ogqozo
Senior Member
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda temat: GTA VI
Treść opublikowana przez ogqozo
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Hm, co by nie zostać oskarżonym o spoilery... Książka jest dość jednoznaczna. Natomiast w filmie widać wysiłki Scorsesego, by to było dwuznaczne. Chociażby ostatnia scena i ostatnia kwestia DiCaprio, której w książce nie było, a jest idealnie napisana właśnie tak, by mogła być puentą dla obu hipotez. Są takie wyraźne (od dużych do bardzo delikatnych) przesłanki za obiema głównymi teoriami. Myślę, że chodzi o to, żeby była ta niepewność... To nie żaden Shyamalan.
-
Inception
No "Memento" się nie da rozpracować, jest specjalnie tak zrobione, że przy żadnym założeniu nie składa się w zadowalającą całość. O to chodzi w tym filmie, takie jest jego założenie, takie jest jego przesłanie, taka jest jego forma. Taki, wreszcie, styl Nolana. Pamiętam, że parę osób na tym forum ma inne zdanie, ale jednak uważam za dość solidny fakt, że koleś pisze bardzo inteligentne filmy. ...jak na Hollywood to nawet bardzo bardzo.
-
Inception
Wow, Nolan zrobił wieloznaczny i skomplikowany film, bardzo zaskakujące.
-
NBA
Sensowny komentarz: http://zawszepopierwsze.bloog.pl/id,6222548,title,TRZEJ-PRZYJACIELE-Z-BOISKA,index.html Taka jest prawda, ani Michael ani Bird nie byli w takiej sytuacji w swojej karierze. Łatwo jest gdybać, co by było, gdyby LBJ miał Pippena czy Rodmana w składzie. Jeszcze łatwiej rzucać, że "nigdy nie będzie MJ-em". No nie, nie będzie. Nikt nie chce, żeby był MJ-em, może poza starymi prykami w stylu redaktorów Supergiganta, którzy zawsze wszystko muszą porównywać do TYCH BULLS i wszystko inne zawsze będzie tylko cieniem tych wspaniałych wspomnień z dzieciństwa. Ale każdy inny, każdy fan koszykówki, a nie tylko MJ-a, chce, żeby LeBron był po prostu LeBronem. I żeby, zamiast wiecznie porównywać, kto ma szansę być najlepszym w historii, patrzeć po prostu na LeBrona jako na jednego z najlepszych - jak Jordan, jak Shaq, jak Duncan, jak Robertson... każdy miał swoją epokę. Jeśli, przykładowo, Wade do końca kariery zbierze 7 mistrzostw, to nie będzie mowy o tym, że nagle stał się lepszy od Jordana albo jest drugim MJ-em, jedynym prawowitym następcą. Będzie własnym nazwiskiem i tylko tyle. Jordan miał Pippena i sporo osób ciągle zapomina, jak doskonały był Pippen w swoich najlepszych latach. Wade miał ostatnio Jermaine'a O'Neala, a LeBron - Antawna Jamisona. To nie są porównywalne sytuacje. No nie. Wiem, że w sporcie zawsze chce się robić rankingi, ale to są jednak jabłka i gruszki. Obecne "Big Three" to bardzo ciekawe rozwiązanie, na pewno nigdy tak silna trójka nie zebrała się w jednym klubie podczas jednej przerwy międzysezonowej. To coś nowego w historii. Może ani Wade ani LeBron nie zostaną wskutek tego rozwiązania nowym MJ-em, ale powinni zrobić coś ciekawego. Warto pamiętać powtarzany wiele razy fakt, że wszyscy trzej są przyjaciółmi, od dawna chcieli grać razem i że każdy z nich będzie zarabiać prawie o połowę mniej od Kobe'ego Bryanta i parę milionów mniej od Gasola. Obecnie wyższe kontrakty od LeBrona mają też takie tuzy jak Peja Stojakovic, Kenyon Martin czy wreszcie Andrei Kirilenko.
-
The Walking Dead - 2010 - AMC
Charakteryzacja jest robiona przez specjalistę od tematu, polecam obczaić jego CV. Zaufany jest chociażby u Tarantino, Rodrigueza czy Raimiego: http://www.imdb.com/name/nm0630524/
-
Mike Patton
Stare włoskie piosenki + wykonanie NAJLEPSZE W HISTORII = koncert roku
-
Mike Patton
Prawie się nabrałem.
-
Jakie słuchawki ?
Po co przepłacać za jakieś Staksy. Kupuj Grado GS1000i, na Allegro można wyrwać za niecałe cztery i pół patyka. Zaden prawdziwy audiofil nie pokazuje się bez nich na ulicy! Podobno są dobre do rocka i muzyki klasycznej.
-
Cinema news
Pewnie byłbym w stanie kupować bilety do kina, ale nie muszę i nie powinienem. Na ENH zła Wyborcza ściągnęła sobie ludzi z Warszawy, specjalnie na tę okazję, i nie chcieli mi dać wejściówki, więc pieprzę to i odpoczywam po drugiej stronie Polski. "Black Swan" wygląda obiecująco, chociaż jak sobie pomyślę, że Natalie Portman ma ciągnąć cały film, to nie jestem w stanie się do tego przekonać. Aaron mnie jeszcze nigdy nie zawiódł, ale naprawdę nie znoszę Portman. "The Town" dawało mi wielkie nadzieje przed tym zwiastunem. Wreszcie ktoś znalazł sposób na Johna Hamma... Affleck wyrobił sobie dobrego stajla, i aktorsko i reżysersko... Scenariusz pewnie zawiedzie, wygląda na taką standardową historyjkę thrillera kryminalnego, a skoro tak wygląda po 2,5 minuty zwiastunu, to znając życie cały film pokaże niewiele więcej. Chciałbym się mylić, ale... Mam nadzieję, że nie skończy się tak, że Lisa Cholodenko dostanie Oscara za ten rok. Nie mam nic przeciwko jej filmowi, ale chciałbym jeszcze zobaczyć w tym roku coś z Hollywoodu, co mnie zaskoczy. Jest jeszcze sporo kandydatów, na których bardziej liczę - Malick, Coppola, Brooks, Weir, Boyle, David O. Russell... parę dużych comebacków, może jeszcze z tego być bardzo ciekawa jesień w kinach.
-
Poleć coś w stylu...
Dazed & Confused, Lebowskiego, Piątek, Half-Baked i inne takie klasyki pewnie znasz. Z mniej znanych polecam "Up in Smoke", chyba pierwszy film tego typu, a z nowszych - "Detroit Rock City" czy wreszcie "Next Day Air". To znaczy, no cóż, proponuję obadać, może ci się spodobają... I większość filmów z Jackiem Blackiem.
- Mike Patton
-
Mike Patton
I uważasz, że Mike Patton to najbardziej utalentowany W HISTORII MUZYKI? To by tłumaczyło, czemu cię wywalili.
-
Mike Patton
Czego to się człowiek nie dowie o sobie... Nie dość, że ludzie, którzy pewnie raz w życiu byli w operze, na wycieczce szkolnej w liceum, chcą mnie obrażać, to jeszcze robią to w jakiś absurdalny sposób. Że jakiś Mario, że mi się koncert Tudeja nie podobał, o czym wy w ogóle mówicie, chyba się wam rzeczywistość pomyliła z własnym snem. Greyson Chance > Mike Patton
-
Mike Patton
Spędziłem prawdopodobnie sto razy tyle czasu w szkołach muzycznych, co ty, więc tak, w porównaniu z tobą jestem specjalistą. Mizernym, ale spokojnie wystarczy na obśmianie tekstu o Pattonie najlepszym w historii.
-
Mike Patton
- Ostatnio widziałem/widziałam...
Spróbuj "Obywatela Kane'a", podobno całkiem niezły.- TRANSFERY
Sławomir Peszko jeszcze nie przeszedł, ale podobno oferta leży w Poznaniu na stole. 15,7 miliona funtów.- Champions League
Róbcie shoutboksa, nie mam telewizora pod ręką, a podobno są emocje.- Nowe filmy - co polecacie??
Ja jeszcze nie oglądałem. Nienawidzę Danny'ego Boona. Taka sto razy debilniejsza wersja Adama Sandlera. Cóż, będę się musiał przemóc, kiedyś.- Okami Den
Tego chyba nie robi odrębne studio, tylko to jest taka "kto się trafi" produkcja Capcomu. Reżyseruje koleś od RE4 i pierwszego Okami (ale nie pełnił tam głównej roli), producentem jest koleś od Onimushy 2. Scenariusz napisał japoński pisarz, który na razie stworzył 428, tę "wielką niewiadomą z Japonii", ale czytając opinie o tej "grze" trzeba założyć, że to jest, jak na gry video, całkiem dobry pisarz. Napisał też ostatnio scenariusz do gry Chaos Rings na iPhone'a, tam też chwalono scenariusz.- Okami Den
A to ty nie wiesz, że na PSP nie ma gier? Przykro mi. Ktoś w końcu musiał ci to powiedzieć.- Koncerty - terminy, relacje, wrazenia
a jakieś dobre kapele grały? Masz na myśli coś bardziej w twoim guście? Nie, nie grał zespół o nazwie Guido Gay Sex.- Breaking Bad
Tak, jestem nadętym snobem, bo zaproponowałem ci, żebyś obejrzał lepszy serial, zamiast narzekać na serial słabszy. Jejku, ludzie oglądają, co chcą, oglądają rzeczy sto razy gorsze od "Dextera", więc mnie to nie dziwi specjalnie. Myślałem po prostu, że forum jest miejscem na dyskusje, pytania, odpowiedzi. Sorry, ja tu mimo wszystko przedstawiam jakieś argumenty, a ty piszesz coś w stylu "no mógłbym obejrzeć coś lepszego, ale mi się nie chce". To czemu "Dextera" ci się chce? Jeśli ludzie oglądają jakiś serial i sami nie wiedzą dlaczego, to może faktycznie jest przereklamowany. "Dexter" ma swoje zalety, ale nie czaję jego popularności. Teksty w stylu "innych rzeczy mi się nie chce oglądać" niezbyt mi pomagają zrozumieć jego fenomen.- Breaking Bad
No fajnie, że Dexter ma tyle wad, tylko nie wiem, czemu jest tu w tle jakaś sugestia, że nie ma innych seriali na świecie poza nim i trzeba go oglądać (i stwierdzać odkrywczo, że Breaking Bad lepszy). Większość fanów Breaking Bad, których znam, nie oglądała w życiu chociażby The Shield, a to serial jakiś milion razy lepszy od naciąganych, totalnie niewiarygodnych psycholgicznie i serwujących tanie, pseudofilozoficzne rozważania Dexterów. Uuu, główny bohater jest zły, ale w pewien sposób też dobry, ja nie mogę, jakie to skomplikowane, uczcijmy tę niesamowitą dwuznaczność serią irytujących monologów wewnętrznych. Co z tego, że ten motyw został zrobiony tysiąc razy lepiej w The Shield, seria monologów wniesie to na nowy poziom.- Cinema news
Miałem taki plan, ale nic z tego, nie dostałem od nikogo akredytacji. Wydawać pieniędzy na kino nie będę, więc raczej pozostaje mi tylko lizanie lizaka przez szybkę. - Ostatnio widziałem/widziałam...