Treść opublikowana przez Szajka
- Elden Ring
- Elden Ring
- Elden Ring
- Salt and Sanctuary
- Elden Ring
- Elden Ring
- Elden Ring
- Elden Ring
-
Death's Gambit
Wróciłem do gierki. Pamiętam,że preordera na nią robiłem. Przed afterlife trochę pograłem ,ale nie zaiskrzyło. Za to teraz zacieszam fest jak za czasów Super Metroid . W tydzień nabiłem 21 godz i 107 lvl . Solidne 8/10
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Ooo tak,zaskakująco dobre kino. Miało swój klimacik kina "nieAAA".
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Squid Games- dawno takich głupot nie oglądałem. Aktorzy mimikę maja jakby kwasów się najedli.
-
Splinter Cell Remake
Blacklist był dobry i najblizej mu było do części z klasycznej trylogii pod względem "fajności grania". Dobry tytuł to był,pamiętam,se na xO świetnie się przy nim bawiłem.
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
W lesie dziś nie zaśnie nikt 2 - a ić pan w wuj. Czerwona Nota - średniak, odnoszę wrażenie, że zmarnowany potencjał tu jest. Do tego dubbing na netflixie to dramat.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Łooo cię panie, zobaczyłem godziny spędzone z tytulami World od Tanks niecałe 3k godzin. Soulsy 3 280 h. Snowrunner 490 h. Mniemam, iż zlicza także godziny na PS4 nabite.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
@Paolo de Vesir Senk ju
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Pany kaj sprawdzić ile czasu z danym tytułem spędziłem? Coś mi się o uszy obiło,że na ps5 można to sprawdzić nawet jak gra nie ma swojego licznika.
-
S.T.A.L.K.E.R. 2
Smutek,że na ps5 nie będzie
-
Vigor
Panowie, nakvrwiam jak zły cały czas. Nazbierało się na battle passa to wziąłem. Lvl 29 i cisnę nadal, broni i schematów już uzbierałem dość, baza też rozwinięta już w miarę. Ale co najważniejsze, ja stałem się lepszym outlanderem, bywają mecze,że i 2 typków ubijam i bezpiecznie wracam do bazy z łupami. Strzelam efektywniej, eksploruje bardziej z głową. Na mapach nie czuje się już taki zagubiony. Podoba mi się to uczucie, nie wiele gier moze się takim "ficzerem" pochwalić.
-
Splinter Cell Remake
Jedynkę miło wspominam z PC, Pandorę widziałem tylko w szmatławcu,za to Chaos Theory na Xboxie . Jakież to było dobre i ładne i takie Tom Clancy'owe. Wielokrotnie kończyłem śliniąc się i kombinując. Misja w Banku,chyba to była 3 misja, no coś wspaniałego, pograłbym tylko nie wiem gdzie mój stary x kloc jest spakowany i schowany. Chętnie obczailbym trylogię odświeżona. Ale to ubi więc się nie jaram.
- Persona 5
- DualSense i PSPortal
-
Vigor
Z tą przewaga sprzętu to nie do końca tak. Bo jeżeli wymaxowanego gościa zajdziesz jak snejk i do tego nie zjebiesz i go ubijesz to sprzęt nie ma większego znaczenia. Móje cierpienie polega na tym,że zwyczajnie lamie i w czasie pif pafowania się zjebuje i nie trafiam bo kajś mi ten paluch zjedzie zawsze celownikiem Mimo wszystko gra postawiła wyzwanie,a ten aspekt nie często spotykam w dzisiejszych szpilach i za to tak mi chyba siadła. A że lubię wszelkie survivale to zacieszam. Cieszy mnie mocno też zróżnicowanie broni,a co za tym idzie fizyka balistyki. Bo nie każda pukawka się pif paf robi tak samo. Takie smaczki to ja lubię.
-
Generation Zero
Bądź co bądź,ostatnio myślę żeby na Ps5 odpalić bo jeszcze nie testowałem,a miło już z PS4 wspominam. W Vigorze mnie jadą,nie jak szmatę,ale jadą, moje stare paluchy już nie są takie sprawne w celowaniu,stąd myślenie nad Generation hłe hłe. Co do Generation Zero polecam mocno- SOLIDNY SREDNIAK
-
Vigor
Dawno żadna gra mi takich emocji nie zapewniła. Kiedyś coś podobnego czułem grając R6 Seige. Ale to co się w Vigorze czuje mając airdrop w plecaku i masę lootu po szabrowaniu plus mając kilka sztuk dobrej broni,zdobycznej po ciężkiej wymianie ognia z innym outlanderem. Zmierzając do punktu ewakuacji z pełnym plecakiem,słysząc nieopodal strzały, tudzież szelest flory, co sugeruje skradającego się kolejnego gagatka... Czapki z głów jak piękne uczucie serwuje taki darmowy tytuł. Raz się jest łowczym,by za chwilę być zwierzyną
- Vigor