Jump to content

Meanthord

Dom czy mieszkanie? Dyskutujmy.

Recommended Posts

Witam.

 

Króka piłka: dom czy mieszkanie? Co wolisz na chwilę obecną, za i przeciw obydwu opcji. Dyskutujmy.

 

Ja wolę

mieszkanie

- wygodniej, taniej i prościej, a życie powinno się ułatwiać, a nie odwrotnie ;).

Share this post


Link to post


Już parę osób chyba całkiem szeroko się o tym wypowiadało i wygrywał dom. Większe poczucie własnego kąta, kawałka ziemi, trawnika i miejsca do życia bez sąsiada za ścianą - dom.

A jeśli chce się mieć po prostu lokum, bliskość do lokali usługowych, komunikacji miejskiej, brak koszenia trawnika, dorzucania do kotła w piwnicy (pomijam ogrzewanie elektryczne) - mieszkanie.

 

Na razie jednomyślnie wybraliśmy to drugie (mimo że żona wychowała się w domu, za to ja w bloku). Jak będę starszy (xd) to pewnie pomyślałbym o domu, ale odrzuca trochę myśl, że trzeba szukać działek za miastem - bez auta ani rusz z tego co widzę w swojej okolicy.

Share this post


Link to post

U mnie zdecydowanie wygrało mieszkanie, ale to dlatego że mamy działkę która świetnie je uzupełnia. Bez tego pewnie od razu w dom byśmy szli.

Najgorsze to mieszkanie z ogródkiem z monitoringiem sąsiadów, osobiscie bym nie wyrobil.

Share this post


Link to post

Dom, ale w mieście, albo na bliskich obrzeżach, żadna wieś.

Share this post


Link to post

Obecnie mieszkanie, ale nie wyobrażam sobie przez cale zycie mieszkac w ~60m2 i z widokiem na kuchnię sąsiada 2m od mojego balkonu. Wiadomo pod miastem trzeba mieć samochody, ale złomka do dojazdów do pracy można kupić za małe pieniadze, więc to nie problem. Sam planuję za jakieś dwa lata kupić dwupokojowe mieszkanie i korzystać z zalet życia w mieście, a na starość, czyli gdy dobiję do 30 pewnie zacznę rozglądać się za domkiem jak w rodzince.pl.

Share this post


Link to post

Znajomi kupili dom w mieście, jakoś się fartnęło, że poprzedni lokatorzy byli zmuszeni się wyprowadzić raptem 7-10 lat po budowie i solidnym wykończeniu wnętrza.

Z jednej strony klimat domowy, ogródek, trochę odseparowania od świata. Z drugiej - 50m dalej zaczynają się bloki. Taki to urok domu w strefie miejskiej.

Share this post


Link to post

Ja do miasta moze się zbliżę jak bedę na emeryturce, zeby było bliżej do lekarza który będzie leczył mój niesłabnący popęd seksualny.

Share this post


Link to post

btw, w ankiecie powinna byc opcja nr. 3, czyli:

 

pokój u rodziców

Share this post


Link to post

Ja do miasta moze się zbliżę jak bedę na emeryturce, zeby było bliżej do lekarza który będzie leczył mój niesłabnący popęd seksualny.

 

No oby ten niesłabnący popęd, a nie niagarę z dupy  :sorcerer:

 

Singiel, para = zdecydowanie mieszkanie, z dziećmi wolałbym dom. No i na starość też zdecydowanie mieszkanie, zepsuje się ogrzewanie to się dzwoni do spółdzielni i wszystko z bani, do lekarza blisko, do sklepu blisko, weź sobie lataj do sklepu 5km od domu po 70ce. 

Share this post


Link to post

Chyba że się dokłada


 

Ja do miasta moze się zbliżę jak bedę na emeryturce, zeby było bliżej do lekarza który będzie leczył mój niesłabnący popęd seksualny.

 

No oby ten niesłabnący popęd, a nie niagarę z dupy  :sorcerer:

 

Singiel, para = zdecydowanie mieszkanie, z dziećmi wolałbym dom. No i na starość też zdecydowanie mieszkanie, zepsuje się ogrzewanie to się dzwoni do spółdzielni i wszystko z bani, do lekarza blisko, do sklepu blisko, weź sobie lataj do sklepu 5km od domu po 70ce. 

 

 

koncze z aloesowymi napojami

Share this post


Link to post

Jak myślę o 1,5h dojeżdzaniu do roboty w korkach chociażby z takich Niepołomic pod Krakowem (trochę zieleni, blisko puszcza, ryneczek - urokliwe miejsce do umierania) to mi słabiej.

Dom byłby idealną miejscówką dla freelancera. Zrobić sobie gabinecik, zamknąć na klucz i pracować, a potem w kapciach wyjść na trawniczek wciągnąć browara. Ale codzienne dojazdy, dwa auta w utrzymaniu, to robi się już mniej fajne.

 

PS.

sranie po napoju, niczego się nie nauczyłeś jak 5x pisałem o sztucznościach typu Oshee?

Share this post


Link to post

Red, ale po(pipi)anych sąsiadów nie musisz mieć tylko za ścianą, możesz mieć również za płotem i też będzie chu.jowo, wiec akurat argument szeroko pojętych sąsiadów jest ryzykowny tu i tu.

Share this post


Link to post

Jak myślę o 1,5h dojeżdzaniu do roboty w korkach chociażby z takich Niepołomic pod Krakowem (trochę zieleni, blisko puszcza, ryneczek - urokliwe miejsce do umierania) to mi słabiej.

 

Dom byłby idealną miejscówką dla freelancera. Zrobić sobie gabinecik, zamknąć na klucz i pracować, a potem w kapciach wyjść na trawniczek wciągnąć browara. Ale codzienne dojazdy, dwa auta w utrzymaniu, to robi się już mniej fajne.

 

PS.

sranie po napoju, niczego się nie nauczyłeś jak 5x pisałem o sztucznościach typu Oshee?

 

Red, niestety praca w  domu z dziećmi to fatalna sprawa, do 2-3 roku, jeszcze MOŻE, ale ja wymiękłem jak w dwójkę zaczęli się dobijać do drzwi krzycząc tatatata. No nie ma opcji. Chyba ze bys wychodził, objezdzał dom, i  wchodził ukrytym wejsciem. Zreszta najwiekszym wrogiem pracy  w domu jest żona. Ale to nie temat  o tym wiec koncze.

Share this post


Link to post

Często obczajam stare domu w Gdańsku, na przykład w starej Oliwie. Wyremontować taki to byłoby coś, ale ile to hajsu byłoby trzeba w to wpakować. No i ich ceny to też kosmos. Taniej wyjdzie wybudować pod miastem. No, ale Wałęsę by się miał za sąsiada.

Share this post


Link to post

Ofkors, ale miałem na myśli brak sąsiadów za ścianą, czyli nie stykasz się z nikim, nie słyszysz jak tupta o 5 rano w obcasach czy uprawia nierząd nad Twoją sypialnią.

 

MILAN:

no coś w tym jest. Ostatnio miałem parę dni pracy zdalnej to żona zaczęła odkurzać wokół mnie xd "Nie dzwonisz nigdzie?" <WZIUUUUUUUM>

Edited by _Red_

Share this post


Link to post

Mnie w(pipi)ia najbardziej sąsiad 3 mieszkania ode mnie, więc nie ma żadnej opcji by się uchronić.

Share this post


Link to post

Ale to Ty w końcu masz domek typu bliźniak, mieszkanie, czy wolnostojące królestwo otoczone słuszną warstwą trawnika? Wybacz pytanie, czasem nie dostrzegam sarkazmu więc nie wiem :(

Share this post


Link to post

Dom na wyp!ździejewie, ale w jakiejś rozsądnej odległości do małego miasta (kilka km) i z dobrym dojazdem do dużego miasta (żeby w weekend na szybko skoczyć zakosztować wielkomiejskiego życia na spontanie). Na co dzień chcę mieszkać w małej wiosce, znać wszystkich mieszkańców, brać udział w wiejskich festynach i odpustach parafialnych, pić nalewkę z księdzem i sołtysem, a z okien mieć widok na pola i mój ogródek warzywny z sadem.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post

Najlepiej to mieć jak  Radzio,  własną wieś i drogowskaz :obama:

Share this post


Link to post

To zależy od tego czy byłoby mnie stać na kogoś, kto by ten dom i działkę na bieżąco utrzymywał w czystości. Uprzedzając:

 

  • Nie mam dzieci i nie planuję.
  • Kobieta zapyerdala tyle samo co ja (dosłownie, ta sama praca).
  • Obecnie posprzątanie mieszkania 50m2 do zadowalającego mnie poziomu (pyerdolony pedantyzm) zżera mi zdecydowanie za dużo czasu i energii.

 

W tym momencie mieszkanie mi całkowicie wystarcza, jedyny minus to jest to, że nie mam sali kinowej.

Share this post


Link to post

Poniedziałek-piątek mieszkanie w mieście, piątek-niedziela domek z działką poza miastem.

Share this post


Link to post

Wygrało mieszkanie w mieście. 

Dom niby fajnie, ale nie ma tego "wracam po 16, kapcie, browarek" Tam jest zawsze coś do zrobienia. Do tego kredyt na 30lat, nie wiem czy wytrzyma domek 30 lat bez chociaż jednego grubego remontu który finansowo nie jest wąski. 

+ otoczenie. 

Kuzynka już narzeka na mieszkanie poza miastem. Wypad z dzieciakami, to wycieczka i przypomina wyjazd na urlop. O 22 bez auta nie kupisz fajek, browarów. Dojazd komunikacja podmiejską odpada. Na imprezy domowe mało chętnych- transport. 

W rodzinie jeden narzeka teraz na schody, bo coraz starszy, a nie młodszy. Dwóch sąsiadów poszło za miasto, ale dzieci wy(pipi)ka i każdy poszedł na mieszkanie do miasta. Siedzą teraz w dwóch na piętrowej chacie. Bajka. 

 

 

Ale gdybym miał chatę stawiać, to na 100% parterówa beż schodów i 100m2. 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post

Wygrało mieszkanie w mieście. 

Dom niby fajnie, ale nie ma tego "wracam po 16, kapcie, browarek" Tam jest zawsze coś do zrobienia. Do tego kredyt na 30lat, nie wiem czy wytrzyma domek 30 lat bez chociaż jednego grubego remontu który finansowo nie jest wąski. 

+ otoczenie. 

Kuzynka już narzeka na mieszkanie poza miastem. Wypad z dzieciakami, to wycieczka i przypomina wyjazd na urlop. O 22 bez auta nie kupisz fajek, browarów. Dojazd komunikacja podmiejską odpada. Na imprezy domowe mało chętnych- transport. 

W rodzinie jeden narzeka teraz na schody, bo coraz starszy, a nie młodszy. Dwóch sąsiadów poszło za miasto, ale dzieci wy(pipi)ka i każdy poszedł na mieszkanie do miasta. Siedzą teraz w dwóch na piętrowej chacie. Bajka. 

 

 

Ale gdybym miał chatę stawiać, to na 100% parterówa beż schodów i 100m2. 

 

To wszystko prawda <ok>

Share this post


Link to post

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym prosimy o zapoznanie się ze zaktualizowaną Polityką prywatności Privacy Policy.