July 14, 201214 yr Premiera 31 marca 2013. Nowe twarze. Olenna Tyrell, The Queen of Thorns. Orell [warg] Bryndon Tully, The Blackfish. Thoros z Myr Jojen Reed Meera Reed Berric Dondarion Tormund Giantsbane - FUCK YES Selyse Baratheon Edmure Tully plus Shireen, Qyburn, Missandei i jakis wildling. Nie warto wklejac. W ruchu: http://www.youtube.com/watch?v=rpSDSgChsaI
July 14, 201214 yr Jest cały wywiad z Benioffem o tym na EW. Mój ulubiony fragment:"- (...)Od początku modliliśmy się, żeby dotrzeć przynajmniej do sezonu trzeciego, bo, wiecie, nasze dwie ulubione sceny z sagi są w sezonie trzecim.Oczywiście. Scena, Której Imienia Nie Wolno Wymawiać.- Scena, której nie wolno nam wspominać. Pamiętam jak czytaliśmy książkę, zanim jeszcze zabraliśmy się za pilota, i myśleliśmy: "Mój Boże, musimy to zrobić. Musimy sprawić, żeby ten serial doszedł do skutku, bo jeśli uda nam się zrobić tę scenę, to będzie jedna z najlepszych rzeczy, jakie kiedykolwiek nakręcono". Edited February 24, 201313 yr by ogqozo
July 14, 201214 yr no nawałnica była najciekawszą częścią, myślę że na start sezonu dostaniemy bitwę pod "pięścią pierwszych ludzi",no i ten biedny Greyjoy.
July 14, 201214 yr Author No po zakonczeniu ASOS mogliby skonczyc serial. Pozniej to bedzie im ciezko, chyba ze pozmieniaja na prawde w cholere rzeczy.
July 14, 201214 yr Niby dlaczego mieliby kończyć serial po zakończeniu ASOS? Myślę, że po pierwszych dwóch sezonach możemy być spokojni o to, że twórcy serialu będą w stanie tak to wszystko pozmieniać, żeby zagrało. Jak wiadomo już od następnego sezonu nie będzie prostego przełożenia jedna książka = jeden sezon (nie trzeba być geniuszem, żeby domyślić się, że "Uczta dla wron" będzie totalnie wymieszana z "Tańcem ze smokami"). Jakaś koncepcja na cały serial już jest i w założeniu finał ma się zbiec z zakończeniem sagi książkowej.
July 14, 201214 yr Author No lepiej zeby skonczyli po ASOS bo pozniej bedzie dosc nudno, jednak. A bez wiadomosci tego co sie dzieje w glowach Cercei i Jaimiego to juz w ogole.
July 15, 201214 yr w założeniu finał ma się zbiec z zakończeniem sagi książkowej. Obawiam się, że to są tylko pobożne życzenia bądź urojenia, patrząc na postępy prac Martina. Serial będzie potrzebował jeszcze co najmniej 6 sezonów, żeby Martina dogonić.Przez 6 lat Martin mógłby te dwa ostatnie tomy skończyć, a zawsze można też zrobić jakąś przerwę w emisji. Ale nie, też nie wierzę, że George się wyrobi. ;] No lepiej zeby skonczyli po ASOS bo pozniej bedzie dosc nudno, jednak. A bez wiadomosci tego co sie dzieje w glowach Cercei i Jaimiego to juz w ogole. Od tego są scenarzyści, żeby pisać scenariusze. ;p ACOK też miało być nudne. Poza tym myślę, że z AFFC i ADWD da się spokojnie skleić kilka ciekawych sezonów przy odrobinie inwencji. Edited July 15, 201214 yr by Hejas
July 15, 201214 yr jojen zaje.biście obsadzony, co prawda typ ma 22 lata, ale wygląda jak gówniarz. brakowało mi reedów w drugim sezonie. brutus w roli edmure'a to też sporo dobrego do obsady wniesie.
July 15, 201214 yr Nie chce mi sie zakladac tematu wiec zapytam tutaj: warto czytać, czy olać i oglądać? Książka dużo lepsza jest?
July 15, 201214 yr Author Książka lepsza, ale oglądać warto. Edmure'a zawsze sobie wyobrażałem jako starszego nie wiem czemu... ale ten typ z mordy pasuje idealnie.
July 16, 201214 yr @Dahaka- jeśli nie boisz się, że wszystko Ci się pomiesza, to czytaj. Ja miałem kolejność taką: GoT od HBO -> GoT -> Starcie Królów -> Starcie królów (2 season) i mam teraz mały mętlik- drugi sezon nie odwzorowuje książki już tak wiernie, co pierwszy- są nowe postacie, innych nie ma. Łatwo się pogubić. Teraz czytam trzeci tom i mam problem z cyklu "no ok, mam scenę, ale co było wcześniej?" i mam przed oczami dwie wersje :x Niemniej jednak- Pieśń Lodu i Ognia jest świetnym kawałkiem prozy, a Martin potrafi urzec swoim nietypowym stylem narracji. Edited July 16, 201214 yr by Manga Ryu
July 16, 201214 yr serialu nie oglądałem i jeśli zaczne czytać, to obejrze dopiero jak się skończy, więc raczej nic mi się nie pomiesza
July 16, 201214 yr Nietypowe dla mnie jest to, że każdy rozdział jest pisany, jakby z punktu widzenia "głównego" bohatera danego rozdziału. Narrator nie jest wszechwiedzący- wie tylko tyle, ile wie dany bohater; widzi to, co on. Do tego dochodzi odpowiedni dla każdej postaci język, czy sposób myślenia. Nie wiem, jak to w polskiej terminologii się nazywa, we francuskiej jest to 'la focalisation'. EDIT: no tak myślałem, bo tak też czasem na zajęciach babka mówiła. To jest ten minus uczenia się tylko francuskich terminów. Edited July 16, 201214 yr by Manga Ryu
July 16, 201214 yr Sorry, ale co jest nietypowego w jego narracji? Wprawnie posługuje się piórem, ma przyzwoity warsztat, ale nie wiem co jest takiego nietypowego w dialogach o intrygach, honorze i władzy, pomieszanych z opisami ubiorów i potraw. No, chyba że te całe akapity wymieniania lordów zasiadających w sali w danej scenie. No tak to każdą książkę można opisać. Co jest wyjątkowego w dialogach i opisach [tu temat książki]? Martin oprócz tego że pisze o intrygach ma chociażby rzadki sposób ukazywania historii z wielu punktów widzenia, co jest decyzją dającą ogromne wymagania, którym zazwyczaj daje radę, oraz ogromne możliwości, z których często gęsto korzysta. edit. Fokalizacja po prostu. Edited July 16, 201214 yr by ogqozo
July 16, 201214 yr Chryste drogi. Na wszystko są nazwy. Na rzeczy, które robili Faulkner i Joyce też są nazwy - rozumiem, że kolesie mieli najbardziej banalny na świecie styl. W każdej powieści jest jakaś fokalizacja, ale TYPOWO dotyczy ona jednego bohatera. Jeśli dotyczy kilkunastu, przeplatanych w odpowiednich momentach, to jest to nietypowe. To imponujące, że jesteś taki wykształcony w lekturach, ale generalnie to jest dość rzadki sposób pisania. Może cię nie kręcić, ale nie możesz powiedzieć, że większość powieści jest tak pisana. Przeczytałem trochę książek w życiu i tak napisanej książki jak ten cykl sobie nie przypominam (nie chodzi o sam fakt kilkunastu bohaterów, także sposób ich "montażu" i generalnie... no, styl narracji). Edited July 16, 201214 yr by ogqozo
July 17, 201214 yr A poza tym, to wiadomo, książka Ci się podobała, ale nie musimy chyba zniżać się z tego powodu do dyskusji na poziomie internetowego "moja racja jest lepsza niż Twoja", co? Ależ proszę bez takich. Racja jest tylko moja. Napisałem wyraźnie: typowa jest fokalizacja na jednego bohatera. Taka jest w większości prozy. Na kilkunastu jest w znaczącej mniejszości. Jest nietypowa. Nie wiem, z czym ty konkretnie się chcesz kłócić. Czy ty twierdzisz, że większość książek jest przedstawiona z perspektywy wielu równorzędnych bohaterów? W takim razie wiedz, że masz bardzo specyficzny dobór lektur. Z książek, które ja przeczytałem, to był MOŻE procent (obecnie akurat mam szczęście być w trakcie paru wielkich amerykańskich powieści, aczkolwiek np. u DeLillo bohaterowie nie tworzą struktury, a u Franzena jest ich tylko kilku i nie myślą za bardzo o tych samych sprawach, więc to też nie jest taki sam styl). A mówimy tylko o tej jednej rzeczy, ilości perspektyw. Ona jest nietypowa i tyle. Wiesz, aż taka wielość bohaterów jak tu nieszczególnie przekłada się na oryginalność idei, po prostu wynika z koncepcji napisania tak wielkiej opowieści. Nie wynika. Jest wiele "wielkich opowieści" (zajdź sobie kiedyś w księgarni do działu fantasy), większość z nich jest pisana z perspektywy jednego-dwóch bohaterów. Edited July 17, 201214 yr by ogqozo
July 17, 201214 yr Wymieniłem książki, które mają NIECO podobny styl narracji, żeby pokazać, że nawet tych mających NIECO podobny styl narracji jest bardzo niewiele (i to nadal nie jest to samo). Ja, w przeciwieństwie do ciebie, rozumiem słowa których używam i mogę podeprzeć każde z nich konkretem. Wiem, jakie książki robiły NIECO to samo co Martin, bo się tym interesuję, z tego samego powodu wiem, jak nietypowy jest Martin. Ty nie podałeś jednego tytułu, w którym byłby zastosowany taki - jakże według ciebie częsty - styl narracji. Póki co, wejdź sobie w słownik i zobacz, co znaczy słowo "typowy", bo chyba ci się pokićkało. Jeśli coś dotyczy procenta przypadków, to nie, nie jest to typowe. Np. blond włosy nie są typowe dla czarnoskórych osób, czerwony nie jest typowym kolorem ubioru na pogrzeb, a rzetelność nie jest typową cechą twoich postów. Narracja przeplatająca punkt widzenia wielu równorzędnych bohaterów nie jest zaś typowa dla prozy fantastycznej.
August 29, 201213 yr Skończyłem czytać 1 tom, jakiś czas temu skończyłem oglądać 2 sezon i teraz nie wiem czy czytać "Starcie" czy olać to i zabrać się za "Nawałnicę Mieczy". 1 tom był stosunkowo dobrze oddany w 1szej serii.
August 29, 201213 yr Author W drugim sezonie to juz niezle odjechali od ksiazki w niektorych kwestiach. Czytaj.
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.