Wredny
Senior Member
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda stronę główną forum
Treść opublikowana przez Wredny
-
Iron Harvest
Jest niedźwiedź Wojtek Biorę day-one!
-
Ghost of Tsushima
Mi się wręcz ostatnio wydawało, że po tym patchu 1.05 dorzucili japoński lip-sync (jak w Wieśku do różnych języków), ale to wrażenie miałem zaledwie podczas jednej scenki - w sumie ciekawe, ile byłoby z tym roboty - CDPR przygotował od ch#ja wariantów, to i pewnie Sucker Punch dałoby radę.
-
Ghost of Tsushima
@ryo_san (tak, celowo zły odnośnik - w ramach zemsty) Wiem, gdzie dzieje się akcja, dlatego tak jak pisałem - fajny dodatek, zwiększający immersję, ale nadal - nie oryginalny i nie pochodzący z ust aktora, odgrywającego głównego bohatera.
-
Ghost of Tsushima
Tego nie powiem, bo wiadomo że nie (choć ja akurat po angielsku grałem) i nie o tym jest mowa, co "lepiej oddaje klimat", a o oryginale vs dubbing zastępczy.
-
Ghost of Tsushima
No tak to - zastępczy do oryginału - czemu miałbym nie porównywać?
-
Ghost of Tsushima
Wiem, że to Japończyk z pochodzenia, co nie zmienia faktu, że swoje kwestie nagrywał po angielsku, więc to trochę tak, jakbym w Days Gone (gdzie aktor głosowy również użycza swojej twarzy) grał po polsku
-
Ghost of Tsushima
Ale studio amerykańskie, aktor z Kuwejtu, oryginalne kwestie nagrywane po angielsku, wraz z odpowiednim lip-sync'iem - to jest "oryginał", a japoński to tylko dodatek do budowania klimatu.
-
Ghost of Tsushima
Tyle statów, a licznika w grze nie umieją zrobić I właśnie dlatego gram po angielsku - to jest "oryginał", bo studio amerykańskie, a aktor użyczający facjaty Jinowi nagrywał kwestie po angielsku
-
Ghost of Tsushima
U mnie pan Daisuke Tsuji - zupełnie nie odczuwam braku japońskiego, bo świetnie ten dub jest zrobiony.
-
Sekiro: Shadows Die Twice
Przypominam, że Ty również
- 3 924 odpowiedzi
-
- sekiro
- shadows die twice
- fromsoftware
- ps4
-
Oznaczone tagami:
- Marvel's Avengers
-
Konsolowa Tęcza
Mam obydwie do dziś (na chodzie!), ale GC bez gierek, bo Zeldę kumpel mi zgubił, a nic innego nigdy nie kupiłem - w sumie ograłem na nim tylko Luigi's Mansion i któreś Pikminy. Z Dreamcastem mam dużo więcej wspomnień, tych residentowych również, bo tam z kolei jako czasowy ex wyszedł RE Code Veronica i między innymi dla tej gry (oraz Soul Calibur) kupiłem konsolkę (no i z tego względu, że nie stać mnie wtedy było na PS2).
- Cuphead
-
Far Cry 5
Nie no Asasyny od Origins to inne gierki (choć oczywiście teraz tę formułę będą maglować do zrzygania), ale ten FC? Wyczyściłem tę pierwszą lokację no i FC4 all over again - owszem, trochę ładniejsze, fajny klimacik, ale to pływające sterowanie, giwery z papieru - no nic się tu nie zmieniło (chyba, że bym grał dalej i nagle mnie olśniło, ale no nie chce mi się).
-
Konsolowa Tęcza
Ja pamiętam, że byłem strasznie załamany po wiadomości, że to EX na Gamecube. Nawet konsolkę kupiłem (z Zeldą WW w zestawie), ale Residencik w międzyczasie wyszedł już na PS2, więc prawilnie wjechał na Verbatimie
-
własnie ukonczyłem...
Miałem na myśli BF3 i BF4 - te z obecnej generacji to ciężko nawet singlem nazwać, podobnie jak w tym drugim BF od DICE.
-
Ghost of Tsushima
W porównaniu do każdego ogranego przeze mnie Assassyna to Ghost of Tsushima technicznie prezentuje się o wiele lepiej. To jest liga Horizona czy Days Gone, jeśli chodzi o open worldy (choć ma swoje umowności i uproszczenia). Wiadmo, że nie liga RDRII, bo Rockstar gra w swojej własnej Champions League. No właśnie też się na tym łapię, że spodziewałem się AC w Japonii (no i to oczywiście dostałem), ale poziom questopisarstwa, czy przedstawienia interesujących postaci to już praktycznie Wiesiek. Przed chwilą znów miałem ten wieśkowy gorzki posmak po skończeniu questu z
-
własnie ukonczyłem...
Spokojnie, choć dla mnie obydwa cierpią trochę na przerost formy nad treścią w stosunku do swoich znamienitych poprzedników, to obiektywnie Eternal jest pod wieloma względami dużo lepszy niż DOOM 2016 (czego nie mogę powiedzieć o New Colossus w porównaniu do The New Order). W sensie, że moja wypowiedź? Odniosłem się tylko do poniższego wpisu: TF2 ma super singla, biorąc pod uwagę jedynie Killzone'y, BFy czy inne CoDy, ale z prawdziwie singlowymi perełkami, wydawanymi przez Bethesdę, to nie ma co porównywać.
-
własnie ukonczyłem...
Jak brać pod uwagę tylko te, w których singiel jest dodatkiem do multi, to bezdyskusyjnie, ale gdzie mu tam do obydwu DOOMów czy Wolfensteinów?
- The Last of Us Part II
-
Jaką grę wybrać?
Mnie z kolei zupełnie nie interesuje Naruto, ale w całą resztę chętnie kiedyś zagram.
- Cuphead
-
Ghost of Tsushima
Kurde, znów mam "wiesiek-vibe" tym razem przez jeden z pobocznych questów (w sumie już nie pierwszy taki), w którym nie ma happy endu - smutne , ale jakże zayebiste
-
Ghost of Tsushima
K#rwa, ale ekploracja w tej gierce to jest yebaniutki cymesik Ostatnio tak mocno zbaczałem ze ścieżki prowadzącej do celu chyba w Skyrim. Jadę sobie do wiochy po kolejny kluczyk, ale widzę, że coś sporo tych mongołów, a że obok brama do kapliczki to sobie myślę - "a, zaliczę to najpierw i za chwilę wracam". Ale po drodze zobaczyłem jeszcze jakieś mongolskie zebranie na cmentarzu, więc postanowiłem ich najpierw wyjaśnić. Po wszystkim okazało się, że ubili tu jakiegoś mnicha, który coś chyba przed nimi ukrył, a jak już to znalazłem to aktywował się kolejny quest - ja yebię, a chciałem tylko do kapliczki, a w sumie to do wiochy po kluczyk... już sam nie wiem... No ale kij, wracam na drogę do kapliczki, no i oczywiście kombinowanie wspinaczka, pokonywanie terenowych trudności, ale w pewnym momencie trafiam na dość obszerną plażę, a że była noc i padało, to wyszedł mi taki klimatyczny screen: Wracając jednak do opowieści... Na tej plaży spotkałem Po wszystkim znów wróciłem na ścieżkę do kapliczki, pokonując przepaście, wspinając się, bujając na linie... Wreszcie do niej dotarłem, oddając pokłon. I to wszystko przy okazji k#rwa!!! Kocham takie zagrywki
-
Ghost of Tsushima
A pamiętasz Ty naszą nieudolną (i nieudaną) próbę rajdowania w The Division 2? Ciężko ten fragment nazwać "samograjem" W temacie - jaka zbroja jest the best? Bo ostatnio pojechałem przez pół mapy do domu (ignorując po drodze masę rzeczy), żeby armor Sakaiów założyć wreszcie, ale tak średnio z wyglądem bym powiedział... Tzn sama zbroja jest ok, ale te rogi jelonka na hełmie Słucham wciąż o tej zbroi legendarnego obrońcy uciśnionych wieśniaków i niby po odbiciu każdej z wiosek na dole mapy dostawałem kluczyki, ale okazuje się, że jednak jeszcze nie mam wszystkich, choć dałbym sobie rękę uciąć, że już dawno 6 sztuk wpadło. Tam jakieś misje "zmierzchu" trzeba było robić, czyli te same, tylko z jakimiś modyfikatorami, trudniejsze chyba... No i mam bardzo podobnie Też mnie naszło na NioHa po GoT - będzie mocny reality check, bo dawno już w żadne souls-lajki nie grałem