Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wojtq

Użytkownicy
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  1. Moje plany growe na 2026 są skromne. Wyrzuciłem wszystkie gry jakie miałem na wishliście, bo nie chcę myśleć o grach jak o backlogu. Jedną pracę już mam, wystarczy. Na czym mi naprawdę zależy, to o tym będę pamiętał. Reszta niech zdycha. Na pewno kupię na premierę Assetto Corsa Rally, jak tylko pojawi się na PS5. Dirt 2.0 wciąż się sprawdza, ale dałbym mu dychnąć i pojeździłbym po nowych trasach i w lepszej oprawie (EA Sports WRC niestety okazało się stratą kasy). Co prawda nie wierzę w premierę Project: Robot w 2026, ale nadzieja umiera ostatnia i kupię od razu jak wyjdzie. Na koniec roku przyłączę się pewnie do machiny GTA6, ale na tę chwilę nie czuję specjalnie ekscytacji na myśl o tej grze.
  2. GOTY: Cronos: The New Dawn - mimo wszystko Split Fiction Silent Hill f Średniak Roku: Herdling Rozczarowanie roku: Silent Hill f - mimo wszystko Najbardziej wyczekiwany tytuł 2026+ Project: Robot Na czym grasz? PS5
  3. Ja to serio jestem niedzielnym graczem jak porównam swoje growe dokonania w tym roku do osiągnięć chyba większości z Was. Czy Wy w ogóle wychodzicie z domu? Czy robicie coś poza graniem? W tym roku nie skończyłem wielu gier, ale i tak trafiły się wśród nich perełki, które dostarczyły mi kupy zabawy. Coraz mniej gier jest w stanie mnie zainteresować, bo albo nudzę się przez ich powtarzalność, albo porzucam przytłoczony ich skalą. W tym roku konsolę w dużej mierze przejęła też moja dziewczyna, której dałem w zeszłoroczne Mikołajki Hogwarts Legacy i ogrywała go chyba z 80h (czemu laski są tak zafiksowane na punkcie Pottera? Tego nie wiem). Gra bardzo spoko - byłem zaskoczony tym jak ładnie wykonany jest świat, jak przyjemny jest system walki, choć to gra, w jaką już grałem wiele razy. Po Hogwarcie dałem dziewczynie do ogrania Wiedźmina 3, który na PS5 i na Oledzie wygląda bosko. Fajnie było sobie przypomnieć tę grę, nawet jeśli podpatrywałem ją z boku robiąc coś innego. Oddanie konsoli dziewczynie w sumie nie wpłynęło jakoś negatywnie na moje granie, bo ostatnie lata i tak kończyłem rok z około 10 ukończonymi tytułami. A w tym roku trafiło mi się kilka perełek: 1. Cocoon - jak w to się świetnie gra! Bardzo przyjazny tytuł logiczny z niezwykłym pomysłem pozwalającym mózgowi na niecodzienne wygibasy, ale zachowujący właściwy umiar w swych logicznych ciągotach i dający dużo radości z przeskakiwania między BIOMAMI w tym bardzo organicznym świecie. Polecałem na forumku tuż po przejściu, polecam nadal. 2. Brothers: A Tale of Two Sons - myślałem, że pogram z druga połówką, ale rozpuszczona bogactwem It Takes Two szybko podarowala sobie tę grę. I w sumie nie dziwie się, bo granie we dwójkę jest tu wciśnięte na siłę i sterowanie samemu dwiema postaciami jest kluczowe w tej grze, w której stary wyjadacz jak ja nie znalazł nic specjalnie nowego, ani ciekawego poza pewnym motywem z końcówki, ale nie chcę spoilować. 3. Astro Bot - to jest gra, w którą chce się grać. Tęskno mi za takimi tytułami - kreatywnymi, kolorowymi, zabawnymi! Grałem ja, grała dziewczyna na osobnym sejwie i obydwoje maksowaliśmy ten piękny tytuł. 4. Split Fiction - zarówno mnie i mojej drugiej połówce trudno było się przekonać do głównych bohaterek i historii z doopy, ale w drugiej połowie coś pykło i gra stała się zdecydowanie lepsza - i to nie tylko przez zmianę jaka dokonywała się w bohaterkach, ale tej w ciekawszych rozwiązaniach gameplayowych (końcówka gry to jest istne szaleństwo i kwintesencja kreatywności w grach video). Nie tak dobre jak ITT, ale zdecydowanie warte polecenia. 5. Sword of the Sea - fajna gra zapożyczająca od Journey około 70% swojej tożsamości, ale dająca od siebie znacznie szybsze i zabawniejsze sterowanie postacią. Gra błyszczy w śnieżno-lodowych krainach, zawierających stoki po których można śmigać i z samego śmigania mieć sporo radochy. Gra właściwie mogłaby cała bazować na takich zjazdach i wjazdach, bo reszta lokacji, w tym promująca grę miejscówka pustynna, nie jest właściwie zbyt ciekawa jeśli ktoś ograł już Podróż. Grze przydałoby się nieco więcej wyzwań, może nawet wrogów do pokonywania, bo brakuje tu trochę mięsa. Idealna gra do ogrania jak ktoś ma abonament. 6. Cronos: The New Dawn - produkcja mistrzów z Krakowa ma niesamowity klimat. Dla człowieka mieszkającego w tym mieście była to podwójna atrakcja, chociaż miejscówki nie były aż tak rozległe, jakbym się spodziewał. Bardzo wkręciłem się w tę historię, która odkrywana jest w zapiskach pozostawianych gdzieś w starych PRLowskich mieszkaniach. Szkoda, że opowieść przyjmuje z czasem inne tony i moim zdaniem rozkracza się pod koniec. Ale klimat, design miejscówek i infrastruktury podróżników, udźwiękowienie robią niesamowite wrażenie. Technicznie gra mocno daje radę, chociaż strzelanie i nawalanie z piąchy mogłoby wywierać większy wpływ na przeciwników. 7. Silent Hill f - eFkę ograłem 2 razy, bo byłem ciekaw innych linii dialogowych i scenek, które rzeczywiście dodają więcej kontekstu historii Hinako i fajnie je poznać. Moja dziewczyna bardzo się wciągnęła w jej losy i trzeci run zaliczyła już właściwie sama, z moją bardzo sporadyczną pomocą przy cięższych potyczkach. Czy ja bym grał sam 3 razy? Niee, ileż można? Po czasie stwierdzam, że chociaż to dobra gra, a historia zapada w pamięć to nie jest zbyt dobry Silent Hill. Ma swój bardzo wyjątkowy charakter i w sumie szkoda, że grze nie została nadana unikalna tożsamość. Cieszę się jednak, że eFka nie byla tak hardkorowa jak SH2R, bo też po Cronosie nie miałem ochoty na taki gęsty horror. 8. Prince or Persia: The Lost Crown - wprawdzie jeszcze nie przeszedłem tej gry, ale odkryłem już ogromną część mapy. Podoba mi się setting w tym zapomnianym mieście, responsywność i zróżnicowanie rozgrywki. Wrócę do księżulka jak mnie najdzie ochota. 9. Herdling - skończona wczoraj, nowa gra twórców świetnego FAR: Changing Tides, która podobnie jak tamta daje super poczucie podróży, ale gorzej niż symulator człowieka-orkiestry na statku, daje mniej do roboty. Jest za to bardzo urocza, gdyż jako pastuch możemy nadawać imiona stworkom przyłączającym się do naszego stada. Gra jest przy tym bardzo łatwa i nawet nie wiem czy można stracić jakiegoś mgłorożca, bo tak się nazywają te kudłacze. Gra mocno inspirowana Journey, co jest szczególnie widoczne w bezsłownej narracji, jak i nastrojach, jakie stara się wywołać pod koniec wędrówki. Przydałoby się tutaj trochę więcej szlifów i nieco więcej piniondza, bo podobnie jak FAR oprawa jest bardzo, ale to bardzo ascetyczna, a i tak gra nie jest w stanie utrzymać stabilnego framerate’u, co jest żartem przy takiej grafice. Przyjemny tytuł tak czy owak. 10. Dirt 2.0 - uwielbiam tę grę i odpalam kiedykolwiek chcę pojeździć. Tego grudnia zaprzyjaźniłem się z trasami w Szwecji, bo chciałem poczuć więcej zimy tej zimy. Wcześniej unikałem, ale te szwedzkie trasy są kozackie. Porzuciłem Kingdom Come Deliverance 2 i Gears of War - tę pierwszą po jakiś 5-6 godzinach, ponieważ mimo pięknych widoczków gameplay był dla mnie zbyt toporny, a tę drugą po godzinie, bo miałem wrażenie, że grałem już w tego rodzaju grę wiele razy, a otoczka mnie nie przekonała na tyle, żeby przy niej zostać.
  4. CAIRN - na PSS i Steamie wylądowało demko tej gry. Właśnie ograłem i jestem bardzo zadowolony. Gra polega na wspinaczce, gdzie kontrolujemy każdy ruch i wytężamy swój wzrok na każdą wypukłość ściany, w czym pomaga przejrzysta cel-shadingowa oprawa graficzna. Bije z tej gry jakiś taki spokój. Będzie grane.
  5. Wojtq odpowiedział(a) na Szermac temat w Ogólne
    Gra jak najbardziej mogła mieć poziom Easy od samego początku i tutaj Bloobery trochę zdoopili. Ale jak ktoś jest uważnym graczem i do tego doświadczonym w survival horrorach to gra nie powinna stanowić jakiegoś wyjątkowo trudnego wyzwania. I nie wiem, czy jestem już tak dobry w odczytywaniu zamiarów developerów czy co, ale bardzo szybko orientowałem się we fragmentach, w których lepiej było uciekać i omijać wrogów, oszczędzając tym samym ammo. Pod koniec gry było tych wrogów trochę za dużo jak na mój gust, a i gra mogłaby mieć chociaż o 1 slot więcej na przedmioty od samego początku, ale ogólnie nie wspominam jej jako czegoś, przez co nie mógłbym spać z frustracji.
  6. Najciekawsza gra zapowiedziana na TGA? Babcia z kurzymi nóżkami.
  7. Wojtq odpowiedział(a) na Kre3k temat w Graczpospolita
    Moje oczekiwania są skromne: chciałbym zobaczyć więcej z Intergalactic, Project: Robot i konkretną zajawkę Silent Hill 1 Remake. I jak zawsze chciałbym być mile zaskoczony przez jakieś zupełnie nowe tytuły.
  8. Wojtq odpowiedział(a) na Figaro temat w Ogólne
    Słucham sobie właśnie do roboty:
  9. Wojtq odpowiedział(a) na Figaro temat w Graczpospolita
    Kingdom Come Deliverance 2 - poleciało w piździec. Piękne widoczki nie były w stanie zatrzymać mnie przy tej grze. Ja mam się przejmować tym, że buty mi się niszczą od chodzenia? No proszę Was.
  10. Wojtq odpowiedział(a) na Ukukuki temat w Seriale
    Jak ten deal dojdzie do skutku to dopiero się zacznie rozmienianie istniejących marek na drobne. Okno kinowe zdecydowanie zostanie skrócone, co akurat mnie się podoba, bo mimo sympatii do kina, odczuwam coraz większą niechęć do jego odwiedzin z powodu publiki, która nie umie się zachować. W tym roku byłem w kinie 9 razy, z czego 4 upominałem ludzi - albo gadających jakby byli u siebie w domu, albo kopiących fotel. Samo kino uważam wciąż za najlepszy sposób oglądania filmów, ale samo doświadczenie kinowe jest dla mnie dosyć stresujące ostatnimi czasy, więc i tak coraz chętniej czekam na pojawienie się filmów na VOD. Nawet chętnie zapłacę te 15 złotych za wypożyczenie, niech mi to tylko oszczędzi problemów z widownią. O spadek kreatywności chyba nie ma co bać. Netflix wypuszcza masę chłamu, ale trzeba też przyznać, że daje dużo swobody renomowanym twórcom. Ja się w ogóle zastanawiam, jak do czegoś takiego mogło dojść? To jest Warner Bros cholera jasna, a nie jakaś mała wytwórnia filmów indie. Powinni trzymać się swojej niezależności, ale widać Zaslav chce jeszcze więcej kasy i spokojną emeryturę bez zawracania mu dupy.
  11. Wojtq odpowiedział(a) na Kmiot temat w Region Filmowy
    Może najemnicy. Ale szczerze to chyba mnie Hollywood już przekabaciło, bo nawet tego nie zauważyłem, a teraz jak już wiem, to nawet mnie to nie boli.
  12. Wojtq odpowiedział(a) na Kmiot temat w Region Filmowy
    Powrót Gore’a Verbińskiego cieszy, zwłaszcza z czymś oryginalnym. Tylko ten tytuł strasznie słaby: + Kilka zrzutek z Odysei Nolana. Mam nadzieję, że nie będzie w niej jakiegoś przekombinowania czasowego, bo póki co zapowiada się kozak. Po zawodzie jakim był dla mnie Tenet i Oppenheimer liczę na powrót do formy.
  13. Wojtq odpowiedział(a) na MYSZa7 temat w Graczpospolita
    Właśnie zacząłem Kingdom Come Deliverance 2. Pograłem już kilka dobrych godzin i jestem po samouczkach. Szlajałem się trochę po otwartym świecie, który jest przepiękny, ale kurde, chyba znów się przestrzeliłem. Myślałem, że samo przebywanie w tym niesamowicie wykonanym światku będzie przyciągać mnie do konsoli, ale gra od dwóch dni leży w odstawce, a mnie się nie chce do niej wracać. Wolę poczytać książkę czy obejrzeć film. Czasami mam takie zrywy, że chce mi się otwartego świata, a kilka godzin później uświadamiam sobie, że to jednak nie moja bajka. Teraz lecę na urlopik i jeśli po nim nie będzie mi się chciało wrócić do gry to chyba poleci do żyda. EDIT. Odkopałem w ostatnich dniach Prince of Persia: The Lost Crown, którego zakupiłem tuż po horrorowym maratonie z Cronosem i SHf, żeby pograć w coś przy czym nie będę się tak stresował. I jestem bardzo zadowolony z tej gierki! To pierwsza gra UbiSoftu w którą gram od czasów Far Cry 3. I w przeciwieństwie do wspomnianego wyżej KCD2 dostarcza mi kupy zabawy i mobilizującej irytacji. Dziś walczyłem z tym gryfem ze zwiastunów na arenie przypominającej Koloseum i trochę zabrało mi pokonanie dziada, ale satysfakcja po jego ubiciu była spora. Ja to chyba potrzebuję takich szybszych i intensywniejszych doznań w gierkach aby się dobrze bawić. Albo zagwozdek w postaci fajnych puzzli do rozwiązania.
  14. Wojtq odpowiedział(a) na Daffy temat w Region Filmowy
    Ruszyły zdjęcia. Nawet nie wiedziałem, że kręcą w Nowej Zelandii. Trochę się bałem, że film będzie full green-screen slopem, a tu jednak widać staranie.
  15. Wojtq odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Region Filmowy
    Jaranko, że chłop od "Weapons" robi nowego Residenta na podstawie swojego pomysłu.

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.