-
NBA
No dziwnie się widzi temat dnia: ZAWODNIK SIĘ STARAŁ. Ale wszyscy o tym gadają. Wemby się starał, Edwards w reakcji na to dostosował się i też się starał, pozostali musieli trochę się dostosować. Raczej rozumiem ogólnie jednak zawodników. Nie mają wielu powodów, by się starać, to mecz towarzyski, jakby doznali kontuzji w nim i stracili szanse na tytuł to by był skandal lol. Czy kiedyś "tytuły MVP coś znaczyły"? No właśnie nie wiem. W czasach MJ-a, ten tytuł dostawali np. Mitch Ritchmond czy Glen Rice, ile osób to dzisiaj pamięta? Ja sam nie pamiętam, bym o tym słyszał. Kobe, LeBron, Iverson, Shaq dostawali... no fajnie, tak czy siak największe gwiazdy danego momentu.
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
Sławetny input lag nie jest po patchu specjalnie odmienny od tego na Switch 1. Jakieś większe bugi poprawiono podobno, i framerate otwarto (głównie zauważalne w pomieszczeniach, nie każdemu w sumie się to spodoba względem blokady na 30). Ludzie lubią jęczeć, że chcieli lepiej, ale bez przesady, gra na ten moment nie ma specjalnie wad względem wersji S1, a różnica w wyglądzie jest spora. Nie każdemu te wybory pasują (względem np. obniżenia nieco grafiki i klatkażu bliższego częściej 60), ale nie ma teraz specjalnie powodu, by grać w wersję S1.
-
God of War Sons of Sparta
Games Radar: "Na razie, ani tu najlepszych elementów GoW, ani Metroida. Walka nudna i pozbawiona życia, choć jest parę ciekawych pomysłów. Wizualnie trochę brzydko i bez koloru. Nie ma nawet brutalnych egzekucji, ogólnie jakoś wstydliwie. Nie jest źle, ale przyzwoitość nie wzbudza ekscytacji" Ogólnie ze wszystkich stron brzmi jak gra, która pod innym tytułem by przeleciała ledwo zauważona.
- Romeo is a Dead Man
-
Premier League
Jest Norgaard, i ogólnie nie grają Rice i Zubimendi. Poza tym brak poważniejszych rezerw. Ciekawe czy prowadząc w połowie 4-0 u siebie z ekipą z piątej ligi Arteta jednak postanowi wystawić jakichś bardziej rezerwowych graczy. Muszę jednak oddać Artecie, że czasami zapominam, kto tam ma jaką rolę w składzie. Taki Martinelli w lidze praktycznie nie istnieje, a w LM 6 goli, i chyba regularnie wymiata w pucharkach. White też, choć lubiany, to w sumie nie gra w lidze prawie w ogóle.
-
Serie A
Inter idzie na mistrza, co w sumie zawsze widziałem jako prawdopodobne, na dłuższą metę to po prostu jest na pewno najlepsza ekipa we Włoszech. Sam fakt, że Zieliński jest tam zawodnikiem rotacyjnym, mówi za siebie. Liga zacięta i zmienna co roku, ale jak dodamy ostatnie 5 lat, Inter ma zdecydowanie największą stabilność i najwięcej sukcesów ze stawki. Wszedł jednak do jedenastki chyba na dobre. Jego noty w "Gazzetta" są wręcz najwyższe w Interze (no, może tylko za Dimarco). Chivu nie spieprzył wiele wobec Inzaghiego, choć w LM były porażki z mocnymi rywalami, jasne. Gasp chyba też na razie nie jest taki niezastąpiony, Atalanta ładnie wychodzi na ludzi i jeszcze powalczy w LM i lidze. Włącznie z Como, 7 klubów wygląda dobrze i walczy o miejsce w LM.
-
Metal Gear Solid: Master Collection Vol.2
Przy MGR Revengeance się zawsze mówi, że ten procesor Cell, tak ciężko na niego robić i tak ciężko portować, panie nie do zrobienia, no ale skoro jednak się okazuje w 2026 roku, że jest możliwe przerobienie czwórki na nowe konsole, to może i MGR kiedyś okaże się wykonalny. Choć zawiodła może oczekiwania Konami, gra nie była wcale największą wtopą finansową w historii Platinum, na konsole zeszły pewnie miliony sztuk (w samej Japonii pół miliona), ponadto na Steamie szacuje się ze 2 miliony graczy.
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
Darwin w ogóle miał być na Switcha 1, ale coś nie szło i przesunęli na Switcha 2 jakiś czas temu. No cóż, jednak nie każde małe francuskie studio ludzi opuszczających duże korpo jest mistrzem optymalizacji.
-
Premier League
W ogóle to Strand Larsen strzelił dwa gole dla Palace, czyli więcej niż w 22 meczach dla Wolves. Może to faktycznie dobry gracz, tylko "system" Wolves sprawiał, że był tak beznadziejny (a był, oj był - był gorszy niż Gyok). Ciekawy też ruch Bournemouth. Po sprzedaży Semenyo sięgnęli po kogoś kto się nazywa Rayan. 19 lat, kwota transferu prawie 30 mln euro, czyli sporo jak na Brazylię. No i ten 19-letni Rayan wygląda bardzo dobrze, zdobywa gole. Ten klub to zawsze pokazuje, że może sprzedać drogo i znaleźć sensownego następcę. Świetnie są zarządzani jak na swój budżet. Duże marki walczą o utrzymanie, a Brentford i Bournemouth znowu bezpieczne.
-
Premier League
Stracić 4 punkty w kilkunastu meczach, bo jeszcze tyle zostało - ZESRANKO METR PRZED KIBLEM. Ale w necie na całym świecie ludzie to już od MIESIĘCY piszą lol. Te słowa straciły kompletnie całe znaczenie, jeśli po 8 kolejkach sezonu widzę wysyp komentarzy, że lider "się zesra". W tym tempie niedługo będzie tak, że jak ktoś strzeli gola w pierwszej połowie pierwszego meczu w sierpniu, to wszystkie komentarze będą "wow, ale będzie beka jak tego nie dociągną do maja xDDDDD". Wczoraj na konferencji dziennikarz spytał na głos Artetę: "mieliście 9 punktów przewagi, teraz już tylko 4, czujecie ciśnienie, zesranko???". Kurde, kiedy oni niby mieli te 9 punktów przewagi lol. Ale spadek z 9 na 4 brzmi bardziej dramatycznie. Na razie to największe zesranko grozi ze strony ludzi ciągle to mówiących - wyobrażacie sobie taki BOTTLE i MELTDOWN zaliczyć, że cały sezon hajpują, że Arsenal przegra, jeśli Arsenal ostatecznie nie przegra? Oj, grozi im zesranko na metr przed kiblem.
-
Monster Hunter Stories 3: Twisted Reflection
Aż włączyłem sobie demo dwójki i tak jak kiedy wychodziło - czuję, że jest znacznie bardziej ograniczone, niemal jakby przenieśli grę z 3DS-a, bliska kamera, ograniczone ruchy. Ale z racji podjary trójką, jakoś się wkręciłem i chyba kupię pełniaka heh. Tylko nie wiem, czy to dobry pomysł, bo jak to z Monster Hunterem - gameplay jest NAPRAWDĘ podobny w obu grach. Te same potwory, te same żywioły, mechanizmy, podstawy wszystkiego, takie samo chodzenie po mapie, takie same osobne siedliska z jajkami i wychodzenie z nich, itd. Trójeczka po prostu to jakoś rozwija i robi ładniej, ale naprawdę jest uczucie grania w tę samą grę tak ogólnie. Czuję, że przesyt mocny musiałby być z ogrania dwóch pod rząd hehe.
-
Metal Gear Solid: Master Collection Vol.2
Konami ma prawa. Nie wiem, ile osób by kupiło faktycznie Twin Snakes, i czy jest sens się męczyć. W sensie jasne, jakaś grupa jest, ale chyba nieporównywalna. Oryginał to TA gra, którą pokochały masy. W momencie tej kolekcji, mamy dostępną na współczesnych platformach całą główną serię Kojimy. Reszta to jednak poboczne dodatki. Sam Kojima niby mówił jak mają robić Twin Snakes, ale nie wymienia gry jako swojego dzieła, i raczej pomija istnienie. Kojima powiedział dawno temu w wywiadzie, że Twin Snakes nie będzie w jakiejś tam edycji, bo to dzieło Silicon Knights w tym sensie, że nie jest to jego wizja i nie chce ruszać czyjegoś. Oczywiście dziś Konami to właśnie i tak robi, i może kiedyś faktycznie wyda grę w jakiejś formie. Ale na pewno czwóreczka była tysiąc razy bardziej oczekiwana, a dopiero teraz wychodzi...
-
eShop - małe gry, VC, ciekawe promocje itd.
Z Cyberpunkiem nie będą się długo pieścić, już jest przecena na 50%, do 134 zł. To właściwie na Zachodzie podobna cena, co na Steamie (aczkolwiek z racji na mocniejsze regulacje regionalne, w Polsce nie). Tanie giereczki, które można docenić: Squeakcross - tak, to picross ze szczurkiem. Jednak całkiem fajnie wykonany i z uroczym pomysłem na wykorzystanie rozwiązywania zagadek. Nic wielkiego, ale za 50 zł już całkiem można polecić fanom takich łamigłówek do posiedzenia. Hidden in My Paradise - inna znana zabawka, bo szukanie ukrytych rzeczy. Też można sobie popykać zawsze na chwilkę albo godzinki. Całkiem dobrze zrobione i na przecenie do 24 zł. Loddlenaut - sprzątasz ocean. W sumie taki kolejny symulator powerwasha, nie jest to też gra z jakąś opowieścią czy rozmiarem, ot popykando, za 25 zł można polecić jak komuś podoba się ten styl graficzny. Ambidextro - z kolei gierka dla fanów SKILLOWEGO grania. Otóż jest to retro platformówka, w której musisz kierować dwiema postaciami naraz. Precyzyjnie, szybko. Wychodzi coś jak takie ćwiczenie w szkole, że rysujesz jeden kształt jedną ręką i drugi drugą hehe. Wyjątkowe wyzwanie - i pojebanie trudne, naprawdę niewiele osób przeszło tę grę. Kultowy faworyt bez recenzji w większych mediach, ale może zaciekawić za 22 zł.
-
Beast of Reincarnation
Ogólnie mocno pachnie Stellar Blade'em, po opisie i po każdej sekundzie zwiastuna zarazem. Ckliwe sci-fi, efektowne finishery, podobny raczej pomysł na bohaterkę czyli trochę "tajemnicza". No i gra która trochę jak miks wszelakich trendów dużej gry konsolowej. Z gier From to jakoś nie widzę powiązania, no walczy się, nastrój zupełnie inny, pioseneczki, dużo scenek, gra nie ma też być jakoś ciężka.
-
TRANSFERY
Raheem Sterling oficjalnie w Feyenoordzie. Ależ ten koleś się skończył. Kto pamięta te dramy o niego? Ledwo co ma teraz 31 lat. Może pora powrócić do grania w meczach po kilku latach.