
Treść opublikowana przez Boomcio
-
Cyfrowe zakupy growe!
Ty, jorgnąłem się po sposobie trzymania lornetki. Przecież ja w theH już mam ponad 400 godzin i widzę, że to moja kolejna gra życia No, ale wczoraj ponownie skończyłem dying light ( nadal kurwa daje radę ) i też w 30 i było nawet dobrze.
-
Cyfrowe zakupy growe!
- HBO Max
-
Xbox Series - komentarze i inne rozmowy
Da się aktualnie grać w gry ze steam na xbox series x? Jak?
- OFFTOPIC
-
OFFTOPIC
Stestowałem sporo substancji chrząstko-naprawczych i autentycznie te z Olimpu nic nie dawały po miesięcznej kuracji na którą pozwalała zawartość puchy. Gdzie olimp to 99 proc moich supli / poza cytruliną, bo chyba nie robią /. 4flex najlepszy 2 te klocki. Może animalflex lepszy, ale nie brałem, nie było potrzeby.
- OFFTOPIC
- OFFTOPIC
- OFFTOPIC
- OFFTOPIC
- OFFTOPIC
- OFFTOPIC
- Xbox Game Pass - gry w abonamencie
-
Gry planszowe
Poprawione! Niektóre tytuły się nie starzeją i po lekkiej przerwie można dalej szarpać. Ba! Nawet robiłem swoje wersje tej gry na tekturkach.
-
Microsoft Flight Simulator
Znowu czekanie
-
Microsoft Flight Simulator
Znowu wsteczna.
-
Borderlands 3
Pamiętam ogrywanie 'jedynki' na premierę i zmiana co chwila broni na wyższą o kilka leveli. Tu też tak jest? ( bo chyba wyrosłem z tskich rzecxy ).
- The Day Before
-
Xbox Series - komentarze i inne rozmowy
A jest jakaś rozpiska planowwnych gier?
- The Day Before
-
Gry planszowe
U mnie kurzyły się dosyć długo, ale teraz wracają ( niektóre ) do życia, bo do moich łebków przychodzi ekipa, sączą browar, palą fajki i ciorają w moje klasyki. Które zresztą z nimi za ich dzieciństwa ogrywałem. Wrzucę w spojla, bo sporo tego.
- Death Game V: Misja w Miami Beach
-
Yerba mate
To efekt picia yerba mate od ok 2003-4 roku. W PL nikt praktycznie tego nie znał. Rozpropagował pan Cejrowski w swoich programach. Wtedy tylko przez neta można było zamówić. Później pojawiała się w sklepach ze zdrową żywnością, ale to była najczęściej jakaś yer-wita w ... torebkach, jak herbata. Sporo ludzi odbiło się od yerba mate po sięgnięciu po ten syf. Z czasem brałem coraz to inne, mocniejsze, słabsze, argentyńskie, paragwajskie i doszedłem do wspomnianego Cruz de Malta, a w końcu do Taragui Energia. W pracy szybko zwyczaj pijania się przyjął i był moment, że sporo ludzi na biurku miało matero. Niektórym jednak za nic w świecie " zupa z petów " nie smakowała. 12 łyżeczek na kubek, to moja zwyczajowa ilość, której z reguły nie przekraczam, ale z uwagi na mało miejsca na wodę trzeba dolewać dosyć często. Piję przez kilka godzin, aż się wypłuka smak, więc starcza od 20 do 3 rano powiedzmy. Ważne, żeby w kubku już była woda jak sypiesz susz, wtedy stopniowo namaka. Inaczej jest za gorzka ( ale do wypicia).
-
Days Gone
Jak się dobrze bawisz, zaglądasz w każdy kąt, to czemu nie?
-
Yerba mate
Kiedyś Cruz de Malta mi dobrze robiła. A z hardcorowego smaku to Pajarito, tyle, że zero efektu pobudzenia. O Indega natomiast pierwszy raz słyszę.