Opublikowano środa o 08:032 dni Że ta z Walterem Whitem? No jest zjadliwa, ale prosze nawet bez porównań do minus one xD
Opublikowano środa o 08:062 dni Ja ją lubię bo faktycznie jest najlepsza z tych amerykańskich natomiast byłaby lepsza gdyby nie wątek ludzki, który momentami jest zwyczajnie nudny i niepotrzebny.
Opublikowano wczoraj o 16:12 1 dzień Osobiście mam mega ciepły vibe i geekowsko ,,serduszkowy", xD", stosunek do mojego godzillowego guilty pleasure pana Emmericha z 1998 roku. Hollywoody zrobiły przekokszony, nierówny fabułą, z ,,miękkimi" postaciami film. Wizualnie Godzilla w tej wersji miała ciekawy filtr: mroczna zieleń? Projekt jaszczura jak na prawie 30 lat do tyłu, mimo wszystko czapki z głów za sporą część VFX effects; praktycznych też trochę mieliśmy. Po prostu... typowy Emmerich biorący się za swoją wersję ,,Godzilli". Ile razy bym tego tytułu nie oglądał, i tak zawsze przy seansie japa się cieszy. Maksymalnie jednak stawiam mu: 7/10.
Opublikowano wczoraj o 16:17 1 dzień Jedyny problem tego filmu to nazywanie tego potwora (Zilli) Godzillą, poza tym to fajny akcyjniak.
Opublikowano 14 godzin temu14 godz. @Shago dla mnie to samo, ta Godzilla i Kong Wyspa Czaszki to jedyne co się od amerykańców da oglądać. Cała reszta to już tylko walki na YT. Godzilla z 1998 to już trąci myszką, ale klimat deszczowego NY spoko.
Opublikowano 5 godzin temu5 godz. Dokładnie tak. Przywalanie się do tej części z 2013 to dla mnie jedno wielkie
Opublikowano 5 godzin temu5 godz. Scena na lotnisku byla mega, potyczki z robalami spoko a watek ludki do smieci jak w sumie w wiekszosci monster movies. Tyle ze ciezko zrobic film gdzies przez 90min sa potwory na ekranie.
Opublikowano 5 godzin temu5 godz. Scena na lotnisku to jedno, ale w ogóle potyczka przy moście Golden Gate, czy samo otwarcie z zawaleniem elektrowni atomowej.. Dla mnie sceny złoto.
Opublikowano 5 godzin temu5 godz. I trochę rozumiem tych co narzekają, że w Godzilli z 2014 za mało tych walk. Akurat "drzwi zamykają kamerze", albo wszystko skrywa pył. Za to z każdym kolejnym filmem wątki ludzkie coraz głupsze i się chce przewijać tą żenadę.
Opublikowano 5 godzin temu5 godz. W ,,Godziilli" z 1998 roku, jak już mówimy o topkach scen ever z tego Uniwersum, czy ogólnie jeśli chodzi o filmy ,,Kaijuu-podobne", debeściakiem jest taka sekwencja, ta ,,portowa" scenka, gdy dziadeczek jakiś, cóż, idzie łowić ryby... No i złowił, ale coś innego, xD.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.