Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Suavek

Senior Member
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Suavek

  1. Suavek odpowiedział(a) na Pupcio temat w Kącik RPG
    Spoko event na walę-tynki. Niestety, nowa best-waifu się nie załapała. Spoiler Chciałbym grywalną postać, ale niestety jest tak specyficzna, że można, a nawet zaleca się ją pominąć i oszczędzać na kolejne. No trudno, nie można mieć wszystkiego. Ale sam S-Link jeden z lepszych w P5X.
  2. Śmierdzi AI na kilometr i z taką świadomością jakoś inaczej się takie animacje ogląda, nawet jeśli wyglądają one dobrze. Ale prawda taka, że może jedyna nadzieja właśnie w AI jeśli chodzi o sensowny film Transformers bez udziału ludzi w przyszłości. Pytanie, czy po kiepskich wynikach TF One jeszcze ktokolwiek będzie zawracał sobie marką głowę.
  3. Grałem. Zapowiada się dobrze. Niestety Unreal Engine 5, z którym mój obecny, wysłużony PC się nie lubi, więc póki co nie przyjdzie mi wygodnie zagrać. Chyba, że na PS5. Będzie też gra w podobnym stylu na bazie Battlestar Galactica - https://store.steampowered.com/app/2535950/Battlestar_Galactica_Scattered_Hopes/. Również parę dni temu pojawiło się demo na Steam, ale opinie już raczej mieszane.
  4. Suavek odpowiedział(a) na Suavek temat w Gry Muzyczne
    Macałbym. Ile taka przyjemność?
  5. Ja wiem, że to głównie forum konsolowców, ale mam wrażenie, że niektórzy tutaj wypowiadają się o Rising jak o jakimś zapomnianym tytule zaprzeszłej generacji, pomimo tego, że jest on normalnie dostępny do zakupu na współczesnych sprzętach. Tj. z konsol tylko Xbox we wstecznej, ale na PC gra działa i wygląda wciąż rewelacyjnie oraz hula na Steam Decku. Optymalizacja jest na tyle dobra, że naprawdę nie potrzeba tu mocarnego sprzętu za minimum 10 kafli. Sam grę przeszedłem na premierę PC na starym kartoflu i pięknie działało w stabilnych 60fps. Oczywiście nie zmienia to faktu, że również bym chciał reedycję MGR na wszystkie współczesne sprzęty w potencjalnym Vol.3, ale z braku laku akurat Rising jak i V są wciąż normalnie dostępne dla chcącego. Ja bym mimo wszystko chciał "zremasterowane" Acidy, ale wygląda na to, że przyjdzie nam na nie poczekać kolejne kilka lat minimum. Portable Ops też by mogli tam upchnąć i zrobić taki Vol.3 właśnie ze spinoffami. Bo na jakieś obskurne tytuły typu Metal Gear Solid Mobile raczej bym nie liczył. A sam Vol.2 oczywiście wchodzi na premierę, pomimo zrzędzenia malkontentów. Cieszę się, że MGS4 nareszcie opuszcza PS3. Szkoda tylko, że dla mnie cały Vol.2 to właściwie tylko MGS4. Peace Walkera dopiero co przeszedłem na PS3 i już mi się przejadł. Ghost Babel nie wiem, czy będę chciał przechodzić na dużych sprzętach, bo to jest coś, w co fajniej się gra na jakimś Anbernicu.
  6. Suavek odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Crimson Skies: High Road to Revenge (XB1S) Kupiłem Xbox One głównie po to, żeby ograć garstkę exclusive'ów, które mnie ominęły na konsolach Microsoftu. Crimson Skies parę latek przeleżał na półce, zanim go w końcu ograłem, ale jest to jeden z tych tytułów, który utwierdza mnie w przekonaniu, że zakup XOS do kompatybilności wstecznej był dobrym pomysłem. Gierka była pozytywnym zaskoczeniem. Bardzo unikatowy tytuł pod względem zarówno gameplay'u, jak i ogólnej otoczki i stylistyki lat 30-tych alternatywnej linii czasowej. Gra to mocno arcade'owo-zręcznościowa "latanka" samolotami dwupłatowymi. Żaden symulator, ani nawet nic zbliżonego. Po ograniu całej serii Ace Combat naprawdę długo musiałem się przyzwyczajać do znacznie uboższego (co nie znaczy prostszego) sterowania, ale z czasem ogarnąłem co i jak. Tym bardziej, że bardziej skomplikowane manewry to kombinacje obu gałek. Największe zaskoczenie, to że gra nie jest podzielona na liniowe misje, lecz chaptery rozgrywające się w nieco większych, otwartych lokacjach z rozmieszczonymi pomniejszymi misjami głównymi oraz pobocznymi, a także licznymi znajdźkami do odnalezienia. Gameplay jest też o tyle urozmaicony, że oprócz standardowych typów misji typu "zniszcz, eskortuj, broń, dostarcz" mamy również możliwość przesiadki do działek stacjonarnych, bądź zlokalizowanych na wielkich sterowcach. Fajne o tyle, że często sami możemy się tak przesiąść do działka albo innego samolotu w środku misji czy potyczki, w zależności od aktualnej lokacji. Walka jest satysfakcjonująca, a na przestrzeni kampanii odblokowujemy kolejne samoloty o odmiennych parametrach i uzbrojeniu, które dodatkowo można nieco ulepszyć. Pod tym kątem grało mi się świetnie. Naprawdę unikatowy tytuł, może w pewnym sensie jedyny w swoim rodzaju. Zastrzeżeń mam co prawda garstkę, aczkolwiek nie jakichś znaczących, czy mocno psujących ogólną opinię, ale i tak je wspomnę. Angielskim na co dzień władam biegle, ale mimo tego miałem spore problemy ze zrozumieniem dialogów w grze. Nie ma tu żadnych napisów, postacie często gadają ze specyficznym akcentem, nie ma żadnych portretów, ani informacji kto mówi do kogo, a na domiar złego jakość audio nie jest rewelacyjna i często zagłuszona jest choćby zwykłym odgłosem silnika. Nie tylko część dialogów brałem na domysł, co też bardzo szybko kompletnie przestała mnie interesować już i tak szczątkowa fabuła. Także pod koniec gra zaczęła mi się już trochę dłużyć. Ostatni chapter nie był przyjemny i kilka bluzgów w stronę ekranu poleciało. Bardzo dużo latania w ciasnych, zamkniętych lokacjach pełnych pułapek, a w dodatku wrogowie dysponują samolotami z bronią tesla, która nas spowalnia. Na tym etapie frajda była już dużo mniejsza i przyznam, że się nieco już zmuszałem, żeby grę dokończyć. A trochę jej przejście mi zajęło, więc nie można powiedzieć, żeby była ona krótka. Też w kwestii dłużenia się, to muzyka z czasem zaczęła smęcić. Tzn. jest ona ogólnie dobra, bo również mocno stylizowana do czasu i miejsca gry, niczym ze starych filmów akcji, ale ostatecznie nie było to coś, co się przyjemnie słuchało, szczególnie podczas dynamicznej walki. Ale to akurat mocno subiektywne odczucie. No i parę bugów mi się trafiło, albo dziwnych kolizji i dyskusyjnych checkpointów. Ale to wciąż pierdoły w ogólnym rozrachunku. Bardzo fajna, oryginalna i przyjemna gierka arcade'owa, z niezłym poczuciem humoru. Na pewno jeden z lepszych Xboxowych exclusive'ów, jakie ograłem we wstecznej.
  7. Wrzucę tutaj, bo może nie tylko Trekkies się zainteresują. Zapowiada się ciekawy space sim / roguelike.
  8. Suavek odpowiedział(a) na ornit temat w 2D
    Iron Saga VS wyjdzie na PS5 https://x.com/IronSagaVS_EN/status/2023045297010884891/photo/1
  9. Suavek odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Transformers: Battlegrounds (PC) Maraton trwa. Przeszedłem Transformers Battlegrounds, który najprościej można określić mianem "XCOM dla dzieci". Czy aby wyłącznie? Okazuje się, że nie tylko, bo pod pozornie dziecinną oprawą i oklepaną fabułą kryje się nawet przyzwoita i przyjemna strategia turowa, która jeszcze zyskuje dodatkowo dzięki DLC z bonusowym trybem zabawy. Nie ma się co specjalnie rozpisywać nad rozgrywką. "Baby's first XCOM" - tj. każdy kto grał w XCOM, bądź też cokolwiek w stylu Mario+Rabbids od razu ogarnie co i jak. Kampania około 20 misji, 6 grywalnych postaci dzielących się na 3 profesje, gdzie każdy Transformer ma swoje unikatowe ataki i umiejętności, a dużą ich część odblokowuje się w miarę postępów. Podczas misji każdy robot ma 3 punkty akcji do wykorzystania na przemieszczenie się i/lub atak/skill. Standardowo, trzeba umiejętnie korzystać z osłon i zdolności specjalnych, wykorzystywać elementy otoczenia, a niekiedy i dobrać odpowiednio postacie do danej misji. Te polegają zarówno na pokonaniu wrogów i bossów, jak i obronie lub dotarciu do określonego punktu. W kampanię grałem na Hard, gdyż założyłem z góry, że skoro to gra dla dzieci, to na pewno będzie ona banalnie prosta. No i trochę się zdziwiłem, gdyż było kilka misji, które sprawiły mi problem. Nic co prawda, co by powodowało frustracje, ale wyzwanie było takie akurat - tj. trzeba było czasem pokombinować, co dawało sporą satysfakcję. Całość zajęła jakieś 6-7 godzin. Po skończeniu kampanii pewnie bym grę odinstalował i więcej nie zaprzątał sobie nią głowy, ale zakupiłem jeszcze DLC w postaci Shattered Spacebridge. Jest to dodatkowy tryb gry w stylu Roguelike, z losowo generowanymi misjami i odblokowywanymi zdolnościami. I zaryzykuję stwierdzenie, że zapowiada się on dużo ciekawiej od właściwej kampanii i chyba spędzę dzięki niemu przy gierce jeszcze kilka godzin. Grałem na PC, ale to wygląda mi na coś, co się fajnie sprawdzi przenośnie na Steam Decku. Gorzej wypada oprawa gry. Grafika jest po prostu słaba, przestarzała o jakieś 20 lat, przynajmniej od strony tekstur. Choć animacje wyglądają spoko, a otoczenie bywa interaktywne (np. elementy otoczenia przewracają się po kontakcie z robotem), to niestety nie ma co czarować - nawet jak na twór na bazie kreskówki mogło to wszystko wyglądać dużo lepiej. Głosy postaci są ok, choć bez rewelacji. Nie mam pojęcia, czy to są oryginalni lektorzy z jakiejś nowej kreskówki, czy nie, bo nie znam materiału źródłowego. Przynajmniej muzyka bywa ok chwilami. Ogólnie patrząc na opinie w necie odnoszę wrażenie, że to właśnie grafika odpycha graczy od samej styczności z tytułem. Bo naprawdę, gdyby nie to, to sama mechanika jest niczego sobie. Gra wraz z DLC kosztowała mnie 17zł, choć samą podstawkę można było kupić za dyszkę. I za taką cenę naprawdę nie mogę narzekać, gdyż bawiłem się przy tej "gierce dla dzieci" zaskakująco dobrze. No i nawet bym polecił, przynajmniej miłośnikom Transformerów, ale obecnie tytuł można już dorwać wyłącznie w wydaniu pudełkowym na konsole. Cyfrowa dystrybucja się zakończyła w związku z wygaśnięciem praw na licencję. Można rozważyć te 30-40zł na pudełko, bo sama kampania jest ok, ale DLC już chyba się nie dokupi, niestety. No i trzeba przymknąć oko na grafikę.
  10. METAL GEAR SOLID - Master Collection Version – Announcing...Ver.3.0.0 releases February 13th, 2026.METAL GEAR SOLID 3: Snake Eater - Master Collection Versi...Ver.3.0.0 releases February 13th, 2026. Ponad dwa lata po premierze, ale lepiej późno, niż wcale.
  11. U mnie od kilku dni randomowe zwiechy. Większość czasu forumek działa normalnie, ale chwilami potrafi przestać odpowiadać i się np. strona po minucie wgra dopiero.
  12. @Damk grałeś może? https://store.steampowered.com/app/2190220/Touhou_Danmaku_Kagura_Phantasia_Lost/ Lubię niektóre utworki z Touhou, ale mój mózg nie ogarnia w pełni tego stylu wizualnego w grach muzycznych. Dawniej jeszcze byłem w stanie grać np. w Guitar Hero, ale obecnie 6 i więcej ścieżek np. w DJMAX czy czymś takim i nie ogarniam na czymkolwiek innym niż Easy, góra Normal.
  13. Nie mam porównania z innymi AC, ale szóstka dawała mi sporą satysfakcję, szczególnie w dalszej części. Fakt, że niektóre bronie - szczególnie energetyczne - nie miały wspomnianego "powera", ale później pamiętam niektóre kombinacje sprawiały sporą radochę i wywoływały banana na ryju, także za sprawą udźwiękowienia. Szczególnie np. podwójne Gattlingi, albo niektóre działka kinetyczne. Melee też był fajny. W połączeniu np. z widocznymi zniszczeniami tekstur nawet na tle tych industrialnych aren dało się odnieść wrażenie, że sterujemy dużymi i ciężarnymi mechami. Niemniej jednak do gry w ogóle nie podchodziłem patrząc przez pryzmat soulsów. Wręcz miałem nadzieję, że nie będzie to z soulsami miało nic wspólnego. Mnie format mniejszych misji pasował, także, a może właśnie ze względu na to, że mogłem grę odpalić na kwadrans i wyłączyć, co mnie wtedy odpowiadało.
  14. Forum dla dużych dzieci grających w gry wideo, gdzie typy bawią się klockami Lego za dziesiątki tysięcy złotych, zbierają resoraki, czytają komiksy z superbohaterami i robią sobie na ciele tatuaże z postaciami Nintendo, zaś trolling jest formą rozrywki znudzonych życiem hipsterów... I to nagle cycata figurka w gablocie ustawionego chłopa miałaby być jakimkolwiek powodem do wstydu? No poważnie... Dam pożywkę dla hejterów i wrzucę jakiś czas temu zakupioną figurkę Persony 5. Nie lubię serii Pop Up Parade, bo w tej cenie mają moim zdaniem paskudne ryje, ale w tym przypadku maska ratuje wizerunek i wygląda to fajnie. Przynajmniej na żywo, bo nie umiem w zdjęcia. Z pewnością JEST NA CZYM ZAWIESIĆ OKO, ze względu na ilość DETALI DETALE Więc jak @SebaSan1981 ochłoniesz, to pokaż swoje zbiory i nowości, bo to z pewnością ciekawsze wrzuty w tym temacie, niż "glulululu" kitowcy. To jest Twoje hobby i Tobie ma sprawiać radość, a nie randomowi z internetu.
  15. Suavek odpowiedział(a) na Figaro temat w Seriale
    Rzuciło mi się w oczy na YT kilka dokumentów. Jeden już wrzucałem, ale miesiąc temu uploadowali dwa inne.
  16. Suavek odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Edycja CD. Skromna, ale elegancka. Płyty też z różnymi nadrukami. For those who come after.
  17. Suavek odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Transformers: Rise of the Dark Spark (3DS) U mnie to już jakiś maraton gier Transformers wyszedł ostatnio. Ktoś by powiedział, że przecież o Rise of the Dark Spark już pisałem na poprzedniej stronie, ale kluczowa w tym przypadku jest platforma. 3DS otrzymał zupełnie inną grę o tym samym tytule, stworzoną przez zupełnie inne studio - WayForward. RotDS na 3DS to strategia turowa. W ogóle chyba jedna z nielicznych na bazie TF, bo z tego co widzę były jeszcze tylko jakieś twory na telefony oraz Battlegrounds. W tym przypadku mamy do czynienia z czymś w stylu Fire Emblem, aczkolwiek bez jakichś skomplikowanych mechanik. Kampania składa się z 32 liniowych misji, w których sterujemy robotami po obu stronach konfliktu, zarówno w wątku Bay-verse, jak i na Cybertronie. Fabuła - choć szczątkowa i mało porywająca - jest w większości taka sama, co w wersji z dużych konsol, aczkolwiek kilka wątków zostało zmienionych, jak i pojawiają się zupełnie inne postacie. Np. na Cybertronie możemy sterować Houndem, Arcee, czy Slipstream. Nie ma za to Sideswipe czy Ironhide. Na ziemi natomiast pojawia się Crosshairs oraz Ratchet. Niemniej jednak w dużej mierze to czysta kosmetyka, gdyż dialogów w grze nie ma zbyt wiele, ani tym bardziej jakichś rozbudowanych wątków, czy relacji między bohaterami. Rozgrywka jest niczego sobie, muszę przyznać, pomimo pewnej prostoty. W każdej misji mamy do dyspozycji grupkę robotów o odmiennych klasach i parametrach. Przed misją można im minimalnie zmienić ekwipunek, co stanowi jedyny element customizacji, bo elementów RPG tu próżno szukać. Zadania są nieźle urozmaicone, plus w każdej misji mamy trzy dodatkowe cele opcjonalne do spełnienia dla bonusowych unlocków. Mapy są stosunkowo proste, ale znajdziemy na nich zarówno pickupy z dodatkowym ekwipunkiem, bądź energią do zebrania, jak i struktury w postaci wieżyczek defensywnych, baraków produkujących dodatkowe jednostki, kopalni energii, bram elektrycznych itp. które można przejąć robotem ze zdolnością Hack. Fajny bajer, dzięki któremu misje nie popadają w przesadną monotonię i niekiedy trzeba odrobinę pokombinować, np. kiedy musimy bronić określonego punktu na mapie, albo NPC. Starcia między robotami to nie proste animacje, lecz odrębne starcia 1vs1 na przestrzeni trzech rund, w których wybieramy określony atak, bądź blok. Poszczególne ataki wymagają określonej ilości energii, która ładuje się stopniowo co rundę i pozostaje naładowana na przestrzeni kolejnych walk do momentu jej wykorzystania. Dodatkowo niektóre ataki są silniejsze lub słabsze przeciwko określonej klasie postaci. Nie jest to nic rewolucyjnego, ale fajnie się tym kombinuje, jak i mile obserwuje, gdyż starcia odgrywają się w formie potyczki robotów w 3D. Oprawa audiowizualna nie powala, ale jest przyzwoita. Mapa taktyczna to proste sprite-y 2D. Otoczenie jest czytelne i dostatecznie urozmaicone, nawet na Cybertronie. Same starcia to walki na niewielkiej arenie, a modele robotów i otoczenia zostały żywcem wzięte z assetów gier High Moon, ale to akurat ciężko mi uznać za dużą wadę. Podobnie jeśli chodzi o muzykę - każdy, kto grał w Fall of Cybertron rozpozna poszczególne kawałki. Ale że jest to solidny OST, to i tutaj ciężko mi narzekać. Co najwyżej przyczepiłbym się do niektórych głosów nowych postaci, które nie brzmią za dobrze. I to w sumie tyle. Często to powtarzam w przypadku prostych, bądź niskobudżetowych gier na licencji, ale "tylko i aż tyle". Jak na grę zlepioną w dużej części z istniejących assetów, to wypada ona nieźle. Mnie się grało na tyle dobrze, że tytuł wciągnął od samego początku i bardzo chętnie odpalałem grę niemal codziennie na przestrzeni kilku tygodni, przechodząc jedną-dwie misje dziennie, dobrze się przy tym bawiąc. Przyznaję, że mam ogólnie dużą tolerancję na średniaki, ale ten akurat jest całkiem spoko. Myślę, że był tu potencjał na coś dużo lepszego, ale i tak uważam, że ta wersja Rise of the Dark Spark jest dużo lepsza od strzelanki z dużych sprzętów. Właściwie największy mankament, to niewygórowany poziom trudności. Z kilkoma wyjątkami nie miałem większych problemów, żeby przejść wszystkie misje i zadania opcjonalne za pierwszym razem. Ukończenie kampanii odblokowuje New Game+ na Hard, ale to sobie zachowam na odległą przyszłość, jeśli w ogóle.
  18. Suavek odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    A gdzieś w opcjach nie było ustawienia, że w mieście postać poruszała się szybciej? Czy to w Hellfire było?
  19. Suavek odpowiedział(a) na Pupcio temat w Kącik RPG
    Dobrze jest. Zakończył się trzeci/czwarty pałac i faktycznie fabuła rozkręca się ciekawie. Odchodzi od schematu i próbuje wprowadzić odrobinę świeżości. Jest na tyle ciekawie, że można snuć pewne teorie, o co w tym wszystkim chodzi. Następny wątek i pałac również zapowiadają się nieźle, sądząc po krótkim zwiastunie. Mini-Spoiler OST daje radę i kolejny raz dla dużego bossa przygrywa oryginalny motyw. A pomimo tego, że ukończyłem fabułę, to i tak mam jeszcze ogromną lokację opcjonalną do skończenia, z tego co widzę, tak więc będzie co robić. Pierwszy sezon Astrolabe się zakończył i była to najlepsza okazja do pokombinowania z różnymi drużynami. Przy założeniu, że z czasem nie zrobi się perfidnie trudno, bądź nie zaczną wprowadzać poziomów stworzonych dla jednej konkretnej postaci z gachy, to jest tu naprawdę dużo satysfakcji w kombinowaniu oraz okazji do wygrzebania mniej używanych/gorszych postaci. Ale przyznam, że stosunek dziewuch i facetów w grze jest mocno nierówny. Oczywiście, że powodem tego jest granie na instynktach potencjalnych konsumentów, którzy prędzej wyrzucą kasę na cycatą dziołchę, niż chłopa, ale biorąc pod uwagę, że przekłada się to też na S-Linki i Side-Questy, to robi się to powoli nudne. Jedna nowa babka jest tak irytująca, że autentycznie już nawet nie czytam jej dialogów, tylko wszystko przewijam. Dawno mi się coś takiego nie zdarzyło w grach, bo zwykle przynajmniej powierzchownie śledzę, co się dzieje, a w jej przypadku mam to głęboko w poważaniu. A, no i wreszcie zajebisty QoL dodali, jeszcze bardziej skracający wszelkie dniówki z City Life: Szkoda, że takich opcji Skip nie było w P5R
  20. Suavek odpowiedział(a) na MYSZa7 temat w Graczpospolita
    Przeszedłem swego czasu całego W1 nie wiedząc, że przytrzymując Ctrl można zaznaczyć jednocześnie 4 jednostki... Pozostałość po Dune 2, a że instrukcji się nie posiadało, to nawet mi nie przyszło do głowy wtedy kombinować z klawiszami. :D Niemniej jednak gdybym dziś miał W1 przechodzić, to mimo wszystko tego remastera. Jedyne co mnie powstrzymuje, to niechęć do zakupów w launcherze Blizzarda. Wciąż się łudzę, że kiedyś wrzucą te swoje gierki przynajmniej na Steam.
  21. Suavek odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Transformers Prime: The Game (3DS + NDS) U mnie monotematycznie ostatnio, przyznaję. Jednak robiąc rozeznanie w dostępnych grach na podstawie Transformerów zainteresowałem się Prime: The Game, którego wcześniej totalnie ignorowałem, z góry zakładając, że to jakiś średniak na licencji. To średniak na licencji...... Ale taki całkiem spoko i mimo wszystko dobrze mi się grało. W dodatku dwa razy, w dwie nieco odmienne wersje 3DS i NDS. Głównie skupię się na tej pierwszej, "właściwej", a różnice portu DS krótko opiszę później. Prime bazuje na serialu, który jak się okazuje rozgrywa się w tym samym uniwersum, co seria gier Cybertron od High Moon. Nie wiem jak i prawdę mówiąc ciężko mi to traktować na poważnie, ale takie są fakty... Szczegół, że inne są zarówno designy, bardziej przypominające filmy pełnometrażowe, jak i ogólny klimat serii, która ewidentnie była skierowana do nastoletniego widza. Widziałem kiedyś jednym okiem pierwszy sezon, jak był na Netflixie, i jakoś mnie nie porwał, aczkolwiek jestem w stanie zrozumieć jego popularność pośród młodszego pokolenia. Sama gra natomiast jest jak nieco dłuższy odcinek serialu i opowiada zupełnie nową, w miarę samodzielną (aczkolwiek dość standardową) historyjkę. Ale do rzeczy, bo nie fabuła tu jest istotna. Prime to miks shootera i brawlera z perspektywy trzeciej osoby. Jakiekolwiek porównania z Transformers Devastation nie są tu na miejscu, bo gry dzieli przepaść jakościowa, ale gatunkowo jak najbardziej są tu pewne podobieństwa. Gra jest podzielona na kilkanaście stosunkowo liniowych misji. W każdej z nich sterujemy innym robotem o różnych parametrach, ale ogólny zakres ruchów jest ten sam. Pod głównymi przyciskami mamy skok, strzał, melee, blok oraz transformację w pojazd. Mamy do dyspozycji kilka prostych kombinacji, jak ładowany strzał, wzmocniony skok lub atak z trybu pojazdu, czy garstkę combosów oraz atak specjalny po naładowaniu oddzielnego paska. Tylko i aż tyle. Tj. jak na grę na parę godzin z poziomami do skończenia czasem w mniej niż kwadrans, to jest to wystarczające, a sama rozgrywka dziwnie satysfakcjonująca, zaś same transformacje bardzo dobrze zaimplementowane. Szczególnie, że poziomy są dość urozmaicone, zarówno wizualnie, jak i gameplay'owo. Mamy młóckę bądź strzelankę z rozmaitymi mobkami na otwartych arenach, innym razem korytarze z elementami platformowymi, długie walki z bossami, czy też segmenty na szynach z jazdą w trybie pojazdu. Tempo akcji jest przyzwoite i jak na mój gust nic się ani nie dłużyło, ani nie pozostawiało niedosytu. Tak akurat, do przejścia sobie poziomu przed snem, czy na kibelku. I też myślę, że sam fakt dostępności takiej gry na handheldzie miał tu spore znaczenie w odbiorze. Całą grę można spokojnie skończyć w 2-3 godziny. Poziom trudności nie jest wygórowany, a może i nawet chwilami za niski. W wersji 3DS (oraz Wii/WiiU) do odblokowania jest mnóstwo osiągnięć, concept artów, grafik oraz postaci do trybu multiplayer. Multi to standardowy VS dla maks czterech graczy lub botów. Fajne o tyle, że oprócz głównych postaci Autobotów można też grać Decepticonami. Niemniej jednak to wszystko. Nie wiem, jaka była oryginalna cena gry na premierę, ale "obiektywnie" patrząc za te kilka godzin rozgrywki ciężko by mi było dać pełną cenę, niezależnie od platformy. Ale obecnie, używka za raptem kilka dyszek do niezobowiązującej młócki i zabawy? Pewnie, czemu nie. Całkiem dobrze się bawiłem i niektóre potyczki były bardzo satysfakcjonujące. Oprawa audiowizualna również bardzo przyzwoita na 3DS, z cut-scenkami na silniku gry oraz niezłą muzyką, podobno zaczerpniętą z serialu. Plus głosy postaci nagrane przez oryginalnych aktorów, w tym Peter Cullen, czy Jeffrey Combs. Wersja DS jest nieco inna od pozostałych, stworzona przez inne studio. Ogólne założenia gry, jak i fabuła są w większości te same, ale pod pewnymi względami gra jest nieco prostsza, jak i miejscami zmieniono design poziomów, albo okoliczności walki z niektórymi bossami. Pomimo tego gra nie wypada wcale źle, jak na platformę. Miałem wrażenie, że ciosy niosły ze sobą więcej mocy. Wrogów chwilami było nieco więcej, ale mieli oni mniej "klatek nieśmiertelności" względem właściwej wersji, przez co odniosłem wrażenie można było się trochę bardziej wyżyć podczas walk. Zakres ruchów ogólnie też jest nieco mniejszy, ale mój palec wskazujący na pewno docenił fakt, że Lock-On jest permanentny i nie trzeba trzymać wciśniętego L, żeby utrzymać kamerę na przeciwniku. Cut-scenek jest minimalnie mniej niż w oryginale, a te co są to miks silnika gry, FMV oraz statycznych obrazków z voiceoverem w tle. Trochę niekonsekwentnie, no ale i tak sporo tego upchnęli, jak na NDS. Niestety ta wersja nic więcej nie ma do zaoferowania. 13 misji Story i to wszystko. Żadnych unlocków, trybów dodatkowych, bonusów, nic. Ukończyłem grę i powędrowała ona natychmiast do pudełka. Raz jeszcze, to były spoko 2h, ale głównie dlatego, że gierkę dorwałem tanio. Większej kasy nawet na premierę by to nie było moim zdaniem warte. Podsumowując, Transformers Prime: The Game to prosty, ale przyjemny brawler, raczej głównie dla miłośników Transformers/robotów. Jak na grę na licencji serialu dla młodzieży, to gra jest całkiem dobra i przy założeniu, że uda się komuś dorwać ją stosunkowo niedrogo, to jak najbardziej jestem skłonny ją polecić na parę godzin zabawy. Przynajmniej w wersji 3DS, czy tam Wii/WiiU.
  22. Suavek odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Faza trwa... Filmowych Transformerów miałem nie kupować, ale nabrałem ochoty na bezmyślną miejską rozwałkę i impuls zrobił swoje. TF The Game wieki temu przeszedłem na PS2, ale nie pamiętam już z gry wiele, ani nie mogę znaleźć żadnego swojego posta na forum o gierce (a jestem niemal przekonany, że coś wówczas pisałem). Ale Revenge of the Fallen odpaliłem na chwilę i muszę przyznać, że wygląda to naprawdę obiecująco. Szczególnie OST zaskakująco dobry. Może być całkiem spoko gierka, pomimo faktu, że filmu nie cierpię. Rise of the Dark Spark na 3DS to strategia turowa. Nic szałowego, ale pogrywam od paru tygodni i naprawdę bardzo dobrze się bawię. WfC do kompletu, bo mam już wersję Autobots, więc teraz mogę przejść chronologicznie. Natomiast Prime okazał się nawet spoko gierką akcji. Tj. przy Devastation to nawet nie leżało, ale i tak mechanika jest nawet udana jak na taki miks shootera i brawlera. Wersje DS i 3DS nieco się różnią od siebie. Oczywiście DS to "ta gorsza", ale ma swój urok i prezentuje się całkiem dobrze. I tak, ja w to wszystko obecnie pogrywam, bądź część już skończyłem. Czasem jednak fajnie jest odpalić coś prostszego, szczególnie na starych sprzętach. Np. mój oryginalny DS Lite wciąż mi dobrze służy już ponad 15 lat chyba.
  23. Gify na Teams się pozmieniały? Normalnie jak Netflix - nic ciekawego i same baby i/lub sarnuchy... Jedna z nielicznych rozrywek w robocie z kumplem i nawet to ugrzeczniają.
  24. Suavek odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Transformers: Rise of the Dark Spark (PS3) Przeszedłem RotDS około 10 lat temu na PC i już wtedy nie miałem wiele dobrego do powiedzenia na temat tego potworka. Ogromny zawód i rozczarowanie oraz idealny przykład zrujnowania obiecującej serii przez chore odgórne decyzje wydawcy. High Moon swego czasu stworzył kilka naprawdę świetnych i przemyślanych gier Transformers, żeby ostatecznie Activision przekazało stworzenie kolejnej odsłony jakiemuś niszowemu i niedoświadczonemu developerowi. Aby tego było mało, mieli oni na siłę wydać grę promującą nadchodzący wówczas film Age of Extinction. Wyszło ostatecznie takie nie-wiadomo-co, stanowiące dziwny miks spinoffa uniwersum stworzonego przez High Moon z uniwersum filmów Bay'a, zlepione w większości z istniejących już assetów. Choć byłem swego czasu świadomy kiepskich recenzji i opinii nt. Rise of the Dark Spark, to przyznam, że się trochę łudziłem, że mimo wszystko gra będzie w jakimś stopniu znośna, ponieważ działała ona na tym samym silniku co Fall of Cybertron, więc właściwy gameplay powinien być taki sam, prawda...? Och ja naiwny... Nie wiem ile osób pamięta czasy, gdy w sklepach, internecie, albo płytach dołączanych do czasopism można było znaleźć nieoficjalne dodatki do popularnych gier. Swego rodzaju fanowskie kampanie, mission packi, konwersje, epizody, czy inne "100 new levels". Niektóre z nich bazowały wyłącznie na assetach głównej gry, podczas gdy inne nieudolnie przerabiały co nieco w grafikach gry. Rise of the Dark Spark sprawia wrażenie takiego właśnie amatorskiego mission packa stworzonego przez totalnych amatorów. W dodatku w wersji Beta. Może i właściwy gameplay jest zbliżony do poprzednich gier TF, tylko co z tego, skoro nie ma tu nic z tego, co czyniło tamte gry miodnymi. Już nawet pomijając fakt, że 1/4 gry to żenujący Bay-verse, to poziomy są tragicznie zaprojektowane, puste, monotonne, brzydkie, "kwadratowe" i często zbugowane. Muzyka, dźwięki i większość animacji żywcem wzięta z FoC. Większość gry to prosta strzelanka bez większych urozmaiceń, czy jakichkolwiek zapadających w pamięci momentów. Cut-scenki są proste, animacje często komiczne, a gra pełna błędów, albo niezbalansowanych segmentów. Nie pomaga fakt wrzuconych na siłę bezsensownych "lootboxów" zdobywanych za rozmaite wyzwania i levelowanie podczas gry. Element totalnie losowy aktywny w kampanii single player... To nie jest dobra gra. Mechanika ratuje ją tylko częściowo. Choć przyznaję, że były fragmenty, kiedy dobrze mi się strzelało. Kilka poziomów w środku gry było całkiem przyjemnych, np. z Jetfire. Fajnie, że w grze możemy grać kilkoma robotami, które wcześniej były dostępne tylko w nieaktywnych już trybach multiplayer. No i jeśli coś tu wyszło, to klimat serii Cybertron, głównie za sprawą powracających postaci i wymiany zdań między nimi. Aktorzy z poprzednich gier udzielają swoich głosów i tutaj, więc przynajmniej ten element jest względnie udany. Ale to właściwie wszystko, bo cała reszta to monotonny, rozwleczony i słabo przemyślany shooter. Nawet poziomy z Bruticusem czy Grimlockiem są tutaj nudne i dłużące się. Znalazłem swój stary tekst po przejściu gry 10 lat temu i pisałem tam, żeby nie ruszać gry nawet za darmo. Jak widać nie posłuchałem się sam siebie, bo nie dość, że sięgnąłem po grę po raz drugi, to jeszcze kupiłem ją ponownie (co prawda tanio), tym razem na PS3. Poniekąd za ciosem, bo wkręciłem się ostatnio w gierki na bazie Transformersów i chciałem mimo wszystko tego potworka sobie odświeżyć na świeżo po poprzednich odsłonach. Także w pewnym sensie cieszę się, że sięgnąłem po tańszą wersję PS3, gdyż przynajmniej paskudne i powtarzające się tekstury nie rażą w oczy tak mocno, jak rażą na PC czy PS4/XO. W najlepszym przypadku gra-ciekawostka, do przejścia w kilka godzin i zapomnienia, aczkolwiek nie zachęcam, o ile ktoś naprawdę nie tęskni za tym uniwersum, albo nie jest wielkim fanem marki. Ogólnie ze wszystkich gier TF w jakie dane mi było do tej pory grać ta jest zdecydowanie najgorsza. Wtrącę tylko jeszcze, że na 3DS również został wydany Rise of the Dark Spark. Sęk w tym, że na handheldzie jest to... strategia turowa, stworzona przez WayForward. I choć nie jest to nic wybitnego, to pogrywam ostatnio również w tę wersję i bawię się zaskakująco dobrze. Fabuła (jeśli można to tak nazwać) jest nieco inna, podobnie jak bohaterowie (np. pojawia się Arcee czy Hound) i ogólnie uważam, że tytuł gierkę krzywdzi, gdyż jest to moim zdaniem dużo lepsza wersja tego potworka. Ale o niej napiszę więcej, jak już ją przejdę w całości.
  25. Suavek odpowiedział(a) na dawdi17 temat w Kącik RPG
    Save'y nie będą kompatybilne, o ile gracze sami czegoś nie wymyślą, więc będziesz musiał zacząć od początku.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.