-
Romeo is a Dead Man
Nie przesadzałbym z żadną sprzedażą. Wspomniany Killer Is Dead, chociaż składał hołd konsoli N64 dostając tyleż na Metacriticu, a Dragami poinformowało, że sprzedał milion sztuk. To wystarczający wynik jak na taką produkcję. Jasne, sporo z tego miliona poszło po latach przy wielce obniżonej ceny, ale nie jest to jakaś tragedia. Romeo to ich pierwsza gra po przejęciu przez NetEase. Lata przerwy (nie licząc pięciu odświeżonych edycji, jakie robili przez te 5 lat od ostatniej nowej gry). Dokładne motywy i oczekiwania Chińczyków można spekulować. Być może plan jest taki, że kreatywność i charakter Grasshoppera połączą się z doświadczeniem, supportem i biznesem NetEase i będzie sukces. Co ciekawe, gra jednak jest wydawana przez samo Grasshopper. Teraz zobaczymy, jaka będzie popularność tej nieco większej gry i reakcja właścicieli.
-
Yakuza Kiwami 3 & Dark Ties
W sensie oddajmy, że naprawdę wiele z tej setki sidequestów w trójce było dość repetytywne i robiły do przesady ten yakuzowy motyw że masz jakiś sidequest, a potem następny to po prostu dalej ten sam wątek. Nie wiem, jak jest teraz. Według niektórych relacji, nowe są mało głębokie i słabe, bardziej jak ze spinoffów niż to co za co najwięcej osób ceni serię. Niektóre cięcia jednak i tak zaskakują, firma chyba nie jest w kryzysie finansowym, a poleciało trochę z bardziej wyrazistych rzeczy w tej części. Czy taki projekt nie jest po to, by zadowolić oddanych fanów/fanatyków serii? Wiele decyzji wygląda jak "naprawianie" rzeczy, na które nikt nie narzekał. A dodaje rzeczy, o które chyba nikt nie prosił. Dziwna sprawa. Ta opowieść detektywistyczna o dawnym morderstwie w kawiarni? Przecież to była najbardziej ceniona opowieść w całej trójce.
-
Mario Tennis Fever
Oceny jak zwykła sportówka z Mario, normalny typ, to nie czasy N64.
-
Yakuza Kiwami 3 & Dark Ties
Ciekawe, czy ktoś będzie w stanie to opisać bez "spoilerowania" lol. Wszak nie da się jak nie wiesz, że coś było. Ale tak, akurat scenariusz tej gry leaknął kilka tygodni temu, i od tego czasu pewne kręgi fanowskie mają wielki oburz. W sumie zawsze mają, ale w ostatnim roku, może dwóch, na niektórych stronkach już naprawdę ICH CIERPLIWOŚĆ SIĘ WYCZERPAŁA lol. Nic nowego w serii, swoją drogą.
-
The Adventures of Elliot: The Millennium Tales
Square-Enix w informacji prasowej czuł potrzebę podkreślić, że w oparciu na reakcje graczy z dema, zmienione zostaną m.in.: prędkość poruszania się Elliotta dodatkowe poziomy trudności łatwiejsze zarządzanie kamyczkami zmiany w menu wyboru broni
-
Premier League
Było blisko, starali się, niestety nie pykło w ostatnich minutach i wyścig o miszcza trwa. Donnarumma PO CICHU gra bardzo dobry sezon dla Man City, broni te piłeczki, jeden z lepszych bramkarzy w lidze. Dobry get dla Man City, jeśli mają tak grać.
-
Romeo is a Dead Man
Zawsze jestem fanem POMYSŁU Sudy, ale potem w grze zazwyczaj ciężko mi się trochę nie nudzić w praktyce. Tutaj mamy grę akcji, ale nie można cancelować w unik, przeciwnicy niespecjalnie reagują na ciosy, nie ma też bloku czy parowania (może się pojawia potem?) - trzeba po prostu ruszać się żeby nie stać blisko przeciwników hehe. Bogactwo tutaj ma opierać się na połączeniu siekania, strzelania i pokemonów - co kojarzy mi się w sumie... ze starą Castlevanią? To bardziej wymaga taktyki do ustawiania się i poważnych decyzji, kiedy zacząć niecancelowalny atak, niż klikania ze współczesnych akcyjniaków. Z jednej strony to bogaty system, z drugiej - wydaje się drewniany... jak zawsze u Sudy. Nie ma jednak co, to najbogatsza gra Grasshopper w historii, i wkraczająca na nowy poziom budżetu. Nie mieli dużej gry przez wiele lat. Jestem bardzo ciekaw czy efekt będzie w miarę grywalny - może być topowo.
-
Romeo is a Dead Man
przy całym szaleństwie zawartości, rozgrywka dość przypomina w sednie poprzednie gry Grasshopper. Broń biała to nieco podobno wyposażenie do No More Heroes, strzelamy w słabe punkty. Jednak sporą nowością jest system Bastards, czyli używanie potworów. Reżyser Ren Yamazaki porównuje go do magii w innych grach, a nawet nieco pokemonów lokacje bywają bardziej otwarte, z luźniejszymi questami na przestrzeni, a ogniska odnawiając nam żytko i odradzają przeciwników. Nie ma jednak mowy o zbyt zaawansowanym RPG czy soulslike'u. Suda: "nie jestem dobry w soulsy, nie gram w nie zbytnio. Ale członkowie w nie czasem grają, i mogą wnieść coś od siebie" pustawy-kosmiczny Subspace ma być głównie chwilą oddechu, zmianą tempa. Nie będzie tam przeciwników, a zagadki typu znajdź klucz nie będą skomplikowane walki z bossami szykują się na nowy szczyt studia, ponadto postarano się, by za każdym z nich stała jakaś głębsza, poruszająca historia czemu tak skończyli setting gry jest szalony i pozwala na wszystko, w końcu to opowieść o chaosie i rozbiciu w czaso-przestrzeni. "Chcieliśmy, by motyw niespójności był dość spójny w trakcie gry" różnorodna też rozgrywka - latanko, motorek, masa minigierek/QTE różnorodność stylów graficznych wynika po części ze zmiany podejścia w produkcji - początkowo gra miała być bardziej open worldem, ale gdy od tego odeszli, uznali, że część elementów może być bardziej realistyczna graficznie. Ponadto jednak czasami bywało po prostu tak, że Suda przechodził, patrzył na coś i mówił: "zróbcie tę sekcję w stylu anime", "zróbcie to w stylu pixel art". A jeśli chodzi o fizyczny model miasteczka Deadford, który zobaczymy wcześniej w grze - model ten powstał do promocji gry, i Suda uznał, że nie ma co go marnować ten niesamowity ekran Game Over? Wzięli model woskowy i potraktowali go palnikiem, nagrywając efekty i potem przyspieszając nagranie czy ubiór Romeo to odniesienie do trasy Queen w 1986? Suda mówi, że początkowo był ubrany jak... Michael Jackson w "Thrillerze". Nie zauważył podobieństwa do Mercury'ego, ale przyznaje, że pewnie tak więc było. "Oglądałem wtedy Freddy'ego Mercury'ego w TV. Obraz musiał wybić z podświadomości" relacja z Dziadkiem Benem oparta jest na Powrocie do Przyszłości, Ricku i Mortym, tego typu relacji z dziadkiem No i Julia. Czy Suda w ogóle czytał Romeo i Julię? "Nie chcę nikogo w Brytanii urazić, ale japońskie tłumaczenie miało strasznie stary, zapyziały klimat. Obejrzałem tylko film". Tak że tak, Suda opiera swoje wyobrażenie Romeo i Julii na filmie Baza Luhrmanna "chciałbym zrobić taką grę jak Ghost of Yotei, z piękną grafiką, wszystko spójne. Ale nikt nie chce nam dać kasy, by zrobić taką grę! Chociaż, nawet gdyby się udało, może ludzie uznaliby, że to nudne. Mają swoje oczekiwania wobec Grasshopper, i to dostają. Może sami nie wiedzielibyśmy, co z tym zrobić"
-
Premier League
Dzisiaj Liverpool-Man City. Oba zespoły bardzo mało ostatnio wygrywają. Zwłaszcza Man City mimo uzupełnienia składu jednak nadal nie wymiata, coś ciężka się ta liga zrobiła hehe. Jeśli Liverpool przegra, to trochę straci dystans do czołowej piątki, i będzie raczej w peletonie walczącym o 6. miejsce. Z kolei Man City, jak nie wygra, to zaczniemy chyba mówić o ostatniej prostej dla Arsenalu - myślę, że można by wtedy postawić 90% na mistrzostwo dla Artety. 9 punktów to sporo.
-
Premier League
Oczekuje się, że Cristian Romero odejdzie latem z Tottenhamu. Do jakiegoś lepszego klubu, oczywiście, może Altetico. Z jednej strony jest to niby piłkarz "za dobry" na Tottenham, i może jeden z najlepszych stoperów, nie ma co, z drugiej - bardzo często coś zawala. Jakże kluczowy dla Argentyny na każdej imprezie, wydaje się, że nigdy nie wyszedł z uroków latynoskiej piłki.
-
Clair Obscur: Expedition 33
Pamiętam, że kiedyś dostali to szlachectwo Michel Ancel, Frederick Raynal (w sumie kto go pamięta lol, twórca Alone in the Dark i Little Big Adventure) oraz Shigeru Miyamoto. Może to był pierwszy raz, bo się o tym mówiło w mediach. Może nie tylko oni, ale o ile kojarzę raczej były to zawsze pojedyncze osoby, a nie całe studio.
-
Indyki & ukryte perełki, które warto znać
Ostatnio jak na liście "najbardziej oczekiwanych 2026" wymieniłem Megewnics, to chyba było jedyne wspomnienie tego tytułu w historii hehe. A gra powstawała w sumie od, bagatela, 15 lat. Niesamowite było usłyszeć nagle w zeszłym roku, że serio istnieje i jest serio dobra. Szykuje się kolejna mania dla wielu ludzi po Isaacu, ludzie mówią że grali 100 godzin i sporo jeszcze przed nimi. Szkoda, że tylko PC (i twórcy wydają się sugerować, że utrzyma się to co najmniej pół roku).
-
Cult of the Lamb
Woolhaven oceniane jest jako jeden z najlepszych DLC w ostatnich latach. Ma mieć świetną narrację, a ogólnie dodawać zawartości na nawet 20+ godzin grania. Wprowadzenie pór roku ma być ciekawe i wymagające. Ogólnie jest ciężko, bardziej przeznaczone dla ludzi, którzy mają save'a pod koniec gry i ją znają, albo do rozpoczęcia od początku. Sam już się gubię w sklepie w tych wszystkich edycjach tej gry i która co zawiera, ale ten dodatek naprawdę się ludziom spodobał.
-
Crimson Desert
Tak, ileś tam lat temu ujawniono że gra przeszła w singlową przygodówkę open world. Postaci są w 3 grze, ale chyba nie jest jasne, w jakich momentach. Raczej na początku gra się tym kolesiem, a babka i facet pojawiają się potem w grze. Niejasne, czy można swobodnie zmieniać, czy to będą jakieś wyjątkowe części gry.
-
TRANSFERY
Jhon Duran rok temu jeszcze był superobiecującym graczem Aston Villi, a teraz zalicza TRZECI klub. Arabia zaskoczyła Durana. Po pierwsze, okazało się, że nie wolno mieszkać z nieślubną partnerką. Zonk! (Ktoś może spytać: ok, a Cristiano Ronaldo. Otóż Cristiano Ronaldo mieszka z dziewczyną nielegalnie. Ale władze go nie tykają, bo to Cristiano Ronaldo). Duran planował mieszkać w Bahrajnie, jak wielu piłkarzy. Niestety, nikt mu nie powiedział, że to tylko działa, gdy twój klub w Arabii jest akurat BLISKO BAHRAJNU. Do Rijadu jest z kolei 500 km. Ostatecznie trzeba było załatwiać codzienny samolot, by Duran mógł latać na treningi i z powrotem trwającym ponad godzinę lotem. Tego typu NIEPRZEWIDYWALNE sytuacje sprawiły, że genialny John został wypożyczony do Fenerbahce. Ale już znaleźli lepszy układ, w mniej kontrowersyjnym miejscu, i tak oto Durant jest teraz wypożyczony do Zenitu St. Petersburg. Chociaż Rosja stała się wielką terra incognita dla Europy, kluby jak najbardziej robią biznes. Skład Zenita jest pełen Brazylijczyków, nie brak też zawodników z innych krajów Ameryki Łacińskiej. Właściwie to wydaje się, że połowa ligi to Rosjanie, a połowa to zawodnicy latynoscy.