Treść opublikowana przez kotlet_schabowy
-
Odżywianie
Zamiast szukać zamiennika, to zrezygnować z podjadania, tutaj trzeba silnej woli a nie ułatwień. Ale jak już to owoc jakiś, batonik z musli, galaretka jest też dobrą opcją albo jak Ci nie żal kasy to batonik białkowy, nie wiem, wszystko chyba jest mniej kaloryczne od ciasta. Cukry proste działają na niektórych prawie jak używki albo fapping, masz dopływ dopaminy i zawsze będzie wracać ochota na to, coraz większa jak się człowiek nie ogarnie sam.
-
Dragon Ball (także Z, GT i Super)
Podbijam, najpierw klasycznego Dragon Balla zalicz, bo warto, najwięcej humoru swoją drogą, no i w tamtej sadze robiło wrażenie zrobienie zwykłej kamehamy, nie mówiąc o lataniu. Komar : dokładnie, 2001. Pamiętam też, jak wróciłem ze szkoły, liczę na jakąś sesyjkę z DBZ, a tu WTC płonie.
-
Mass Effect 3
Pytanie : nie skończyłem jeszcze wątku fabularnego ME3, lepiej instalować DLC Citadel już teraz czy dopiero po skończeniu gierki ? Nie wiem nic na jego temat, więc bez spoilerów proszę.
-
Dragon Ball (także Z, GT i Super)
Grzeszysz, ale masz szansę to nadrobić. Nie wiem tylko, jak smakuje oglądanie pierwszy raz DBZ w wieku dorosłym. Kiedyś robiłem podejście do powtórzenia sobie DBZ i jakoś po walce z Vegetą i Nappą przerwałem. To już nie to samo, kiedy nie musi się czekać na następny dzień na kolejne odcinki, no i w ogóle jakoś tak średnio, średnio. Może kiedyś. W ogóle, pamiętacie w czasach chyba drugiego wyświetlania serii na RTL 7, na wakacje nastąpiła przerwa, serial zatrzymał się na walkach z drugim stadium Cella, a po wakacjach układ był już taki, że jeden odcinek DBZ/jeden odcinek innego anime (Slayers m.in), i tak dalej, aż trzy epy poszły. Takie tam wspomnienia.
-
Trening
Stąd się wziął "mit", że każdy kto ma coś w głowie to wie, że z tymi środkami trzeba jeść dwa razy lepiej i ćwiczyć 5 razy intensywniej, bo po prostu się to zmarnuje, jak M4c napisał. Co i jak robią aktorzy, to nie wnikam, ale mimo wszystko osiągnąć takie efekty, jak to czasem w Hollywood bywa, w 3 miechy, to jednak poza sokiem wchodzą w grę codzienne, długie treningi.
- Konsole nowej generacji
-
Konsole nowej generacji
No nie wiem, nie mam tego problemu, bo nie mam sprzętu z wbudowaną kamerą i nie będzie mnie to dotyczyć, bo nie potrzebuję do szczęścia takich śmiesznych sprzętów, jak Kinect, ale brak jakiejś zasłony obiektywu to śmieszna opcja trochę. Co Was czyni takimi wyjątkowymi, że Was NA PEWNO nikt nie podglądnie, w stosunku do tych, którym się to zdarzyło ? No i o jakim znowu kur.wa apple Ty piszesz, lajonel ? Tu chodzi o innego, złośliwego użytkownika. Rozumiem, że żyjecie w przekonaniu, że takie rzeczy o tylko na PC, konsole są bezpieczne ? Don : co do dyskusji wprowadza "fakt", że sobie nie zawracają głowy tym (oczywiście masz dane statystyczne na temat tego, czy się na tym zastanawiają, czy nie) ? Ma mnie to przekonać do tego, że problem nie istnieje ? Ignorancja czy zlewanie problemu przez kogoś to jego sprawa, a w przypadku przeciętnego użytkownika Kinecta to nie dziwi w sumie. Mazzeo, pierwszy z brzegu przykład : http://niebezpiecznik.pl/post/szkola-podgladala-uczniow-przez-kamerki-w-laptopach/. Donowi też proponuję przeczytać.
-
Poleć coś w stylu...
Może nie ma tam dawnego mistrza, ale sprawdź The Blind Side (Wielki Mike).
- Konsole nowej generacji
-
własnie ukonczyłem...
Nie rozpędzajcie się z tym 60, bo na PS2 PAL ma max 50 fpsów (a o ile dobrze pamiętam, to GoWy nie miały opcji zmiany na NTSC). Co nie zmienia faktu, że wg mnie spadki występowały niezwykle rzadko, mega płynna gierka.
-
-:Pokaz jak sie nosisz:-
Z jednej strony nie podoba Ci się, że nie wychodzą przed szereg, a z drugiej popierasz wchodzenie w jakieś narzucone ramy społeczne i "jak cię widzą tak cię piszą" i że czegoś nie wypada robić ? Błagam. Całe studia chodziłem w ciepłe dni w krótki spodniach na zajęcia, o ile potrafię uszanować konkretną okazję i miejsce, tak dla mnie wykłady na studiach to zwykłe codzienne zajęcie, a nie święto, a uczelnia to nie świątynia. Sorry. Niech se każdy wygląda nawet jak gimnazjalista, jak to lubi, a nawet jeśli w pracy obowiązuje jakiś "reżim" pod tym względem, to później ma się swoje życie prywatne. Z gierek też każesz ludziom wyrosnąć ? Edit : co nie zmienia faktu, że te dwa fity do których się Insane odnosił to jak dla mnie też "trochę" słabe, sorry Lucjan.
-
Gaming World
Możei coś w tym jest, ale typ pominął taki "mały" szczegół, jak cała seria Mass Effect i to, jak popularne wśród nerdów jest mimo wszystko granie kobiecą postacią. Co nie zmienia faktu, że romansowanie i doprowadzanie do jakichś scen miłosnych naszej damskiej bohaterki, z którą mamy się niby utożsamiać, z jakimś samcem jest mimo wszystko trochę dziwne, jeśli gracz jest facetem, sorry.
-
Konsole nowej generacji
Jak dla mnie nie ma żadnego wytłumaczenia, jaki by nie był "prawdziwy" powód, to pomysł jest poroniony. Ja tam nie przywiązuję aż takiej wagi do plotek i dopóki się oficjalnie to nie potwierdzi, to w to nie uwierzę. Chociaż z drugiej strony, gracze już nie raz pokazali, że łykną wszystko i są w stanie nawet to usprawiedliwiać i M$ najlepiej o tym wie.
-
NEO + upada? (EDIT 12.03.13 - UPADŁO [*] )
Pajgi : to był GameBoy magazyn, pamiętam i kupowałem, kilka numerów mam (zresztą łącznie się z 7-8 pojawiło i magazyn padł), akurat byłem świeżym nabywcą GB Advance'a, więc zajawka trwała, ale cena była nieadekwatnie duża w stosunku do ilości materiału (choć jak tak sobie przypominam, to reklam też mało było). Ewenement, jakby nie patrzeć.
-
NEO + upada? (EDIT 12.03.13 - UPADŁO [*] )
Nie wnikam i nie znam statystyk, ale to, że ja takiego nie znam, ma znaczyć, że tacy nie istnieją ? Całkiem niedawno nawet list w PE był od typa, który nie ma jak ściągnąć DLC itd. bo nie ma neta. Może byś wziął też pod uwagę, że niektóre miejsca w Polsce mają na tyle choojową infrastrukturę, że ciężko do domku podłączyć w ogóle neta. No i nie wiem, gdzie kto oferuje jeszcze 512 kb, ale to już inna sprawa. Co do Neo Plusa, no to szkoda, choć od dłuższego czasu już nie kupowałem (biorę PE, choć nieraz miałem wątpliwości, czy w obecnych czasach to dobry wybór, no ale przyzwyczajenie chyba bierze górę). W ogóle przygodę z magazynami konsolowymi zacząłem na poważnie od N+ właśnie, stąd mam do pisma i twórców (tzn starej ekipy, głównie Banana, Gulasha i Grabarza) duży sentyment. W latach 1999-2001 czytałem właśnie N+ zamiast PE, później chwilę zaopatrywałem się w obydwa i jakoś tak od 2005/06 już całkiem odrzuciłem N+. Cóż, czasy się zmieniają, ciekawe, co dalej.
-
NEO + upada? (EDIT 12.03.13 - UPADŁO [*] )
Opowiedz nam jak to jest czytać newsy tylko miesiąc po fakcie kiedy wszystko jest na wyciągnięcie ręki w internecie. Tak jak jak wtedy, kiedy się nie miało neta,zresztą ja do niedawna nie śledziłem newsów ze świata gier w Necie. Aż tak straszne ? Akurat w ostatnim okresie w pismach newsy mają coraz bardziej marginalne znaczenie, oczywiście muszą być. Zresztą widzę, że już parę osób to podsumowało. Druga sprawa, że, choć dla Was to pewnie nierealna wizja, uwaga, nie wszyscy gracze w Polsce mają neta !
-
Ideał, do którego dążycie
Kazub, pod zdjęciami masz link do filmiku, tam masz nogi. Fakt, forma jak na zawody. Ukyo : uważam, że się da, ale to nie czyni ze mnie z automatu speca od treningów i dietetyki. Musisz albo poszperać, albo popytać w innym temacie tego działu, albo zapłacić instruktorowi na siłce i mieć szybko i porządnie rozpisane. Ale trening to standard na masę, chyba każdy w tym dziale trenuje 3 albo 4 dni w tygodniu i mieści się w 1,5 h. Suple to klasycznie, białko w zależności od braków w diecie, carbo po treningu i cykle na kreatynie po paru miesiącach ćwiczenia na czysto, a na upartego, jak nie żal kasy to można mieć stałą suplementację, specyfiki przed treningowe, po treningowe, anty kataboliczne, pobudzające, co pół roku 2 miesiące na kreatynie z dodatkami innych specyfików, później coraz mocniejsze jej formy, stacki, pompowanie na azocie itd. itp. No i trzeba pamiętać, że to wymaga pracy nie przez 3-12 miesięcy, tylko minimum 2-3 lata.
-
Fotki
No proszę, pobliska sekcja. Możliwe, że się tam wybiorę kiedyś, dalej 60 zeta za miech ? Wyjeżdżacie na sobótki i jakieś zawody ?
-
Ideał, do którego dążycie
Wpadasz w skrajności, bo można tak wyglądać ćwicząc po 2 h trzy razy w tygodniu, i nie świruj z tą pracą, bo przeciętny chłopak z siłowni też robi te 50 h tygodniowo i to często fizycznie i jakoś formę się trzyma. No ale Twoja sprawa. Jak się jest młodym to na siłkę jest czas i energia, ale ciężej z kasą na odżywianie i suple (no chyba, że komuś rodzice sponsorują bez ograniczeń), a w późniejszym wieku na odwrót. Bogaty podobno jesteś, to wykorzystaj ten plus i tyle. To do Ukyo. Typ w linku od Komara prze kozak, choć uda za duże w stosunku do reszty sylwetki, psują efekt.
-
Ideał, do którego dążycie
Spokojnie do osiągnięcia bez sterydów, w sumie u typa wyróżniłbym plecy plus kaptur (typowe u zawodników sztuk walk) i klatę, nie przesadzona, ale duża. No i brzuch, którego wyeksponowanie to czasem największy problem. Trzeba pamiętać, że zawodnicy np. MMA mają jednak trochę inne rodzaje treningów i taki "zdrowy" wygląd z reguły idzie z nimi w parze. Dobra sprawa.
-
Odżywianie
Po pierwsze to faktycznie dorzuć coś do tego, nie dość, że się "zapchasz", to jeszcze pełnowartościowy posiłek skomponujesz. Faktycznie, zastanawiająca ilość, no różnie z ludźmi bywa, inna sprawa czy np. tę jajecznicę szama po 10 godzinach w pracy bez posiłku, czy jest to jeden z sześciu rozłożonych na cały dzień pełnych posiłków.
-
Fotki
Milo faktycznie klata dobra, reszta ok, choć łapy trochę odstają, ale jak już mówisz, że olewasz powoli siłkę, no to trudno (choć po boksie lubi tric fajnie się wyrobić, no i oczywiście łydy). Chelios : problemem tego zdjęcia z postępów jest to, że to są fotki w różnym oświetleniu i troszkę różnych pozach, a na ostatnim w ogóle jesteś prawie cały w cieniu.
- DC Cinematic Universe
-
Beka z rapsów, raperów, ich fanów pozerów
Kolejne choojowe zachowanie Sokoła, jak jego twórczość naprawdę lubię, tak jako osoba (na tyle, na ile da się to ocenić z jego życia publicznego) jest wkur.wiającym, aroganckim bucem. Jeszcze twardo się broni w sprawie rzutu fanem, no beka po prostu : http://glamrap.pl/1/12293-sokol-komentuje-rzut-fanem Farmer : a gdzie miała być ochrona, jak Sokół nie zdążył jej dać nawet sekundy na reakcję ? Jeszcze pier.doli o tym, że "Jeśli ktoś wchodzi na scenę przybić piątkę - ok", a skąd on wiedział, co ten chłopaczyna chciał ? On ma chyba jakąś jazdę na udowadnianie swojej prawilności nadal, a jak słychać nawet na tym filmiku (odgłosy pod sceną), robi to na niektórych wrażenie.
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Blade Runner final cut : dużo się w sumie nie zmieniło od wrażenia sprzed paru lat (wówczas wersja z głosem z offu) kiedy to po raz pierwszy ten film widziałem. Jak dla mnie przesadzony kult dzieła, które, owszem, jest kawałkiem dobrego, klimatycznego cyberpunka, ale mnie nie zmiażdżyło. Możliwe, że gdybym ten film obejrzał jako dzieciak to byłby moim osobistym klasykiem, kto wie. Na ten moment niestety, ale odcinam się od pokłonów. Ale obejrzeć trzeba. Lincoln : klasyczne kino Oscarowe, oparte na wydarzeniach historycznych. Gra DDL spokojna, ale bardzo przekonująca, trudno mi się ustosunkować do wierności oryginałowi, bo go na tyle nie znam, ale czysto estetycznie wypadł rewelacyjnie. Zresztą ogólnie mamy tu mocną ekipę aktorską. Sam film dobry, wciągający, choć nieco powolny i dla kogoś mógłby być wręcz rozwleczony, mnie jednak nie znudził. Nie będzie wspominany latami, ale godny polecenia. Broken Flowers : przynudnawy wstęp trochę zniechęca, potem jest już lepiej. Film oczywiście w zamyśle miał mieć taki monotonny, leniwy przebieg (zresztą gra Murray'a też adekwatna, co akurat jest plusem), w sumie teatr jednego aktora (z ciekawymi występami epizodycznymi, m.in. Sharon Stone). Trochę zaskakujący sposób zakończenia historii. Momentami można się nawet uśmiechnąć, ogólnie relaksujący, przyjemny film, choć spodziewałem się czegoś lepszego. Lost in Translation : pozostając przy Murray'u : LiT bardziej mi przypadł do gustu, może z powodu świetnego klimatu Japonii. Główny bohater znowu zagrany w ten powolny, melancholijny sposób (jednak więcej tu radości niż w BF), mówi w sumie niewiele, ale rzuca parę zabawnych i inteligentnych tekstów. Z drugiej strony Scarlett Johansson, to chyba jeden z jej pierwszych większych filmów, no i szału nie robi (uroda to kwestia gustu), ale potrafi być przekonująca (końcówka). Krótko mówiąc, polecam.