Szwed
Użytkownicy
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda temat: Gry planszowe
-
Gry planszowe
Monolith Arena to taka Neuroshima tylko że fantasy, z tego co kojarzę.
-
Pokémon Champions
Ale na tym przecież polega granie w VGC od zawsze. Łapiesz swoje Pokemony w grze (wcześniej trzeba było złapać perfect IV, trenować EV; teraz po prostu możesz albo perfekcyjnego sobie przesłać albo zmienić staty za walutkę), przesyłasz do gry, która teraz obsługuje turnieje (wcześniej gra najnowszej generacji, teraz Champions) i walczysz. Tam zawsze był kamień-papier-nożyce, bo typy tak działają. Po prostu wcześniej trzeba było się napocić, a teraz można albo się napocić i przesłać swojego Pokemona, albo zrekrutować go w Championsach i pozmieniać statystyki i ataki. Ja sam nie rozumiem VGC i generalnie jestem z tych co zawsze uważali, że "jak atak nie robi damage, to do śmieci", a tu się okazuje, że w grze najważniejsze są ruchy takie jak Protect czy Rain Dance xd Polecam pooglądać filmy Wolfe'go i zobaczyć, jak to działa. On sam mówi, że często kompetytywnie wcale nie ustawiasz statystyk na maksa, tylko właśnie czasem chcesz mieć trochę mniej, żeby jakiś ruch wszedł itd. Jest w tym taktyka, po prostu poziom wejścia jest dość wysoki. Teraz chcieli go obniżyć, ale nie wiem czy nie zamotali jeszcze bardziej.
-
NETFLIX
Po obejrzeniu "Radioaktywnego kryzysu" Netflix uznał, że jestem fanem takich seriali i dosłownie zalał mnie propozycjami. Fajnie, bo temat ciekawy, ale uznałem, że spróbuję nie atomu i nie Ameryki (bo taka była pierwsza propozycja), a Indii i zatruciu gazem, w którym zginęło 15 000 osób. I tak trafiłem na "Kolejarzy: Katastrofę w Bhopalu". Generalnie jest to też miniserial zamknięty w 4 epizodach, ale czuję, że możnaby to zrobić w dwóch. Jest kilka wątków, które są zupełnie niepotrzebne: a to mordy na Sikhach, a to złodziej, który chce obrobić stację, a jednak pomaga z ratunkiem itd., a to rząd nie chcący wysłać pomocy). Ze względu na te wątki obyczajowe mam wrażenie oglądało mi się to gorzej niż "dokumentalny" Radioaktywny Kryzys. Raczej dla fanów takich akcji.
-
NETFLIX
Obejrzałem brazylijski "Radioaktywny kryzys" – miniserial o skażeniu promieniowaniem cezu-137 w Goianii w 1987 roku. Był to największy incydent związany z promieniowaniem poza elektrowniami atomowymi – ot, dwóch złomiarzy na terenie dawnego szpitala znalazło głowicę od aparatu do radioterapii. A że był to stary model, to zawierał on w sobie cez-137 w formie proszku. Generalnie niezła jazda. Serial też nakręcony bardzo fajnie – przyglądamy się losom rodziny, od której wszystko się zaczęło, ale też naukowcom, którzy starają się ten kryzys zażegnać. Nie było to oczywiście tak dobre jak Czarnobyl, ale IMO jest to naprawdę solidna produkcja i bardzo fajnie przedstawiona katastrofa radiologiczna, o której z początku nikt nie ma pojęcia i sobie żyje z radioaktywnym pierwiastkiem pod jednym dachem.
-
Pokopia
Stardew Valley to gra zupełnie innego typu: masz dni w grze, które nie lecą zgodnie z naszym zegarem i kalendarzem – mają kilkadziesiąt minut, masz pewne "wątki fabularne" do obskoczenia, żonę/męża do wyrwania i w ogóle. Moja żona, która uwielbia Pokopię, od SV się odbiła właśnie przez presję czasową.
-
Pokémon Champions
Brać sędziowska gra i póki co to fakt, mało poksów dodano, ale mają po kolei wrzucać kolejne. Z tego co chłopaki piszą, to poszło też sporo nerfów i zmian w statystykach/atakach/abilitkach, a to może wywrócić metę.
-
Another Eden
Generalnie AE jest fajne, taki troszeczkę nowoczesniejszy (ale systemem walki bardziej prostacki) Chrono Trigger, bo w końcu twórca ten sam, no i fabuła jest mocno oparta na podobnych motywach. I to jest w tym super. Ciekawe, czy bedzie gdzieś kolekcjonerka do kupienia (liczę na Czezkiego).
-
Pokémon Champions
Wolfe to w ogóle jest kozak, jak się na turniejach przy nim przechodzi to aura aż od niego bije. A jednocześnie spoko ziomeczek z tego co się patrzy. Ale tak, zgadzam się, próg wejścia jest wysoki (a i tak dużo niższy niż kiedyś, gdy trzeba było sobie wyfarmić odpowiedniego poka, potem trenować mu te wszystkie EV itd). Ale może jednak się uda jakichś nowych graczy wciągnąć. No i właśnie pozwoli to głównej serii trochę odejść od skostniałej formuły.
-
Pokémon Champions
Champions to ma być gra turniejowa. Stworzono ją, żeby mistrzostwa w VGC na szczeblu zarówno lokalnym jak i międzynarodowym odbywały się natywnie w tej apce. Dzięki temu główna seria gier będzie mogła eksperymentować z innymi rozwiązaniami (czy Game Freak to wykorzysta? wątpię, ale i tak już od Arceusa probują coś tam cudować). Do teraz wszystko odbywało się w głównych odsłonach serii (obecnie jeszcze nadal na Scarlet/Violet). Takie wyjście na telefony komórkowe i jako oddzielna apka likwiduje trochę paywall i a nuż ludzie spróbują grania kompetytywnego. Choć ja akurat nigdy nie byłem fanem VGC i PVP.
-
Pokopia
Ci co krzyczą najwięcej na ten temat też najczęściej nie wiedzą. Widać to po tych ruchach "bojkotowych" albo po komentarzach pod Łowcami Gier itd. "Hurr durr, to już lepiej kupić cyfrę, przecież i to i to do śmieci i nic z tym nie zrobicie" xd Btw, zaraz loguję się w Pokopii, będzie grane dalej. Jestem 2 tyg. za całym światem, bo dopiero tydzień temu mogłem włączyć, ale chyba sobie radzę. Przypominam o wykupieniu stuffu u Hoppipa, bo jutro zwija mandżur.
- Pokopia
- Pokopia
-
Pokemon - Karcianka
Obecnie w sprzedaży? Nie ma, jedynie od resellerów, kolekcjonerów itd., ale Base Set kosztuje kilka tysięcy za boosterek. Najbliżej temu co myślisz byłoby Celebrations z 25-lecia, ale to też jest drogie. Teraz to jedynie czekać na set rocznicowy, który ma być na jesieni, tam będzie trochę przedruków kart vintage.
-
Dawne (i dzisiejsze) pisma o grach poza PE (PSX Fan, P+, OPSM, i inne)
Nostalgia jest w modzie, co poradzisz.
- 20 lat minęło