Opublikowano 14 marca14 mar Ależ dzisiaj Max Dowman miał wejście. Udział przy pierwszej bramce i strzelona druga, która uczyniła go chyba najmłodszym strzelcem bramki w historii Premier League. Szesnastolatek wchodzi bez kompleksów i w 20 minut robi więcej niż Saka przez cały mecz. Powiedziałbym, że było blisko kolejnej wtopy, choć dzisiaj Arsenal wyglądał zauważalnie lepiej z przodu.Jeszcze 7 do przepchnięcia
Opublikowano 14 marca14 mar to też pokazuje jak daleko naszym młodym w ekstraklasie, są coraz lepsi ale nadal daleko do poziomu takiego Dowmana
Opublikowano 15 marca15 mar Jest blisko. No ale teraz aż miesiąc do następnego meczu Arsenalu i Man City. 12 kwietnia Man City gra z Chelsea, 19 kwietnia z Arsenalem. Może wtedy być przesądzona liga, ale do tego meczu bezpośredniego to na pewno nie jest.
Opublikowano 21 marca21 mar Mimo dramatów wczoraj, Manchester United spokojnie odlatuje na trzecie miejsce.Aston Villa - 1 pkt. w ostatnich 4 meczach. Liverpool - 1 pkt. w 3 meczach. Chelsea - 3 pkt. w 4 meczach (tak, wiem, może odrobią dzisiaj i będzie beka). Ciężkie życie. Aż zaczynam jeszcze wierzyć w cud w Brentford. Nadal są w zasięgu. A Igor Thiago nadal walczy o króla strzelców, jest tylko 3 gole za Haalandem. Główna ekipa do kibicowania ogura poza Arsenalem.Jutro pucharek Cacao, czyli pierwsze trofeum Arsenalu, albo pierwsza porażka. Tak czy siak, coś będzie. Na razie solidność Arsenalu jest imponująca. Przegrali we wszystkich rozgrywkach tylko 3 mecze. Dla porównania, Man City przegrało 9, chociaż oczywiście tylko ta porażka z Realem była "ostateczna" jak na razie.
Opublikowano 22 marca22 mar Kepa dziurawe ręce. xd Jak na ekipę, które chce walczyć o cztery trofea, to Arsenal wygląda mega słabo.
Opublikowano 22 marca22 mar No Armatki dzisiaj nie dojechały na mecz, bezpłciowa postawa w drugiej połowie. Dobrze, że teraz przerwa od ligi, będzie chwila czasu na ogarnięcie się.
Opublikowano 23 marca23 mar Być może się mylę (mam nadzieję), ale ten pragmatyzm Artety o ile się sprawdza póki co w lidze, tak w meczach decydujących niekoniecznie. Grając w finale musisz pokazać coś ekstra, wyjść spoza schematu albo narzucić swój styl. Wczoraj niestety nic z tego się nie wydarzyło. Można się śmiać, że Kukuryku Cup, ale to był pierwszy finał pucharowy od 6 lat, a dodatkowo wygranie tego meczu mogłoby już dobić City na finiszu. Oczekiwania były duże, a finalnie rozczarowanie jeszcze większe.Mam nadzieję, że jak dowiozą mistrza, na którego czekają już 22 lata, to z całego klubu zejdzie ciśnienie i znajdzie się znów przestrzeń na to, żeby grać przyjemny dla oka futbol, co zresztą pokazywali dwa sezony temu (gdzie nie było presji i nikt się nie nastawiał na to, że do ostatniej kolejki będą się bić o mistrza), czy nawet w tym poprzednim.
Opublikowano 23 marca23 mar Podstawowy błąd Artety to wystawienie Kepy - ja wiem, że grał do tej pory wszystkie mecze ale to finał, tak jak mówisz szansa na pierwsze trofeum od 6 lat, do tego wiemy jakie Kepa potrafił akcje odstawiac w finałach w barwach Chelsea. No i się po raz kolejny wydarzyło, nie wiem czy Raya by to złapał przy pierwszej bramce, ale wtedy już w sumie mogło Kepy nie być na boisku za ten faul poza polem karnym.
Opublikowano 23 marca23 mar Dziwny to był mecz. Po pierwszych 10 minutach wydawało się, że Arsenal miażdży....no a potem nastało 60 minut tego czegoś. Man City uznało, że nie będzie pressować mocno, Arsenal nie wiedział co wobec tego zrobić, no i tak sobie czas mijał. Jezu.Dopiero po dwóch szybkich golach, Arsenal zaczął znowu atakować, ale znowu pech i niewykorzystane okazje.Ogólnie obie strony mogły to wygrać i miały swoje momenty, ale Man City jednak było sprytne i zabiło mądrze mecz. Tragedii nie ma, ale Arsenal ponosi pierwszą prawdziwą porażkę w sezonie i szkoda. Pep już ma tych trofeów ze 40 lol, jemu nie trzeba.
Opublikowano 25 marca25 mar W Tottenhamie niezręczna sytuacja. Jest przerwa reprezentacyjna, a Spurs toną, dostali w "meczu o 17. miejsce" od Nottingham u siebie. Spadek zagląda w oczy. Ale... Tudorowi umarł ojciec. No wiadomo, głupio kolesia wywalać jak mu umarł ojciec. Z drugiej strony, wywalenie go można by może sprzedać jako litość, niech się chłop skupi na żałobie. Kandydatem do zastąpienia go ma być Austriak Adolf "Adi" Hutter.
Opublikowano 25 marca25 mar Trosard, Saliba, Odegaard, Timber, Martinelli, Eze… piłkarze, którzy zgłosili kontuzje aby nie jechać na reprezentacje. Sporo portali piłkarskich węszy ściemę bo jest lekkie obsranko.
Opublikowano 25 marca25 mar Znaczy ci wyżej to nawet bym uwierzył, że rozjebani xd A Gabriela dlaczego pomijasz? Tutaj to ewidentne wyjebanie na resztę fawelarzy. Edytowane 25 marca25 mar przez MarekCol
Opublikowano niedziela o 23:154 dni Ze składu Man City też bardzo wielu graczy nie grało w ten weekend kadry, tyle wiem. Nie tylko Saliba, ale i Cherki. Nie tylko Odegaard, ale i Haaland. Bernardo Silva nie grał, a w City gra każdy mecz jak stachanowiec. Guehi w Anglii też kontuzja.. I tak dalej.Wracając do Spurs. Cyk i nie ma Tudora. Podobno Spurs chcieliby De Zerbiego, ignorując pewne grupy fanów protestujące, jako że De Zerbi w Marsylii stwierdził, że Mason Greenwood to jego piłkarz i że broni go jak syna. Rozmowy także z Seanem Dyche'iem.Misja ryzykowna - utrzymać Tottenham.
Opublikowano poniedziałek o 06:064 dni W dniu 25.03.2026 o 21:06, giger_andrus napisał(a):Trosard, Saliba, Odegaard, Timber, Martinelli, Eze… piłkarze, którzy zgłosili kontuzje aby nie jechać na reprezentacje. Sporo portali piłkarskich węszy ściemę bo jest lekkie obsranko.Generalnie wszyscy praktycznie graliby mecze towarzyskie w swoich reprezentacjach, więc trochę się nie dziwię takiemu podejściu.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.