Opublikowano 9 godzin temu9 godz. To już zależy co kto rozumie przez frajdę z jazdy, jeśli to frajda tylko z przyspieszania to cenowo nic nie ma podjazdu do elektryków. Ale w kontekście z frajdy z jazdy po fajnych krętych drogach to nie tędy droga, co kto lubi. Jeździłem paroma bardzo szybkimi spalinowymi autami i raz Teslą i oczywiście przyspieszanie jest fajne, ale w czasach, gdzie prawko można za każdym rogiem stracić zostaję przy swojej MX5 ważącej połowę tego co przeciętny elektryk, przynajmniej póki mi Unia nie zabroni.
Opublikowano 9 godzin temu9 godz. Ok, może nawet nie o sam napęd chodzi a np. o to jak człowiek człowiek się przyzwyczaja do tego, że wchodzę zawsze do samochodu w którym jest 20’C, nie ważne czy na zewnątrz jest -25 czy +35. Czy do tego, że nie mam żadnego kluczyka czy czegokolwiek - podchodzę, otwieram, wsiadam, majtam po ekranie w górę i jadę. Żadnych stacyjek, przycisków start itp. Generalny feeling, ale to może być subiektywne, bo też nigdy dłużej nie jeździłem spalinówką za ponad 200k.
Opublikowano 9 godzin temu9 godz. Teraz, Bartg napisał(a):To już zależy co kto rozumie przez frajdę z jazdy, jeśli to frajda tylko z przyspieszania to cenowo nic nie ma podjazdu do elektrykówAle to nie jest kwestia wyłącznie przyspieszenia. Moment obrotowy w elektryku to jest coś pięknego, jest w pełnym zakresie: jak potrzebuję kogoś wyprzedzić to nie ważne ile jadę to zawsze mam pełną moc silnika. Nie ma czegoś takiego jak zmiana biegów, automat się nie dławi na chwilę gdy musi zrzucić bieg na gwałtowne przyspieszenie, nie ma żadnego szarpania. Do tego gaz w podłogę i silnik nie wyje bo nie ma co wyć. Oprócz tego takie niuanse jak niski środek ciężkości z racji baterii pod cały samochodem i wchodzenie w zakręty nie powoduje niemal żadnego przechylania.Jazda pod górkę? Żadnego problemu: gaz wciskam i auto przyspiesza jak po prostej drodze.
Opublikowano 9 godzin temu9 godz. 5 minut temu, Smiti napisał(a):Ok, może nawet nie o sam napęd chodzi a np. o to jak człowiek człowiek się przyzwyczaja do tego, że wchodzę zawsze do samochodu w którym jest 20’C, nie ważne czy na zewnątrz jest -25 czy +35. Czy do tego, że nie mam żadnego kluczyka czy czegokolwiek - podchodzę, otwieram, wsiadam, majtam po ekranie w górę i jadę. Żadnych stacyjek, przycisków start itp. Generalny feeling, ale to może być subiektywne, bo też nigdy dłużej nie jeździłem spalinówką za ponad 200k.czyli lubisz doświadczenie które dostarcza tesla i to jest ok. ja z kolei wolę nie musieć gmerać na ekranie żeby otworzyć schowek albo zmienić kierunek jak dmuchają kratki bo mi w ryj wieje. a poza tym w większości rzeczy które opisałeś to coś co po prostu mają nowoczesne auta. cyfrowy kluczyk czy zdalne zarządzanie klimatyzacją nie są zarezerwowane dla elektryków.6 minut temu, Shago napisał(a):Ale to nie jest kwestia wyłącznie przyspieszenia. Moment obrotowy w elektryku to jest coś pięknego, jest w pełnym zakresie: jak potrzebuję kogoś wyprzedzić to nie ważne ile jadę to zawsze mam pełną moc silnika. Nie ma czegoś takiego jak zmiana biegów, automat się nie dławi na chwilę gdy musi zrzucić bieg na gwałtowne przyspieszenie, nie ma żadnego szarpania. Do tego gaz w podłogę i silnik nie wyje bo nie ma co wyć. Oprócz tego takie niuanse jak niski środek ciężkości z racji baterii pod cały samochodem i wchodzenie w zakręty nie powoduje niemal żadnego przechylania.Jazda pod górkę? Żadnego problemu: gaz wciskam i auto przyspiesza jak po prostej drodze.no ale to co opisujesz odnośnie mocy, przyśpieszania czy reakcji na gaz to nie jest cecha charakterystyczna elektryków bo większość hybryd również to dostarcza. nawet więcej - spalinówki też z tym dużego problemu nie miały (oczywiście poza momentem kickdown) do czasu aż sztucznie przez nie wymuszono na nich zamulonego działania.
Opublikowano 9 godzin temu9 godz. Pełny elektryk pozbawia mnie wszystkich wad spalinówki + znacznie upraszcza konstrukcję całego auta. Hybryda Plug-In to skomplikowanie konstrukcyjne + w dalszym ciągu silnik spalinowy + chyba zawsze mniejszy bagażnik względem normalnej wersji. Dziękuję, postoję.
Opublikowano 9 godzin temu9 godz. Teraz, Shago napisał(a):Pełny elektryk pozbawia mnie wszystkich wad spalinówki + znacznie upraszcza konstrukcję całego auta. Hybryda Plug-In to skomplikowanie konstrukcyjne + w dalszym ciągu silnik spalinowy + chyba zawsze mniejszy bagażnik względem normalnej wersji. Dziękuję, postoję.ale nie pisałem o hybrydach plug-in, nawet ich nie miałem na myśli.hybrydy HEV to nie tylko toyota, dzisiaj większość hybryd są albo czysto szeregowe albo szeregowo-równoległe gdzie zawsze silnik elektryczny gra kluczową rolę. to jak jeździ taki civic jako hybryda szeregowa to czysta poezja. Edytowane 9 godzin temu9 godz. przez gtfan
Opublikowano 9 godzin temu9 godz. Wszystko ma swoje plusy i minusy - ja np. nie jestem w ogóle targetem elektryków i na dzień dzisiejszy, nigdy bym go nie kupił i nikt mnie do tego nie przekona. Mi z jazdy daje frajdę dźwięk silnika i lubię słyszeć to, co do mnie silnik mówi. Elektrykami mialem okazję jeździć, ot taka ciekawostka. Nigdy w życiu bym V8/V10 nie zamienił na jakiegokolwiek elektryka.W RS6/R8/911 też jak wciśniesz gaz to czy jedziesz 50 czy 180 to wyrywa z kapci do przodu, ale ja patrzę na benzynę pod kątem większej mocy i to mi daje frajdę za każdym razem jak odpalam silnik na cold starcie.
Opublikowano 9 godzin temu9 godz. Właśnie przedstawiłeś najgorszy typ hybryd, gdzie często jest tak, że jak bateria nie jest naładowana to spalinówka traci moc. Jeszcze gorszy typ pojazdów niż plug-in. Poza tym w tych autach jest tak mizerna pojemnościowo bateria, że nijak to się ma do środka ciężkości w pełnoprawnym elektryku.Teraz, Faranell napisał(a):W RS6/R8/911Spoko, a teraz porównaj to cenowo do Tesli 3 LR :). O poziomie skomplikowania silnika względem elektryków to już w ogóle nie ma co dyskutować.
Opublikowano 9 godzin temu9 godz. 1 minutę temu, Shago napisał(a):Właśnie przedstawiłeś najgorszy typ hybryd, gdzie często jest tak, że jak bateria nie jest naładowana to spalinówka traci moc. Jeszcze gorszy typ pojazdów niż plug-in. Poza tym w tych autach jest tak mizerna pojemnościowo bateria, że nijak to się ma do środka ciężkości w pełnoprawnym elektryku.właśnie pokazałeś że nie masz pojęcia o czym piszesz :) z fanatyzmem nie ma co dyskutować.
Opublikowano 9 godzin temu9 godz. Ok, jak dobrze, że Ty zawsze masz pojęcie :). Chcesz to sobie jeździj hybrydami, nic mi do tego.
Opublikowano 9 godzin temu9 godz. i spoko, każdy ma swoje preferencje i naprawdę rozumiem że ktoś uwielbia elektryki, ale proszę chociaż nie pisz bzdur :)
Opublikowano 8 godzin temu8 godz. Bzdurą to jest pisanie, że hybryda dostarcza taki sam feeling jazdy jak pełnoprawny elektryk.
Opublikowano 8 godzin temu8 godz. Nie idźcie tą drogą. Nie przekonacie drugiej strony do swojej racji chyba, że lubicie bez sensu się kłócić, bo ja już taką rozmowę z Shago miałem. BTW jak wszystko pójdzie dobrze pod koniec roku albo na początku przyszłego wlatuje u mnie 508 albo BMW serii 3. Miałem już w głowie Chargera albo Mustanga, ale to już pachnie kryzysem wieku średniego ;)
Opublikowano 8 godzin temu8 godz. 27 minutes ago, Faranell said:Wszystko ma swoje plusy i minusy - ja np. nie jestem w ogóle targetem elektryków i na dzień dzisiejszy, nigdy bym go nie kupił i nikt mnie do tego nie przekona. Mi z jazdy daje frajdę dźwięk silnika i lubię słyszeć to, co do mnie silnik mówi. Elektrykami mialem okazję jeździć, ot taka ciekawostka. Nigdy w życiu bym V8/V10 nie zamienił na jakiegokolwiek elektryka.W RS6/R8/911 też jak wciśniesz gaz to czy jedziesz 50 czy 180 to wyrywa z kapci do przodu, ale ja patrzę na benzynę pod kątem większej mocy i to mi daje frajdę za każdym razem jak odpalam silnik na cold starcie.Dźwięk silnika tylko i wyłącznie. Widziałem kiedyś jak Tesla zjada Hellcata bez najmniejszego problemu i co z tego jak wycie kompresora to poezja dla uszu.
Opublikowano 8 godzin temu8 godz. 1 minutę temu, Shago napisał(a):Bzdurą to jest pisanie, że hybryda dostarcza taki sam feeling jazdy jak pełnoprawny elektryk.kolejny raz pokazujesz że pojęcia nie masz o czym piszesz. zacytuję sam siebie: "to co opisujesz odnośnie mocy, przyśpieszania czy reakcji na gaz to nie jest cecha charakterystyczna elektryków bo większość hybryd również to dostarcza" - jeździłeś kiedyś hybrydą szeregową? lub nawet hybrydą szeregowo-równoległą, bo ten typ w 90% przypadków działa jako hybryda szeregowa. zdajesz sobie sprawę z tego że hybrydy tego typu podczas jazdy są po prostu elektrykami bo silnik spalinowy nie ma połączenia z napędem? bo mam wątpliwości...
Opublikowano 8 godzin temu8 godz. 4 minuty temu, gtfan napisał(a):kolejny raz pokazujesz że pojęcia nie masz o czym piszesz. zacytuję sam siebie: "to co opisujesz odnośnie mocy, przyśpieszania czy reakcji na gaz to nie jest cecha charakterystyczna elektryków bo większość hybryd również to dostarcza" - jeździłeś kiedyś hybrydą szeregową? lub nawet hybrydą szeregowo-równoległą, bo ten typ w 90% przypadków działa jako hybryda szeregowa. zdajesz sobie sprawę z tego że hybrydy tego typu podczas jazdy są po prostu elektrykami bo silnik spalinowy nie ma połączenia z napędem? bo mam wątpliwości...Podaj przykłady tych hybryd szeregowych o osiągach tesli 3 i podobnej cenie.
Opublikowano 8 godzin temu8 godz. A to nie jest tak, że w tych hybrydach, gdzie silnik spalinowy działa jako generator zdarza się tak, że stoisz na światłach a spalinowka wkręca się na 5k obrotów bo ładuje baterie? Pytam, bez ataków, bo raz jechałem ze znajomym chyba jakimś Renault i właśnie tak to wyglądało. Plus wkręcanie na obroty podczas hamowania… Dziwne uczucie.
Opublikowano 8 godzin temu8 godz. 3 minuty temu, Ukukuki napisał(a):Podaj przykłady tych hybryd szeregowych o osiągach tesli 3 i podobnej cenie.pisaliśmy o elektykach a nie konkretnie o tesli. i podać pewnie nie będę w stanie bo w tej kategorii cenowej już raczej idzie się w PHEVy, a przykładu Camry nawet nie będę dawał no bo to byłby żart.schodząc bardziej na ziemię w okolice 120-150k przykładów jest mnóstwo.10 minut temu, Smiti napisał(a):A to nie jest tak, że w tych hybrydach, gdzie silnik spalinowy działa jako generator zdarza się tak, że stoisz na światłach a spalinowka wkręca się na 5k obrotów bo ładuje baterie? Pytam, bez ataków, bo raz jechałem ze znajomym chyba jakimś Renault i właśnie tak to wyglądało. Plus wkręcanie na obroty podczas hamowania… Dziwne uczucie.5k to raczej nie na postoju, i raczej w starych typach. no i dzisiaj jest to już bardziej zgrane, a to jak robi to honda to jest dla mnie wzór.
Opublikowano 8 godzin temu8 godz. Generalnie frajda z jazdy mocnym elektrykiem opiera się w 99% na przyspieszeniu, czy to od zera, czy w jakimś zakresie. Jak komuś to sprawia frajde to super, nie mam z tym zadnego problemu. Ja lubię zmieniać biegi, czuć analogowosc ukladu kierowniczego, słuchać silnika. Trzeba się nacieszyć, bo prędzej czy później nam zabronią, albo będzie to absurdalnie opodatkowane.
Opublikowano 8 godzin temu8 godz. Czytam tak tutaj i trochę "xD" nie jest to troll ale jak czytam o tym "wyprzedzam kiedy chcę" itd. to jakoś tego ostatnio nie widziałem na autostradzie elektryka jadącego więcej jak 120 i na lewym, ale do czego zmierzam... Koncert Metallica, fajne i duże wydarzenie 90k wiary, pisali żeby stanąć za Chorzowem bo później wyjazd z pod stadionu 3h. Ryzykantem nie jestem parking w Kato ale że bydło po koncercie się pchało do tramwaju który transferował sardynki do Katowic zeszła się godzina. Wyruszam o 1:00 wsiadam w moją komfortową spalinówkę, chce Mi się na jedynkę ale mówię sobie że cisnę na pierwszego MOP'a to i jedyneczka i może lekkie pod tankowanie. Pierwszy MOP zajeżdżam, okazuje się że po MPOie został parking dla Tirów ciemny jak... a z wc toy toy w którym cholera wie Kto kiedy sprzątał nawet nie próbowałem. Wśród tej pięknej ciemnej i obesranej zapewne scenerii ładuje się biedak możliwe że też tak jak Ja chcący wrócić do domu ale nie ma jak bo trzeba stać jak i się ładować a tu jeszcze wokół ciemno brudno i do domu daleko. Zaraz każdy #elektro napisze że zawsze ma prądu pod dostatkiem, Ja tyko powiem że Ja też nigdy na rezerwie nie jeździłem od 24 lat, ale jak Mi zabraknie moje "doładowanie" trwa maks. 5 minut z zapłaceniem i jadę dalej. W chwili obecnej, przy obecnej infrastrukturze nie, może za kilka lat jak już będę stary a auto będzie tylko środkiem transportu które będę mógł ładować praktycznie na każdym kroku, chociaż u Niektórych to się nie zmienia nigdy, nadal auto to coś więcej. #petrolhead.
Opublikowano 7 godzin temu7 godz. Coś w tym jest, właściciel elektryka zawsze ma prąd, zawsze ma ładowarkę po drodze, a w ogóle to ma 500km zasięgu i nigdy nie potrzebuje się ładować poza domem A na autostradzie prędzej spotkasz Tesle za tirem jadącą 87, niż 140 na lewym pasie. Ale może dostajesz po prostu mentalności grzyba, że trzeba prąd oszczędzać.
Opublikowano 7 godzin temu7 godz. Ależ stereorypowy post, bardzo oderwany od realiów z prostej przyczyny: gdybym miał zostawić auto na jakimś parkingu na kilka godzin jak Ty zrobiłeś to w Katowicach jest pierdyliard ładowarek AC 11kW, gdzie zostawiam auto i później wracam do w pełni naładowanego. Tak, to serio tak proste, nie wymyślaj więc scenariuszy tylko pod tezę.
Opublikowano 7 godzin temu7 godz. Każdą dyskusję można sprowadzić do tego, że każdy ma swoje preferencje - tą oczywiście też i na tym można skończyć rozmowę . To że mi i kilku innym osobom podoba się dźwięk silnika, uczucie przy redukcji, analogowość auta czy zapach benzyny albo chociaż widok silnika pod maską nie znaczy, że każdemu się będzie to samo podobało. I nie chodzi tu absolutnie o racjonalne argumenty, bo one i tak nie trafią do drugiej strony. Jest to kwestia tylko i wyłącznie preferencji i mimo tego, że dla mnie elektryki to nie jest "prawdziwa" motoryzacja to dla kogoś może być to pojazd idealny bez względu na minusy, które mają zarówno spalinowe i elektryczne samochody. Wiadomo że przy takich tematach gdzieś w głowie czasami załącza się wrogość do drugiej osoby, ale czasem dobrze wejść w czyjeś buty i spojrzeć na coś z innej strony.Rura musi jebać, pozdrawiam Edytowane 7 godzin temu7 godz. przez rafanus2
Opublikowano 7 godzin temu7 godz. 1 minutę temu, Shago napisał(a):Ależ stereorypowy post, bardzo oderwany od realiów z prostej przyczyny: gdybym miał zostawić auto na jakimś parkingu na kilka godzin jak Ty zrobiłeś to w Katowicach jest pierdyliard ładowarek AC 11kW, gdzie zostawiam auto i później wracam do w pełni naładowanego. Tak, to serio tak proste, nie wymyślaj więc scenariuszy tylko pod tezę.Jakoś ten biedak po drodze się nie załadował i nie znalazł tego magicznego parkingu z pierdyliardem kW, no popatrz może przy takim wydarzeniu wszystkie już są zajęte ?
Opublikowano 7 godzin temu7 godz. Bo jak wiadomo wszyscy tej nocy wracali z tego koncertu co Ty i mieli auto tyle godzin na parkingu
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.