Treść opublikowana przez Kangus
-
Arc Raiders
Hmm śmiałe stwierdzenie. Wszystko zależy od celu, zawsze się mozna dogadać, żeby szukali też rzeczy których potrzebujesz i lecisz dalej, przy okazji się ubezpieczacie. Ofc działa tak długo jak nie będzie szczurem, ale w tym cały wic :). Zasadniczo problem się pojawia potem, jak już masz grę ogarniętą. No bo po co mi pomoc nawet do bombardiera czy bastiona, jak ja polecę sam z trailblazami, leżą w 15 sekund i mogę sobie na spokojnie zlootować samemu nie licząc na to że jest uczciwy i mi da te części dla których poszedłem to zrobić? Ale jak ktoś prosi na Queen Matriarch informując, że potrzebuje ten core to zwykle dostanie nawet jak sam nie zlootował. Przynajmniej we friendly, bo w mixach/pvp to wiadomo inna para kaloszy :). Ale jak idę nieprzygotowany to już team-up jest spoko. Fajnie się bastiona rozwala na stelli jak każdy ma kiepski sprzęt do tego celu :).
-
Arc Raiders
Czyli pewnie znów RNG bo nie wiesz czy Cie wrzuci z ludźmi z niedzieli wieczora czy tych co wystartowali w poniedziałek rano ;). Inna sprawa że na wysokich rangach pewnie jak ktoś pomyślał w ten sposób to nie wbił jednej osy tylko nabił przynajmniej jeden wynik na kilka tysi, więc wcale może nie być łatwo. Z tym wynikiem wyżej spadłem na 22 miejsce, ale to nadal był awans o 1 więc jestem na mustrzu :). No to teraz się przekonam czy samo utrzymanie tej pozycji będzie wyzwaniem :D.
-
Arc Raiders
Swoją drogą dawno nie dostałem BP z wyzwań, moje RNG słabuje czy zmniejszyli drop? Ciekawe ile przed końcem można zacząć ;). Czy jak wstaniesz o 7 rano w poniedziałek, pograsz godzinę przed robotą to jest szansa że zadziała ;). Ja tak kończę ten tydzień. Bastiony wbijaliśmy jednocześnie z tym ostatnim na tamie w nocy, jak na closed gate robiłem same rocketeery to wyciągałem więcej niż tu z połaczenia wszystkich ;). Osy ze skanerów głównie, ale coś się zwaliło i nie chciały nam się niektóre skanery w ogóle odpalać, nie wiem wtf + wzieliśmy za mało ammo. Mam nadzieję że się utrzymam na tym x1 do rana, najsłabsi mają po 92, w teorii mógłbym łatwo dowalić drugie tyle do bastionów jakby jakiś run dobrze wszedł, ale nie chce mi się walczyć z RNG :). W każdym razie wygląda na to że nie trzeba mieć kosmicznych wyników z jutuba żeby się dobić do mistrza(pewnie będzie gorzej pod koniec sezonu, teraz to sobie jeszcze można na luzie spadać i odrabiać nawet), do kantyny to już będzie pewnie inna sprawa.
-
Arc Raiders
Na stelli cięzko o ticki,popy i fireballe bo wszyscy za tym gonią, więc poszedłem na Closed Gate. Gość przyniósł kody z innej gry, więc otworzył w pierwszych minutach, chłopaki sobie tam gonili gdzieś tak do 25 minuty na zegarze, więc wtedy mi trochę powystrzeliwali, potem zostało te ~15+ minut na zabawę wyłącznie dla mnie zanim sie postanowiłem ewakuować(niestety w kiepskim miejscu był punkt ekstrakcji, miałem 4 minuty na zegarze jak wychodziłem z gry). Gdybym miał tam od startu wyrobioną dobrą ścieżkę (i miał więcej adrenalin, bo wziałem ok. 5, więc bieda ;p), to pewnie by wpadło jakieś 50k, ale i tak nie ma co narzekać. Na ten moment do utrzymania pozcji wystarczy u mnie jakieś 45k, ponad 90k żeby mieć awans(ale pewnie do rana to będzie raczej ponad 110k), zaczynałem w środę w piku(ok 20:00).
-
Arc Raiders
No czyli nie spowolnienie to błąd, tylko ich zdaniem tamta wersja sprzed spowolnienia to był błąd :). Wczoraj poszedłem parę razy na stellę, bo chciałem popy/fireballe/ticki porozwalać, wrzucało mnie w różne momenty meczu, tylko raz na początku, ale i tak albo tam gdzie wszedłęm i nikogo jeszcze nie było(bo nie było szczątków ARC) nie było żadnego ARC, albo samo truchło. Poszedłem potem na burried city w nocy i w pierwszym podejściu zrobiłem 16k na roślinkach. Ale to RNG jest nieznośne i zniechęca kompletnie do robienia tych wyzwań jak się jest wyżej w rankingu :/. Nabić 4 gwiazdki to może jeszcze nie problem(sprawdzić czy nie wyzwanie z Queen z zeszłego tygodnia), ale w takiej formie to ja chyba nawet to co mi dawało jakiś powód do grania zaczne olewać :/. Też mam zdanie że do PvP wolałbym inną grę, która tak nie karze, chociaż w mixach nie gra się źle, po prostu jest dodatkowe napięcie. Tyle, że jak się dużo gra to potem gra nie daje nawet sensowych pretekstów żeby do niej wchodzić. Najlepsze jest dojście do stołów na 3, zbieranie BP też cieszy do jakiegoś poziomu kiedy zostanie kilka/naście i szansa że sie na nie trafi jest marginalna.
-
Arc Raiders
Ale masz cytat? Ja dziś na youtube oglądałem jakiś film z którego wynikało że się odnieśli tak, że... wcześniejsza wersja była zła i tak to wolne powinno być od początku. Ale moze koleś z YT coś przekręcił.
-
Arc Raiders
To akurat było w changelogach, więc powinny być achievementy ogarnięte. Może nie wszystkie ale generalnie było. Za to nie było innych rzeczy jak przywrócenie "zepsutego" fire rate sprzed patcha, ślizgu który teraz jest rewelacyjny(i jak go znerfią to będę zły), do tego np spowolnili pojawianie się przedmiotów przy lootowaniu.
-
Arc Raiders
Dziwne ze te changelogi sa takie... Niedokladne :). Sporo zmian tam nie ma ujetych.
-
Arc Raiders
Za to przywrócili chyba slizg sprzed nerfa, albo wręcz jeszcze wzmocnili! Leci sie jak na dupoślizgu, rewelacja! Znow warto przemierzać mape ślizgając sie, nie trzeba tyle adrenalin. A i naprawili wchodzenie do metra, od ponad miesiąca były probelmy z doczytywaniem obszarów i do momentu az sie blisko nie podeszlo to potrafilo nie doczytać i np wpadało sie na popa ktory byl niewidoczny.
-
Arc Raiders
A i jeszcze teraz ponoć coś naprawili, ale ostatnie tygodnie to były zmagania ze stutterującym prox czatem, odechciewało się interakcji głosowych. Chcesz z kimś pogadac i gadacie do siebie a tu co 0,5 przerwa na 0,5s. Tragedia. Potem miałem nawet akcję że koleś mnie zupełnie nie słyszał, ani mojego kompla z teamu, a ja go słyszalem w słuchawce tak jakby mi mówił bezpośrednio do ucha mimo że nie był bezpośrednio przy mnie, cuda się działy. Żeby nie było gra mi dała masę frajdy w te 200h, nie żałuję niczego :). Po prostu zmieniłem się w narzekacza, bo pojawiły się bugi i problemy a dev nie nadążą z naprawą i dostarczaniem czegoś nowego, żeby mnie przy grze utrzymać :). Trzeba zrobić przerwę, wrócić np. za 2 miesiące i zobaczyć czy mnie jeszcze jara.
-
Arc Raiders
Ja mam na pewno grubo ponad 200 i generalnie to znudziła mi się dość mocno jak wywalili cold snapa. Jest przez to za mało ciekawych opcji do wyboru na mapie, nie ma nic do roboty, bo projekt się skończył, level nabiłem na 75, zostały mi questy. Ten nowy projekt to nawet nie jest czasowy i nie wyświetla się na głównym ekranie, nagroda też żadna(jak rozumiem skrzynki na ekranie kanciapy), ale nawet jakby on się pojawił od razu jak skończyli cold snapa to by mi dał jakiś pretekst i pewnie mnie pociągnął. Robiłem wyzwania, ale też powoli mi sie odechciewa, bo się robią powtarzalne + RNG w tej grze wkurza niesamowicie przy wysokim rankingu, i próbach naklepania sensownego wyniku. Do tego jest się mocno ograniczonym do czasowych eventów i trzeba sobie życie pod to okładać... trochę nie tędy droga imho. Zostaje mi jeszcze pójście mocniej w PvP, ale jakoś nie mam zbytnio ochoty :).
- Highguard
-
No Rest for the Wicked
Nie zgadzam się i z mojej perspektywy to trochę nakładanie okularów odrzucających inne opinie jakby z innych gier z gatunku aRPG/hack and slash NRftW to nie czerpało. Jasne to nie jest stricte klon, ale ma za dużo wspólnego do tego ludzie pisali ze robi dobrze to na czym mi zależało(walka i poziom trudności i tu wyglada na to ze mieli rację). Diablo 2(grałem niedawno, a jedynkę przeszedłem w tym roku ponownie) to na premierę były z mojej dzisiejszej perspektywy takie ala "soulsy 2d", poziom trudności był spory, szczególnie że przy pierwszych podejściach to sie nie miało zgromadzonych przedmiotów. Potem bez /players 8 przejście singla nie sprawiało problemu, ale na premierę było wymagająco i na koszmarze w Akcie 2 pamiętam jak z kumplami zrobiliśmy LANa i ginęliśmy jak śmiecie ze swoim sprzętem, bo wystarczyło w gnieździe że odpaliły się elementale w przeciwnikach i po 3-5s nas nie było :). W reckach akurat często się odniesienia do Diablo pojawiają nie tylko moich. Dla mnie jest diablopodobna, tylko o ile w walce jest lepsza od nowych odsłon, to w klimacie/fabule gorsza, a w itemizacji póki co bardziej jak te gorsze nowe odsłony, ale tutaj biorę pod uwagę że z czasem się może coś zmienić i late game pewnie będzie wygladał inaczej. Tylko w D1/D2 od początku itemizacja mi się podobała i zależało mi na tym co mam na sobie, a tutaj miałem jak w III/IV byle cyferka w górę, bo za 10-20 minut i tak będzie coś lepszego do wrzucenia, więc nie przejmowac się tym i jazda.
-
Arc Raiders
"A new matchmaking option for LV40+ Raiders, take on full squads as a solo Raider for higher risk and higher XP." Higher XP... no super deal dla ludzi co mają 75lvl :D. Biegnę lecę pędzę :D. "Turn the tables and hunt down the ARC, fill your trophy case, unlock valuable rewards." Tak samo te "rewardy za arc" obstawiam ze dla ludzi w lategame będą nic nie warte, obym sie mylił :). Inna sprawa ze np. zlecenia na coś żeby dostać 4 wolfpacki by nie były głupie jak się zbiera je pod trialsy. Jasne, grind, ale po prostu dodatkowa opcja oprócz zbierania materiałów do craftingu, to by się akurat mogło sprawdzić :).
-
No Rest for the Wicked
Ja pograłem kilka godzin, poeksplorowałem, zabiłem bossa, doszedłem do miasta, pogadałem z ludźmi, sprawdziłem możliwości, zrobiłem questa z runą. Wróciłem się do wieży otoczonej wodą i splądrowałem podziemia, więc mniej więcej liznąłem grę i mam trochę wrażeń do wylistowania. System walki wydaje się fajny, ale ... gra mi zaserwowała jedną broń, potem szedłem skillami w jej rozwój i mnie w zasadzie odcięła od wypróbowania innych(poza prologiem gdzie był jakiś mieczyk z tarczą), więc no tak średnio... Ta moja to taka wielka pała, która nie pozwala na atak z zaskoczenia po skradaniu, nie pozwala nosić tarczy, jest powolna, ale ma wielki zasięg i jak przywali to jest konkret :). Podoba mi się że nie idzie się jak przecinak, trzeba zarządzać staminą, pozycjonować postać. No coś co w Diablo III i Diablo IV zwalili głównie przez poziom trudności. Kiedyś było lepiej, a potem to zbiedzili, tak samo w DIII jak i DIV gdzie grałem w testach druidem, który uchodził za najsłabsza klasę i grało mi się super, a potem tym samym druidem grałem w fulla po patchach i już byłą masakra, a że nie można sobie samemu wybrać dowolnego poziomu trudności ... no się jest skazanym na banalne nudne potyczki. No Rest for the Wicked robi to dobrze przynajmniej na początku, słyszałem o problemach z balansem później ale nie doszedłem do tego. Fabuła... ni ziębi ni grzeje, brakuje mi jakiejś faktycznej tajemniczości, jakiejś marchewki która by mnie chwyciła. Motyw zarazy wydaje się oklepany. Do tego gra się zaczyna mocnymi wątkami politycznymi, które mnie osobiście nudzą. Przedmioty - mam poczucie grania w DIII/DIV sypie się tego tak dużo i tak szybko rośnie że głównie się patrzy na strzałkę w górę w dół, a nie jak w D1/2 gdzie atrybuty mogły być na tyle ważne, i tak rzadko czasem się dostawało coś lepszego, że warto było się nad eq skupić. Postać jest niema... no nie wychodzi to dobrze w dialogach. Postać wygląda tragicznie w co by nie była ubrana i jest kompletnie bez charakteru mimo że historia mówi niby że to jakiś badass. Sorry ale wygląd postaci w Diablo 2 nawet na początkowych levelach + te jej odzywki od razu dawały mi informację że jestem kimś konkretnym, a tutaj taki jakiś wymoczek chodzi, nic nie powie, nic nie warknie ani me ani be, no kurcze sorry to nie jest Gordon Freeman, żeby to przeszło. Muzyka jest ok, ale nie urywa tyłka, nie ma tych ciar które miałem w diabolo. Cierpi na tym klimat. Sound design i elementy które wyskakują ze skrzynek. Diablo to miało dobrze zrobione, Arc Raiders ma rewelacyjny dźwięk jak się fiolet pojawia, który wali dopaminą bardziej niż Cię cieszy ten przedmiot, a tutaj... nic? Do tego wszystko w tych niebieskich dymkach i jak nie podejdziesz to nie sprawdzisz co to jest, a dużo w tym śmieci, wiec o ile sama eksploracja jest fajna bo jest tu sporo zakamarków i samo odkrywanie ścieżki do czegoś jest nagrodą, to potem jest lekkie rozczarowanko. Optymalizacja ... no musza jeszcze sporo popracować, mój sprzęt daje mi komfort, ale to z uwagi na jego przerost, ale to co widzę na ekranie i jak spojrzę na cyferki obciążenia i framerate to... no nie wygląda to dobrze. Nie wiem, ja na razie sie na zakup chyba nie zdecyduję. Niby mechanicznie jest ok, ale mnie nie chwyciło. A szkoda, szukam diablo klona który będzie lepszy od DIII/DVI, bo te mnie w obecnej formie mocno rozczarowują. Może PoE w końcu spróbuję, ale tam złożoność przeraża ;).
-
Arc Raiders
Nie wiem ale dla mnie ten matchmaking ma tylko sens do PvP. A jak tam, o ile awansowałeś?
-
Arc Raiders
Khem... pierwsze wyzwanie się pokrywa w dużej mierze z ostatnim? Chyba tak jeszcze nie było. No i nadal tego Damage Bastions nie poprawili w PL wersji? Masakra :D.
-
No Rest for the Wicked
Trochę późno piszę, ale do jutra do 19.00 mozna pograć za free. Do tego jest promo za 95zł do 6 lutego.
-
Arc Raiders
Ja na matriarch byłem w tym tygodniu caly jeden raz, udało mi sie rdzeń ograbić nawet :). Lubie queen szczególnie ze z harvestera sie wynosi ammo do jupitera i equalizera. Nawet jak nie wyjdzie run na queen to ide tam i prawie nigdy nie wychodzę z niczym bo jest drogie, a nawet jak ludzie robią harvester to je zwykle olewają.
-
Arc Raiders
W tym tygodniu(zacząłem w czwartek, ale imho sweet spot na wbicie jak się chce faktycznie grać ;), to wtorek w piku graczy - w sensie nie że będzie trzeba najniższy wynik mieć, ale odpuszcza się niewiele czasu od startu i jest więcej czasu na wbicie się na dobre eventy, co może być warte więcej niż trochę niższe wyniki konkurencji na liście) poszło mi przyzwoicie: Więcej już wbijał nie będę, na x2 na pewno mnie przeskoczą, ale x1 wejdzie. Największa tragedia to queen i shreddery, takie RNG w tym tygodniu że masakra. Udało się cudem zrobić te 11k w trójkach(nie wiem czy już pisałem, ale jako jedyny miałem equalizera, reszta ludzi ofc gear fear, a siedziały 3-4 trójki na stacji wliczając nas). Jak szedłem solo to queen nie było w 3-4 minuty praktycznie zawsze, więc nawet trzech gwiazdek nie szło tak wbić. Shreddery robiłem solo, nawet nie był pełny mecz, zaczałem z late spawnem, ale widzę że nikt nie bije, gdzie wcześniej co wszedłem to wszyscy za nimi latali, więc uznałem że może nie być lepszej okazji. Nadal się gubię na stelli, biorąc pod uwagę że to wynik wykręcony realnie w 20 minut to jestem zadowlony :). Najbardziej zawiedziony jestem latajkami, w zeszłym tygodniu na samych rocketeerach wbiliśmy więcej(duet), ale nie chciało mi się już tego poprawiać, szkoda że do wraków nie miałem kogoś do pomocy bo pewnie by było 10-20k więcej.
-
Arc Raiders
Raczej nic. Po prostu trafił ci się szczur i przez to Cię wrzuciło w mixy, a z full PvE wypada się nawet przy otrzymywaniu obrażeń i jednokrotnym powaleniu. Youtuberzy tłumaczą że żeby iść w PvE trzeba nie odwzajemniać obrażeń ale to może jest prawdą przy przejściu z PvP do mixów, a nie do PvE, tu już trzeba był full friendly i przy okazji nie dostać obrażeń :).
-
Prince of Persia: The Sands of Time - nie do końca wyjaśnione czy Remake czy Remaster XD
Panie PoPa Lost Crown to robiło tyle ludzi ze się napisy dwie godziny przewijają :D.
-
Prince of Persia: The Sands of Time - nie do końca wyjaśnione czy Remake czy Remaster XD
Taki był hejt ze zwatpili.
-
Prince of Persia: The Sands of Time - nie do końca wyjaśnione czy Remake czy Remaster XD
Poprawiłem ;). Deusa. To jest imho jedno z gorszych studiów do remastera...
-
Prince of Persia: The Sands of Time - nie do końca wyjaśnione czy Remake czy Remaster XD
Aspyr? Po tym co pokazali z Deus Exa? Daj pan spokój.