Treść opublikowana przez Suavek
-
Star Trek
- Atari Extreme
Może mam inne oczekiwania względem tych specjali, bo czytam je bardziej z ciekawości i dla zapoznania się z biblioteką, o której mogłem nie mieć pojęcia. Niekoniecznie, żeby znaleźć coś "nowego/starego" do zagrania. Zakładam, że teksty będą również pisane przez osoby, które z Atari miały do czynienia w młodości, więc i jakieś wspomnienia powinny się znaleźć w recenzjach. To nie były czasy fotorealistycznej grafiki, tylko prostych kolorów działających na wyobraźnię. I to też przekładało się na odbiór tych gier. Sam byłem zdziwiony, jak próbowałem znaleźć kilka gier z dzieciństwa na YT, żeby okazało się, iż kompletnie inaczej je zapamiętałem - zarówno graficznie, jak i dźwiękowo. I sam przyznaję - absolutnie w nic z Atarii w tym wieku już nie zagram, ale sam specjal jako zbiór materiałów o retro-sprzęcie uważam za dobry pomysł, który chętnie przeczytam. Mam nadzieję, że sprzedaż nie będzie jakaś wyjątkowo niska. O to, to! W mojej głowie ta gra wyglądała zupełnie inaczej, niż to, co oglądam teraz na filmiku.- Atari Extreme
Fajny dobór okładek. Nadal uważam, że pomysł na numer dobry i serio nie rozumiem do końca reakcji. Tj. rozumiem, że nie wszyscy mogli się na sprzęcie wychować i nie być zainteresowani, ale osobiście znałem za dziecka więcej osób z Atari, niż dajmy na to Amigą. Mnie bardziej interesuje taki numer, niż przykładowo jakaś stara konsola Segi, albo N64. Wezmę Limitkę oraz River Raid. Do Robbo jest sentyment i fajnie, że się załapał na okładkę, ale sama grafika... no tak już średnio. Bardziej bym widział jakiś napis Robbo (albo i od razu Atari Extreme) zrobiony w edytorze poziomów. ;)- Persona phantom x
Clickbaitowy tytuł, ale gościa nawet lubię, więc wrzucę: W najnowszym patchu dodali bardzo fajny nowy tryb - Astrolabe. Swego rodzaju drzewko z serią walk, gdzie każdą postać można użyć ograniczoną ilość razy. Tym samym lepiej na tym wychodzą gracze, którzy mają więcej zróżnicowanych postaci, aniżeli mniejszą ilość jakichś killerów. Jest to zarówno świetna okazja do sięgnięcia po mniej popularne postacie, także te "czterogwiazdkowe" jak i do pokombinowania z mniej konwencjonalnymi ustawieniami drużyny. Bo nie można po prostu w każdej walce wziąć swoich największych DPSów. Dziś trochę pograłem i miałem niemałą radochę kończąc jedną z trudniejszych walk z wykorzystaniem w drużynie trzech darmowych postaci 4* (jedynie Chord użyłem z limitowanych). Na ukończenie całego "drzewka" jest cały miesiąc, wiec nie ma pośpiechu. Będzie to chyba mój ulubiony tryb w grze. Ciąg dalszy fabuły - trochę przyznam zaczyna się nie tyle dłużyć, co jednak bolą przerwy między aktualizacjami. Bo po większej przerwie zdarza mi się już gubić fakty, co się działo poprzednio i na czym skończyliśmy. Ogólnie historyjka jest też nieco bardziej "zagmatwana" niż oklepany złol miesiąca. Już sam fakt, że trzeci pałac to tak naprawdę 2w1 o tym świadczy. Mimo tego wciąż gra mi się bardzo dobrze. Tj. szczerze gram dla frajdy, bez przymusu czy zobowiązań "daily". O dniówkach już kiedyś pisałem, że to maks 10min dziennie, a z czasem i mniej. Trochę przez bliźniaczki się wykruszyłem z kryształków, więc trzeba przemyśleć dalsze plany do gachy. Przy okazji wspomnę, że trailery kolejnych nowych postaci są lepiej wykreowane, niż właściwe cut-scenki w grze... Nieco dziwnie to wypada, bo to co w nich widać nijak się ma do "gadających głów" z właściwej gry, no ale niektóre filmiki same w sobie są warte obejrzenia mimo tego. Na te dwie muszę zacząć oszczędzać- Groove Coaster
Dyskusyjne utworki zdecydowanie największy problem. To plus fakt, że w Story w każdym poziomie mamy do wyboru dwa, góra trzy i często jest to dla mnie wybór mniejszego zła. Wiem, że utworków jest w grze więcej, a na przestrzeni na razie czterech chapterów było kilka takich, które gra wałkuje niemal non stop. Jak tylko widzę ikonkę "I Love Music" to mną telepie. Ogólnie jest tu dużo jakichś infantylnych, cukierkowych klimatów, czy czegoś zahaczającego o hiphop, bądź motywy zwyczajnie ciężkie w wyłapaniu rytmu. Na tę chwilę coś czuję, że jak przejdę/odblokuję wszystko, to i tak częściej będę odpalać WWP niż FP. Sam gameplay jest ok. Odmienili go na tyle, że obie gry mogą istnieć obok siebie. No tylko ten tryb Story to męczarnia, także przez ilość loadingów.- Star Trek
Na rodzimym Discordzie startrekowym opinie po pierwszym odcinku ST 90210 są zaskakująco... pozytywne, lub neutralne i sam nie wiem, co o tym myśleć... A to są ludzie, którzy również nie trawią Discovery, S31 i pokrewnych potworków. Nie wiem, co się dzieje, bo aż ciężko mi uwierzyć, co czytam. A seriale ze streamingu znikają i wracają regularnie, z tego co kojarzę. Przez jakiś czas były na Sky Showtime, potem Netflix i tak w kółko. Nie zdziwię się, jak gdzieś wrócą wkrótce. Na Sky z klasycznych seriali jest póki co tylko Enterprise oraz te nowe plus filmy. EDIT: A propos społeczności, reaktywowano po długiej przerwie polską stronę ST - https://www.startrek.pl/ . Jest tam trochę fajnych materiałów, także dla potencjalnych nowych widzów.- Star Trek
- własnie ukonczyłem...
Transformers: Fall of Cybertron (PS3) Właśnie ukończyłem na PS3, ale samą grę przeszedłem... naście(?) razy na PC na przestrzeni lat. To musi być jedna z moich ulubionych gier akcji, zdecydowanie. I nawet nie wynika to wyłącznie z faktu, że mam duży sentyment do bajki z dzieciństwa, co po prostu High Moon Studios stworzyło kawał naprawdę solidnego, przemyślanego i urozmaiconego shootera. Tak jak War for Cybertron był po prostu "dobrą" grą, tak Fall of Cybertron to już gigantyczne usprawnienie i naprawdę nie mam wiele złego o grze do powiedzenia, nawet (a może i szczególnie) po latach. Dla kogoś, kto się wychował na kreskówce G1 FoC będzie cudownym fanservicem. Nawiązań, easter-eggów, znanych bohaterów oraz ikonicznych scen jest tutaj mnóstwo. Jednocześnie gra kontynuuje historię War for Cybertron w swoim własnym, nieco "dojrzalszym" uniwersum. To nie kreskówka, w której nikt nie ginie. Trup ściele się gęsto i nawet znani bohaterowie nie są zupełnie bezpieczni. Autoboty muszą opuścić Cybertron, a Decepticony próbują temu zapobiec, jednocześnie szukając sposobu na otwarcie portalu na Ziemię w celu wydobycia surowców z planety. Historyjka liniowa, ale bogata w zwroty akcji i mnóstwo "epickich" momentów. W przeciwieństwie do War for Cybertron sequela nie można już przejść w co-opie, za co gra swego czasu była lekko krytykowana. Dla mnie to zaleta, gdyż zmiana ta pozwoliła na świetne urozmaicenie poziomów i zmianę tempa akcji, a przede wszystkim na zróżnicowanie rozgrywki. To moim zdaniem największy atut gry - niemal każdy z dwunastu poziomów jest inny. Nie tylko w niemal każdym kierujemy innym robotem, ale do dyspozycji mamy unikatowe zdolności specjalne, które diametralnie zmieniają styl zabawy. Jednocześnie poziomy nie są na tyle długie, żeby jakakolwiek mechanika się przedwcześnie znudziła. Bez większych spoilerów, początek gry może wydawać się niepozorny, ale bardzo szybko uzyskujemy dostęp do potężnej artylerii dewastującej otoczenie. W kolejnym rozdziale naszej postaci towarzyszy gigantyczny i potężny robot-miasto, aby następnie akcja nieco zwolniła i wprowadziła elementy skradankowe, czy też platformowe. Mamy rozległy poziom, w którym sterujemy helikopterem, mamy atak na gigantyczny pojazd, w którym rozgrywka skupia się na walkach pojazdów naziemnych rodem Mad Max, a z czasem sterować nam przyjdzie gigantycznym Combinerem, a nawet samym dinobotem Grimlockiem, gdzie gra przestaje być strzelanką, a przypomina bardziej slashera. Wszystko to jest urozmaicone licznymi cut-scenkami, dialogami między postaciami, komentarzami postronnych NPC, zaś same poziomy skonstruowano w taki sposób, że zachęcają do eksploracji, poszukiwania sekretów, ukrytych audio-logów, czy odblokowania nowych broni i ekwipunku. Strzelanie w ogólnych założeniach jest proste. Żadnego przylegania do osłon i temu podobnych. W miarę klasyczny TPS. Jednak możliwość transformacji w pojazd świetne urozmaica akcję, zaś same bronie są fajnie zróżnicowane i satysfakcjonujące w użyciu. Wprowadzono w grze również prosty system ulepszeń, w którym niektóre bronie mogą zyskać dodatkowe bonusy, nie tylko takie pasywne. Moim ulubionym jest ulepszony Riot Cannon (domyślna broń Megatrona), którego każdy ostatni pocisk w "magazynku" dostaje bonus 500% DMG. Eksplozja jest głośna, rozległa, efektowna wywołująca banana na mordzie. Tylko trzeba się pilnować, żeby przedwcześnie nie przeładować. Ścieżka dźwiękowa jest świetna. Gra ma kilka charakterystycznych motywów w rozmaitych wariacjach i często zmienia ton w zależności od akcji. Reszta oprawy dźwiękowej również rewelacyjna, od wspomnianych satysfakcjonujących broni, po naprawdę solidny voice-acting. Niektórzy mogą kojarzyć, że bywam bardzo krytyczny jeśli chodzi o lektorów w grach, ale w FoC dobrano ich rewelacyjnie. Co prawda niektórzy z nich to dość oklepane nazwiska w branży, jak Nolan North, Troy Baker itp. ale gdybym tego nie sprawdził, to bym nawet nie powiedział, że niektórzy podkładali głos pod kilka postaci - na tyle dobrze głosy są urozmaicone (czy też przerobione). Najbardziej mi się podobała chyba nieustanna wymiana komentarzy między Cliffjumperem i Jazzem. Graficznie jest bardzo dobrze, nawet dzisiaj... przynajmniej na PC. Gra jest dużo bardziej kolorowa od poprzednika i w tym przypadku Unreal Engine dobrze się sprawdza w odzwierciedleniu mechanicznej planety. Jeśli chodzi o wersję PS3, to mógłbym pomarudzić trochę. Jest co prawda dużo lepiej od War for Cybertron i większość czasu gra jest dużo bardziej stabilna, ale zdarzały się momenty - szczególnie pod koniec - że framerate spadał poniżej 10 klatek. No i sama gra jest mocno rozmazana i ma tekstury niskiej rozdzielczości oraz chwilami wyprane kolory, co zauważyłem wracając do swoich screenshotów i filmów z wersji PC. Niemniej jednak byłem tego wszystkiego świadomy sięgając po wersję konsolową i mimo tych mankamentów grało mi się bardzo dobrze. Po grę w tej wersji sięgnąłem z czystej fanaberii. Fall of Cybertron nie jest długi - kilka godzin, nawet z lizaniem ścian w poszukiwaniu sekretów i słuchaniu audio-logów. Ale to bardzo satysfakcjonujące kilka godzin. A i motywacja do powtórnego przejścia też jest. Osobiście - jak widać - robię to po raz n-ty. Na PS3 też pewnie jeszcze się pokuszę o powtórne przejście na Hard w przyszłości, zbierając przy tym pominięte logi i schematy, czy też robiąc kilka bzdurnych osiągnięć. W grze były jeszcze swego czasu jeszcze tryby Multiplayer, zarówno PvP jak i PvE, ale serwery wyłączono i grać się w to oficjalnie nie da. Wspomniane achievementy też już nie do zdobycia w komplecie, jeśli to dla kogoś ma znaczenie. Pamiętam, że całkiem fajnie się grało multi swego czasu. Była nawet ciekawa opcja, w której sami mogliśmy sobie stworzyć robota z różnych części, w tym robotów, których nie było w kampanii. O dziwo się nawet ładnie takie pokraki animowały podczas transformacji. No ale to tylko wspomnienia, bo teraz została sama kampania. Wiem, że ktoś, kto nie lubi Transformersów może mieć inne spojrzenie na grę. Dla mnie Fall of Cybertron jest rewelacyjny i naprawdę mocno żałuję, że Activision uśmierciło High Moon Studios, gdyż był tu naprawdę ogromny potencjał i aż chciałoby się zobaczyć więcej. To gierka, do której na pewno będę jeszcze wielokrotnie wracał aż do usranej śmierci. Tak dobrze mi się w nią gra za każdym razem, a ewentualne wady są tak nieznaczące w ogólnym rozrachunku, że naprawdę bym się musiał zastanowić, żeby wymienić coś szczególnego. Jeśli ktoś ma możliwość zdobycia gry, nie ważne na jaką platformę, to bardzo polecam. Najbardziej bym oczywiście polecił na PC, no ale wiadomo... Ach, no i napisy końcowe... Fani na pewno dostali gęsiej skórki słysząc ten motyw. Trailery zresztą też były świetne, nawet jeśli to 100% CGI. W spoiler wrzucam kilka swoich starych filmków z ciekawszych momentów gry. Szczególnie ostatnia misja to kwintesencja "epickości", z nagłymi zwrotami akcji. Spoiler (duh)- Właśnie zacząłem...
To jest tak wiekowe i ma tak niskie wymagania, że jeśli masz jakikolwiek działający PC, to gra pójdzie. A może i nawet będzie mniej problemów z odpaleniem, niż na nowych sprzętach. Gra kosztuje kilka złotych, w promocji bywała chyba za około złotówkę, to w ogóle nie ma przeciwwskazań, żeby sprawdzić. Beyond nie grałem. Próbowałem, ale klimat i zmiany w tej części wprowadzone jakoś mnie zniechęciły swego czasu.- Star Trek
- Zakupy growe!
Nie analizowałem osiągnięć. Grę przeszedłem kilka lat temu na PC i przy pojedynczym przejściu zdobyłem tylko 9/30. Bardzo dobra i przyjemna gierka i stwierdziłem, że wejdzie idealnie przy obecnej fazie na robociki. No ale ogólnie nie zamierzam tego platynować, tylko sobie odświeżyć. Na PS3 gra chodzi w 60fps, a była tańsza od wersji PS4. Wzrok i tak mam słaby, to ta niższa rozdziałka mi różnicy nie zrobi.- Atari Extreme
Trochę nie rozumiem niezadowolenia. Chcą ludzie magazyny specjalne o retro sprzętach, a nagle coś dla nich za stare, lub zbyt obskurne. A dopiero co się śmiali, że forum starych ludzi w innym temacie. Atari 65XE to był mój pierwszy komputer, jak i długi czas jedyny sprzęt w domu, dlatego mam pewnie inne spojrzenie na temat. Oczywiście chyba żadna z gier tamtych czasów nie byłaby już dla mnie grywalna na poważnie, tj. dłużej niż ciekawostka na 5 minut, ale poczytać chętnie poczytam zarówno o gierkach (których wielu tytułów mogę już nie pamiętać), jak i samej historii sprzętu i marki. Co do okładek, to mam sentyment do Robbo i River Raid, ale zakładam, że ten pierwszy nie będzie się cieszył popularnością w ankiecie. Jako przedszkolak w Robbo zagrywałem się najwięcej, jak i bawiłem edytorem poziomów. Kurczę, zamiłowanie do robotów naprawdę miałem od najmłodszych lat... Znajdzie się strona dla proto-GTA w postaci New York City? O rodzimym Battle Ships też bym poczytał.- Zakupy growe!
- Groove Coaster
Pogrywam z doskoku w FP zmuszając się do robienia trybu Story i prawdę mówiąc muzyka na razie nie porywa. Kilka średnich kawałków, które ratują nawet spoko "teledyski" oraz masa jakiegoś infantylnego szitu powodującego krwawienie uszu. Liczę, że odblokują się z czasem jakieś ciekawsze utwory. Samo przewijanie cut-scenek/dialogów męczy. W ogóle ich stylistyka sprawia, że mam wrażenie, jakbym grał w jakąś tanią mobilkę.- Właśnie zacząłem...
Divine Divinity świetny miks Diablo i cRPG. Takie pół na pół. Z fabuły nie pamiętam kompletnie nic po ponad 15 latach, ale sama eksploracja świata i zadania poboczne w połączeniu z interakcją z otoczeniem (przesuwanie przedmiotów) naprawdę zachęcały do zabawy. Plus fajne poczucie humoru miejscami i różne easter eggi. Jest tam kilka archaizmów, ale ja mam głównie dobre wspomnienia z tym tytułem.- Anbernic - retro konsola
Dla mnie gamechanger to był właśnie clamshell w RG35XXSP. Z tego co widzę wydali też jakiś RG34XXSP, który ma dwa analogi. Nie wiem, na ile to wygodne w 34, ale ogólnie własnie na takie luźne wypady bez obaw, że coś się z ekranem stanie bez etui, to RG35XXSP się sprawdza Do kieszeni też spokojnie wejdzie a sprzęt dobrze leży w dłoniach oraz jest bardzo lekki. Na tym etapie nie widzę absolutnie potrzeby zmiany. Bo jeśli bym chciał coś bardziej wydajnego, to bym już w Thora zainwestował. Anbernic RG34XXSP Review: Nearly Perfect GBA - YouTube- Świętujemy.
- Persona 5
"Na szczęście" to tylko DLC do Fitness Boxing 3 GematsuFitness Boxing 3: Your Personal Trainer DLC ‘Persona 5 Ro...Imagineer has announced Fitness Boxing 3: Your Personal Trainer downloadable content “Persona 5 Royal Pack.” It will launch on January 8.- Persona phantom x
Bliźniaczki najciekawsza postać, jaką dodali w grze. W dodatku wiele osób twierdzi, że jedna z najlepszych na serwerze globalnym, pod warunkiem, że zdobędzie się ich duplikat. Ale nawet i bez tego są warte zdobycia. W zależności od wybranych kombinacji zdolności zmienia się im profesja i tym samym też zdolności pasywne. I o dziwo w większości roli sprawdzają się bardzo dobrze, tj. wcale nie gorzej od innych, dedykowanych postaci. No ale tu idealny przykład lekkiej zachłanności producenta. Generalnie kolejne kopie postaci przekładają się na znaczący boost ich mocy, ale w przypadku bliźniaczek zmienia się drastycznie ich rotacja tur, gdyż po użyciu dwóch głównych zdolności trzecia jest aktywowana automatycznie. Czyli w praktyce gracz zdobywa co trzecią turę "gratis". Nie jest to jakiś drastyczny power creep, ale poniekąd zmusza do wyciągnięcia minimum dwóch kopii postaci. Ja się skusiłem i trochę mnie to kosztowało, ale nie żałuję. Mam tylko nadzieję, że nie będzie więcej takich przypadków w przyszłości. W ogóle animacje postaci w tej grze, nawet w menu, są świetne. Screenshoty tego nie oddają, ale nawet przewijanie listy postaci jest w pewnym sensie atrakcyjne. Szczególnie oczy postaci są świetnie animowane - minimalne ruchy, zmiany w źrenicach itp. A tak w ogóle, to mocno mnie niepokoi pociąg głównego bohatera do małych dziewczynek... Serio. Z początku wyglądało to niewinnie, ale scena z ostatniej aktualizacji była okrutnie niekomfortowa, bo zaczepiamy dziewczynkę w alejce przy sklepie modelarskim... Zresztą, rodzice nie lepsi, bo puszczają swoje dzieci z obcym nastolatkiem... I choć nie jest to żaden S-Link, to i tak cały wątek postaci jest nudny i niepotrzebny.- Właśnie zacząłem...
Świeżo po powtórnym ukończeniu Transformers: War for Cybertron - tym razem na PS3 - od razu w napędzie wylądował sequel - Fall of Cybertron. Miałem dziś sobie grę włączyć tylko "na kwadrans", żeby zobaczyć, jak działa na konsoli, a minęły prawie dwie godziny przed ekranem. Uwielbiam tę grę. Na PC przeszedłem ją wielokrotnie i niewykluczone, że na PS3 również nie skończy się na pojedynczym przejściu. Szczególnie, że w grze jest dużo sekretów i easter-eggów do odnalezienia. Na szczęście optymalizacja gry jest o niebo lepsza od części pierwszej. Wciąż 30fps, ale dużo bardziej stabilne i bez screen-tearingu. Gra się bardzo dobrze, nawet na padzie (lekki auto-aim pewnie trochę pomaga w tej kwestii). Ogólnie cała gra jest lepsza od poprzednika pod niemal każdym względem. Naprawdę boli, że nie doczekaliśmy się żadnych kontynuacji. High Moon odwalił naprawdę dobrą robotę przy tej serii. Chyba sobie odświeżę również Deadpoola od nich w najbliższym czasie, bo grałem lata temu i niewiele pamiętam, poza faktem, że również gra była bardzo dobra i zabawna.- własnie ukonczyłem...
Transformers: War for Cybertron (PS3) Pierwsza gra ukończona w 2026, ale ogólnie to trzecie bądź czwarte przejście WfC, którego ograłem już na przestrzeni lat na PC. Choć sequel Fall of Cybertron stawiam znacznie wyżej, to oryginał uważam zestarzał się bardzo dobrze i nadal zapewnia mnóstwo niezobowiązującej zabawy. Wychowałem się na Transformersach i świat, który wykreował High Moon Studios w swej serii gier to chyba najlepsza koncepcja tej marki, jaka powstała. Tym bardziej szkoda, że jak na Activision przystało, studio zostało uśmiercone a jakiekolwiek szanse na kolejne gry, czy nawet remastery praktycznie przepadły. WfC akurat na PS3 przeszedłem z czystej ciekawości i fanaberii. Gra wygląda obrzydliwie i gubi klatki niemal nieustannie. Loadingi są częste, a tekstury często nie nadążają się wczytywać, przez co niektóre cut-scenki wyglądają gorzej niż gry z ery PS2. Miałem też skrobnąć małą złośliwość nt. celowania padem w grach TPP, ale w sumie w przypadku dużych, powolnych robotów właściwie nie wypada to wcale tak źle, a z ukończeniem gry nie miałem szczególnych problemów. Co prawda duża tego zasługa dość hojnych checkpointów, bo zgonów trochę zaliczyłem na domyślnym poziomie trudności, ale ogólnie grało mi się bardzo dobrze. Sama gra to w sumie prosty i dość liniowy TPS w świecie Transformerów stworzony w Unreal Engine 3. Ta wersja UE wyjątkowo pasuje do tego konkretnego świata, bowiem szarobure kolory bardzo ładnie odzwierciedlają mechaniczny świat robotów. I choć Fall of Cybertron udało się dodać nieco koloru, to nawet przy powtórnym przejściu War for Cybertron byłem pod wrażeniem ogólnej kreacji świata i lokacji. Pomimo paskudnych konsolowych tekstur i framerate'u... Koncept transformujących się robotów idealnie sprawdza się w grze. To nie zwyczajny shooter trzecioosobowy, ale też okazja do sterowania pojazdami, zarówno naziemnymi, jak i powietrznymi. Każdy z dziesięciu rozdziałów pozwala nam wybrać jednego z trzech robotów, zazwyczaj różniących się klasami, uzbrojeniem i zdolnościami specjalnymi. Fajna sprawa zachęcająca do powtórnego przejścia gry, gdyż różnice bywają dość znaczące. Zarazem był to fajny sposób na przedstawienie większej ilości ikonicznych postaci/robotów w grze. Poziomy są dość urozmaicone i dające wiele okazji do zabawy zarówno w formie robota, jak i pojazdu. Wspomniałem, że twór High Moon Studios to najlepsza wizja TF jaką widziałem i charakteryzacja postaci i kreacja świata mają tutaj duże znaczenie. W grze cały czas coś się dzieje a strzelanie jest niemal nieustannie urozmaicane rozmowami między postaciami i innymi interakcjami. Nie wiem, jak do tego podejdzie ktoś, kto o TF nie ma bladego pojęcia, ale ja do dziś mam ogromną radochę nawet z subtelnych nawiązań, albo interakcji bohaterów. Nie jest to bajkowy świat kreskówki, w której nikt do czasów filmu pełnometrażowego nie miał prawa zginąć, lecz brudny, brutalny konflikt. Daje się to odczuć nawet podczas walki, podczas eliminacji kolejnych wrogów, często eksplodujących czy tracących głowy od celnego headshota. Gierka na raptem kilka godzin, ale jak już wspomniałem, przeszedłem ją po raz kolejny i wciąż bawiłem się bardzo dobrze, pomimo prostoty, czy archaizmów. Co prawda Multiplayer, Co-Op, czy tryb Escalation nie są już aktywne, ale sama kampania to wciąż kilka godzin dobrej zabawy, szczególnie dla fana TF. Sequel Fall of Cybertron na PC ograłem dziesiątki razy na PC, ale wersja PS3 ląduje w napędzie jako kolejna do ogrania. Również dla zasady, czy fanaberii, żeby zobaczyć, jak wypadła wersja konsolowa. Bo akurat FoC to jedna z moich ulubionych gier akcji po dziś dzień.- Persona 5
GematsuFitness Boxing Persona 5 announcement teasedThe official Twitter account for the Fitness Boxing series has tweeted an image teasing a potential Fitness Boxing Persona 5. I to jeszcze piątka. Nie trójka, która miała boksera Akihiko... Nie doczekamy się tej szóstki.- Transformers Cinematic Universe
Pisałem o tym setki razy, ale z jakiegoś powodu (czyt. alko...) przez lata w wieczór lub noc sylwestrową miałem zwyczaj odpalać sobie Transformers The Movie i z czasem zrobiłem sobie z tego mały rytuał. Dziś wieczór w domu, więc nie będzie inaczej. Tym bardziej, że na YT znalazłem ładną wersję 4:3 (tj. nie uciętą), z dobrymi napisami. https://www.youtube.com/watch?v=XJoYCn36S-A Świetny i moim zdaniem bardzo unikatowy film. Bardzo ładna kreska i reżyseria. Rewelacyjny OST, jak i dobór znanych aktorów. Sporo brutalnych scen jak na bajkę dla dzieci. Charyzmatyczne i zróżnicowane postacie nowe i stare. Hot Rod bardzo fajnie przedstawiony, jak na swój stereotyp młodego bohatera. Bardzo dobre jego zestawienie z doświadczonym Kupem. Arcee sam seks. Z kwestii Grimlocka pamiętam nawet moja mama się śmiała (choć ogólnie była biedna, musiała znosić film odpalany przeze mnie po raz n-ty, jak go wypożyczałem na VHS). Do tego mnóstwo ciekawostek i pomniejszych smaczków, czasem w pojedynczych kadrach. Zauważyliście na przykład, że Hot Rod nigdy nie transformuje się w ten sam sposób? Albo jak Sludge obrywa od Devastatora, to pojawiają się kreskówkowe oczy rodem jakiegoś Warner Bros? Nawet błędy w animacji są na swój sposób fascynujące... ...przynajmniej dla oszołoma takiego jak ja. No ale cóż, ten film przełożył się na moje upodobania i zainteresowania za młodu. Od robotów, animację, sci-fi, po muzykę rockową, czy oswojenie się z językiem angielskim już jako dziecko. Samej bajki G1 i komiksów praktycznie już nie pamiętam. Kilkanaście lat temu próbowałem ją sobie odświeżyć, ale nie dałem rady już jako dorosły. Trzeci sezon miał parę fajnych wątków, w tym najbardziej tkwiący w pamięci odcinek Dark Awakening, który również jak na bajkę był bardzo mroczny, ale to właściwie tyle. Obecnie mam lekką fazę na TF za sprawą TF One, komiksów Skybound, modeli Blokees i kolejnego przejścia serii Cybertron od High Moon. Bajka/seria dla dzieci, ale czasem miło się cofnąć pamięcią.- Stellar Blade
https://www.dystryktzero.pl/figurka-stellar-blade-eve.html Jak na tę cenę, to szałowo nie wygląda.- Seria Megami Tensei
Czy przypadkiem już 5 lat temu na 25-lecie Persony nie teoretyzowaliśmy w związku z otwartą specjalną stroną www, co zrobią/mogliby zrobić z marką, żyjąc nadzieją, że to jest ten moment, jak wreszcie pokażą cokolwiek z Persony 6...? ...a mimo tego ani remaków/remasterów 1&2 nie dostaliśmy, ani P6. Mamy za to grę gacha i remaster trojki oraz serię portów. PS. Matko, jak ten czas zapierdala... EDIT: Ta, znalazłem - https://www.psxextreme.info/topic/91970-seria-megami-tensei/page/52/#findComment-4802687 - Atari Extreme