-
Premier League
Jest niemało szczęścia w tych cudownych wynikach Carricka, ale Man United w końcu wyszło na faworyta do awansu do LM. Zmieniła się ta liga, wielkie ekipy regularnie wcale nie błyszczą w starciu ze słabszymi ekipami, nawet tymi z samego dołu tabeli. Liverpool, Chelsea męczą się tak często, że to już trudno nazwać indywidualną słabością, ale chyba bardziej wyrównaną ligą niż kiedyś. Rok temu Nottingham miało 65 pkt. i zajęło siódme miejsce, w ogóle nie łapiąc pucharów europejskich chyba, teraz idzie tak, że 63 punkty mogą dać Ligę Mistrzów. Tak mało nie było od czasów przed-Artetowskich. Ciekawe, że kasa nie wystarcza, i takim klubom jak Chelsea czy Liverpool wcale nie jest tak łatwo poprawiać wyników.
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
To nie przetłumaczyli tego interfejsu po polsku? Przecie na Twitterze typ zaryzykował że do końca roku 2025. W każdym razie, jutro kolejny pokaz Treehouse, gdzie przez godzinę będą grać w Mario Wonder Bellapark oraz Pokopię. Nintendo Treehouse: Live February 2026 – Nintendo Official Site Za kilka dni prezentacja Pokemon, po której oczekuje się najwięcej od dawna. No i pewnie jakoś w marcu, jak te ww. gierki wyjdą, pojawi się zapowiedź kilku kolejnych gierek od Nintendo, jak to zazwyczaj bywa.
-
Absolum
Zarąbista gierka, ale przyznam - nigdy nie nauczyłem się grać Cider. Pozostałymi trzema postaciami mogę z pomocą RPG-owania robić co chcę i kogo chcę, ale kompletnie nie zczaiłem, jak się steruje Cider, żeby zadawać jakieś sensowne obrażenia i unikać przeciwników. Nawet przy 3 postaciach, gra dostarcza uderzająco dużo jak na chodzoną bitkę, poziom trudności jest dość modulowalny i motywujący, bo można np. mocno przypakować uderzając w corrupted obszary czy robiąc ofensywny build, niemniej kryształki pozwalają też z czasem, jak się chce, przypakować postać mocno i mieć znacznie łatwiej, przy określonym buildowaniu wręcz nie trzeba specjalnie samemu nic robić hehe. Liczba questów sprawiła, że było co robić długi czas, ponadto Hades to nie jest - raczej mniej więcej wszystko się widzi po może 20-30 godzinach max, nie po ponad 100. To jednak gra dla fanów bitki, ale zdumiewające, ile wniosła wobec Streets of Rage. Ale grania Cider nigdy nie zczaiłem. Serio po jednej walce miałem dość, czegoś nie czaję.
-
Pokémon - temat ogólny
Już za tydzień, Pokemony kończą 30 lat. Jasne, osobiście poznałem je dość długo po tej japońskiej premierze (Blue i Red dostaliśmy w Europie pod koniec 1998, a Yellow - w czerwcu 2000), ale i tak. Mogę do dziś spokojnie mówić, że mowa o jednej z najważniejszych, najlepszych gier, jakie powstały. Ilość i jakość tej gry, jak pociągające są jej założenia i RPG-owość i estetyka, są nadal fascynujące, gdy się popatrzy na inne gry z GameBoya. Pokemony niemalże bronią się nawet dziś, przy przełknięciu kilku podstawowych ograniczeń. Są ciekawą przygodą i intrygującą, głęboką sceną kompetytywną. Aż się chce wpaść z nigdy niewyewoluowaną Kadabrą, Clefable, Jynxem, Nidokingiem, Nidoqueenem i Drowzee i zebrać Hyper Beama od Taurosa. Co najciekawsze dla mnie - mimo kolosalnego sukcesu gry, do dzisiaj nikt jej do końca udanie nie zerżnął lol. Istnieją zawsze próby zrobienia gry nieco podobnej, zazwyczaj indie, ale wielu elementów nadal nikt nie zreprodukował w żaden sposób. Gdzieś tam istnieje SMT, Digimon, Monster Hunter Stories, ale to nadal bardzo daleko. Czy mówimy o takiej liczbie postaci z własnym charakterem i balansem, nadającym się do ciekawego, ogromnego, sensownego multi. Czy też do samego faktu RPG-owej podróży po bardziej współczesnym, "normalnym" świecie z miastami i ludźmi, gdy gatunek nadal zdominowany jest przez oklepane już mocno fantasy i ewentualnie science-fiction. Pokemony odkryły - mam wrażenie, jako pierwsza gra - że relatywnie prosty gameplay może jednocześnie i przystępnie wciągać, i dawać de facto głębię, jeśli twórcy po prostu nasrają masę kontentu. To, że zrobiły to na maszynce mającej 8 kilobajtów RAM-u i kilka pikseli na krzyż, rozsadza mi nadal czachę. Zadziwia mnie też to, że w ciągu paru pierwszych lat, pokemony jako marka dały nam kilka spośród najlepszych gier na GBC - Pinball, Puzzle League i Trading Card Game wszystkie były szalenie wciągające i soczyste. Ponadto szybka zrzynka Enixa w postaci Dragon Warrior Monsters również należy dziś do najciekawszych, i największych, gier na GameBoya, i wprowadziła swoje ciekawe zwroty, jak nieobecny w pierwszej edycji Pokemon system hodowli i potomostwa.
-
Premier League
-
Xenoblade Chronicles X: Definitive Edition
Pomijając nabijanie znaków, cała treść tego artykułu: "jeden użytkownik Reddita napisał, że JEST KIEPSKO". Kurde faktycznie dobrze że już nie ma tradycyjnych mediów, dziennikarstwo XXI wieku pozwala tyle się konkretnie dowiedzieć z precyzyjnymi przykładami i bez ściemniania.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
W sensie bądźmy szczerzy, studia zawsze były zamykane, nie wymyślono tego rok temu. W czasach PSX-a wielu miało ciepłe przeżycia z grami Argonauta (zamknięty w 2004), Core Design (2010, po wielu latach praktycznie niewydawania niczego), Neversoftu (2014), Heart Beat (twórcy Dragon Questa 7, gry sprzedanej w milionach - to chyba była ich ostatnia gra), Iguany West (popularne gdzieniegdzie WWF, bodaj w 2004 zamknięte?), Shaba Games (2009), Eurocom (2013), Millenium (2017), i tak dalej. Zazwyczaj zaczynali następny projekt, nie szedł, no i tak lata mijały i po wielu latach słyszeliśmy, że zostają zamknięci i tyle. Pewnie jakby w czasach świetności powiedzieć, że niedługo studia od Tomb Raidera, Tony'ego Hawka, Crash Bash, Harry'ego Pottera itd. będą dogorywać, to pewnie by się wydawało dziwne. Mimo wszystko jak pomyślę np. o tych czasach PSX-a, to większość studiów, która przetrwała, to i tak te, które przejęli jacyś giganci, czy to Sony (Insomniac, Naughty Dog, Eidetic->Bend, w sumie nie wiem czy oni jeszcze żyją hehe), Ubisoft (Reflections), Nintendo (Camelot), Warner (Avalanche) itd. Nie zawsze, ale myślę, że procent jest sporo większy. Na N64 kluczowe było Rare, dostarczyli w kilka lat tak z 10 zajebistych gierek na tę konsolę, a dwa lata później Nintendo już się ich pozbyło bo po chuj to mieć lol. To nie jest jakaś nowa rzecz.
-
Inazuma Eleven Victory Road
No, czyli nikt nie gra hehe. Jak się gra w stylu "zacząć, przejść, wywalić, gra skończona", to takie ogłaszane co chwila nowe znaczące DLC (wczoraj ogłosili kolejne) trochę zachęcają do poczekania aż gra będzie "skończona"... syndrom Cywilizacji. W czasach bogactwa bym i tak kupił, ale teraz tak dużo jest szeroko rozumianych jRPG-ów na Switcha w pudełkach, są kolejne Trailsy, Octopath 0, Rune Factory, Fantasy Life, Dragon Questy, Ys X, Yakuza, Story of Seasons... a to tylko ostatnie pół roku. Wiem, że się męczyli ze skończeniem tej gry i nadal nad nią dłubią, że chcieli po prostu ją wypuścić jak najszybciej i mieć to w końcu za sobą, ale rynek fizyczny jest w Japonii nadal bardzo znaczący, dziwne że tego pudełka nie wypuścili jednak. Ostatnia gra (nota bene ze średnią 70 na Metacriticu) była BARDZO popularna na DS-ie. Łącznie dwie wersje sprzedały prawie milion sztuk w Japonii. Jasne, w tamtych czasach ogólnie te liczby były wyższe na rynku konsol, ale i tak mówimy o wyniku na poziomie remake'ów i spinoffów Dragon Questa, powyżej MGS: Peace Walker, te okolice. To naprawdę jest niespotykane, by tak popularna w Japonii gra nie wyszła w pudełku. Dlatego coś czuję, że może jeszcze wykorzystają dobre przyjęcie, pododają dodatki, a za jakiś czas wyjdzie "wersja definitywna". Nie zdziwiłbym się.
-
NieR: Automata
Voice of Cards, mające pewne dodatki Nier Replicant 132124125236530u6 oraz te rzeczy na iOS-a to są gry. Może nie takie, jakie ktoś by chciał, ale jak najbardziej Yoko Taro robił gry w ostatnich latach, siedział i pisał i reżyserował. Taro bardzo poważnie podchodzi do Voice of Cards, była to pierwsza gra, którą zrealizował w życiu według własnego pomysłu, na którą dostał fundusze z własnej inicjatywy. Może mniej ludzi robiło grafikę itd., ale pod względem jego osobistego zaangażowania kreatywnego był to normalny projekt taki jak gra 3D. Tak że obecnie nie wydał gry od 3 lat, i jak wyżej opisałem - zapewne robią coś Nierowego, bo wiecznie go o to męczą oraz są zaangażowani trzej główni twórcy Automaty, no ale zobaczymy... Może coś na iPhone'a znowu hehe.
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
21 lutego wyszła gra w Japonii. Coś tam ze świata Zeldy wychodzi teraz praktycznie cały czas, średnio więcej niż 1 na rok - COŚ na pewno niedługo ogłoszą i wspomną, że to 40. rocznica. W ostatnich miesiącach było w sumie WW na GaCka, edycje na Switcha 2 i Hyrule Warriors. Zresztą zapowiedź dużej Zeldy (na zasadzie, że będzie duża Zelda) nie byłaby szokiem. Tears of the Kingdom zostało ogłoszone już w 2019 roku, dwa lata po Breath - cztery lata przed faktycznym wydaniem. Ta seria ma historię zapowiadania na wyjątkowo wczesnym etapie.
-
Inazuma Eleven Victory Road
W razie bogactwa bym kupił jak to bywało z jRPG-ami w czasach bogactwa, ale to połączenie a) tylko cyfrówki, b) ceny ponad 300 zł, c) statusu "gry żyjącej", która będzie na razie dostawała znaczące uaktualnienia, więc nie ma co na razie przejść, zaliczyć i zapomnieć, dość zniechęca jednak do inwestycji w grę zbierającą jednak 8/10.
-
Pokémon - temat ogólny
Właściwie to COŚ zmienili, bo gra waży 40 MB. Pewnie dlatego, że dodano integrację z Pokemon Home, czyli takim bankiem pokemonów pozwalającym mieć kolekcję w jednym miejscu i operować na niej niezależnie od konkretnych gier, w których pokemony zdobywamy czy używamy. Niestety potwierdzono brak multiplayera online. W czasach GBA łączyło się dwie konsole kablem, by walczyć i wymieniać się (a wymienianie jest mocno wymagane do zrobienia 100%). Teraz będzie możliwe tylko użycie lokalnego połączenia bezprzewodowego. Zawartość ma być niezmieniona i wszelkie aspekty multi będą wyglądały dokładnie tak samo, jak na GBA. Żadnych nowych menusów, nic. Tak jak widzimy, każda wersja językowa to też osobny produkt, jak za czasów GBA. Wygląda na bardzo gołe porty 1:1, tyle że ma obsługiwać Home. Jeśli nie jest to dla ciebie ważne, to nie bałbym się grać na DS-ie. Granie na Switchu 2 w grę w rozdzielczości 240x160 wydaje mi się przesadne. Na ekranie GBA czy DS-a raczej będzie dużo ładniej.
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
Dość kryptyczny zazwyczaj pokemonowy leaker (faktyczny) Riddler, który ogólnie coś wie tylko mało z tego mówi, tym razem był w miarę dosłowny. Post z 11 lutego: Gra w rodzielczości 240x160, a i tak trochę zboków to kupi.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Pewnie nie lol. Sorry, ja zazwyczaj jak słyszę że gra sprzedała 2 miliony w początkowym okresie na PS5 to w głowie sobie dodaję "ok, czyli nie podadzą ale pewnie w miarę lat drugie tyle na Steamie". Zapomniałem, co to EKSKLUZYW. Według leaku z Insomniac, z początku 2022, gra miała puścić do sklepów ponad 2 miliony sztuk (i prawie 2 mln sprzedane). Czyli do dzisiaj pewnie niewiele więcej ponad to, ale pewnie trochę więcej. Sony oficjalnie podało oficjalnie sprzedaż detaliczną 1,4 mln w czerwcu 2021. Oczywiście PS5 przez dobrych kilka lat zdobywało klientów, bo i ciężko było dostać konsolę, a ta gra to EKSKLUZYW. Na pewno jak na koszt musiało być przyzwoicie. Nie można było oczekiwać wiele więcej, to nie remake Silent Hilla czy God of Wara.
-
Xenoblade Chronicles X: Definitive Edition
No właśnie nie wiem. Widziałem parę osób które mówiły, że im save'a wywaliło, ale nie wiedzą, kiedy, bo gry nie włączali od roku, jeszcze na starej konsoli. Teoretycznie save powinien działać. Sam grę sprzedałem więc nie wiem.