Dungeon Kepper 1 - właśnie ukończyłem tego klasyka. Gra jest dzisiaj brzydka, rozpikselowana ale pomysł jest na tyle oryginalny, że wciąga. Spędziłem z grą prawie 40h bawiąc się świetnie. Budowa lochu i podbijanie konkurentów, zarówno innych władców jak i dobrych ludzi daje masę satysfakcji z powodu różnorodnych misji. jest ich 20, oczywiście wszystkie kręcą się w okól tego samego celu ale rozwiązania się komplikują pod koniec. Paradoksalnie dla mnie najtrudniejszą misją była 18 gdzie nie mamy sali treningowej dla naszych lokatorów, mocno się napociłem aby ją skończyć. Oczywiście nie uznaję żadnych poradników czy grania z youtubem więc dojście do rozwiązania tego problemu zajęło mi masę czasu. Nie jestem też dobry w mikrozarządzanie i szybkie klikanie oraz myślenie co się dzieje w rejonach mapy których teraz nie oglądam. Więc musiałem się ratować sprytem, zwabieniem przeciwnika w pułapkę oraz rozprzestrzenieniem choroby w szeregach wroga. Po tym mogłem już rzucić swoje mięso na dobicie osłabionego wroga. Ostatnia misja równie powalona jak w Majesty 2, udało się o dziwo w miarę sprawnie po wczytaniu misji w połowie gry, jednak chyba w mocno niestandardowy sposób, wybiciem więźnia czarami smoków na 10 poziomie poza kraty, zamknięcie go w korytarzu pomiędzy drzwiami i spamowaniem jednostkami oraz czarem błyskawica. Późniejszy zwrot akcji (który wymagał wczytania gry bo się tego nie spodziewałem) załatwiłem dziesiątkami pułapek. Giera to takie trochę simsy dla demonów i potworów zmieszane z RTSem. Wielu lokatorów ma specyficzne wymagania co do pomieszczeń, ich wielkości czy współlokatorów i tak czarnoksiężnicy nienawidzą się z wampirami, pająki z muchami i tak dalej. Można to łatwo ominąć robiąc więcej niż jedną sypialnie czy "dwa osobne lochy" i rozdzielać je drzwiami które zamykamy. Najwięcej jest pierdzielenia z rogaczem który nienawidzi wszystkich :) jednak jest najpotężniejszą jednostką w grze więc warto go mieć. Ogrywałem bez modów więc z ogromną pixelozą, nieczytelnym interfejstem i mapą. Jednak grę odpalałem na 13 calowym laptopie aby to jakoś wyglądało sensownie. Grafika zdecydowanie nie przetrwała próby czasu jednak dla takich osób jest mod poprawiający grafikę. można to zainstalować jednym kliknięciem z goga. Muzyka wiadomo, nie starzeje się. Rozgrywka o dziwo też się trzyma na bardzo solidnym poziomie. Polecam dla osób którym dosowe gierki nie straszne, ta gra tkwi w tej epoce w 100%. Czasem tak mam, że podczas gry zapomminam o świecie, trochę zaniedbuje życie (głównie sen) no i tak było w tym przypadku co jak na prawie 30 letnią grę jest dla mnie zaskoczeniem. Te 40h nabiłem w tydzień. Tutaj podziękowania dla małżonki która dzielnie zniosła ten mój autyzm.