Opublikowano 3 godziny temu3 godz. Będę dalej się czepiał - zupełnie inaczej wyobrażałem sobie soundtrack lat 90tych xD może jestem ignorantem muzycznym ale z wykonawców kojarzyłem tylko Smashing Pumpkins, Iggy Pop i The Cure. Artystów kojarzyłem bo utworów które były w grze już nie znałem. Cała reszta to dla mnie zupełne no name'y. Chociaż był utwór nawet z 1968 roku, więc lata 90te pełną gębą. Dodatkowo postacie. Dawno nie miałem do czynienia z tak nie dającymi się lubić bohaterami. Stacy - egocentryczka, która obraża ludzi ludzi bo nie słuchają takiej muzyki jak ona. Slater - typ który chce tylko chlać i ćpać i mówi, że pewnie nie opuści miasteczka bo nie ma większych ambicji. Myśli że Pina Colada to miasto. Cassandra - buntuje się...bo tak. Starzy chcą jej życie ułożyći pomóc a ona chce spalić miasteczko. Fajne są minigierki i dłuższą chwilę na nich spędziłem. Jednak nie wiem czy to komplement, że minigierka jest ciekawsza niż rdzeń gry. Historia moim zdaniem nie jest prosta, jest prostacka. Żadnych wyborów, żadnych zwrotów akcji, różnych zakończeń. Po prostu jest i się powoli toczy, jak nudne niedzielne popołudnie. Graficznie jest bardzo dobrze. Styl artystyczny bardzo mi się podoba...oprócz animacji postaci. Kto i dlaczego pomyślał że dobrym pomysłem będzie zastosowanie tej techniki niskiego klatkarzu. Grę przechodzilem na 3 posiedzenia i za każdym razem potrzebowałem 10 minut żeby mózg mi się przyzwyczaił do tych brakujących klatek. Dla mnie to taka "gra z Gamepassa". Jak możesz ograć za free to bierz. Jak masz zapłacić to poczekaj na zniżkę w okolice 20zł. 5/10.
Opublikowano 1 godzinę temu1 godz. 3 postaci to ciekawe, niejednoznaczne pokazanie możliwego podejścia do życia. 1 jest zdecydowana że wykuje swój los, i w tym momencie jeszcze w to wierzy kompletnie i w tym wieku to jest możliwe. 2 ma wykuty los przez kogoś innego, i nie jest on faktycznie technicznie jakiś najgorszy pod względem komfortu, ale chce wybrać inaczej. 3 to osoba, która po prostu żyje "chwilą" i wystarcza jej kompletnie to, co się dzieje teraz i reaguje po prostu na to co sama widzi, taki agnostyk w temacie przeznaczenia, nawet ma wyjebane w to że ma coś o tym niby myśleć.Aż od razu ciekawi człowieka, co by było w sequelu za 20 lat - bo różnie może być. A to nietypowe w giereczkach. Sam rozmawiam o takiej różnicy podejścia często ze znajomymi, patrząc na to czego chcieliśmy za młodu a co wyszło i czemu (albo myślę, w przypadku tych, z którymi już nie mam kontaktu).
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.