Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

SlimShady

Senior Member
  • Dołączył

Treść opublikowana przez SlimShady

  1. SlimShady odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Xbox Series X|S
    Aktualnie nic nie ma na poziomie choćby zbliżonym do Top Spin 4 od twórców Mafii. Niestety nie jest we wstecznej i odpalisz, tylko na 7 generacji.
  2. SlimShady odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Rockstar☆ Games
    Arthur preferuje miłość platoniczną, i to też jest równie piękne i romantyczne. Takich ludzi już nie ma.
  3. SlimShady odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Rockstar☆ Games
    Chłop ma rację. Gdzie są takie sceny jak z jedynki, gdzie widać owłosione cipki No nie ma, ale za to jest wanienka i bańki mydlane.
  4. SlimShady odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Binary, to jeden z cichych hitów. Może nie najwyższa półka, ale zwyczajnie bardzo dobra gra, która niestety przeszła bez echa. W Ameryce Północnej poszło, tylko 20 000 kopii(trochę lepiej w Japonii). Tragiczny wynik.
  5. To chociaż byś sprzedał te książki do masażu i z tego coś sypnął. Jak przeczytałeś, to i tak nie potrzebujesz.
  6. Nie ma czym się podniecać. Nie pamiętam kiedy doprowadziła jakiś projekt do końca.
  7. SlimShady odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Xbox Series X|S
    Z tymi modami się zgadzam, ale Mass effecty jeszcze będą miały wszystkie DLC, które kosztowały więcej niż same gry.
  8. SlimShady odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Xbox Series X|S
    Jeszcze są wersje definitve(wszystkie patche, wszystkie dlc), a do tego najsmutniejsza rzecz, czyli utrata licencji, gdzie gry bezpowrotnie znikają z oficjalnego obiegu tak jakby nigdy ich nie było.
  9. SlimShady odpowiedział(a) na MBeniek temat w Switch
    Przecież to ty nie przyjmujesz do wiadomości jak ktoś coś napisze o grach "wszechczasów"(słynne bieganie za Ludwesem i ciche płacze w statusach), które nie przetrwały próby czasu(co jest faktem) i gadasz coś o jakiś truizmach, gdy sam jedno proste zdanie rozciągasz do kilku stron A4. Zdajesz sobie sprawę, że pierwszy poziom, który jest dostępny w Max Payne, to jest odpowiednik very easy? Jak to jest dla ciebie pompowanie ego, to musisz być niezłym growym impotentem. No i jaki ta animacja ma wpływ na frajdę z gry, gdy chodzi głównie o strzelanie i rzucanie się w slow motion na boki? Co to w ogóle znaczy te enigmatyczne sterowanie? Może jakieś konkrety, bo nie wiem, co może być prostszego od obracania się i strzelania myszką w strzelance. Może grałeś w konsolowe porty, ale wtedy byś nie jęczał o zmuszanie do wciskania F5. Jak zamkną forum, to zawsze masz w domu lustro. Będziesz miał codzienną gwarantowaną bekę do końca życia. I to za darmo, bez patronite'a. Nie będę się skupiał na liczeniu klatek i rozdzielczościach, ale dobre gry 2d, dzisiaj są tak samo grywalne jak w okolicach premiery. Symfonia nocy jest dzisiaj tak samo zajebista jak w 97, spokojnie można się jarać metal slugiem, contrą, czy turtlesami. A teraz po drugiej stronie stoją takie zacne gry 3d jak: -Okaryna - da się grać, ale z wielkim bólem -Mario Sunshine - sam niedawno grałem i nie byłem w stanie się przemóc, bez naprawdę dużego sentymentu i samozaparcia tytuł zdecydowanie ciężkostrawny. -Metroid Trilogy - była już mowa, co było chujowe wtedy i pozostanie chujowe na wieki. Taka to właśnie gra wszechczasów. Nawet twój ulubiony "remake" FF7, który tak naprawdę nawet nie jest rimejkiem, jest przestrzały, a ta gra nie ma nawet roku. Marne poboczne misje(w dobie takich gier jak Wiedźmin 3) i liniowość, która dosłownie sprawia wrażenie grania w celowniczek na szynach. Nie twierdzę, że gra jest crapem, ale też trzeba trochę zatrzymać się w rozwoju, żeby przymknąć oko na pewne rzeczy. Jak myślisz, kamera obroni się za te 20 lat, czy będzie tak samo chaotyczna jak w 2020? A teraz zastanów się jak będzie się grało za 20-40 lat w Ori, czy Cuphead'a. No właśnie, a co lepsze tutaj nawet grafika będzie nieśmiertelna.
  10. SlimShady odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    To nawet nie jest wrażenie, bo ta mapa jest faktycznie zbudowana w całości. Pozostałość po niedoszłym(na całe szczęście) otwartym świecie.
  11. SlimShady odpowiedział(a) na MBeniek temat w Switch
    No popłakałeś się Czester, że Max Payne nie ma checkpointów i sobie nie radzisz, a jednocześnie srasz w majtki hdr na myśl o każdym rogaliku, który resetuje się po zgonie.
  12. Właśnie tym bardziej wie jak zacierać ślady, żeby go nie złapali.
  13. Nie był gotowy, tak jak każdy.
  14. Geneza jest taka, że to była beka na pierwszego kwietnia, a okazało się, że jednak nie do końca.
  15. Nie no, łączenie PPE z PSX, jest co najmniej dziwne. To już ten nieszczęsny Tadzik(pół strony) walczący z niewidzialnymi wrogami ma większy wpływ niż te gruszki i inne, których rola sprowadza się najczęściej do " Witam, o jaka ładna gra, pozdrawiam". Gdyby było jakiekolwiek większe przełożenie, to nie byłbym w stanie czytać tej zacnej gazetki dla małych dzieci, a felietony od takiego Piechoty, czy prawie całej reszty bronią się same.
  16. Jeszcze jest taka kwestia, czy nie lepiej skupić się na jednej rzeczy jeżeli nie radzisz sobie z dwoma pisemkami. Nie wierzę, że w całej Polsce nie ma miejsca na jeden fizyczny magazyn o konsolach.
  17. Pamiętam jak kiedyś ładnie opisywał, że sranie doprowadza go do orgazmu, albo jak zakładał temat o islamizacji Europy. Co się z tym człowiekiem stało?
  18. A pomyśleć, że wystarczyła jedna Helga, czy może raczej Helmut, żeby uratować tego sfrustrowanego chłoptasia.
  19. Jaka jest w ogóle średnia miesięczna sprzedaż gazetki?
  20. Niech się lepiej skupi na "swojej" grze, w której gumowe kutasy walają się po podłodze.
  21. A to nie jest ten sam wydawca, ale inny deweloper?
  22. SlimShady odpowiedział(a) na Frantik temat w Ogólne
  23. SlimShady odpowiedział(a) na Frantik temat w Ogólne
    Ukończyłem podstawkę z dwoma DLC i mogę już, co nieco napisać. Zacznę od tego, co mnie boli: -Gra by była dużo lepsza, gdyby zupełnie niepotrzebna podpinka do soulsów, która nie tyle nic nie wnosi, co jest szkodliwa dla czerpania przyjemności z gry. Wszystko, co się z tym wiąże, czyli ogniska, respawn przeciwników, utrata doświadczenia, brak checkpointów nie powoduje niczego fajnego, poza tym, że w "sprytny" sposób wydłuża czas gry. Nie jest, to jakiś wielki problem, ale gra jest na tyle intensywna i całkiem wymagająca, że szybko może wkraść się poczucie zmęczenia. Mam takie wrażenie, że chcieli w ten sposób poradzić sobie z graczykami, którzy przeliczają gry na godziny i znowu by kwiczeli, że "łeeeee, znowu liniowa gra na 10-12h, jeden weekend i ni ma co robić". Jeśli chodzi o mnie, to wole jakość, a nie ilość, i tak samo wolę lekkie uczucie niedosytu niż nażreć się ponad stan, ale to, tylko ja. Tak samo te elementy metroidvaniove tak sobie tutaj pasują, przemieszczanie się po budynku i mapa są na tyle nieintuicyjnie, że i tak na potęgę korzystałem z szybkiej podróży(na nic te odblokowywanie skrótów). Na początku 2019 wyszła nowa wersja RE2 i jeżeli masz w swojej grze mapę i nie jest to otwarty świat, to tam jest wzorowy przykład jak robić, to dobrze. Oczywiście złożoność biura, a tych z Residenta, to jest zupełnia inna para kaloszy, ale mimo wszystko warto brać przykład. Szczególnie pod kątem szukania znajdźiek. Nie podoba mnie się też wysypywanie tych różnych śmieci i perków, gdzie porównujesz, czy masz plus 18%, czy plus 22%. Nieestetyczna i niepotrzebna zapchaj dziura. Zdaję sobie sprawę, że pojęcie sztywnych gatunków już praktycznie nie istnieje i wszystko jest teraz mocno płynne i nawzajem się przenika, ale nie lubię jak twórcy "przesadzają z tańcem". Odnośnie broni niby spoko, ale mogli podejść do tematu bardziej kreatywnie, bo jednak to nadal standardowe pukawki, tylko pod inną nazwą, czyli: -pistolet, shotgun, snajperka, rakietnica, granatnik, uzi itd. I jeśli serwobroń działa jak działa, to nie powinno być ograniczenia do dwóch pukawek jednocześnie. Powinienem móc używać wszystkiego w locie. Najbardziej zawiodłem się fabułą(mowa o głównym wątku), jak zobaczyłem to pomyślałem, że chyba sobie kpią, później i wyszło niewiele lepiej. Nadal zbyt urwane i zbyt wiele mało odpowiedzi, to już taki AW, którego zostawili z cliffhangerem w 2010 r. dał dużo więcej satysfakcji i pola do interpretacji. Interesuje mnie: Rozumiem konwencje, gdzie wszystko opiera się na tajemnicy, ale zbyt dużo zachowane na potencjalną kontynuację. NPC też dużo słabsi niż w AW, jest kilka spoko postaci, ale taki Ash, Marschall, Pani Doktor, to są do zapomnienia na drugi dzień od ukończenia. Sama końcówka głównego wątku też jakaś bez jajeczna, nic tam się nie działo, tylko generyczny wysyp przeciwników jak w jakimś trybie hordy. P.S. Natrafiłem też na buga z poboczną misją nastaw płytę, czy jakoś tak. W ekspedycjach nie chcę nic ruszyć do przodu, ale jako, że raczej nie ma tam fabuły, ani unikalnego bossa, to nie ma czym się przejmować. Teraz propsy, bo jest za co: -Rewelacyjny gameplay w połączeniu z fizyką i destrukcją otoczenia, która zawstydza większość gier z ostatnich lat(nawet generacji), które mimo, że są piękne, to nadal są tylko makietami, gdzie nie można stłuc nawet yebanej butelki. Pod tym względem Control to tytuł jak najbardziej nextgenowy, powiedziałbym, że nawet jestem w stanie zrozumieć dlaczego stare konsole się krztuszą. Zwyczajnie jest ku temu powód. W ogóle widać, że Remedy mogłoby zrobić grę super bohaterską milion razy lepszą od Avengersów, w zasadzie już Control można traktować jako grę o kalesoniarzu z super mocami. Czuć potęgę, moc i zróżnicowanie. Przyciski są obłożone idealnie, masz wiele możliwości, ale sterowanie jest nadal przystępne. Jak w każdej grze Remedy tutaj też chodzi o to, żeby być w ciągłym ruchu i korzystać z umiejętności, a nie żeby okupować w nieskończoność murek. Tak jak w AW faktycznym strzelaniem było świecenie latarką i korzystanie ze wszelkich źródeł światła, tak tutaj za strzelanie robi miotanie przeciwnikami, przedmiotami, rakietami itd. Samo używanie telekinezy jest jedną z najbardziej przyjemnych mini mechanik od czasów przywoływania ciupagi Kratosa. Gameplayowo też jest wszystko czego można się po takiej grze spodziewać, czyli walka, trochę zagadek i platformówki. -Graficznie poprawnie, ale bez szały, widać, że trochę budżetowy projekt. Niemniej nadrabiają swoim niepodrabialnym stylem, zabawą kolorami, oświetleniem i wyciągają z tego tyle ile mogą. -Muzyka raczej robi za tło, ale raczej spełnia swoje zadanie, a kilka utworów robi robotę wtedy kiedy trzeba( jednak nie są tak dobre jak w AW). Labirynt popielniczki jest absolutnie genialny i jest zdecydowanie najlepszym momentem w grze. Sam budynek, które żyję własnym życiem mimo, że może sprawiać wrażenie monotonnego, to architektonicznie(niby lata 60-te) i w bardziej odjechanym sekwencjach pokazuje pazury. Zresztą oni zawsze mieli dryg, do takich onirycznych wstawek. To jest złoto: -Na plus rozpatruje RPG-owe dialogi z NPC-ami. Jeśli kogoś interesuje ten świat, to dowie się więcej. Jeżeli ma to gdzieś, to będzie po prostu grał i tyle. To samo znajdźki, których jest zatrzęsienie, ok 300 w podstawce, ponad 400 z DLC. Teksty, nagrania audio i wideo. Można się dowiedzieć sporo o rzeczach, na które nie było pieniędzy i czasu antenowego. Początkowało planowałem ogarniać na bieżąco, ale postanowiłem zostawić to po zakończeniu gry, bo inaczej tempo siądzie kompletnie jak się będziesz potykał, co 5 metrów o notatkę w kiblu, czy gdziekolwiek. Jakby mapa była ogarnięta jak u Capcomu, to pewnie latał bym za resztą na własną rękę(nie dla aczików, czy innych gówien, ale żeby rozszerzyć swoją wiedzę na temat uniwersum). A tak sprawdzę sobie, to co znalazłem w trakcie, ale idealnie by było skołować jakiegoś sejwa 100% ze wszystkimi collectibles. Klimat niby ok, ale też nie jest tak mocny i gęsty jak w AW. Niby jest troszkę brutalniej, ale tematyka jest na tyle groteskowa , że naprawdę ciężko nie traktować tego z przymrużeniem oka. Gra też jest kopalnią smaczków/odniesień/mrugnięć okiem. Jeżeli ktoś uwielbia Remedy(to moje jedno z ulubionych studiów), to tutaj będzie się czuł jak dziecko w wesołym miasteczku. Aha, gra ma w podstawce sporo bardzo dobrych misji pobocznych, co prawda znajdzie się trochę zapychaczy, ale tych z opcjonalnymi bossami nie polecam omijać, bo każda jest na trochę innym patencie i te misje są często lepsze niż to, co się dzieje w podstawce. Jakbym przeszedł grę bez nich dałbym jej -7/10, a tak mogę dać bardzo mocną 8. Nie będzie to moja ulubiona gra Remedy, nie będzie nawet na podium, ale nadal jest bardzo dobra, bo oni poniżej pewnego poziomu nie schodzą. Na koniec jeszcze króciutko o DLC: -Fundament - fabularnie słabo, dwie nowe umięjęności, miejscówka wybitnie nienatchniona i na dłuższą metę męczy. Większy nacisk na elementy platformówkowe, ale czułem już zmęczenie materiału. Jedna ciekawa i klimatyczna misja poboczna z bossem nieco ratuje sytuację, ale nie mogę nikomu polecić z czystym sumieniem. -AWE- pułapka na fanów wiadomo kogo, ale całkiem udana, i w klimacie pierwowzoru, nawet gejmplejowo. Słabiutkie poboczne misje, ale zakończenie głównego wątku nie daję cienia wątpliwości, że Traktuje, to jako ciekawą formę marketingu i zapowiedź nieuniknionego. Jest też możliwość, że Z tego, co wiadomo dłubią na pięcioma grami: 1.Singiel do Crossfire, pewnie będzie fajny, ale raczej nie połączony z innymi grami, bo to nie jest ich autorska marka. 2.Vanguard - coś tam do multi, coopa - raczej nie dla mnie. 3. Jeden duży projekt dla EPIC. 4. Jeden mniejszy projekt dla EPIC w tym samym uniwersum. 5. Duży projekt, którym zajmuje się główna ekipa od Control. Trochę martwi za biorą sobie na barki tyle rzeczy na raz, oby to nie miało wpływu na obniżenie jakości.
  24. SlimShady odpowiedział(a) na Frantik temat w Ogólne
    Miałem zacząć dopiero z nextgenem, ale zaryzykowałem, i o dziwo, technicznie nie jest tak tragicznie jak się spodziewałem. Na pewno działa lepiej na zwyklaku niż The Last Guardian i karygodny Jedi Fallen. Tym bardziej biorąc pod uwagę, jak dużo się tutaj dzieje gejmplejowo. Najgorsze zwiechy są przy pauzowaniu(niegroźne), no i jak na ekranie jest zbyt dużo przeciwników, a do tego wybuchy. W połączeniu z zaawansowaną destrukcją otoczenia i fizyką robi się ostry gnój, ale da się od biedy grać. Nie chce myśleć, co było z wersją premierową. Odnośnie gry, momentami można się zachwycić, ale przez pewne rozwiązanie bywa też wkurzająca i męcząca, ale na razie nie chcę się rozpisywać. Chcę też zwrócić uwagę na fajny smaczek związany z AW, nic fabularnego, żaden kliknięty dialog, tylko po prostu zasłyszana jedna linijka tekstu od gościa, którego grał Medrek: POTĘŻNY SPOILER Z ALAN WAKE: Ogólnie dużo jest tych smaczków, ale pomijając to, fabularnie na razie ciężko się połapać, tyle jest dziwnych terminów i motywów, że naprawdę trzeba przysiąść do tego na spokojnie. Na razie zdecydowanie najbardziej spodobał mnie się dialog z , a w zasadzie dialogi, które trzeba samemu kilka razy wymusić. Jestem zaintrygowany, ale jeszcze dupy nie urwało.
  25. SlimShady odpowiedział(a) na Figuś temat w Ogólne
    Gorzej od tego gearboxowego scamu raczej nie będzie. Nie, żeby to był jakiś wyczyn.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.