Treść opublikowana przez ogqozo
-
Europa Conference League
Puchar Intertoto miał trzy finały i były one na początku sierpnia. W sumie to był świetny puchar, Ruch Chorzów zagrał już 8 meczów, wyeliminował 4 rywali, a dalej był dopiero początek sierpnia i stawką tego FINAŁU był awans do pierwszej rundy Pucharu UEFA mdr.
-
Atomic Heart
Widzę teraz, że ciężka decyzja z tą grą. Z jednej srony: kasa z zakupu tej gry pójdzie prosto na sfinansowanie bombardowania nuklearnego które sprawi że ja i wszyscy których kocham zginą w niewyobrażalnie bolesny sposób Z drugiej strony: No kurde 50/50.
-
NBA
Curry ciągnie tę ofensywę w ten sam sposób od ponad 10 lat, nawet w czasach Durantach tak było (chociaż w czasach Duranta byli przynajmniej średni ofensywnie, i lepsi defensywnie). Takie info można zrobić o kilku innych graczach. Dość sporo ekip ma dużo lepsze wyniki z najlepszymi graczami. Ponadto same wyniki ofensywne jeszcze bardziej będą mieć taki efekt, bo w NBA ogólnie pierwsze piątki rzucają dużo więcej punktów, niż ławki. Np. Clippers gdy jest Kawhi na parkiecie mają atak ekwiwalentny powyżej 1. miejsca, gdy go nie ma poniżej 30. miejsca. Ale też dość podobnie z Paulem George'em. Oczywiście jeszcze większa różnica w Denver. Boston też z Tatumem powyżej 1. miejsca, bez niego poniżej 30. miejsca. Sixers z Embiidem podobnie jak Warriors z Curry'm, a on nawet nie jest jakiś superważny dla ich ofensywy. No i Warriors z Looneyem i bez - jeszcze większa różnica niż w przypadku Curry'ego hehe. A to w dużej mierze dlatego, że Looneya w pierwszej piątce najczęściej zastępuje Poole, tylko że to ustawienie z Poole'em jest bardzo cienkie w tym sezonie, i nawet Curry tego nie ratuje.
-
The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom
Od jak dawna jesteś na forum lol. W sensie takie jest życie teraz mdr, mam znajomych którym nie można opisać randomowej sceny z Breaking Bad (co i tak by zapomnieli po pół dnia), bo jeszcze nie obejrzeli, czy obejrzą? Minimalne szanse, ale nie spoileruj.
-
NBA
Mimo wszystko bym nie stawiał przeciw nim nawet przy tym kursie - Utah i Portland nieco machnęły ręką na ten sezon, OKC i Pelicans są nieco w kratkę i Warriors z Currym powinni być od nich lepsi, Wolves i Dallas nie wyglądają zaś za dobrze. Wystarczy wyprzedzić kilka z tych ekip i playoffy będą. Warriors nawet z Currym nie grali wielkiego sezonu, ot nieco powyżej 50%, ale są spore szanse że na playoffy to wystarczy. Nie polecam ósmego miejsca, bo Nuggets gdy się zepną wyglądają supermocno, no ale Phoenix też prawie tak wyglądało rok temu i dwa lata temu...
-
Champions League
Niby i tak dobrze, ale po tej drugiej połowie zostaje niedosyt, bo były szanse na 0-0-4. Nie bez powodu gracze Lipska byli źli, słysząc ostatni gwizdek. Po przerwie stało się jasne, że jednak Man City jest do pyknięcia, Lipsk miał nawet przewagę w posiadaniu piłki w drugiej połowie, ale potwórzyć to będzie pewnie ciężko.
-
Konsolowa Tęcza
A przy Horizonie?
-
NBA
To, że on odejdzie najpóźniej po tym sezonie, wydawało się od dawna pewne. Zwłaszcza jak mówił prasie wzdychając, że "to jest inne pokolenie niż to z którym wyrosłem...", to Athletic pisał że koleś jest na skraju odejścia bo nie dogaduje się z zawodnikami. Pomijając jedną serię z Sixers, to ta ekipa Hawks zmierzała donikąd. Nie po to wymieniano wiele picków za Dejounte Murraya w wymianie, która wydawała się hitowa, żeby ekipa w ogóle nie wyglądała lepiej. Co więcej, nie tylko ofensywa dyrygowana przez Dejounte jest cienka jak na dzisiejsze czasy, ale też obrona była cienka. Ten zespół stać chyba na dobre wyniki - podstawowa piątka jest trudnym przeciwnikiem po obu stronach parkietu, dobrze broni, dobrze zbiera, mało strat i niezły ruch piłki. Ale ekipa jako całość jakoś nie ma tego znaku jakości. Mimo że żaden z kluczowych graczy nie przegapił zbyt wielu meczów w tym sezonie, jak to bywa w innych klubach. A i tak, defensywa poniżej średniej ligowej, ofensywa poniżej średniej, sporo łatwo przegranych końcówek i cienkich czwartych kwart. Teraz nie ma chyba wiele do stracenia - grając w ten sposób, pewnie nie mieli dużych szans wskoczyć na 6. miejsce.
-
Champions League
Kurde jakby tak jeszcze Lipsk pokonał Man City (z najlepszym piłkarzem wszech czasów Haalandem) i jakby wszystkie 4 angielskie ekipy odpadły, no pomarzyć można, ale by było.
-
Champions League
Trzeba oddać Liverpoolowi, że nie gra nudnych meczów. Inny zespół prowadząc z Realem Madryt 2-0 by się zaczął bronić, a oni co? Wybijają piłkę prosto w Viniciusa, chuj wie po co, tak dla zgrywy, to jest rock n roll.
-
Champions League
Nie wiem no co to było
-
Champions League
Liverpool po cichu wygrał ostatnie dwa mecze w lidze i Darwin Nunez nie grał w nich beznadziejnie, oj czyżby potwór budził się ze snu.
- eShop - małe gry, VC, ciekawe promocje itd.
-
Premier League
- własnie ukonczyłem...
"Problem" mdr. Po prostu to jest bardzo zabawne. Potencjał takiego podejścia do gier jest ogromny, prawie jak był potencjał gameplayu w Sentinelsach. Właśnie ukończyłem - Forza Motorsport 5. Spore rozczarowanie, gra ma bardzo mało dialogów, i nie są one jakoś mądre i praktycznie w ogóle nie podejmują tematu tego skąd wiemy czy jesteśmy faktycznie sobą czy tylko nam się tak wydaje. Kompletnie tego nie ma, trudno zignorować taki brak. Praktycznie nic się w grze nie robi tylko jeździ samochodem. Tak że jest to chyba gra dla ludzi chcących w grze jeździć samochodem? Przedziwna sprawa. [10000 znaków dalej] Możesz zwlekać, ale jechać autem w końcu będziesz musiał...- Xbox Game Pass - gry w abonamencie
Według plotek, Final Fantasy Lightning Returns do końca lutego opuści Game Passa, razem z Octopath Traveler. I tak oto zakończy się cała współpraca ze Square-Enix. Kiedyś pięknie się to zapowiadało w moich marzeniach, ale obecnie mało gier wydawcy wychodzi w ogóle na Xboxa (np. dobrze przyjęty Octopath Traveler 2), teraz nie będzie już ani jednej na gamepassie, ponadto wśród zapowiedzianych gier SE na ten moment żadna nie ma zapowiedzianej wersji na Xboxa. No cóż, niestety nie można mieć wszystkiego, ale mam wrażenie, że ten rok w GamePassie to ogólnie może mieć miano "nie można mieć wszystkiego". Chociaż wygląda na to, że gier nadal będzie więcej niż dostatek, to inne konsole pozostaną konieczne do wielu innych. Jak łatwo zauważyć, seria Final Fantasy została praktycznie cała przeniesiona na inną subskrypcję, na Playstation.- eShop - małe gry, VC, ciekawe promocje itd.
Kaze and the Wild Masks za mniej niż 30 zł, kto nie może się doczekać na nowe Donkey Kong Country nie znajdzie wielu lepiej zrobionych klonów. Swordship za 56 zł, jedna z lepszych giereczek zręcznościowych ostatnich miesięcy. Gra jest szybka, wygląda świetnie, gra się świetnie. Jedynie co trzyma grę niżej w rankingach to że nie ma za wiele do roboty z tym, ot arcade'ówka. 13 Sentinels i Nier, dwa arcydzieła w wersji przenośnej pierwszy raz po jedyne 125 zł, ale kto miał zagrać pewnie to już wie. Pierwsza przecena Mario+Rabbids 2, ale na razie nadal powyżej 200 zł. Minit za 10 zł, fajna giereczka o dziwo, swego czasu pisałem o niej więcej. Także Dungeons of Dreadrock to bardzo pomysłowa sprawa na kilka godzinek za 10 zł. Devolver ma przeceny na wszystko w tym tygodniu, niższe ceny niż kiedykolwiek mają takie hiciory jak Olija, My Friend Pedro, chyba Boomerang X (40 zł), Talos Principle, Carrion, i tak dalej. Oczywiście to też dobra okazja nadrobić Messengera, Gris, Hotline Miami, Broforce, Death's Door, whatever. Pierwszy raz przecenione są Return to Monkey Island oraz switchowa wersja Inscryption.- własnie ukonczyłem...
Pisanie że jak ktoś nie lubi czytać to nie polubi gry opartej na tekście, to to samo co jakby pisać recenzję Dooma i podkreślać 50 razy, że jak nie lubisz strzelania w FPP to nie dla ciebie, więc naprawdę, gra bardzo rozczarowująca, naprawdę zastanówcie się poważnie czy chcecie to tykać bo musicie lubić strzelanie żeby w to grać XD No tak, to jest masło maślane, jak ktoś nie lubisz samochodów to nie polecam samochodówek, jak ktoś nie lubi poziomek to nie polecam jeść poziomek.- Redfall
Gdyby każdy zakup skina do Fortnite'a się liczył jako jedna gra to by raczej nie było 70% hehe. Szacunek Newzoo ostatnio to było 72%, nie widziałem niczego co by sugerowało że nie chodzi o pojedyncze gry.- NBA
W sumie to chciałbym, żeby Chris Paul wygrał mistrzostwo, ale nie w ten sposób, że 100% zasług przypiszą ludzie i tak Durantowi, więc w sumie nie wiem. Na pewno wolałbym, żeby wygrali Nuggets żeby ludzie zamknęli się co do Jokicia, ale może być o to bardzo cieżko. Z Kings bez Duranta, ekipa Suns po prostu wyglądała dobrze. Paul, Booker i Ayton (którego mógłby zastąpić inny center, no ale niech będzie) to po prostu potężne połączenie gdy wszystko wypala. Jest w tej kombinacji i spryt, żeby kreować mocne akcje dokoła gubiących się przeciwników, i skill fizyczny żeby miał kto te dobre rzuty wykończyć. No i Suns znowu zaczęli bardzo dobrze bronić i bez tych dwóch wymienionych kolesi nadal dali sobie radę z potężną ofensywą Kings. W tym momencie, gdy Chris Paul się obudził po słabym początku sezonu, w Suns piłeczka chodzi niemal jak w Warriors, nie ma innej ekipy którą można by tu porównać. Jak Durant dojdzie to raczej gorzej nie będzie. Durant nie tylko trafia kompletnie szalone rzuty, ale też przyzwoicie gra piłką, świetnie się przydaje w obronie. No trochę strach. Mikal Bridges przez ostatni miesiąc pokazał, że jest gotów na większą rolę. Ale wątpię, że kiedyś będzie choć trochę tak regularny jak Kevin Durant. Cholera, ten koleś po meczu nr 5 z Dallas był porównywany do Michaela Jordana, bo tak zdominował mecz po obu stronach, kto to teraz pamięta? Bo niestety potem nastąpiły dla Phoenix mecze nr 6 i nr 7 w tej serii, i nikt nie będzie jej już kojarzył z niczym innym... W tym sezonie również Bridges miał masę słabych meczów.- Metroid Prime Remastered
Gatunek do którego należy Metroid dosłownie nazywa się od tytułu gry Metroid i polega na tym że wszystkie gry tego gatunku są klonami Metroida, więc jakoś mam podejrzenie, że ludziom idzie się domyślić, że to nie jest strzelanka (czy jak to się kiedyś mówiło, klon Dooma). IMO celowanie dużo zmienia, nie trzeba (przed "trójką") w żaden punkt precyzyjnie celować, ale chodzi o sam fakt obracania się dokoła swobodnie, w porównaniu do wersji GC to biega się jak szatan po tych pomieszczeniach, dużo to daje w walkach ale i w platformowaniu, łatwiej czuć gdzie stoisz i gdzie skaczesz, trochę nie o taki feeling chodziło oryginalnie, ale ogólne uczucie z grania jest lepsze.- Champions League
Karem Adeyemi? Czy KareMARADONAyemi?- Metroid Dread
Cyknąłem prawie wszystko w Hollow Knight (na pewno podstawkę, tego czerwonego bossa i ten pałac platformówkowania, ale te dodatkowe boss rushe to sobie dałem spokój... okej, wiem, że tego w sumie sporo jest) i nie jest to na szczęście nawet trochę taki łamach palców jak czyste platformówki, chociaż kilka razy musiałem wyjąć joycony z konsoli żeby móc sięgać krzyżaka wygodnie bo inaczej boss się nie chciał załatwić mdr. Dread też jest taki w sam raz, idzie się podniecić, nawet bardzo, pierwsza reakcja na bossów to "o kurva ale mnie zniszczył", ale z perspektywy czasu to ze wszystkim sobie spokojnie dałem radę, tak akurat żeby się nie męczyć.- Premier League
Tomiyasu: idealnie niemal wystawia do de Bruyne, nie za powoli, ale ze zwalniającą piłką żeby akurat dostał blisko bramki ale gdy nikogo nie ma w pobliżu. Komentator: minimalny błąd Tomiyasu, ale z Man City nie można popełniać nawet najmniejszych błędów.- Premier League
Dopiero po napisaniu tego przeczytałem, że nie zagra też Thomas Partey. Ostatnio jak nie grał, to zastępował go Lokonga, nawet nie wiem kto to jest mdr. A tak, on teraz wchodzi z ławki w Crystal Palace. Elneny jest kontuzjowany. Cholera, kto teraz niby ma grać w pomo... a tak, cholera, Arsenal ściągnął Jorginho. A to spoko, wszystko pod kontrolą. Nie no, w sumie czemu nie, kurde ale to będzie dobre jeśli ekipa z takim składem zdobędzie mistrzostwo Anglii. - własnie ukonczyłem...