Treść opublikowana przez Kmiot
-
Konsolowa Tęcza
No właśnie jakiś miesiąc temu skończyłem zabawę w Shadow Tactics i przyznam, że tym remasterem jestem już zainteresowany, chociaż znacznie większym sentymentem darzę "jedynkę". To była jedna z tych gier, przez które w danym miesiącu wykupiłem wszystkie rodzaje pism (a wtedy wychodziło ich od groma), by zapoznać się z każdą możliwą recenzją/artykułem/opisem. Miałem na punkcie Commandosów 1 zajoba. Dwójka mnie zupełnie ominęła, więc taki remaster będzie dla mnie jak całkowicie nowa gra, taki sequel po dekadach.
- PSX Extreme 264
-
Six Feet Under
No i masz, nabrałem ochoty na ponowną przygodę z Fisherami. Nadal tak samo dobra, jak pamiętam. salting the popcorn xd
-
Need for Speed: Heat
Nie dotrwałem nawet do końca trailera, więc chyba jest słabo.
- PSX Extreme 264
-
Wrzuć screena
Suikoden w formie przenośnej na Vicie. Nostalgia podana dożylnie <3
-
Trudne sprawy administracyjne i regulamin
Perez to był dobry głównodowodzący Admin. Aktywny, wyrozumiały kiedy należy i zawsze załatwił co trzeba. Dzięki za wszystko, Mordeczko.
-
Europa League
Poszło całkiem nieźle.
-
Celeste
- Zakupy growe!
A to nie wiem, nie śledzę na bieżąco kto i co szkaluje, więc możliwe, że masz rację. Kwestia ułomnych wersji 1.0 na płytach jest już - tak jak piszesz - dość powszechna i sam mam parę takich. Jednak inna sprawa kupować podstawkę na premierę i później z nią zostać, a trochę inna kupować podstawkę dwa lata po premierze. Rzecz czysto kolekcjonerska i w porządku, jeśli jest się tego świadomym. Osobiście raczej unikam kupowania pudełkowych gier DAY ONE, choć ostatnio popłynąłem z Dead Cells (wersja PS4 i Switch), która obecnie jest zupełnie inną, lepszą grą, w dodatku z zapowiedzianą na sierpień wersją kompletną. A to co mam na premierowej płycie/kartridżu? Early Access. Gorsza opcja to chyba tylko jak w przypadku trylogii Spyro - wyłącznie część gry na płycie, a resztę i tak trzeba dociągnąć, by w ogóle zagrać. Trudna generacja dla kolekcjonerów, a będzie tylko gorzej.- Zakupy growe!
Pewnie chodzi o to, że ta gra w pudełku to bazowa wersja (domyślam się), a wiadomo jak się od czasu premiery zmieniła i rozrosła (a jeśli nie wiadomo, to ASX chętnie wyjaśni). To jakby kupować w pudełku wersję alpha z okrojonymi trybami i bez zawartości. Albo jakieś demo. Nikła fizyczna wartość w porównaniu ze stanem obecnym (cyfrowym). No, ale do kolekcji i dla samej okładki nikt nikomu nie zabroni.- Dark Souls III
DLC są fantastyczne, ale jeden boss ostro wystawi na próbę Twoje postanowienie:- Wrzuć screena
Na screenie Maciuchy dobór zawodników jakby to była walka w ramach Pucharu Sanatorium o pierwszeństwo w dostępie do respiratora. A, w dwójkę to akurat już grałem. Czyli fajrant.- PSX Extreme 264
Nie no, okładki całkiem spoko, takie... niecodzienne. Mnie się podobają wszystkie, choć mam słabość do tej z oczoje'bnym różem. Znaczącym milczeniem pomijam już fakt, że Cyberpunk na blisko rok przed premierą dostał już porównywalną ilość atrykułów co Wiedźmin 3 rok po premierze. Trochę agresywny ten marketing CDPR, ale pewnie skuteczny. Aha. Biorąc pod uwagę problemy z dostępnością poprzedniego numeru (zaznaczam, że osobiście ich nie miałem, ale były liczne zgłoszenia), to teraz chcąc upolować konkretny cover będzie cztery razy trudniej. A platynę/calaka wyciągną tylko najtwardsi zawodnicy. Ogólnie fajnie, że co miesiąc jesteście, Panowie.- Bloodstained: Ritual of the Night
No kurczę, trochę się obawiałem, że ta gra nie wypali i będzie ledwie nie do końca udaną namiastką Castlevanii (przypadek Mighty no.9), ale pograłem dwie czy trzy godziny i póki co jest należycie. Wciąga i zachęca, by zajrzeć do każdej kolejnej komnaty, więc miałem drobny problem, by się oderwać. Ten lekko "ociężały" gameplay w innej grze upatrywałbym w kategoriach wady, ale Castlevania jakoś nigdy dynamiką nie powalała i zachowano feeling. Nawet grafika w ogólnym rozrachunku mi się podoba. No zapowiada się mocno obiecująco. Już jestem usatysfakcjonowany, a czuję, że może być jeszcze lepiej. No i mają Solid Snejka w ekipie.- FIA Formula One World Championship
Hamilton odbył już karę przy okazji pit stopu.- Cyfrowe zakupy growe!
Jezu, Vanquish... Dajcie mie tego sekłela.- Beat Saber
Testowałem dzisiaj te nowe wałki i jest tak jak sądziłem. Niegrywalna sraka. Melodyjność 2/10, składające się na podkład jakieś tłuku-tłuku, kocie miauczenie i piszczenie paska klinowego w Passacie, a do tego naje'bane klocków jak w festiwalowym toi-toiu, gdzie może ich mapowanie i układy ratują odrobinę sytuację, ale pokazują też, że nie zawsze więcej znaczy lepiej. Wrzucony wyżej Cycle Hit to w zasadzie jedyny utwór, który w jakimś stopniu był dla mnie grywalny, bo przynajmniej ma zachęcający i miły dla ucha początek i dalej kilka zjadliwych fragmentów. Ale i tak musiałem na początku zejść z Experta na Harda, aby w ogóle mieć szanse. Kawałki typowo dla wyjadaczy i ludzi o ponadprzeciętnych możliwościach, szaraki nie mają za bardzo czego tutaj szukać. Gdybym kupił, to byłbym rozczarowany, a że za darmo, to meh.- własnie ukonczyłem...
Dla mnie trójeczka jest najlepszą z trylogii. Jedynka też na zawsze w serduszku (podobnie jak DeS, ale tę grę oceniam w trochę innych kategoriach prekursora), jednak z perspektywy czasu miała ona parę wad, a przede wszystkim kilka nieudanych lokacji. Izalith tragiczne, Tomb of the Giants to fajny zamysł, ale osobiście nie znoszę w grach ciemnych poziomów, Great Hollow klimatyczne, jednak nieprzyjemne do nawigowania (bieganie po gałęziach - ugh!), a Blightown to również świetna koncepcja, ale wykonanie i czytelność mocno tam kulała. Czysto subiektywne odczucia, bo moje preferencje to lokacje w klimatach zamków, miasteczek, wiosek, piwnic, katakumb. I w Dark Souls 3 nie pamiętam naprawdę słabej miejscówki. Były lepsze, gorsze, ale słaba? Nie sądzę. Do tego w większości uczciwe walki z bossami, a nawet "nieuczciwi" książęta to jeden z najlepszych i najbardziej pamiętliwych bossfightów w serii i dopiero DLC dorzuciło pod tym względem do pieca (Friede...), ale oba dodatki były wręcz kapitalne (ten szarżujący z oddali Gael!). Nie no, rewelacja. Im dłużej nad tym myślę, tym dobitniej do mnie dociera, że DS3 jest najlepsza i najbardziej dopieszczona w większości aspektów. Za jakiś czas to właśnie do niej najchętniej powrócę.- Wrzuć screena
Ale tyle razy się powtarza: podpisujcie co to za gra!- własnie ukonczyłem...
I co teraz? Kotlet ubity, jak na obiad.- Beat Saber
Tymczasem trzy darmowe utwory. Brzmią jak potrząsanie garnkiem z garścią kamieni w środku. Z tym, że to podobno póki co najtrudniejsze i najbardziej wymagające utwory w zestawie, jeden z nich ma średnią 6 bloków na sekundę, ponad pięć minut, 2000 bloków w kawałku. Więc jest wysoko. Na weekend się sprawdzi, ale traktuję to raczej jako ciekawostkę. Expert+ xD- Dead Cells
Gra po premierze była trudna, bo wiadomo - spartaczone skalowanie i wytrzymałość wrogów rosła nieproporcjonalnie do naszych statystyk. Zresztą twórcy poniekąd się przyznali do błędu w końcu usuwając skalowanie całkowicie. Gra stała się przystępna na domyślnym stopniu trudności, a dla wyjadaczy są poziomy z cellami. Więc win-win. Sam przed kluczowym patchem męczyłem się z Hand of the King kilkanaście razy, na różne sposoby, ale zawsze w mniejszym lub większym stopniu zamiatał mną podłogę. Po patchu byłem już tak wprawiony, że przeszedłem go przy pierwszym podejściu. Od razu jakoś milej na sercu się zrobiło. Gra zrobiła się też dynamiczniejsza, bo wreszcie przeciwnicy w końcowych levelach nie byli gąbkami na obrażenia i sprawniej szła rozgrywka. To kapitalna gra i z jednej strony trochę szkoda, że dopiero po dłuższym czasie stała się sprawiedliwsza dla gracza i lepiej wyważona, ale z drugiej strony to znowu miłe, że twórcy ją stale dopieszczali i słuchali fanów.- Zakupy growe!
Goldy tak samo. Ogólnie wiele słuchawek pasuje (mam jakieś stare Creativy do PC i też pasują), bo obręcz VR leci tuż nad muszlami, a tam zazwyczaj jest przestrzeń, bo pałąk w tym miejscu nie przylega do głowy. Do VR tylko takie. W Beat Saber grałem raz u kolegi na pchełkach i to nie to samo, co podkręcony volume na Goldach czy Platiniumach. Minusem jest, że w tym czasie ktoś może Ci się wje'bać do mieszkania/chaty, wynieść najcenniejsze przedmioty. A skoro już zawędrowałem do tematu, to szybki drop foty. Dzisiejsza przesyłka, oczywiście od @Dave Czezky- Wrzuć screena
To jak. W końcu udało się ustalić, które GTA jest najlepsze? Może któreś bym w końcu przeszedł, ale musi być najlepsze. - Zakupy growe!