Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Sep

Użytkownicy
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Sep

  1. Sep odpowiedział(a) na Kmiot temat w Region Filmowy
    Koreańska produkcja, inwazja kosmitów, podróże w czasie. Biorę w ciemno
  2. Sep odpowiedział(a) na Kre3k temat w Graczpospolita
    Dead Nigga
  3. Sep odpowiedział(a) na Kre3k temat w Graczpospolita
    Ile ten kabaret będzie jeszcze trwał.
  4. Sep odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Skończyłem dwie gry których nigdy nie miałem w planach, dzięki fantastycznej usłudze ps plus extra. No i w sumie dzięki forumkowi, bo gdzieś tam zapamiętałem że ktoś polecał. Deliver Us The Moon - gdzieś tam znałem z nazwy ten tytuł ale nie było w planach by zagrać. Po odpaleniu jednak bardzo przypadł mi do gustu. Może dlatego że zwiedzając opuszczoną bazę na księżycu nie walczymy z żadnymi potworami, a po prostu z przeciwnościami losu (awarie systemu, brak powietrza itd.). Zagadki są proste, więc całość jest lekką niedługą przygodą. Podobały mi się też zmiany widoku, raz z pierwszej, raz z trzeciej osoby. Oczywiście jest sporo notatek i nagrań które dokumentują co też wydarzało się na Księżycu, że nagle stracono kontakt z przebywajacymi tam ludźmi. Jedyny minus to to że gra się zacina na 2-3 sekundy gdy trzeba dograć nowe lokacje. Za każdym razem. A poza tym bardzo pozytywne zaskoczenie. An Artful Escape - nie mój typ gry, i pewnie nie kupiłbym nawet jakby chodził po 5 zł, ale skoro dali w abonamencie można spróbować. Nie lubię takich artystycznych wizji związanych z muzyką, z poszukiwaniem swojego "ja" w tym nurcie. A główny bohater właśnie tego szuka, no chyba że źle zinterpretowałem. Jest tu zakręcona fabuła i sporo dziwnych dialogów, ale naprawdę nie chciało mi się doszukiwać co tam jest za przesłanie. W grze biegamy w prawo, czasem w lewo, brzdąkamy na gitarze, a w tle dzieją się cuda. I to było w sumie fajne, odprężające, bo tylko biegniemy (czasem podskoczymy), ale ogólnie obserwuje się to co się dzieje w tle. A podróżujemy po magicznych krainach. Te fragmenty są lekkie i przyjemne, podobne uczucie czułem grając w Journey. Są jeszcze sekcje gdzie trzeba wciskać w odpowiedniej kolejności klawisze, ale też nie jest to trudne. I tyle. Nie spodziewałem się, a gra mnie odprężyła, ale przesłanie i fabuła nie dla mnie.
  5. Sep odpowiedział(a) na Fan temat w Kącik Sportowy
    W 75 minucie przywalił taki deszcz że transmisja na canal+ mi się zesrała. Sobie obejrze gola w powtórce.
  6. Cobre uwielbiam. Świetny film akcji. A ścieżka dźwiękowa to
  7. Wielka Draka w Chińskiej Dzielnicy (1986) - kolejny film który przypomniałem sobie po latach. Przez pierwszą połowę filmu byłem tak średnio zadowolony, jakoś nie przemawiało do mnie takie połączenie akcji z komedią, ale przy końcu seansu byłem już zadowolony, to jest nadal bardzo fajna przygoda. Musiałem się po prostu wgryźć w ten klimat. Czego tu nie ma w tej Chińskiej Dzielnicy. Gangi, wojny zwaśnionych grup, Raiden z Mortal Kombat, czarna magia i jeszcze inne cuda, a do tego Kurt Russell i jego dialogi. Nadal warto.
  8. Sep odpowiedział(a) na Fan temat w Kącik Sportowy
    Ręki nie było, ale spalony już kurwa na milimetr znaleźli
  9. Gdyby nie to że wszystkie te Yakuzy mam na płycie, to by było grubo. Ale będzie Metro Exodus i Trials of Mana, więc nie narzekam.
  10. Efektowny to ten film jest, taki pod obecne czasy, gdzie liczą się mocne sceny akcji. Nawet mi się z Miałem niskie oczekiwania ale film mi się o dziwo podobał. Ładne krajobrazy, szczątkowa fabuła, sporo zgonów. Jako niezobowiązujący seans do piwka sprawdził się dobrze. Jasne głupot jest sporo, ale jakoś nie przeszkadzały mi podczas seansu.
  11. Sep odpowiedział(a) na newyorkdanzig temat w Region Filmowy
    Krzyk (2022) Ehhhh Uwielbiam jedynkę, znam na pamięć i lubię wracać. Twórcy ewidentnie do niej nawiązują w tej odsłonie, bo wraca w całości stara ekipa która przeżyła (choć sięga to jeszcze dalej), ale i też znane miejscówki czy niektóre sceny które zrealizowano po nowemu. Nie powiem, podobało mi się to z jednej strony, ale z drugiej jest to też srogi minus. No bo kurwa ile można nawiązywać do wydarzeń z części pierwszej, dopisywać nowe wątki, rozbudowywać stare. Ghostface może się spokojnie obronić filmem gdzie będą lekkie smaczki dla fanów, a nie znów obudowujemy fabułę o to co wydarzało się w przeszłości. No wracają wszystkie motywy z jakich zasłynęła seria, rozmowy o wspaniałym gatunku jakim jest horror itp. Taka laurka dla twórczości Wesa Cravena, co zresztą jest wykazane w napisach końcowych. I może to właśnie przyświecało twórcom, by zrobić film jaki by zrobił Craven. No mi jednak to nie przypasowało, liczyłem na jakąś świeżość w serii. A poza tym, typowy slasher, parę fajnych scen morderstw + głupoty fabularne. A no i motywacja mordercy też mnie nie ujęła. Jako fan czuję zawód, po raz kolejny.
  12. Chyba sobie przy okazji Prey odświeżę Predators. Widziałem już ładnych parę lat temu, i nie wiele pamiętam.
  13. Sep odpowiedział(a) na Figuś temat w Kącik Sportowy
    Ciekawe jak to jest być obecnie kibicem Lecha. W lidze w pizdę od każdego. W Europie prawie też.
  14. Sep odpowiedział(a) na Kalel temat w Region Filmowy
    https://naekranie.pl/aktualnosci/batgirl-skasowana-film-budzet-90-mln-dolarow-hbo-max-1659499431
  15. Sep odpowiedział(a) na Fan temat w Kącik Sportowy
    Nie wróżę im sukcesów w tym sezonie z takim składem
  16. Gdyby nie to że Little Nightmares już dawno kupione na promce i ograne, to był by miesiąc w ps plus essential 10/10, bo Yakuza 7 i Tony Hawk miałem obowiązkowo do kupienia
  17. Sep odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    A Plague Tale: Innocence (ps4) Nie miałem tej gry jakoś specjalnie na radarze, ale pozytywne opinie na forumku sprawiły że wskoczyła na listę do ogrania. I co mogę powiedzieć, to była dobra przygoda. Zawsze to coś odmiennego, gdy tytuł dzieje się w średniowiecznej Francji, a jednym z tematów przewodnich jest plaga szczurów. Tytuł jest liniowy, ale to dobrze, bo te open worldy to już są wysrywane hurtowo i nudzą. Bezpośrednia walka nie wchodzi tu w grę bo nasza bohaterka wyposażona jest wyłącznie w procę, więc należy się skradać i odwracać uwagę przeciwników. Ale też nie do końca bo im dalej w przygodzie tym sposób na radzenie sobie z zagrożeniem coraz więcej, co w połączeniu ze wszędobylskimi szczurami sprawia że zostawiamy za sobą i tak masę trupów. Jest trochę zagadek środowiskowych związanych z omijaniem szczurów, ale wszystkie są proste. Oczywiście w grze znajduje się także crafting, więc to kolejny tytuł gdzie należy przeczesywać każdy kąt i zbierać śmieci. Reasumując, grało się przyjemnie, ale bez rewelacji. Kontynuację chętnie sprawdzę. The Messenger (ps4) Od dawna miałem na liście, parę razy było blisko by kupić, ale pojawiło się nowe ps plus, i mogłem zagrać w ramach abonamentu. Ależ to jest zajebista przygoda . Oprawa graficzna, kapitana ścieżka dźwiękowa, humor, bossowie, wyzwanie (z 3 razy miałem ochotę przerwać grę i zacząć inną). Tytuł nas oszukuje parę razy. Z początku jest banalnie łatwo, że myślałem że skończę to w mgnieniu oka. Przez kilka plansz biegniemy i skaczemy ninją, tnąc bez problemu przeciwników i bossów. Ale w pewnym momencie poziom elementów platformowych skoczył mocno wzwyż i zaczęły lecieć kurwy do ekranu. Ginąłem mnóstwo razy, frustracja była spora momentami, ale jednak samozaparcie sprawiało że każde wyzwanie udało się w końcu przejść. Nie uważam oczywiście tego za wadę. Spodziewałem się że będzie ciężko, bo to przecież platformówka na modłę czasów pegazusa. Tytuł zaskakuje prowadzeniem fabuły, przebijaniem 4 ściany, tekstami Shopkeepera. Do tego jest dobrze wyważona jeśli chodzi o czas, 16 godzin zajęło mi skończenie. Tak jak wspomniałem na początku, przygoda jest zajebista (choć bywa frustrująca), dająca więcej frajdy niż niejeden tytuł AAA.
  18. Sep odpowiedział(a) na tk___tk temat w Region Filmowy
    Podkład muzyczny kojarzy mi się z Królem Lwem. 10 nominacji do Oskarów gwarantowane.
  19. Sep odpowiedział(a) na Kmiot temat w Region Filmowy
  20. Sep odpowiedział(a) na Fan temat w Kącik Sportowy
    Nasi pucharowicze już tak zmęczeni sezonem że 3 niedzielne mecze 2 kolejki zostały przełożone.
  21. Sep odpowiedział(a) na newyorkdanzig temat w Region Filmowy
    Ciekawe czy to faktycznie koniec
  22. Gliniarz z Beverly Hills 3 (1994) Moja ulubiona odsłona. Śledztwo w wesołym miasteczku, dobrze wyważone proporcję między akcją a komedią. Murphy to przedni komik i zawsze jego miny czy gestykulacja wzbudzają uśmiecha na twarzy. 48 godzin (1982) Następne 48 godzin (1990) Oba filmy są prawie identyczne. To znaczy przebieg fabuły, miejscówki, wszystko się powtarza i biegnie według tego samego szablonu. Na początku zawsze przedstawiani nam są ci źli i nie powiem w obu filmach to konkretni socjopaci. Szczególnie brylują motocykliści w drugiej części. A poza tym, zgorzkniały Nick Nolte, cwaniacki Eddie Murphy. Dobre komedie akcji gdzie każdy wrzuca każdemu. Gatunek który w obecnych czasach jest rzadkością.
  23. Sep odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Seriale
    Czy oni wszystko muszą spierdolić czego się dotkną
  24. Sep odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Judgment (ps4) - od czego by tu zacząć. To chyba najlepsza fabularnie Yakuza gra w uniwersum Yakuzy. No nie powiem, historia mi się tu bardzo podobała. Mamy wątek seryjnego mordercy, wokół którego toczy się fabuła. Mamy też pewnie wydarzenia z przeszłości które są bardzo istotne. Nie ma co za dużo zdradzać, bo poznawanie głównej fabuły to najlepsza rzecz. Można by z tego zrobić elegancki serial kryminalny. Co do postaci jakie występują, mamy szereg zarówno dobrych jak i złych, które wypadają naprawdę dobrze. Znaczy tych dobrych da się lubić, a antagonistów z wielką chęcią chce się oklepać. Yagami, główny bohater też przypadł mi go gustu, a bałem się że nikt nie zastąpi Kiryu. Również dąży za wszelką cenę do celu pięściami (choć nie tylko) i nie boi się żadnego kozaka. System walki jest inny bo Yagami odbija się od ścian, robi szpagaty w powietrzu jak Van Damme, ogólnie jego styl walki jest szybki z mocnym używaniem nóg (kopniaki, podcięcia). Jak przystało w tym uniwersum, dialogów jest mnóstwo, choć wydaje mi się że w głównej fabule skupiono się na tym co najważniejsze, nie ma przedłużania na siłę i gadania o pierdołach (choć postacie mają tendencję do przypominania nam poprzednich wydarzeń wielokrotnie). Są też subquesty, jak zwykle dziwne, perwersyjne, pełne japońskiego humoru. Doszedł też motyw zaprzyjaźniania się z mieszkańcami Kamurocho. Przeważnie dialog z daną osobą, czasem coś innego, nabijające wskaźnik przyjaźni. Oczywiście jak już nabijemy go na maksa z daną postacią daje nam to jakieś profity (dostęp do nowych subqestów, czasem przedmiot od tej postaci). Jest jeszcze latanie dronem, jego kustomizacja (zbieramy do tego przedmioty po mieście w większości), i wyścigi. Zupełnie mnie to nie wciągnęło. Yagami jako że jest byłym prawnikiem, a obecnie detektywem, od czasu do czasu przeprowadza analizę terenu (widok z oczu) w celu znalezienia dowodów, a czasem będzie musiał z listy wybrać dany dowód by popchnąć akcje do przodu. Fajny motyw detektywistyczny, taki uproszczony Ace Attorney. Przejdźmy może teraz do tego, co nie do końca wypadło dobrze. A więc mamy znów Kamurocho i tylko Kamurocho (wnętrza budynków się nie liczą). Trochę tak jakby wykorzystano dopracowaną miejscówkę wrzucając tam fabułę i scenki. Nie ma karaoke, hostess, kręgli. Ogólnie bardzo biednie jak na to co oferowała ta dzielnica w poprzednich częściach Yakuzy. Są 4 panny do wyrwania (długie subquesty, ale zrobiłem i zaliczyłem), wirtualne Kamurocho po założeniu gogli i poruszanie jak w grze planszowej (raz fabularnie tam byłem i mnie nie wciągnęło) no standard czyli baseball, rzutki i masa jedzenia w knajpach. Ale i tak bardzo biednie jak na to miejsce. Po drugie, bossowie są łatwi. W Yakuzie w pewnym momencie walki zaczęli blokować dość mocno, robić uniki, trzeba było kombinować. Tutaj też blokują, ale ten blok jest łatwo przełamać, do tego zawsze leży sporo śmieci do podniesienia, więc po naładowaniu paska specjala odpalamy akcje i paseczek szefa schodzi. Chyba tylko finalną walkę zapamiętam. Wspomnę jeszcze o przegiętym motywie ze śledzeniem ludzi. Jak się robi fabułę plus dodatkowe questy to można się porzygać tą sekwencją. Czyli tylko dla fanów Yakuzy którym Kamurocho się nie znudziło i poruszają się tu już z pamięci. Albo dla kogoś kto chce sprawdzić uniwersum Segi, bo do przygód Kiryu to tu nawiązań nie ma, więc nie trzeba znać lore. Fabularnie jest top, ale regres jeśli chodzi o zawartość też został zaliczony.
  25. Sep odpowiedział(a) na newyorkdanzig temat w Region Filmowy
    O kurde nie wiedziałem że zrobili kontynuację. To trzeba będzie sprawdzić

Account

Navigation

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.