Treść opublikowana przez gtfan
- bieganie
-
bieganie
dystansu jako takiego się nie boję, kondycyjnie myślę jest ok żeby takim tempem 6:10-6:15 sobie przetruchtać (do tej pory głównie pod to tempo się szykowałem, tętno nie przekracza 150 także to serio na luzie idzie), tylko właśnie bardziej boję się że coś wysiądzie mechanicznie i będzie problem wkurw. albo stres o stopę będzie mi tak w głowie siedział że albo tempo siądzie albo zepnę się tak że na pewno coś się stanie. na zwodach na rowerze raz musiałem się wycofać zaraz po ruszeniu bo plecy mi wysiadły jeszcze na dojeździe na start i wiem jak mi to potem w głowie ciąży. także zobaczę, ale wolę chyba nie wystartować wcale niż wystartować i potem schodzić z trasy.
-
bieganie
jestem właśnie po fizjio, cośtam wyszło na tle napięciowym, ze ścięgnami cośtam cośtam. co dziwne ból był jakby pod sznurowadłami a napięcie całkowicie od spodu. dawno takiego bólu podczas fizjoterapii nie miałem :/ no ale pod koniec już czuć było że puściło dość mocno, także może jakaś nadzieja jeszcze jest że może uda się wystartować. dzisiaj mam jeszcze odpuścić ale jutro mam spróbować parę kilometrów przebiec to się okaże na czym stoję.
-
bieganie
a mi kurde krakowski półmaraton w niedzięlę może się wykruszyć :/ przygotowania super szły, ostatni dłuższy bieg (16km) miałem 1 marca, potem 8 marca miałem zroić ostateczny test 18km z czego niestety z przyczyn niezależnych musiałem przerwać i wyszło 8km (ale mega przyjemne, nigdy tak luźno się nie czułem), a potem wszystko siadło - najpierw 10 marca problem z piszczelami przez który nie mogłem przebiec nawet 3km, ale uznałem że przez brak rozgrzeki (po całym dniu siedzenia nawet nie zrobiłem kilku minut spaceru tylko od razu bieg) i następnego dnia poszedłem nadrobić trening - co skończyło się po 2km jakimś problemem ze stopą który do dzisiaj mi nie przeszedł :/ tydzień czasu ból i nie przeszedł do końca, a do tego dzisiaj coś mnie zaczęło rozkładać i mam stan podgorączkowy także nie wiem co z tego wyjdzie, pewnie max do piątku muszę spróbować przebiec cokolwiek i wtedy podjąć decyzję czy w ogóle stawać na starcie o ile przeziębienie nie rozwinie się coś większego także wniosek dla mnie - nigdy więcej zapisywania się z wyprzedzeniem na zawody, nie dość że odebrało mi to radość ze spontaniczności treningów to jeszcze na koniec mam wkurw że nic z tego raczej nie wyjdzie jak zawody to tylko zapis na ostatnią chwilę jak uznam że są mi jest po drodze
-
Niusy
-
Niusy
- FIA Formula One World Championship
tylko co z tego, bo jest tak jak pisał @D.B. Cooper nie idą za tym emocje. ten stary DRS też nie był idealny (a procesje wynikające z DRS train to już było przekleństwo ścigania w poprzedniej generacji aut), ale wiedziałeś że jak poszło wyprzedzanie to był to manewr nie tylko przygotowany ale też często ryzykowny. a teraz? wiesz że to nie skill ale przycisk na kierownicy, a poza tym zaraz będzie ping pong bo pewnie drugi kierowca użyje bateryjki w innym miejscu. i jeszcze to jechanie 50km/h mniej w szybkich sekwencjach żeby bateryjkę podładować na prostą albo ten nieszczęsny super clipping, no bądźmy poważni :/ F1 wyróżniała się tym jak szybko pokonuje się zakręty zakręty i opóźnia hamowania, a teraz mamy przeciętne w zakrętach bolidy, ogromną moc na prostych i zwalniające przed końcem prostej bo bateryjka :/ nawet mój 10-cio letni gówniak mówi że to bez sensu i pierwszy raz od dawna wolał sobie coś innego porobić niż oglądać ze mną wyścig. do piekła z tą całą F1 :/- FIM MotoGP, WSBK itp.
- FIA Formula One World Championship
szkoda tylko że przed prostą mamy najfanijeszą sekcję szybkich zakrętów w których nie mogą cisnąć :/ serio jak to pokazali z wyświetlaną prędkością to nie wiedziałem czy Antonelli jedzie szybkie kółko czy wyjazdowe :/- FIA Formula One World Championship
wyjaśnienie wzrostyu liczby wyprzedzań źródło tych słów https://www.motorsportweek.com/2026/03/08/oliver-bearman-makes-video-game-comparison-with-ridiculous-f1-cars-after-2026-opener/- OFFTOPIC
- FIA Formula One World Championship
coś co chyba nie pokazali w telewizorku- FIA Formula One World Championship
początek fajny, potem nie wiem bo tak się znudziłem że mniej więcej w połowie zasnąłem jak za starych dobrych czasów V10 i V8 i coś podejrzewam że nie straciłem za wiele- FIA Formula One World Championship
Wygląda to wszystko źle, do tego Russell idący po mistrza - nie wiem czy to zniosę.- FIA Formula One World Championship
gaz w podłodze, a auto zwalnia o 67km/h (można przewinąć do 40s jak ktoś nie chce od początku) ta F1 to jdno wielkie pośmiewisko- Opony
w Ceed czy Proceed dostawałem zawsze Micheliny i większego gówna nie miałem nigdy (chodzi o głośność, wydaje się że ząbkują się po kilku tys km), ale w Corsie z tego co pamiętam to też dawali Micheliny, także jest loteria. a w VW była chyba akcja że do Tiguanów dawali jakich chłam ale wycofali się po oburzeniach ludzi- bieganie
- bieganie
zrzucam zrzucam, ale idzie to opornie. miałem jesienią chwilę gorszego okresu z niemożliwością treningów i trochę zaniedbałem siebie, waga szybko poszła w górę do 98kg, przed świętami wróciłem do pilnowania się - przynajmniej jeden trening dziennie (FBW, bieg lub rower) plus dieta 1800-2100kcal, zeszło do końca stycznia na 90kg i od tamtej pory stoi w miejscu - pójdzie 2kg w górę bez przyczyny, potem spadnie, i tak ciągle kręcę się od miesiąca w koło tych 90kg. problem pewnie duży że praca siedząca i poza treningami ruchu mało niestety, ale chyba w końcu kupię jakiegoś walking pada żeby podczas pracy cośtam jeszcze się poruszać. za 3 tygodnie biegnę półmaraton to myślałem że uda się zejść już wyraźnie poniżej tej bariery ale póki co wygląda na to że trochę sadła trzeba będzie taszczyć na biegu.- bieganie
Rozdziewiczenie zegarka i pierwsze bieganko w tym roku na zewnątrz Niby luźno się biegało, ale waga ciągle wysoka, równe 90kg przy 176cm także cudów jeszcze nie ma. Jeszcze 8-10kg trzeba zrzucić to może lekkość będzie większa.- FIM MotoGP, WSBK itp.
W końcu Ducati ma konkurencję, oby to nie był jednorazowy wyskok. Zapowiada się ciekawie :)- Dwa pedały
akurat rowerem (szczegolnie w sezonie) to słabo się jeździ bo drogi wąskie a ruch samochodowy i motocyklowy jest duży, szczególnie na tych bieszczadzkich pętlach. a szuter to często ujeby w postaci dużych kamieni a nie premiumy. no nie ukrywam, nie podeszło mi do końca jeżdżenie tam na spontana, trzeba dobry research dróg robić.- Pieprzenie
heh, to u mnie auto od maja 12k przebiegu, olej już 2x zmieniany, za 5kkm kolejna wymiana ;) a potem przy sprzedaży znowu usłyszę "to wygląda za dobrze a ja w okazje nie wierzę" :D hmm, miałem w swoim życiu 2 leasingi, zawsze zmieniałem olej 2x częściej niż wymaga tego producent, nikt nigdy nie miał z tym problemu.- Dwa pedały
Niedawno przerabiałem ten temat w rowerze dziecka i skończyło się na sprzedaży, bo młody nie był w stanie bezpiecznie hamować na płaskim, a że mamy górki w okolicy to nie chciałem ryzykować jego zdrowiem. Hamulce miał tektro, nie jakieś no name'y. Wymiana klocków niewiele dała. Dostał vbrake i było dobrze, przynajmniej na sucho. Ale tak, są dobre hamulce mechaniczne, tylko to nie są te zakładane na pierwszy montaż w tanich rowerach, tym bardziej tanich gravelach. Chyba TRP ma chwalone hamulce mechaniczne, dobre opinie słyszałem też o hybrydach które można spotkać w Decathlonie. Jeszcze może nie byłbym przeciwnikiem przy płaskiej kierownicy, ale w baranku zwyczajnie nie da bezpiecznie hamować z górnego chwytu. Szkoda zachodu.- Dwa pedały
- bieganie
Max tętno jakie zauważyłem na zegarku to 146, ogólnie jakiś czas rosło i pod koniec trzymało się cały czas w okolicach 140-145. Średnie 141 pewnie lekko zawyżone przez halucynacje zegarka (zdarza mu się nagle pokazywać 180 przez jakiś czas mimo że nic się nie dzieje, tutaj miałem parę minut takich przekłamań) - FIA Formula One World Championship