Treść opublikowana przez GSPdibbler
-
Stellar Blade
Pierwszy Wiedźmin mi się przypomniał.
-
Stellar Blade
Jaki lubrykant polecacie na premierę?
-
The Lords of the Fallen (aka dwójka)
Mam problem. Wszystkie nasiona szczątków które znajduje, lub kupię, trafiają do skrzyni. Że skrzyni nie mogę ich wyciągnąć. Ani x ani kwadrat.
-
Stellar Blade
Najgłupszy komentarz w wątku.
-
The Lords of the Fallen (aka dwójka)
Albo jak się zginie w pierwotnej postaci . A na myk z latarnia nie wpadłem, nie wiedziałem że można majdac duszą na boki.
-
The Lords of the Fallen (aka dwójka)
Gra sprawia wrażenie jakby to była kolejna część soulsow. Można to traktować jako komplement jak i zarzut, bo te miejscówki przemierzaliśmy już w innych grach od From, ale i tak miodnie się je eksploruje. Tylko mam problem z tą grą, wydaje mi się że jest trudniejsza od Soulsow. Już pierwszy Boss gniótł mi jaja, dalej też nie jest lekko. A zgonów z eksploracji to nie zlicze. Kto umieścił zelaznoglowego na tych wąskich kładkach powinno się z takiej wyjebać na głupi ryj.
-
Broken Roads
Kurde, wiązałem z tą grą wielkie nadzieje. Kupi się kiedyś na promce.
-
Stellar Blade
No i finisherki, też pięknie się ogląda.
-
Stellar Blade
Ja tam pierwszy Boss na raz, a dodatkowy za drugim. Oczywiście na tym wyższym poziomie. A nie jestem wyjadaczem soulsowym. Więc myślę że każdy sobie poradzi.
-
The Chant
Też się skusiłem i przeszedłem. Fajna gierka, fakt że grafika przypomina nieraz czasy PS3, ale przyjemny tytuł. Powiem nawet że zaskoczenie, myślałem że będzie gorzej. Z jakiegoś powodu przypomina mi Obscure na PS2. Za te pieniążki to bierzta i naparzajta tymi krzakami (kto grał wie o co kaman).
-
Stellar Blade
Pograłem w demo. Nie dość że siusiak stoi cały czas na baczność, to grywalność też wgniata w fotel. Jak ktoś mówi że to sredniak to kuj mu w dupę i na imię.
-
Alone in the Dark
No chyba własnie chodziło o taki oniryczny klimat, w każdym razie ja tak to odebrałem.
-
Alone in the Dark
Spokojnie, wszystko idzie gładko. Zagadki nie są przesadnie trudne, residenty są trudniejsze pod tym względem. Te stare oczywiście.
-
Broken Roads
No właśnie rozkminialem jaka zajebista premiera jest w moje urodziny. Dzięki za przypomnienie! Bo wpisywałem premiery na kwiecień i nigdzie nie uwzględniali tej giereczki.
- Stellar Blade
-
Stellar Blade
Wchodziłem sobie w ten temat dla podsmiechujki, bo na grę zero podjarki. Obejrzałem gameplay i lo matko bosko, wjedzie na premierę. Naprawdę fajnie to wygląda.
-
Alone in the Dark
Pograłem z godzinkę i siadło jak nic. Świetny klimat i drewniana walka, czyli to na co liczyłem i się nie zawiodłem. Jeszcze zaciąłem się na pierwszej zagadce, chyba za dużo grania w odmozdzajace gry, z zagadkami typu: żeby opuścić most, strzel w linę świecąca jak psu jajca.
-
Alone in the Dark
Jest klimacik !
-
Wasze komiksy
No potwór nawet spoko, ale dla mnie trochę nuda powiewało w pewnych momentach. Pełno wewnętrznych monologów, a jak znalazł się w To odechciało mi się czytać. No ale jako całość na tle całego super Hero to sztos. Ja wyrwałem 3 tomy na olx za 220
-
Steelrising
Jestem w trakcie ogrywania i bardzo pozytywne zaskoczenie. Fajnie że w przeciwieństwie do soulsow gra ma fabułę, notatki, dialogi, tego mi brakuje w tego typu grach. Do tego nie ma przesadzonego poziomu trudności, wyjadacze soulslike przejdą przez grę jak przecinak. Dla mnie to akurat plus bo sporo soulslikow nie ukończyłem przez poziom trudności i powtarzanie walk, nawet po kilkadziesiąt razy. Np. przy Sekiro wymieklem przy ostatnim bossie, pewnie bym go ogarnął, ale ile czasu bym musiał na to poświęcić. W sumie sam sobie utrudniam bo zawsze tarcza i miecz, zero poradników i buildow. A co do gierki to taka mała perełka. Takie zajebiście grywalne 7/10, a chuj 8/10.
-
STALKER: Legends of the Zone Trilogy
No na tamte czasy to grafika, zwłaszcza we wnętrzach to powodowała u mnie opad szczęki.
-
STALKER: Legends of the Zone Trilogy
Dobra. Jak się wychyla zza winkla? Bo myślałem ze na konsoli się nie da
- Stellar Blade
-
STALKER: Legends of the Zone Trilogy
Bład matriksa.
-
STALKER: Legends of the Zone Trilogy
Gunplay jest zajebisty. Zazwyczaj w FPS ach tam gdzie celujemy, tam leci pocisk. A tutaj wymiana strzałów z AK 47 pociski lecą gdzie chcą, miodzio. I trzeba się przyzwyczaić do częstych zapisów bo tutaj się ginie, często i gęsto. Gram na poziomie weteran i często jestem na strzała. W ogole jakie akcje wychodzą, wymiana strzałów, koleś wchodzi do tunelu kolejowego, błysk i ziomka nie ma bo w anomalie wdepnął.