Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Suavek

Senior Member
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Suavek

  1. O, to pewnie Personę 4 Revival pokażą.
  2. Suavek odpowiedział(a) na Shen temat w 2D
  3. Suavek odpowiedział(a) na Czezare temat w Ogólne
    W życiu bym nie pomyślał, żeby tak walić konia...
  4. Suavek odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Wszędzie to słyszę, ale z czasem dam szansę. Ale prawdę mówiąc, jakkolwiek wariacko to zabrzmi, to najbardziej z tego drugiego pakietu chciałem DN Advance sprawdzić. Grałem dawno temu na emulatorze, ale nie przeszedłem. Na małym ekranie nie wypada to wcale tragicznie. Tylko muzyka by się przydała, bo jest za cicho. W przypadku obu gier z PSX najbardziej obawiam się elementów platformowych. Total Meltdown wczoraj przeszedłem sobie dwa epizody w wyrku. Troszkę na Pockecie dziwnie się gra, bo korzystanie z przycisków tylnych bywa bolesne, ale sama ciekawostka grania w DN3D na malutkim ekranie to coś, co do mnie przemawia. I to pomimo tego, że mam 20th Anniversary Tour na każdej platformie, włącznie ze Switchem i Steam Deckiem, gdzie gra się o wiele wygodniej. Ale też chcę ten unikatowy dla tej wersji chapter Plug and Pray przejść, bo swego czasu na PSX nie dałem rady. DN1+2 Remastered są bardzo fajnie zrobione. Można jednym przyciskiem przełączać się między oryginałem, a usprawnionym remasterem (smooth scrolling, nowa muzyka itp.). Fajna ciekawostka, ale jeszcze się okaże, czy to przejdę, bo jednak archaizm mocny, a fanem platformówek nie jestem. Przynajmniej jedynka, bo w dwójce jest dużo więcej strzelania.
  5. Suavek odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Wszyscy: DLSS5, PSSR2, Raytracing, DigitalFoundry, Benchmarki, licytacje na którym sprzęcie źdźbła trawy są bardziej realistyczne. Ja: Traktuję to jak "exclusive'y" na Evercade. Połamię sobie co prawda palce grając na handheldzie, ale tyle co sprawdziłem, to jest to wykonalne. Bo tak jak DN3D uwielbiam, tak w oryginały ani w żadne spinoffy nigdy nie grałem. Szkoda tylko, że dźwięk w Total Meltdown jest dziwnie cichy. Bo muzykę ta wersja ma mocną.
  6. Też mnie na początku zatkało, jak zobaczyłem oceny 4 i 5 przy znanych tytułach, przyzwyczajony do skali dziesięciostopniowej. Ale już nie pytałem od kiedy tak, bo nie kupuję miesięcznika, tylko speciale. Numer zapowiada się fajnie. W sumie może drugi egzemplarz dam bratu, z którym razem na Atari się wychowywaliśmy. On to jeszcze coś tam programował w Basicu, ale jeszcze nie przeglądałem, czy w numerze coś jest na ten temat, czy więcej o grach. I znowu zapach farby w całym pokoju się roznosił. Ogólnie jak wypadła sprzedaż? Zauważalnie gorzej od "tych popularniejszych" platform?
  7. Suavek odpowiedział(a) na Uzny temat w Seriale
    Film Babylon 5 też chyba zrobili w formie animowanej z oryginalną obsadą (tą żyjącą). No może się to udać. Aczkolwiek chciałbym, żeby właściwe Firefly wrzucili na którykolwiek z serwisów streamingowych, a nie samo Serenity.
  8. Suavek odpowiedział(a) na MYSZa7 temat w Graczpospolita
    Zacząłem UFO ROBOT GRENDIZER – The Feast of the Wolves. Bo co z tego, że mam furę gier AAA w backlogu, skoro mogę pograć robocikiem z lat 70tych w niskobudżetowej gierce, gdzie tytułowego robocika nawet nie znam, ani nie mam do niego sentymentu. Wiem tylko, że to jeden z kilku dawnych tworów Go Nagai (twórcy m.in. Devilmana, Mazingera, czy Getter Robo). Ale przyznać muszę, że gdyby dali mi taką gierkę z Daimosem, to by była najlepsza rzecz pod słońcem... Jeśli po tych 50 latach jeszcze jacyś fani Grendizera żyją, to ewidentnie jest to gra dla nich, bo czuć tu klimat animca tamtych czasów. Muzyka, grafika, animacja, naprawdę dobrze to wygląda jak na tego typu niszowy tytuł. Natomiast sam gameplay to stosunkowo prosty beat'em'up/slasher z pseudo-otwartym światem, prostym systemem upgrade'ów i licznymi znajdźkami oraz elementami shmupa. Nie czuć co prawda, że gramy gigantycznym robotem, ale mimo tego fajnie się póki co walczy. Jedyne co musiałem zrobić w pierwszej kolejności, to zmienić dubbing na japoński, bo angielski jest okropny i szczerze nie wiem, dlaczego ludzie z nim grają. Część uroku Super Robotów to właśnie nazwy ataków wykrzykiwane przez bohaterów, a tymczasem lektor tutaj wymawia je, jakby był znudzony... Japoński jest bardzo dobry. Sama gra natomiast ma też polskie napisy. W sumie nie wiem, czy komuś bym polecił, bo sam mam po prostu słabość do japońskich robotów i mogę nie być obiektywny, ale ogólnie rzecz biorąc i tak jestem pod wrażeniem, że gierka okazała się lepsza, niż bym przypuszczał. W większej promocji można rozważyć.
  9. Suavek odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Star Trek Voyager - Across the Unknown (PC) Produkcja na podstawie serialu Star Trek Voyager, "tylko" 25 lat po zakończonej emisji. Wcielamy się w kapitan okrętu USS Voyager przeniesionego 70 tysięcy lat świetlnych od Ziemi i naszym zadaniem jest powrót do domu. Gra łączy wiele różnych elementów i mechanik, począwszy od zarządzania okrętem i załogą, czy dbanie o morale, przez eksplorację kolejnych systemów i lokacji, misje wypadowe, po pozyskiwanie surowców, walkę o przetrwanie oraz podejmowanie licznych decyzji, z których część przełoży się także na bieg fabuły. Gra bazuje mocno na scenariuszach rozmaitych odcinków serialu i pozwala nam poprzez liczne wybory oraz elementy losowe wpłynąć nawet na to, którzy bohaterowie przeżyją i jakie zakończenie główne otrzymamy. Koncept moim zdaniem bardzo fajny, ale muszę jednak po ukończeniu gry przyznać, że tytuł jest w pierwszej kolejności skierowany do fanów serialu. To nie jest tytuł wysokobudżetowy, przez co przeciętny gracz, nawet fan Sci-Fi, niekoniecznie znajdzie tu cokolwiek oryginalnego, czy wybitnego, również biorąc pod uwagę niewygórowaną cenę na premierę. A mnie osobiście mimo wszystko lekko rozczarowało kilka średnio przemyślanych, bądź niedopracowanych elementów, jak i sam fakt dużego nacisku na fabułę z serialu. Chodzi o to, że gra nie jest w pełni Roguelikem w stylu np. FTL. Są tu elementy losowe, owszem, ale główny wątek i misje fabularne będą takie same przy każdym podejściu. Z początku myślałem, że gra obroni się wspomnianymi wyborami i dialogami, lecz niestety osobiście zdałem sobie szybko sprawę, że niektóre opcje są obiektywnie lepsze od innych. Do tego zbyt duży nacisk położono na głównych bohaterów serialu - tj. jeśli ich na jakimś etapie stracimy (nawet zastępując ich inną postacią), to na przestrzeni reszty gry niektóre rozwiązania będą nieodwracalnie niedostępne. Przykładowo, jeśli ktoś oglądał serial, to może kojarzyć postać Tuvixa. Jako gracz możemy zadecydować o jego losie - zachować go jako członka załogi, albo odzyskać dwóch oryginalnych bohaterów. Ja wybrałem to pierwsze rozwiązanie dla ciekawostki i z praktycznego punktu widzenia czułem, że wybór był kiepski. A podobnych sytuacji jest więcej i często "moralnie" złe rozwiązanie, gryzące się z wydarzeniami serialu, będzie z punktu widzenia rozgrywki dla nas bardziej korzystne. Także RNG potrafi zirytować, chociażby tym, że zależy od niego nawet rozpoczęcie wielu misji. Kilka z nich można "zakończyć" zanim w ogóle się rozpoczną, tylko dlatego, że pomimo 80% szansy na powodzenie rzut kością się nie udał. O ile nie nadużywamy manualnego save'a, to powrotu już nie ma. Ogólnie rzecz biorąc sądziłem właśnie, że gra będzie bliższa takiemu FTL, z licznymi podejściami, z mniejszym lub większym powodzeniem, ale ostatecznie planuję zrobić jeszcze tylko jedno podejście dla reszty osiągnięć i to by było na tyle. Tym bardziej, że mając ogarnięte drzewko technologiczne można się szybko nastawić na stworzenie bardziej optymalnego buildu. Krótko wspomnę jeszcze o oprawie. Opinię mam mieszaną ogólnie. Grafika 3D jest przyzwoita, z dużą dbałością o detale, szczególnie wewnątrz okrętu, ale modele postaci są mało ekspresyjne. Oprócz tego mamy dużo grafik 2D o naprawdę odmiennych stylach. Do tego stopnia, że wiele z nich sprawia wrażenie kiepskiego AI (którego użycia twórcy się wypierają). Muzyka jest, ale mało zróżnicowana, a do tego boli chwilami brak voice-actingu. Udało się ściągnąć tylko dwóch oryginalnych aktorów do kilku scenek i logów, ale wszystko inne to wyłącznie tekst. Można to oczywiście zrozumieć, bo pełen voice-acting dla małego studia byłby okrutnie kosztowny, ale mimo wszystko są momenty, że aż prosi się o nieco więcej kwestii mówionych, chociażby dla pomniejszych NPC. Pomimo tego wszystkiego grało mi się jednak w Voyagera dobrze przez ponad 20h. Ale raz jeszcze podkreślam, że Star Trek lubię od najmłodszych lat, co zdecydowanie miało wpływ na zabawę. Across the Unknown to fajna gierka, swego rodzaju space survival z elementami roguelike, ale nie-fanom poleciłbym ją raczej przy okazji większej promocji. Jest to też fajna pozycja na krótsze posiedzenia, gdyż wszystko rozgrywa się w "cyklach" (turach). Sam zainstalowałem gierkę dodatkowo na Steam Decku i sterowanie jest bardzo dobrze rozwiązane, więc i wersje konsolowe z pewnością będą działać dobrze. Gra wyszła na wszystkie platformy.
  10. Suavek odpowiedział(a) na Figaro temat w MANGA&ANIME
  11. Marka się nie zatrzyma, bo Miku to już bardziej wirtualny idol, niż syntezator. AI pewnie też zaraz lepiej ten głos odtworzy, niż wiekowa technologia. Ale zarazem coraz większą popularność zyskują VTuberzy i pokrewne twory. Gry natomiast sam wspomniałeś stawiają na różnorodność. Lepiej sprzeda się chyba Taiko No Tatsujin, albo jakaś mobilka jak Project Sekai, który ma tylko proste grafiki w tle muzyki z rozmaitych gatunków, niż stawiająca na animację i modele 3D Project Diva. Zresztą, już w Future Tone zauważyłem, że bardzo dużo nowych utworków (głównie tych z DLC) to już były tylko teledyski w formie animowanej, bez użycia modeli. Mam wrażenie, że już wtedy się coś święciło.
  12. Remaster wyszedł na PC i XB Zaoszczędź 20%, kupując BRAVELY DEFAULT FLYING FAIRY HD R...BRAVELY DEFAULT returns in HD! Relive the tale of the warriors of light. Enjoy strategic battles and over 20 different jobs. Plus modern gameplay enhancements and all-new minigames. The story of light
  13. Suavek odpowiedział(a) na tk___tk temat w Region Filmowy
    Dość spontanicznie obejrzałem na Netflixie K-Pop Demon Hunters. Nie byłem pewien, czego się spodziewać, bo wyglądało mi to na animca dla nastolatek, ale Netflix mi to ciągle podpowiadał, plus parę osób polecało. No i nie żałuję - super się oglądało. Naprawdę pocieszna animacja "dla całej rodziny" w formie musicalu z elementami akcji. Fabuła w ogólnym rozrachunku standardowa, z oklepaną mocą przyjaźni etc. ale przedstawiona w dość współczesnej formie. Zaczynam rozumieć popularność filmu. Sam zarówno się uśmiałem, ubawiłem, jak i OST bardzo mi wpadł w ucho. Do tego stopnia, że od razu wleciał na Spotify. Golden i What It Sounds Like chyba moje ulubione kawałki. Jak najbardziej polecam. Wbrew pozorom nie tylko dla młodszych dziewczyn. Wyhaczyłem do tego muzykę bez wokalu. Również super, szczególnie ostatni utworek.
  14. Suavek odpowiedział(a) na Figaro temat w MANGA&ANIME
    Cockpit porn CGI wciąż nie wygląda szczególnie ładnie, ale sama reżyseria to rekompensuje. Ciekawe, kiedy na Netflixie. Mech z końcówki
  15. Rok, w którym wszystko się zmieniło: Co do pytania, niestety myślę, że seria "umarła" i łatwiej teraz zrobić po prostu jakieś pierdółkowate spinoffy, albo licencjonować innym producentom Vocaloidy, aniżeli bawić się w tworzenie całych animacji i teledysków na potrzeby nowej gry. Jedyny plus, że Future Tone/MegaMix "zamknął" serię z przytupem, bo przy takiej ilości utworków naprawdę ciężko narzekać na nudę. Co nie zmienia faktu, że chciałbym coś nowego. Praktycznie codziennie wychodzą nowe Vocaloidy, więc jest w czym przebierać. Na upartego przyjąłbym nową odsłonę z utworkami w formie FMV, bez modeli 3D. Ale też przyznam, że nie wiem, jak postęp AI wpłynął nie tyle na popularność tych syntezatorów, co ogólny sposób ich produkcji.
  16. Suavek odpowiedział(a) na Suavek temat w Kącik RPG
    Serce mi stanęło na widok miniaturki, a tu się okazuje, że fałszywy alarm. Oni są okrutni... https://www.gematsu.com/2026/03/g-mode-archives-digital-devil-saga-avatar-tuner-as-test-server-announced-for-switch-pc G-MODEアーカイブス+ DIGITAL DEVIL SAGA アバタール・チューナー A's TEST Ser...Escape the Tower of Karma. If you want to survive, transform into a Devil—tear your enemies apart, slaughter them, and devour them! Czekam, czekam, doczekać się nie mogę. W tym roku pewnie skupią się na zapowiedziach Persony. Prędzej Devil Summoner 2 wyjdzie, niż remaster DDS.
  17. Suavek odpowiedział(a) na MYSZa7 temat w Graczpospolita
    Star Trek Voyager: Across the Unknown (PC) Całkiem fajnie zrealizowany roguelike na motywach serialu Voyager, jednak myślę, że skierowany w pierwszej kolejności dla fanów Star Trek. Znajomość serialu mimo wszystko tworzy fajne urozmaicenie przy podejmowaniu decyzji w kolejnych misjach czy eventach, gdyż można zmienić bieg wydarzeń. Postacie mogą zginąć, można grać jak wzorcowy kapitan, a można nie zważając na nic brnąć przed siebie jako uzbrojony po zęby grabieżca. Niemniej jednak mechanicznie nie jest to nic rewolucyjnego. Graficznie również. Cena nie jest wygórowana, ale to wciąż poziom gier Indie, dlatego tym bardziej nie sądzę, aby po grę na premierę sięgały osoby nie będące fanami. Mnie osobiście jednak gra się póki co bardzo dobrze i jeśli chodzi o gry Star Trek, to ta póki co wypada naprawdę bardzo dobrze. Także z tego względu, że jest najbardziej "trekowa" ze wszystkich (wybory moralne, etyczne, multum dialogów itp.) Więcej się wypowiem po przejściu, bądź kilku przejściach. Na ten moment jedyne co mnie trochę martwi, to że niektóre wybory są obiektywnie lepsze, lub bardziej korzystne od innych. Do tego RNG potrafi płatać figle przez co czasem gra zachęca do save-scummingu. Dodam jeszcze, że bardzo fajnie się w to gra na Steam Decku. Dobre sterowanie, więc zakładam, że wersje konsolowe również mogą być nieźle grywalne.
  18. Suavek odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Ackchyually… Officially-translated games Super Robot Wars Original Generation (GBA) Super Robot Wars Original Generation 2 (GBA) Super Robot Taisen OG Saga: Endless Frontier (DS) Super Robot Wars OG: The Moon Dwellers (PS4) Super Robot Wars V (PS4/Vita/Switch/PC) Super Robot Wars X (PS4/Vita/Switch/PC) Super Robot Wars T (PS4/Switch) Super Robot Wars 30 (PS4/Switch/PC) Super Robot Wars Y (PS5/Switch/PC) Ale fakt, że Y jest pierwszą oficjalnie dostępną w cyfrowej dystrybucji na konsolach we wszystkich regionach (na Steam można jeszcze kupić SRW 30). Poprzednie odsłony na PS4/Switch trzeba było szukać w wydaniach SEA. Natomiast Original Generation 1&2 oraz Endless Frontier normalnie wyszły na zachodzie. Mam, gram na starym szrocie, nie doświadczyłem absolutnie żadnych problemów. 240fps i żadnych zwiech. Szczegół, że gra ma oprawę siódmej generacji, jak nie szóstej. A gra to stuprocentowy fanservice, dla fanów robotów, i nie tylko... Sama w sobie nie wyróżnia się niczym specjalnym, także gameplay'em, który jest bardzo bezpieczny i standardowy dla serii. Do tego stopnia, że choć kupiłem na premierę, to póki co mam przerwę, właśnie przez tę monotonię. Wrócę pewnie niedługo jak wyjdzie trzecie DLC.
  19. Cofam to, co mówiłem. Demko dostało update i optymalizacja jest już o niebo lepsza. Gra działa też przyzwoicie na Steam Decku w stabilnych 30fps, aczkolwiek trzeba się liczyć z mrużeniem oczu ze względu na małe czcionki. Rozważam zakup, choć nie ukrywam, że duże znaczenie ma tutaj fakt, że jestem miłośnikiem serii.
  20. Kupiłem "figurkę do złożenia", a tu nie dość, że model (nawet jeśli skromny), to jeszcze do sklejenia... Ale w sumie wyszedł spoko. Pogoda lepsza, to mogłem coat zrobić od razu na balkonie. Na ostatnim zdjęciu porównanie z Nendoroidem.
  21. Suavek odpowiedział(a) na tlas temat w Kącik RPG
    Główna ekipa na ten moment jest bardzo w porządku, szczególnie na tle wielu innych "chińskich bajek", a ich wątki poboczne śledzi się dużo przyjemniej, niż rozterki nastolatków z Person i pokrewnych. Sama jakość dialogów też dużo lepsza, nawet jeśli przegadana. Podobnie jeśli chodzi o poruszane wątki i mieszanie w to wszystko aspektów politycznych, religijnych, kulturowych, rasowych, społecznych itp. No można grać w gierkę gdzie głównym złolem jest salaryman szturchający kobiety w metrze, a można w takie gdzie Spoiler Daleki jestem od stwierdzenia, że Metaphor jest jakiś rewolucyjny, ani że takich motywów jest w grze dużo, ale jednak na tle innych gier Atlusa jest to pewien powiew świeżości. Szkoda po prostu, że właściwy gameplay nie idzie z tym w parze i zaczyna powoli smęcić.
  22. Suavek odpowiedział(a) na tlas temat w Kącik RPG
    Po początkowym entuzjazmie coś jednak ten Metaphor zaczyna mnie... męczyć. Jest to czysto subiektywne odczucie i nawet niekoniecznie wina samej gry, ale chyba odczuwam lekki przesyt tej atlusowej formuły. Doceniam wiele elementów gry, świetnych bohaterów, stylistykę, dorosłe wątki itp. Jednak od pewnego czasu odnoszę wrażenie, że zmuszam się do gry. Tj. nie uruchamiam Metaphora z myślą "to sobie teraz pogram dla relaksu" tylko "trzeba to w końcu przejść"... Może Persona 5 mnie po prostu tak zmęczyła, że te poczucie "straty czasu", choćby nawet na drobnych rzeczach, po prostu mnie odpycha. Nie mam wrażenia postępu i rozwoju postaci, tylko odczucie "będę to robił i oglądał te same animacje jeszcze przez kilkadziesiąt godzin". Gameplay-loop też różnie wypada. Opcjonalne lochy są okropne i chętniej pobiegałbym po pięćdziesięciu piętrach Tartarusa, niż po tych monotonnych, kwadratowych jaskiniach. Muzyka, choć bardzo dobra, a nawet i chwilami rewelacyjna, po kilkudziesięciu godzinach również już nudzi. No i jednak nie jest tak zróżnicowana jak Persony. Także nie chce mi się levelować Archetypów dla poszczególnych postaci, ani nimi żonglować co chwila. Mam nadzieję, że później faktycznie staje się to prostsze, bo póki co jestem rozdarty między levelowaniem tych nowych, a większą efektywnością w zastosowaniu tych już na wyższych poziomach. Może to tylko chwilowa niechęć, przesilenie wiosenne, starość, chgw co jeszcze. To co piszę to nawet nie krytyka gry. Może po prostu zły moment, na granie w nią wybrałem. Ale fakt, że gdybym mógł, to jest tu mnóstwo elementów czy scen, które najchętniej bym "skipnął", tylko żeby przejść od razu do konkretów. No ale gry nie porzucę i może w końcu "zaskoczy" to na tyle, że zmieni mi się podejście. Mam taką przynajmniej nadzieję. Na razie 35h i sądząc po achievementach nie wiem, czy w 1/3 jestem.
  23. Suavek odpowiedział(a) na dawdi17 temat w Kącik RPG
    Nowa wersja PC jest już na Steam oraz GOG, ale ludzie piszą, że coś jest zrąbane z prędkością działania gry podczas walki (30fps zamiast oryginalnych 15fps). Kto miał wersję 2013 na Steam ten nową ma za darmo i starą również dostępną. FINAL FANTASY VII – FINAL FANTASY VII Re‑Released on Stea...FINAL FANTASY VII - 2013 Edition owners can redeem the new version at no extra cost.
  24. Suavek odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Halo Wars: Definitive Edition (XB1S) Największy gierkowe nieporozumienie ostatnich miesięcy u mnie. W sensie, nie wiem, co mi strzeliło do głowy, żeby nagle w to grać. Powtórnie. Na konsoli. W dodatku starej. Na padzie. Zamiast na PC przy użyciu myszy i klawiatury, jak cywilizowany człowiek... Nabijam się tutaj, oczywiście, ale fakt, że Halo Wars przeszedłem już w 2018 na PC przy okazji jakiegoś darmowego weekendu na Steam. Pamiętam, że przeszedłem całą kampanię w trzy dni i ogólnie mój stosunek do gry był dość obojętny. Na zasadzie "fajne, do zagrania, ale nic specjalnego". Trochę więcej siedziałem ostatnio na Xboxie i jakoś tak wyszło, że przy okazji promocji kupiłem obie części Halo Wars. Bardziej byłem zainteresowany dwójką, ale odpaliłem "na chwilę" jedynkę i muszę przyznać, że się wciągnąłem. I to pomimo tego, że grałem chyba po raz pierwszy w RTSa na padzie. A może właśnie dlatego? No bo jak już wspomniałem, Halo Wars na PC nie był moim zdaniem niczym specjalnym. Dało się od razu odczuć, że gra była tworzona od początku z myślą o padzie i konsoli, przez co wiele aspektów rozgrywki mogło się wydać albo uproszczonych, albo banalnych na kąputrze. I chyba samo "doświadczenie" grania na konsoli było tutaj kluczowe, jakkolwiek głupawo to brzmi. Tak jak TimeSplitters jest moim ulubionym konsolowym FPSem, gdyż był od początku tworzony z myślą wyłącznie o grze na padzie, tak chyba i w Halo Wars grało mi się lepiej rozwalonym na krześle z padem w dłoniach i kotem na kolanach, niż kiedyś przy użyciu myszy i klawiatury. Przerażające, wiem... Powyższy zbędny kontekst i okoliczności sięgnięcia po starą grę zajmą pewnie więcej miejsca, niż same wrażenia z gry. Interesowała mnie tylko kampania HW, a ta składa się zaledwie z 15 misji dla jednej frakcji. Misje są nawet ciekawe i urozmaicone, często oparte o konkretną mechanikę, co uważam za duży plus. Nie były one ani za krótkie, ani za długie, jak na mój gust, ale samo tempo akcji jest raczej szybkie przez większość czasu, także ze względu na częsty Timer, bądź zadania opcjonalne. W dodatku na niektórych(?) mapach znaleźć można pickupy, odblokowujące jakieś bonusy, albo modyfikatory do zabawy. Ogólnie jest co robić i zakładam, że swego czasu jak ktoś grał multiplayera, albo grał wyłącznie na konsoli i nie miał innych gier tego gatunku pod ręką, to HW był z pewnością bardzo przyzwoitą pozycją. Nie zmienia to faktu, że gra jest uproszczonym reprezentantem gatunku RTS, właśnie pod kątem optymalizacji dla konsoli oraz gry na padzie. Jednostkom nie wydajemy rozkazów - mamy tylko automatyczny Attack-Move oraz zdolność specjalną. Poza tym jednostki działają i reagują same. W sumie spoko rozwiązanie, odciążające mocno gracza, aczkolwiek pathfinding mógłby być lepszy. Dużo komend bazuje na Radial Menu oraz skrótach na padzie. Niemniej jednak nawet jako PeCeciarz muszę przyznać, że bardzo sprytnie zostało wszystko zaimplementowane i przemyślane. Właściwie jedyne czego mi brakowało, to jakiejś opcji grupowania konkretnych jednostek. Można skakać pomiędzy armiami, można zaznaczyć wszystkie jednostki na mapie, bądź na ekranie, jak i można zaznaczać je kursorem. Ale jeśli chcemy skoczyć do jednej konkretnej grupy i precyzyjnie wydać rozkaz, to trzeba trochę pokombinować "skrótami", bądź dobrze trafić na mapie. A niekiedy bardzo niski FOV trochę utrudniał zaznaczenie tego, czego chcemy. Nie pamiętam, czy PC miał taką samą kamerę, ale chwilami przydałby się większy zoom-out. Fabuła... była. Nic szałowego, ale też dodam, że nie znam lore Halo, więc nie wiem, jak to się ma do uniwersum, ani czy w ogóle ma to jakiekolwiek znaczenie. Postacie stereotypowe i chyba tylko cyniczna Serina trochę rozluźniała atmosferę. Kilka fajnych cut-scenek i ogólnie spoko pretekst dla poszczególnych misji, ale zarazem nic, co będę pamiętał dłużej niż tydzień. Może rozegram w wolnej chwili jeszcze jakiś Skirmish, ale ogólnie fajnie się grało i wystarczy. Przynajmniej jedynki, bo HW2 już czeka zainstalowany na swoją kolej. Choć mógłbym to śmiało przejść na PC, to przeboleję jakoś te 30fps i również pogram na starym Xboxie. A PC może kiedyś w przyszłości, jak mi się spodoba, bo to i tak jest cross-buy.
  25. Suavek odpowiedział(a) na Pupcio temat w Kącik RPG
    Choć sam bym tego chciał, tak prawdę mówiąc tego nie widzę w obecnej postaci. Bardzo dużo by musieli przerobić, żeby to miało sens, albo całkowicie zmienić mechanikę i np. wrócić do kalendarzowej formy zabawy (co też patrząc na dotychczasową fabułę nie wiem, czy miałoby rację bytu, ale to tylko moje domysły). I przyznam też, że w jakimś stopniu to właśnie ta "live-service'owa" forma gry jest jej najzabawniejszym aspektem P5X i pewnie co niektórzy na te stwierdzenie się skrzywią. Nie będę udawał znawcy gier tego typu. Na pewno Shen masz większe doświadczenie i obeznanie, bo ja gram/grałem tylko w garstkę. I ogólnie tak jak jestem świadomy wszystkich mankamentów i minusów tego typu produkcji, tak P5X uważam jak na razie za najlepszą, czy tam najbardziej przystępną ze wszystkich w jakie grałem. Tak jak pisałem wielokrotnie - dniówki to obecnie nawet mniej niż 10 minut i w ogóle nie ma "potrzeby" logowania się kilka razy dziennie. Raz na 24h wystarczy. Jeśli nie mam czasu, to robię dniówki w 5-10min (szczególnie teraz po patchu z QoL) a ewentualne Eventy, misje fabularne, czy limitowane czasowo robię w weekend lub dogodnej dla siebie chwili. Zarazem jest w grze co robić bez presji czasu. Najnowszy pałac jest tak ogromny, że sama opcjonalna jego część jest chyba 4x większa od właściwej, fabularnej. Akurat to nie każdemu się spodoba, ale też jest zachęta do przejścia w postaci właśnie waluty do gachy, czy nowej broni dla protagonisty. W tej kwestii największy mankament to męczące "puzzle". Bo puzzlami one często nie są, lecz stratą czasu. Ale np. eventy, zarówno fabularne, jak i w postaci walk są fajną odskocznią do pogrania kilka-kilkanaście minut dziennie, jak i pokombinowania z trudniejszymi bossami. System walki i zdolności postaci podoba mi się bardziej od P5R, która często opierała się na schematach (kaja, kunda, charge/concentrate - atak). Tutaj każda postać opiera się na czymś zupełnie innym i poszczególne synergie bywają naprawdę super, kiedy udaje się odwalić jakieś solidne combo z dużym DMG. Wspomniany przeze mnie wcześniej Astrolabe to również świetna okazja do pokombinowania z całym asortymentem naszych postaci, także tych najsłabszych. Z czasem pewnie będzie trudniej i na pewno pójdzie to w stronę faworyzowania wielorybów, ale na ten moment bawię się super. W przyszłości, jak wyjdzie collab z P3R do gry na stałe dodają również Tartarusa. Z tego co czytałem, to jest swego rodzaju roguelike, w którym nawet nie używamy własnych postaci, tylko tych, które losowo przydzieli nam gra. Dużo osób twierdzi, że to najlepszy tryb gry i w sumie brzmi to obiecująco, także dlatego, że nie opiera się na gachy i da wszystkim graczom okazje pobawić się postaciami, za które nie "zapłacili". Ale wracając do wizji zrobienia gry offline - pewnie byłoby to realne, ale po wielu przeróbkach, albo i nawet cięciach. I tak sobie myślę, czy to nadal by była ta sama gra. Mnie odpowiada to, że sobie w nią gram z doskoku i nie czuję przesytu, jak przy P5 czy P5R. Ale też jak to w gachach bywa - im dłużej grasz, tym masz potężniejsze konto, a tym samym wszystko może być bardziej przystępne, lub przyjemne. Nie wiem, jakie wrażenia z gry miałby ktoś, kto zaczynałby dopiero teraz (choć jak najbardziej jest to możliwe i jest dużo okazji do nadgonienia). Dodam tylko, że pomimo tego co piszę o eventach i dodatkowych trybach to wszystko jest opcjonalne i gra naprawdę na żadnym etapie nie stawia przed graczem barier. Na pewno nie takich, na które sposobem byłoby tylko wyłożenie kasy na gachę. Dużo można przejść darmówkami, a w miarę przechodzenia na pewno każdy dostanie tyle waluty, żeby zdobyć przynajmniej kilka top-tierowych postaci do drużyny (Chord, Futaba, Tempest Riko + jakiś soldiny DPS jak np. Haru, czy wkrótce Violet). Ale też czarować nie będę - gra idealna to też nie jest i znajdzie się sporo rzeczy, na które bym mógł ponarzekać. Fabuła na początku jest komiczna i niestety pierwszy akt sam w sobie zniechęcił dużo osób. S-Linki są bardzo nierówne, bo część jest przyzwoita, zaś inne wręcz odpychające (Runa tępa dzida...), do przewinięcia. I chyba żadne nie są na tyle powalające, żeby rywalizować z prawdziwymi Personami. Dungeony również są nierówne, bo miewają fajne mechaniki, lecz te mechaniki później są wałkowane zdecydowanie zbyt długo. Że wchodzisz do pomieszczenia i masz reakcję "ja pierdolę, znowu to". Wspomniane puzzle, które nie są puzzlami, tylko zapchajdziurą i zabieraczem czasu. A jednak, mimo tego wszystkiego, grę odpalam dużo chętniej, niż P5 po kilkudziesięciu godzinach. Trochę podzielam zdanie gościa niżej (przy założeniu, że ktoś nie wyłączy filmu po 2min ). Dla mnie P5X to fajna gra dla relaksu w świecie Personki. To plus fakt, że nie czuję takiej presji, jak przy innych gachach jest tutaj chyba kluczowe.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.