Opublikowano 9 czerwca 20259 cze Niewiele polecę, bo też latam raczej poza sezonem, pożyczam auto i nocuję po drodze gdzie mnie poniesie, Booking w telefonie i nigdy problemu nie miałem (oczywiście jakiś wstępny research warto zrobić). Chyba że chcesz tydzień się byczyć to hotel wydaje się dobrą opcją.
Opublikowano 9 czerwca 20259 cze 4 godziny temu, Rudiok napisał(a):Niewiele polecę, bo też latam raczej poza sezonem, pożyczam auto i nocuję po drodze gdzie mnie poniesie, Booking w telefonie i nigdy problemu nie miałem (oczywiście jakiś wstępny research warto zrobić). Chyba że chcesz tydzień się byczyć to hotel wydaje się dobrą opcją.No właśnie nie mogę się zdecydować. Z jednej strony chciałbym się pobyczyć, a z drugiej świetnie wspominam zeszłoroczny 14 dniowy trip Malaga->Granada->Sevilla->Ronda
Opublikowano 9 czerwca 20259 cze Dlatego ja mam od lat przeplatankę - na krótsze wyjazdy biorę auto i nocuję tam gdzie dojadę, albo gdzie mi się spina najlepiej jako baza wypadowa a na dłuższe robię sobie bazę w jednym miejscu i przeplatam 1 dzień zwiedzania i 1 dzień plażowania.
Opublikowano 9 czerwca 20259 cze Kanary są o tyle spoko, że ze stałą bazą w jednym miejscu na wyspie, można do woli eksplorować autem różne części reszty wyspy w różnych dniach. A pomiędzy wycieczkami robić sobie dni przerwy na plaży. Tak w ogóle to imo dla graczy jest tam super, bo taka wyspa przypomina terytorium z gierki z otwartym światem. Można serio odhaczyć na niej wszystkie najciekawsze miejscówki. Osobiście byłem jak na razie na Lanzarote, Gran Canarii oraz na Teneryfie. Wszystkie były warte odwiedzenia. Teneryfa najbardziej mi się podobała przez właśnie zróżnicowany klimat i najbardziej zmieniające się krajobrazy. Ale Gran Canaria też miała robiące wrażenie góry w środku wyspy albo swoje duże miasto z ładną starówką, a Lanzarote spektakularne widoki i unikatowe miejscówki wulkaniczne.
Opublikowano 10 czerwca 202510 cze Polecam północną Teneryfę, bo nie jest tak gorąco jak na południu (tylko trzeba się nastawić na pochmurne poranki) i czuć autentyczny klimat Wysp Kanaryjskich, a nie skolonizowane przez UK i Niemców południe. Byłem w Puerto de la Cruz i polecam jako bazę wypadową na różne szlaki (Teno, Anaga, Teide, Chinyero), bo jest mniej więcej 1 h jazdy w każdy zakątek wyspy, a i samo miasteczko oferuje wiele atrakcji (tylko uwaga, główna plaza miejska jest zamknięta od ponad roku z powodu zanieczyszczenia ściekami). Mi ta wyspa na tyle przypadła do gustu, że byłem już 3 razy i na pewno jeszcze nie raz tam wrócę, bo jest co robić, pogoda jest idealna i świetnie sprawdza się w formie 1 dzień na plaży, a kolejny na szlaku. Widok z Teide i na Teide z prawie każdego miejsca na Teneryfie robi wrażenie.
Opublikowano 29 czerwca 202529 cze Północna Teneryfa już pozajmowana ogólnie.Nie mogę się zdecydować. Myślę o 8 dniowym wyjeździe do Norwegii (Oslo+Bergen i okolice) ale też dziś wpadłem na pomysł road tripa po południowej Polsce (w zasadzie nigdy nie bylem) - np. Przemyśl, Zamość, Lublin, Kraków. Co polecacie na południu Polski właśnie z tych mniejszych miasteczek, ew. urokliwych wiosek żeby sobie być w kilku po 2-3 dni?
Opublikowano 8 lipca 20258 lip On 6/29/2025 at 9:25 PM, maciucha said:Północna Teneryfa już pozajmowana ogólnie.Nie mogę się zdecydować. Myślę o 8 dniowym wyjeździe do Norwegii (Oslo+Bergen i okolice) ale też dziś wpadłem na pomysł road tripa po południowej Polsce (w zasadzie nigdy nie bylem) - np. Przemyśl, Zamość, Lublin, Kraków. Co polecacie na południu Polski właśnie z tych mniejszych miasteczek, ew. urokliwych wiosek żeby sobie być w kilku po 2-3 dni?Na południowym wschodzie Polski polecam skansen w Sanoku, szczególnie w dzień z mniejszą ilością turystów, feeling jak w Wiedźminie. Nowy i Stary Sącz, Rzeszów, Przemyśl, też spoko miasta na jeden dzień. Zamość absolutnie wyjątkowy, ale szczerze to tam wystarczy jedno popołudnie żeby tam zobaczyć co najważniejsze.
Opublikowano 8 lipca 20258 lip W dniu 29.06.2025 o 21:25, maciucha napisał(a):Północna Teneryfa już pozajmowana ogólnie.Nie mogę się zdecydować. Myślę o 8 dniowym wyjeździe do Norwegii (Oslo+Bergen i okolice) ale też dziś wpadłem na pomysł road tripa po południowej Polsce (w zasadzie nigdy nie bylem) - np. Przemyśl, Zamość, Lublin, Kraków. Co polecacie na południu Polski właśnie z tych mniejszych miasteczek, ew. urokliwych wiosek żeby sobie być w kilku po 2-3 dni?Jeśli lubisz naturę, to Bielsko-Biala, Żywiec i okolice - piękne góry i jeziora.
Opublikowano 24 lutego24 lut Idealny temat pod mój krótki wypad po Lizbonie.Otóż w ramach walentynek nic specjalnego nie planowaliśmy. Skorzystaliśmy wiec z pierwszej lepszej okazji która okazała sie Portugalia i 3 dniowy pobyt w przyzwoitej cenie. Wylot w piątkowy wczesny poranek i powrót późną niedzielą. Zatem dość intensywny grafik:piąteczek: zaraz po wyjściu z odprawy na deptak przywitało nas gorące słoneczko na widok którego sięgnęliśmy po piwko. Pogoda nam dopisywała wiec szybkim pędem złapaliśmy tramwaj do hotelu. Ten rezerwowany był na popołudnie, wiec zostawiliśmy graty w skrytce na hasło i wyszliśmy. Chwile wcześniej babka nas poinformowała o bilecie miejskim, wielorazowym na wszystkie rodzaje transportu (autobus, underground, kolejka i pociąg), w obrębie miasta do 72 godziny ważności za jedyne 9 euro za osobę. Jeździsz ile chcesz i gdzie chcesz, tak długo jak masz ochotę. Wzięliśmy bez zastanowienia i ruszyliśmy w miasto. Nie będę sie zagłębiał w szczegóły bo łaziliśmy, gdzie popadnie według ulotki. Bez tłumacza czy przewodnika. Totalna swoboda. Jak by nie było podróż nas wymęczyła, wiec nic nie planowaliśmy. Lecieliśmy jak nam pasowało.dzien 1Później restauracja na której podali nam ośmiornicę i przepyszny soczysty steczek Po obiedzie poszliśmy na spacer który skończył sie nowym tatuażem na dłoni zony.sobota - wczesne śniadanie z rana i dalej w tango. Z tym ze zanim młoda zwlekła sie z lóżka to ja juz giercowałem w Game Room"ie, gdzie stal mini automat w jednym koncie a drugim PS4. Zanim sie zorientowałem trzeba było juz wychodzić. Tym razem na tapecie mieliśmy zoo, oceanarium, następnie kolejkę linowa i na restauracji Hard Rock kończąc.dzien 2 Naprawdę świetny klimat w tej restauracji. To uczucie kiedy rozglądasz sie wokół siebie i dostrzegasz przedmioty wybitnych wokalistów, jak garderoba czy nawet instrumenty muzyczne. Rozglądasz i cieszysz sie widokiem żeby osłupieć z niedowierzania. Otóż na suficie tejże restauracji znajduje sie Amerykański Cadillac Eldorado z 1959 roku niedziela - ostatni dzien wycieczki. Ten w którym trzeba sie zegnać i powoli zbierać do domu. Nie można sobie pozwolić na wiele bo trzeba przejść odprawę lotniskowa i bezpiecznie dojechać z lotniska. W tym dniu zaplanowaliśmy sobie zwiedzanie z odkrytego busa, który jeździ po największych atrakcjach Lizbony jednak zwiedzić to wszystko trzeba poświecić o wiele więcej niz tylko weekend. Niestety na nikogo nie czeka wiec trzeba sobie to minimalnie rozplanować aby złapać kolejny autobus.dzien 3Podsumowująca, krótki, dość intensywny weekend który miło będziemy wspominać. Za dnia ciepło, czysto, miło ze az nie chce sie wracać do pokoju hotelowego. W nocy choć równie kolorowo to juz nie jest tak przytulnie na mieście. Różne szumowiny zaczynają wychodzi i nachalnie zaczepiać turystów. Trawka to nic w porównaniu z usługami ktore oferują. I będzie taki chodził za tobą dobre 5-10 minut i namawiał, mimo stanowczości. Tego sie nie spodziewaliśmy. Byly chwile zwątpienia Osobiście tez nie jestem fanem krótkich wyjazdów, gdyż nie uważam je za komfortowe. Imo nagła zmiana klimatu + jedzenia wprowadza dyskomfort w naszym organizmie, co może negatywnie wpłynąć nawet na cały pobyt w obcym kraju. Tym razem nam sie udało. Zwłaszcza ze spędziliśmy ten czas tylko we dwoje. Zdala od dzieci i zobowiązań, którymi trzeba sie dzielić w ich obecności. Portugalia zaliczona. Można wieszać pamiątki..
Opublikowano 22 godziny temu22 godz. Znajomy jakiś czas temu kupił mieszkanie w Tiranie i mógłby mi je udostępnić na kilka dni. Ktoś z was był w tym mieście? Warto wyskoczyć? głównie chodzi mi o wypożyczenie samochodu i wypad na plażę, plus jakieś zwiedzanko.
Opublikowano 21 godzin temu21 godz. 37 minut temu, Hubert249 napisał(a):Znajomy jakiś czas temu kupił mieszkanie w Tiranie i mógłby mi je udostępnić na kilka dni. Ktoś z was był w tym mieście? Warto wyskoczyć? głównie chodzi mi o wypożyczenie samochodu i wypad na plażę, plus jakieś zwiedzanko.Oczywiście. Tirana na weekend to super opcja, ale trzeba pamiętać, że to kraj i miasto, z którego aż bije klimat lat '90 w Polsce. Wszechobecni cinkciarze, remonty dróg, obdrapane kamienice, targowiska, miejscami trochę syfu, a to wszystko przetykane nowoczesnymi budynkami i budowami apartamentowców. Klimat jest nie do podrobienia i lubię tam wyskoczyć na 1-2 noce, zjeść coś dobrego i zaszyć się na targowiskach z lokalsami. Co do plaży to najbliżej jest Durres (1 h), który mnie nie zachwycił, bo plaże są po prostu brzydkie a samo miasto to takie trochę obdrapane Władysławowo, natomiast owoce morza w smażalniach mają genialne. Już lepiej się wybrać do Golem, gdzie w sezonie plaże są już lepiej utrzymane, ale to nadal ciemne piaski. Jeśli ma to być krótki wypad to lepiej do Durres uderzyć busem, jeśli planujesz te minimum 5 dni to można spokojnie wziąć auto i ruszyć na południe do Ksamil (ładniejsze plaże i nieco lepsza infrastruktura) a po drodze Berat czy Gjirokastra. Stan dróg jest bardzo różny ale raczej w stronę kiepskiego, a Albańczycy jeżdżą dość niebezpiecznie, więc trzeba mieć oczy dookoła głowy.
Opublikowano 21 godzin temu21 godz. Dzięki :) z 10 lat temu byłem na jednodniowym wypadzie w Albanii z greckiego Korfu. Uderzyło mnie wtedy jak paskudne są plaże w porównaniu greckimi, więc nie wiele się zmieniło od tego czasu.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.