zajęło mi to jakiś miesiąc, ale w końcu się udało, nareszcie skończyłem God of Wara.
i muszę powiedzieć że bardzo mi się podobało, świetnie opowiedziana, dosyć kameralna jak na skalę poprzednich GoWów historia orbitująca wokół trudnej relacji ojca i syna. Intrygujacy świat nordyckiej mitologii i naprawdę bardzo dobra oprawa audiowizualna, sprawiły że poznawało mi się ten świat z niekrytą ciekawością.
Oczywiście nie jest to gra idealna i ma swoje bolączki jak powtarzalne zadania od tych duchów które wszystkie wyglądały tak samo i sprowadzały się do tego samego, czy drewniane pływanie łódką i sekcję platformowe (których jak na slashera jest tu zaskakująco dużo), czy przekomplikowanego systemu lootowania i craftingu, bez którego prawie żadna dzisiejsza gra nie może się obejść, no ale są to raczej takie małe ryski na obrazie całości, całości która jest bardzo dobra.
Pochwalić też należy Pecetowy port na 3070ti w 3440x1440p i ustaiweniach ultra gra chodziło mi w 90-100 fpsach co jest świetnym rezultatem, nie napotkałem żadnych bugów, a gra nawet bez problemu wspiera xboxowego pada na którym grałem.
Daje więc znak jakości i czekam na następne porty.