Skocz do zawartości


_M_

Inwestycje, kredyty na 500 lat ogolnie liczymy pieniazki

Rekomendowane odpowiedzi

Pytam tych ktorzy maja juz jako takie doswiadczenie w kupnie sztabek zlota. Ile mozna zyskac na kupnie 500g zlota w przebiegu 40 lat?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi


Garba, depresję, alkoholizm.

 

Aha, no i w najlepszym przypadku rodzinę (dysfunkcyjną).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Przez ostatnie 40lat wzrosło jakoś 3-4 krotnie na wartości, pewnie dalej będzie rosło, bo złoto zawsze ma wartość w przeciwieństwie do papierków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

O temat dla mnie.

 

Ale nie wiem co powiedziec, bo nie inwestuje w złoto. Ani w sumie w nic innego poza lokatami, bo wole przyspieszyć spłatę chaty a nie bulic bankowi odsetki przez jakies 5 lat jak frajer.

  • Plusik 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Przez ostatnie 40lat wzrosło jakoś 3-4 krotnie na wartości, pewnie dalej będzie rosło, bo złoto zawsze ma wartość w przeciwieństwie do papierków.

Inwestycja w zloto z mysla podwyzszenia poziomu zycia czlowieka na emeryturze a nie wegetacja polskiego starca ktorego panstwo polskie czeka na szybka smierc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Po prostu regularnie odkładam pieniądze. Polecam ustalić jakiś minimalny procent wypłaty do odłożenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Dopóki nie zaczną łapać asteroid do ich eksploatacji można spokojnie inwestować, taka waluta jak złotówka może z dnia na dzień przestać być cokolwiek warta w przypadku wojny. Także lokata na starość jak znalazł, zwłaszcza jak się ma też inne oszczędności i za te 30-40lat nie będzie się zmuszonym z dnia na dzień do sprzedaży tego złota (bo cena złota lubi się wahać w krótkich okresach, w długich zawsze rośnie)

 

Weszła już w życie ustawa o imiennym zakupie złota?

 

Moim zdaniem zawsze warto mieć część oszczędności w dżuwelery, czy to złoto czy diamenty, czy inne kosztowności łatwe w sprzedaży.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ja marzę by mieć pare mieruchomości w Poznaniu lub innym mieście i dożyć śmierci nie robiąc nikomu ciężaru, z wynajmu. Ładny  nieduży dom pod miastem, biuro z drewnianym lakierowanym biurkiem, i  klepać sobie sprawdzanie projektów póki oczy dadzą radę. No i klepać żonę. Tak mi sie marzy emerytura.

Edytowane przez milan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

W gry inwestujcie.

 

Battle Garegga na satka kosztowało chyba 5800 yen, a teraz można używkę kupić za 300$, taki numer :o

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

W gry inwestujcie.

 

Battle Garegga na satka kosztowało chyba 5800 yen, a teraz można używkę kupić za 300$, taki numer :o

Gry to niezła inwestycja. Niestety nie wszystkie przyniosą zyski w przyszłości.

 

Niemniej jednak najlepiej inwestować w monety bądź znaczki. To jest chyba najbezpieczniejsza inwestycja rzeczowa, bo daje 80-90% prawdopodobieństwa zysku w przeciągu 5-10-15 lat, oczywiście jeśli kupujemy dobry towar, a nie badziew pokroju 2 zł z Nordic Gold emitowany przez NBP w bardzo wysokich nakładach w ostatnich latach.

Złoto ma swoje lata dobre i złe, taka loteria, ale rzecz to pewna. Poza tym, jak uczy historia, złoto zawsze w cenie, czy w pokoju czy czasie wojny.

Najwięcej można zyskać na giełdzie, ale to już mega loteria i zabawa ponad mój stan umysłowy. Kiedyś grałem, z 5k zrobiłem blisko 1k w 4 miesiące, ale trochę nerwowy przez ten okres byłem, pomimo tego, że był to mały wkład. Boję się myśleć co by ze mną było, gdyby to nie 5k, a 50k. :D

Są też różnego rodzaju fundusze inwestycyjne. Fundusze akcji (ok.90-95% kasy ładują w akcje), fundusze hybrydowe (ok.50 % w akcji i 50 % w obligacje), fundusze obligacyjne, a także fundusze rynków wschodzących. Jak się dobrze wybierze ten ostatni, to można w szybkim tempie pomnażać majątek. Kiedyś były fundusz na rynek turecki. Tutaj już jednak zawierzasz kasę specom, bądź "specom" z różnych firm.

Edytowane przez marcinwks

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Zapomniałem, że mam około 150 limitowanych dwuzłotówek, niektóre warte po 30 zł :lapka:

Te pierwsze z królami, obecnie są warte po kilkaset zł, jak nie więcej. NBP zwietrzył na tym dobry interes i nakłady poszybowały strasznie w górę. Do tego materiał w nich używany jest strasznie słaby w przechowywaniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ja wczoraj przy okazji porządków znalazłem klaser z ok. 500 znaczkami z czasów PRL-u (od ok. 1955 roku) - polskimi i zagranicznymi plus jakieś edycje specjalne i inne ch.uje muje dzikie węże. Podekscytowany i pełen nadziei, że już za parę lat będą stanowić część mojego materialnego zabezpieczenia na przyszłość sprawdziłem ile to jest warte. Na oko wyszło mi, że nie więcej jak 500-600 cebulionów. :frog:
To już Lego ma lepszą stopę zwrotu.
 

Edytowane przez columbo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

No tak jest ze znaczkami, z monetami zresztą też. Bo na chwile obecną większość tych dwózłotuwek jest warta jakieś 4-6 zł. Mam wszystkie z województwami. Oprócz królów jeszcze te ze zwierzętami są sporo warte. Dochodzą na allegro do stówki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

W dobie internetowych kantorów, które posiada już co drugie konto bankowe, można łatwo zarabiać na przeliczniku. Ustawiasz poziom sprzedazy i zakupu i czekasz  :lapka: 

Edytowane przez Pajda

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

W gry inwestujcie.

 

Battle Garegga na satka kosztowało chyba 5800 yen, a teraz można używkę kupić za 300$, taki numer :o

2 lata temu na kiermaszu ksiazek kupilem wszystkie tomy w poszukiwaniu straconego czasu Prousta za 8zl. Teraz na allegro to samo wydanie chodzi po 600zl.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

o ja, nawet dodał .xlsx po moim pytaniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

mam nadzieję że nie ma pretensji do ludzi którzy oszczędzają na jego książce i czytają wersję 24h  z chomika. przecież to 59,90 minus prąd i transfer.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

 

Mam jedno zboczenie, z którym nauczyłem się żyć – od kilkunastu lat skrupulatnie spisuję wszystkie wydatki oraz przychody. Dzięki temu wiem o nich wszystko. Agentom ubezpieczeniowym nie raz opadła szczęka, gdy weryfikowałem ich prognozy podając im szczegółowe dane, np. ile dokładnie pieniędzy „zasiusiały” moje dzieci (sumaryczna kwota wydatków na pieluchy) albo ile dokładnie kosztowało mnie piwo na przestrzeni kilku lat. Ta świadomość kosztów czasami jest bolesna. Ale dzięki niej mogę dokładnie planować działania, rozsądnie obniżać koszty (nie wszystko warto robić) a także planować inwestycje – także te we własne dobre samopoczucie :)

 

 

Wpadłem dzisiaj na jego bloga przypadkowo robiąc risercz na temat temperatur wody w instalacjach i tak przejrzałem ten artykuł i dla hecy zażartowałem sobie z Redzika. Teraz przeczytałem więcej info o nim i trochę się przestraszyłem tym, jak może wyglądać życie rodzinne z typem, który zapisuje m.in. ile pieniędzy wydaje na pieluchy i na piwo. Wierzę, że na jakimś agencie ten rodzaj schizy rzeczywiście mógł zrobić wrażenie. Strach się bać jak wygląda optymalizacja trasy wyjazdu na zakupy i porównanie oferty 5 dyskontów spożywyczych aby uczciwie kupić paczkę makaronu do pomidorowej. 

  • Plusik 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wierzcie mi bądź nie, ale mnie też by to przerażało. Jedyne co w excelu trzymam to dokładne koszty wykończenia mieszkania oraz większe wydatki typu AGD/RTV/części do samochodu, bym w skali paru lat wiedział, ile mnie kosztuje codzienne używanie szmelcu dookoła mnie.

 

Liczników nawet nie spisuję, tylko lukam raz na jakiś czas czy wałka nie ma żadnego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wolę nie wierzyć,  wtedy jest śmieszniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ciekawe czy koleś przedstawi swoim dzieciakom "rachunek" za pieluchy albo pochwali się, że przepił 189 000 zł przez 10 lat.

 

Choroba tak bardzo bardzo mocno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   1 użytkownik

×

Powiadomienie o plikach cookie

25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym prosimy o zapoznanie się ze zaktualizowaną Polityką prywatności Polityka prywatności.