Treść opublikowana przez ogqozo
-
Porcys
No mi raczej chodziło o "znać" w sensie "wiedzieć o co w tym biega i co znaczy", no bo do lubienia czegoś to nikogo nie zmusisz. Beach Boys mogą dzisiaj brzmieć biednie, ale istotności nie można im odmówić. Nawet Beatlesi z nich zrzynali w swoich początkach. Jazz może się lepiej słuchać, ale ilość muzyki zainspirowanej jazzem jest nieporównywalnie mniejsza. Zwłaszcza, że oni tam piszą o "przewodniku muzyki popowej", no (pipi)a, pop. Włącz sobie radio. Co druga piosenka brzmi jakby ktoś coverował Beach Boysów, z innymi instrumentami itp., ale kompozycje są takie same.
-
Porcys
Wiesz no, jakbym ja z kimś gadał o muzyce i powiedział np. "a tutaj taka melodia w stylu Beach Boys" (a we współczesnej muzyce jest MASA melodii tak zbudowanych), a ktoś by odpowiedział: "kto to Beach Boys?", to uznałbym go co najmniej za idiotę. I akurat w przypadku tego zespołu wiem, że nie jestem jedyną osobą, dla której to jest oczywiste. Ty ze swoimi kumplami z Warszawy możesz udawać, że muzyka powstała w czerwcu zeszłego roku, mnie to nie obchodzi, no ale jak pojedziesz gdzieś do miasta to raczej śmiesznie by to wyglądało.
-
TRANSFERY
Pepe to świetny stoper, o którym chyba pierwszy raz usłyszałem dopiero wtedy, kiedy Real wydał na niego 30 mln euro. O Czyrginskim też nigdy nie słyszałem, zanim nie przeczytałem, że Barca chce go koniecznie kupić. Ten klub w zeszłym roku ściągnął Gerarda Pique, który okazał się jednym z najlepszych stoperów świata, więc można mieć podejrzenie, że wiedzą, co robią. Puyol nie jest wieczny.
-
Serie A
Stawiałeś na Milan w tym meczu? Nie można było oddać tej kasy biednym dzieciom? Po co ją tak marnować.
-
The World Ends With You
Trzeba. Ale nie trzeba do tego Wi-Fi.
-
Primera Division
Nie było źle... jak na mecz, w którym grało bodajże 3 zawodników z podstawowej jedenastki zeszłego sezonu (Casillas, Raul, Lass... ktoś jeszcze?). Lass to oczywiście najlepszy gracz Realu i naprawdę nie rozumiem, czemu ten klub chce wydawać tyle kasy na Ribery'ego, skoro linia pomocy jest tak pełna doskonałych zawodników. Lass jest liderem tej drużyny na dzień dzisiejszy i tyle. Już w zeszłym sezonie był świetnym defensorem, ale teraz zagrał również bardzo efektownie, kapitalne podania, znowu piękna bramka, MVP meczu bez dwóch zdań. Poza tym wyglądało to... różnie. Obrona to składanka rezerwowych i nowych zawodników, więc w sumie nie ma się co dziwić, że wypadła kiepściutko. Nie wiem, jak długo będą jeszcze pazuwać Ramos i Pepe, ale jak wrócą, to ten zespół może naprawdę wyglądać mocno. Z nowych graczy... Xabi mało widoczny. Ronaldo słabo, zwłaszcza jeśli chodzi o jego strzały, przekomicznie frunące ku niebu po linii niemal pionowej. Benzema słabo, w sumie to nie wiem, jaką on ma funkcję w tym zespole, w każdym razie nie zrobił chyba nic fajnego na boisku. No i wreszcie Kaka, który... był dość dobry. Podobnie jak kilku innych graczy, pokazał kilka razy bardzo duże umiejętności, ale trochę nadaremno, bez współpracy z kolegami. Real zagrał OK, ale jakby nie patrzeć, było to wymęczone zwycięstwo z zespołem dość przeciętnym. To nie jest drużyna jak na razie. Ale piłkarze są dobrzy. Trudno coś powiedzieć, czekam co pokażą w 1/8 Ligi Mistrzów.
-
Serie A
No na razie nieźle to wygląda. Milan nie istnieje, Inter gra chyba najładniejszy mecz jaki widziałem w ich wykonaniu od dłuższego czasu. Oczywiście milaniści będą się tłumaczyć, że sędzia ich oszukał i tylko dlatego przegrali, no ale czego można od takich ludzi oczekiwać;]. Mourinho się zarzekał, że potrzebuje rozgrywającego no i kurczę, Sneijder naprawdę robi różnicę - przynajmniej tak to wygląda dzisiejszego wieczoru. Milito z kolei to mój kandydat na gracza sezonu w Serie A. Oczywiście, nie można wystawiać sensownych sądów po oglądnięciu fragmentów jednego spotkania, ale gdyby ten mecz był symbolem zmian w Interze...
-
Bundesliga
No przecież trochę głupio by to wyglądało, żeby po wydaniu 150 mln na Kakę i Ronaldo któryś z nich siadał na ławie, aby pograł sobie Robben. Ale poza tym, to trzeba po prostu zauważyć, że liga niemiecka to liga niemiecka. Kto oglądał jakiś mecz Bayernu, kiedy tam przyszli Ribery i Toni, ten wie, że piłkarz wysokiej klasy w Niemczech będzie biegał po boisku jak nóż po maśle. Gdyby Real grał w lidze niemieckiej, to cały sezon by przeszedł bez porażki. Teraz Ribery jest podobno w konflikcie z trenerem, więc pewnie go sprzedadzą do Realu za 60 mln euro, by tam Francuz zepchnął na ławę kogoś lepszego od siebie. Sprytne Szwaby.
-
Porcys
No ale jak to jest lista najważniejszych wykonawców popowych, to jak może nie być podobna do wielu innych takich list? Co, nagle mieli uznać, że tak naprawdę to najwięksi nie byli Beatlesi, tylko Kajagoogoo? To by było oryginalne, z własnym gustem, ale nieco wbrew założeniom. Generalnie trudno jest się komukolwiek zgodzić z taką listą, no ale na pewno nie po to ją robili, żeby się z nimi jacyś konsolomaniacy zgadzali. Jest po prostu lista wykonawców, których nie wypada nie znać, kto ich zna, ten sobie to oleje. No co w tym jest takiego złego, to ja nie wiem, żeście się tak uczepili.
-
Porcys
Nie wiem, czy o tym słyszałeś, ale "jazz" to nie synonim słowa "pop", ale określenie innego gatunku muzyki. A nawet jakby nie, to jest to napisane we wstępie tekstu, który krytykujesz. Niestety, nie mogę pochwalić kogoś, kto krytykuje tekst, który nawet nie wie, o czym jest. Może to faktycznie jest strona dla wybrańców, ludzi o co najmniej przeciętnym IQ, no nie wiem.
- The World Ends With You
-
Lech Poznań
Gol był czy nie, awans będzie czy nie - wygląda to nędznie. Lech znowu jest wyraźnie słabszy od belgijskiego rywala. Za Smudy grali fajniej.
-
Champions League
Ubezpieczasz się na wypadek odpadnięcia?
-
Champions League
Najciekawsze grupy to chyba to, gdzie nie ma dwóch zdecydowanych faworytów. Czyli Bayern kontra Bordeaux, Porto vs Atletico... chyba tyle. Co odróżnia ten system od poprzedniego to fakt, że tym razem w kilku grupach nie ma nawet dwóch silnych drużyn. Walka o awans między AZ Aalkmar a Olympiakosem nie zapowiada się zbyt pasjonująco. Generalnie bardzo dużo w tym roku zespołów "z dupy", po części to ten system eliminacji, a po części to, kto zdobywał mistrzostwa. To im daje szansę na rozwój, być może, ale rozgrywki robią się mniej ciekawe, bo te zespoły będą, tak jak zawsze, dostawać po (pipi)e od wszystkich. To trochę tak, jakby w NBA nie grały najlepsze zespoły, tylko np. po jednej z każdego stanu, bez względu na siłę. Ja chcę po prostu oglądać ciekawe mecze i z mojej perspektywy to wychodzi na minus, ale może w szerszym zakresie plan Platiniego będzie miał pozytywne skutki. Jakie mecze będę oglądał? Real-Milan, Barca-Inter, wiadomo. Może jeszcze Juventus-Bordeaux. Generalnie rywalizacja w tej ostatniej grupie wydaje mi się najciekawsza. Wątpię, żeby w fazie grupowej odpadł ktokolwiek mocniejszy od mistrzów Francji bądź Bayernu.
-
Cinema news
To był PRZYKŁAD. Że o każdym filmie można napisać, że jest głupi, jak się odpowiednio otnie rzeczywistość. Ostatni Batman nie jest filmem o przebieraniu się za nietoperza, tak samo, jak "Obywatel Kane" nie jest filmem o jeżdżeniu na sankach. To, co ty piszesz, sugeruje, że ty naprawdę nic nie załapałeś z "Mrocznego Rycerza", co świadczy nie tyle o twojej głupocie (bo to nie jest tak trudny film), co po prostu o tym, że ty nie chciałeś go docenić, nie chciałeś go zobaczyć jako "normalnego" filmu. Prawdopodobnie uznałeś, że jakiekolwiek łaskawe spojrzenie na coś, co zarobiło miliard dolców, byłoby źródłem obciachu na twoim osiedlu.
-
Cinema news
Chyba już o tym pisałem, ale: tak można napisać o każdym filmie. Obedrzeć go ze znaczenia, z tego, czym ma być, i powiedzieć, że to głupie. Obywatel Kane: historia faceta, który miał dużo kasy, ale naprawdę kochał tylko swoje sanki. Pulp Fiction: kolesie gadają i od czasu do czasu ktoś wystrzela z pistoletu. Okno na podwórze: koleś wygląda przez okno. Taki argument nie świadczy o niczym, może tylko o twoim ograniczeniu.
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
No, nowy film Kelly'ego w sumie już niedługo, będą dyskusje.
-
Reprezentacja Polski
Lisandro to zawodnik, który przez ostatnie dwa lata był jednym z najlepszych strzelców Ligi Mistrzów, czyli najważniejszych rozgrywek klubowych. Wystarczy? Jeśli popatrzysz na wyniki oglądalności ligi francuskiej i LM, to myślę, że zrozumiesz, dlaczego uważam, że to jest inna półka. We Francji Lisandro może nie jest zbyt ceniony, ale trudno, żeby był, skoro zagrał na razie 3 mecze. Jednak jeśli utrzyma formę, a Lyon poradzi sobie w LM, to bez wątpienia kibice z całego świata ligę francuską będą kojarzyć właśnie z jego nazwiskiem (i Gourcuffa). Nikt nie kojarzy ligi francuskiej z Obraniakiem. Przynajmniej na razie. Jednak bez transferu do mocniejszego klubu może mu być trudno wejść na ten wyższy, gwiazdorski poziom.
-
Reprezentacja Polski
Brożek IMO nie jest gwiazdą, właśnie z tego powodu, który napisałeś. Jest gwiazdą w Wiśle, w Polsce, ale to są zamknięte kręgi (i dość małe), więc to wiele nie znaczy. Oczywiście liga francuska to dużo wyższy poziom, ale ciągle trudno mi uznać za gwiazdę kogoś, kto jest, powiedzmy, wśród 10 najlepszych zawodników takiej ligi (przy dobrych chęciach). Kto inny może powiedzieć, że to już gwiazda, czego powiedzieć nie zabraniam. Dla mnie nie. To tylko kwestia nazwy i ja się nie kłócę, okej? Ja nie neguję niczego, co Maiden pisze, bo ja sam to wiem - naprawdę rozumiem po francusku i przeglądam większość tych stron, podobnie jak francuskie fora (w poszukiwaniu "opinii gawiedzi"). Po prostu mam inną definicję słowa "gwiazda", to chyba wszystko.
-
Champions League
Ależ nie robię szumu. Ja naprawdę zapomniałem, że on jeszcze istnieje, i stąd moje spostrzeżenie. Ilość Polaków, którzy grają w LM, nie jest zbyt ważna (chociaż to jest jakiś wyznacznik), ale podkreślam ją jako ciekawostkę. Bo tak na szybko popatrzyłem na kluby i widzę 3 kolesi, którzy będą grać: dwóch z nich ma na nazwisko Żewłakow, no i jest Kosowski. Aczkolwiek co do "Braci Ż" to nie wiem, czy są podstawowymi zawodnikami, więc Kosowski może być jedyny. P.S. Przeczytałem, że jest jescze Rubin Kazań i Rafał Murawski. Nie wiem, jaką rolę pełni Polak w tym zespole.
-
Cinema news
Nolan jest przehype'owany, praktycznie każdy jego film, tu się zgodzę. Jednak nie zmienia to faktu, że i "Memento", i "Mroczny Rycerz" są o klasę lepsze od "In Bruges" (nie chce mi się pisać polskie tytułu, za długi). Właśnie dlatego, że mam własny gust, potrafię docenić te filmy pomimo faktu, że są bardzo popularne. Nawet by mi się nie chciało o tym pisać gdyby nie fakt, że filmy McDonagha naprawdę stoją klasę niżej.
- Cinema news
-
Champions League
Widzę, że się APOEL Nikozja bije o LM, a sygnał do ataku dał mu Kamil Kosowski. Kurczę, nie myślałem, że jeszcze o tym kolesiu kiedyś usłyszę. A może być jedynym Polakiem, który będzie grał w tegorocznej Lidze Mistrzów (mam na myśli: grał, a nie: był w składzie zespołu).
-
Reprezentacja Polski
Ale ja tego nie neguję, że go każdy zna, kto się interesuje. Daj mi spokój. Przecież ci mówię, że to wiem. Nie mieszkałem we Francji, ale wiem, co się pisze o Obraniaku czy o Jeleniu. Ja naprawdę rozumiem, co oni tam ekrirują dą le żurnal. Chodziło mi tylko o to, że nie pasuje mi do niego określenie "gwiazda", dla mnie gwiazda to David Beckham, ale jak chcesz, to możesz tak mówić. Trudno go stawiać na jednej półce nawet z Lisandro, który przyszedł do Lyonu i od razu zaczął strzelać gole w każdym meczu, ale jeśli chcesz, to możesz sobie mówić, że to jest ta sama półka. Whatever. Kwestia definicji.
-
Reprezentacja Polski
? Wiesz, wszystko mi jedno. Jak chcesz, to go możesz nazywać gwiazdą. Prawie tak wielką, jak znany każdemu dziecku na świecie Park Chan Young, wymieniony w tym artykule przed nim. Na pewno codziennie jakiś młody Francuz skacze z mostu, nie mogąc wytrzymać jego występu w polskiej kadrze. Cokolwiek. Dla ciebie kilka komplementów to oznaka gwiazdorstwa, dla mnie nie, kwestia definicji.