Treść opublikowana przez SlimShady
-
Yakuza: Zero
Zdecydowanie najlepsza odsłona pod względem fabularnym. Nie ma tutaj żadnych niedomówień i jakichś bardzo głupich plot twistów z ukrytą mechagodzillą na dnie oceanu, ale nie powiedziałbym, że to najlepsza odsłona na zapoznanie się z serią, bo do gry wróciłem po dłuższej przerwie, gdyż ileś tam początkowych chapterów jest dosyć żmudnych i pełnią rolę bardzo długiego tutoriala. Tych nowych atrakcji jest chyba nawet aż za dużo. Co prawda, nie skończyłem wszystkiego, tylko gdzieś połowę pobocznych(sporą część zrozumieją tylko ci, którzy są z serią od początku) na każdą postać, ale większość z tych na, które natrafiłem było nieźle napisanych i całkiem zabawnych. Pomijam ich dosyć archaiczną strukturę, ale taka jest Yakuza od samego początku. Wiem, że wielu traktuje te gry jako pełne opakowanie, ale dla mnie te minigierki i inne poboczne sprawy, to była zawsze ciekawostka i skupiam się na głównym daniu. Takie zarządzanie jak przy hostessach, czy biznesach chyba nie jest dla mnie. Dobre style walki choć Majima ma dużo ciekawsze. Wielokrotnie morda się śmieje po specjalach typu zasypywanie przeciwnika paczką z gwoździami, ale to też już standard. Dla fana marki od 2005/06 roku, to na pewno najlepsza odsłona(8/10), ale tak jak wspomniałem, próg wejścia jest bardzo wysoki. Zawsze powtarzam, że ta seria ma wiele wspólnego z MGS-ami(mimo całkiem innego gatunku). Długie, zajebiste przerywniki i groteska pomieszana z powagą. To jest właśnie ta słynna japońska szkoła robienia gier dla małych dzieci. Albo, to kupujesz, albo nie. Nie ma nic pomiędzy. Szkoda, że nigdzie nie mogę znaleźć tego fragmentu z końcówki 14 chaptera w sztywniutkiej jakości. To samo było z MGSV i najlepszą misją z "nuceniem". Do znalezienia była, tylko jakaś kulawa, prowizoryczna wersja z "zanieczyszczeniami". Muzyka była pięknie dopasowana do wydarzeń, nie dało się tego zrobić lepiej. W ogóle ta seria przerywników po zakończeniu też była w punkt, ale to już trzeba mieć pewną tolerancję. Dobrze, że można pauzować.
-
Targi: E3, GC, TGS
Nie było żadnego zaskoczenia. Nie było żadnych gier, które by wywołały u mnie szybsze bicie serca. Trzy gry od nich, które teoretycznie powinny zachęcić: -Port symulatora samolotów - No fajnie, ale zasnąłbym po pięciu minutach w kokpicie. Nie gram w takie rzeczy, bo mnie nudzą. -Halo Infinite- Nie trawię tej serii, a nowa odsłona po tym piekiełku deweloperskim tym bardziej mnie nie zachęca, ale był też taki majtek, który pisał, że wygląda świetnie po zeszłorocznym komicznym pokazie. Dlaczego tak pisał? Nie wiem, ale się domyślam. -Forza 5 - Wygląda zaskakująco nieźle jak na teoretycznie słaby Meksyk. I nie, Australia i UK nie są kiepskimi miejscówkami. Do tego wygląda jakby nawiązywali do najlepszej struktury z jedynki, gdzie był wyraźny nacisk na kampanie bez tego niepotrzebnego rozbuchania i aktywności rodem z generatora misji. Generalnie, to był fajny pokaz indyków plus wisienka w postaci Forzy na koniec, ale absolutnie nic, co by sprawiło, że pomyślę "muszę to mieć". Nie miałem żadnych oczekiwań, a i tak byłem rozczarowany, ale fakt, jakiejś wielkiej beki nie było jak do tej pory. Jest Somerville, którego znam go od 2017 r. No i był Replaced, którego pomyliłem z tym zapomnianym tytułem stylizowanym na BladeRunnera, bo wyglądają identycznie.
-
Targi: E3, GC, TGS
W skali szkolnej mogę wystawić im, co najwyżej trójkę na szynach.
- Elden Ring
-
Final Fantasy VII Remake
Dokładnie tak. Nie ma ich na płycie, jest tylko voucher.
-
Targi: E3, GC, TGS
Oni tam odpowiadali tylko za system walki, więc chyba spisali się na medal. Mnie zastanawia dlaczego nie brali udziału w tegorocznym Nierze.
-
Stranger of Paradise: Final Fantasy Origin
Pewnie cała kasa idzie w następne części FF7.
-
Targi: E3, GC, TGS
Jedyne, co mnie nakręciło to Somerville. Od dawna miałem na oku po zobaczeniu tego ruchomego obrazka: Teraz się okazało, że nonejmy dali to Playdead(Inside), czy tam połączyli z nimi siły, więc powinno być dobrze.
-
Tenis
Powinieneś się teraz wstydzić. Wiadomo, tenis jest unikalny, tutaj nie ma grania na czas, nie wspomoże cię koleżka z zespołu, i trzeba wszystkie punkty dograć do końca, ale 2-0 w setach, to jest spory handicap na tym etapie. Tylko, że Stefanos też nie gra z byle leszczem, tylko z jedynym człowiekiem, który pokonał tutaj Nadala 2 razy. No i Kraken się budzi powoli, tutaj nie ma miękkiej gry. Adonis się niestety posypał, mam wrażenie, że głównie mentalnie. Będzie ciężko wziąć tego piątego seta. Dwa razy wyszedł z 0-2, odjebał Nadala w jego królestwie, w pełni zasłużył. Widać, że jebany będzie chciał zrobić, to co Steffi Graf w 1988, czyli wygrać klasycznego złotego wielkiego szlema(wszystkie szlemy w roku plus złoto na olimpiadzie(czego mu brakuje).
-
Tenis
Zaraz startują, oby grecki półbóg uratował ludzkość przed zagładą. Kolejny kapitalny mecz, jak człowiek ogląda baby, a później przejdzie na chłopów, to ma wrażenie, że wcześniej oglądał w slowmotion. I jeszcze oczekują takiej samej kasy nie grając do trzech wygranych setów.
-
Tenis
W nogach ma trzeci tydzień z rzędu, bo jeszcze wygrała Strasbourg przed RG i jakoś tego nie było widać.
- Forumkowy Giveaway, kliknijcie suba i dzwoneczek.
-
Targi: E3, GC, TGS
Gościu, ja pamiętam jak siedziałem w krzakach w jedynym dobrym 3d, a popiół sypał się na ramiona. Uprzedzam pytania, nie, to nie był łupież.
-
Targi: E3, GC, TGS
Niesamowity pokaz miałkości z fabryki UBIsoftu, ale ten Avatar trochę ich uratował. Już dawno nic nie było słychać. No i pewnie filmy też wjadą.
-
Targi: E3, GC, TGS
Z Bioshockiem, to co można jeszcze zrobić oryginalnego? Było podwodne miasto, podniebne, i co dalej? Kosmos oklepany(do tego remake system Shocka nadchodzi), podziemne miasto też raczej nuda. Nie mam pomysłu, co z tą marką można zrobić.
-
Tenis
Rzeczywiście, złamali pierwszy raz zasady i zrobili wyjątek. Prawdopodobnie bali się zamieszek , bo mogliby ich tam roznieść. Tak się zastanawiam, czy Tsitsipas z tego skorzysta i będzie w stanie w niedziele z tej mordęgi wyciągnąć coś dla siebie.
-
Tenis
Nie zostanie, bo tacy już się nigdy nie urodzą. Młodzi też dobrze pograli wcześniej, ale tamten mecz, a ten, to jak dwa różne sporty. Co śmieszne, zaraz kibiców wypierdolą z trybun, bo o 23 jest godzina policyjna.
- NETFLIX
-
Tenis
Prawdopodobnie debla będzie grała dzień później, ale radzę teraz zając się poważnymi sprawami. Prawdziwy tenis, a nie jakieś zabawy we czterech. Generalnie jest tak: -jesteś dobry - robisz karierę w singlu -jesteś za słaby na singla - robisz karierę w deblu -jesteś chujowy wszędzie, cóż, wtedy nie pozostaje nic innego jak zostać graczem.
-
Xbox Series - komentarze i inne rozmowy
Tutaj na ten temat wypowiadają się twórcy Outriders: https://www.eurogamer.pl/articles/2020-02-14-polskie-outriders-to-kompletna-gra-bez-mikrotransakcji-i-elementow-uslugi ASX, który o zgrozo, chciałby nieść kaganek oświaty, lubi się podpierać słowami twórców i uznaje to zawsze za argument ostateczny, ponieważ kto wie lepiej jak nie oni. Nie wiem, czym jest ta gra, bo w nią nie grałem, ale jaka widać to nie jest temat zerojedynkowy. Tak samo jak dzisiejsze gatunki w grach są mocno płynne. Niczego tutaj nie rozwikła książkowa definicja napisana przez Hendrixa.
-
Xbox Series - komentarze i inne rozmowy
Model Wiedźmina 3 nijak nie pasuje do gry przysługi.
-
Xbox Series - komentarze i inne rozmowy
Myślę, że Wiesiu 3 mógłby się mocno obrazić za zestawienie go z całą resztę tego tałatajstwa. To jest gra kompletna w dniu premiery(choć z błędami jak każda) i gra niemal idealna w wersji GOTY. Wrzucanie tego do jednego wora z grami, gdzie twórcy dorzucili złote karabiny dwa miesiące po premierze brzmi co najmniej śmiesznie.
-
Xbox Series - komentarze i inne rozmowy
I taka to gra przysługa z tych piratów, dali zawartość singlową, w która nie da się grać w singlu. Rare? Magicy jedyni w swoim rodzaju.
-
Xbox Series - komentarze i inne rozmowy
Tak postrzegam właśnie gry usługi - nie patche, nie porządne dodatki(bo takie wychodziły już 20 lat temu, gdy nikt nawet nie stosował tego określenia). To jest gra, która w domyśle rzuca dzień w dzień/tydzień w tydzień/miesiąc w miesiąc różne aktywności, żeby trzymać delikwenta przy jednej grze jak najdłużej się da. Idealny przykład? Choćby te ostatnie Hitmany(eskalacje, jakieś misje jednorazowe na, którą masz jedną realną dobę). Z tym, że tego rodzaju wsparcie, to jest nic, co mnie kręci, bo jakościowych rzeczy nie przygotujesz na poczekaniu. To wymaga czasu, pieniędzy i umiejętności.
-
Xbox Series - komentarze i inne rozmowy
Po pierwsze, to nie jest wina graczy, że kupują gry na premierę, a później okazuje się, że gra kuleje na jedną nóżkę, albo dwie i potrzebuje długiego procesu rehabilitacji. A po drugie, te gry nie są za darmo, więc łaski nie robią, że próbują po wielu miesiącach/latach wyjść z tego z twarzą. To jest tylko i wyłącznie w ich interesie, bo drugi raz nikt nie da się oszukać. Nikt normalny oczywiście.