wg mnie zdechnie.
-
Tormented Souls II
Najlepszy klimat w horrorze to robi auto save w każdym pomieszczeniu
-
Resident Evil 9 Requiem
A ja wlasnie fhuj sie jaram ze gra wymaga. Nie gram na czas, zeby odhaczyć itd. To jest taka gra której chce poświęcić czas i wycisnąć z niej maks satysfakcji. Czy będę robił platynę? Nie wiem, pewnie nie. Natomiast gwoździem programu jest dla mnie przejście insanity bez nieskończonego ammo itd. Jak mi przypomnieliście o TeW to wlasnie AKUMU wspominam najlepiej. Zajebiste doświadczenie.
-
Resident Evil 9 Requiem
Re juz od dawna nie straszy i raczej nikt na to specjalnie nie liczył. Chociaż wróc, wersję vr jednak dają radę, zwłaszcza 7 . Ja tam czekam na remake fatal frame 2 które już w marcu. Cieszy mnie ze story w tym re daje radę .
-
Crimson Desert
Fajnie, fajnie . Ale w marcu to beta testy, trochę się zejdzie zanim to popaczuja .
-
Resident Evil 9 Requiem
Jest na start dostępny jakiś tryb hard czy tam hardcore czy trzeba się męczyć na normalku i dopiero w ng+?
-
Dragon Quest VII reimagined
No u mnie sesje są raczej krótkie tak po 2h już mnie muli i mam dość. Ale ja mam już prawie 50h. Zastanawiam się czy nie wrócić na normal bo na hard i tak nie da się zginąć. W wyniku tego mam takie chvjowe uczucie że jest tylko dłużej, nie trudniej . Też ja mam taki styl grania ze wchodzę do miasta i muszę znaleźć każda treasure . Poza mini medalami to raczej śmieci. Boli wycięty kontent i brak kasyna .
-
Dragon Quest VII reimagined
Ten Lucky panel to też odwaliło. Zamiast zrobić tak ze nie widać jak miesza to cyk możesz se nagrać telefonem i wszystko wiesz . A kasyno w oryginale było takie zajebiste ....
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Dajcie spokój z tym Sony, szkoda strzępić ryja. Wystarczy wejść w wątek ps5 i zobaczyć te mocarne exy z tej generacji.
-
Resident Evil 9 Requiem
Mam nadzieję ze chociaż hardcore będzie jakimkolwiek minimalnym wyzwaniem. A jak nie to smuteczek i trzeba czekać na Saros. No i oczywiście czekam na wersję vr to tu znow zapewne będzie petarda.
-
Dragon Quest VII reimagined
Ile h? Ja mam 40 i dopiero niedawno dywan dostałem i 5 postać. Latam sprawdzam stare lokacje bo dostałem klucze do skrzyni plus zwiedzam mapę bo dywanik wleciał. Jest bieda okrutna nie ma co gadać. Na hard też sie przechodzi samo na auto battle Zginąłem raz na 40h na początku na jakimś mocniejszy mobku na mapie .... Bossy ? Wszystko first try bez żadnego przygotowania czy rozkminiania eq/strategii . Rozwój postaci i te klasy są zajebiscie pomyślane ale co z tego skoro nawet na hard nie da sie zginąć. Nie tak dawno temu miałem takiego bossa którego pamiętam z oryginału ( gracos, trudny był mega) Kilka ruchów na turę, czary obszarowe, myślę sobie no w końcu. Boss zmienia postawy na lodowa itd wiec niby wymaga rozkminy debuff/buff resistance leczenie itd. No i teraz cyk, postac npc która dołącza przed walka robi to za nas xd. Wrzuci ci odporność na lód na całą drużynę a jak nawet jak padniesz to wskrzesi xd. Kurva no, serio? Tak jak miałem na początku no w końcu dobry boss, to na koniec zrobiony na pale first try bo npc ci nie da zginąć. I czar pryska. I taka jest ta gra. Niby wszystko jest fajnie przemyślane i odpicowane ale na końcu failuje na podstawowych założeniach. Walka nie daje frajdy i satysfakcji. Gdyby nie system klas który zachęca do masterowania i odkrywania nowych to w zasadzie nie ma sensu walczyć lepiej omijać wrogów na mapce. Te historyjki też są mega proste wiec na pewno story nie trzyma za mordę. Duży minus za brak zmiany wygladu postaci przy zmianie klasy np już nie mówiąc o eq. Muszę sobie dawkować ta cześć bo na dłuższe posiedzenie nudzi masakrycznie. No ale wiecie auto battle wiec o czym tu mowa. A do tego raczej jestem underleveled bo 5 postać jak dołączyła to była 2 lev wyżej od reszty. Dla mnie ten żenujący poziom trudnosci rozwala tą grę u podstaw.