Opublikowano 1 godzinę temu1 godz. 11 minut temu, BRY@N napisał(a):Ghostrunner dobry przykład, po pierwszym kontakcie gdzie nie mogłem przejść 3 pierwszych przeciwników wywaliłem z dysku. Dałem jej drugą szansę i ogarnąłem cały system co skończyło się platyną i kupnem DLC. Przymierzam się teraz do drugiej części. Czasami danemu tytułowi trzeba poświęcić trochę więcej czasu na wejściu ale później docenia się pewne rozwiązania.No taki nieślubny syn Cyberpunka i SuperMeatBoya, z poziomem trudności bardziej w stronę tego drugiego. Totalne GOTY wśród gier AA (obie części), gry które odwdzięczają się mega soczystym i satysfakcjonującym gameplayem w zamian za kilka litrów wylanego potu i łez. Jak ktoś jeszcze nie grał to sie nie ma co zastanawiać, bardzo często te sztosy są w promocji (teraz na Steamie Ghostrunner 2 za... 28zł). Mam nadzieję, że ich nowy projekt (Valor Mortis) będzie równie dobry i utrzyma status "gry nie dla każdego".
Opublikowano 1 godzinę temu1 godz. 4 minuty temu, łom napisał(a):Ilość podejść do danej sekcji. Jeśli ktoś podchodzi do nawet łatwiejszych etapów powyżej 3 razy to poziom trudności jest dla niego za wysoki (albo lubi wyzwanie). Na odwrót, jeśli ktoś nawet trudniejsze sekcje rozkłada bez problemu za pierwszym razem to ma za łatwo.To jest subiektywne - dlaczego 3, a nie 5? A może za łatwo, a może w sam raz? Wiesz, biję do tego, że mierzenie się na ptaszki i przechwałki, kto lepiej gra w grę fabularną, jest według mnie tak abstrakcyjnym łechtaniem swojego ego, jak wstawianie ejajowych recenzji, żeby dostać plusy. To nie jest mecz, w którym wygrasz albo przegrasz, po prostu przejdziesz grę, tylko inaczej, niż na hardzie.
Opublikowano 1 godzinę temu1 godz. 2 minuty temu, ProstyHeker napisał(a):To jest subiektywne - dlaczego 3, a nie 5? A może za łatwo, a może w sam raz?3 podejścia to liczba po której wkracza frustracja i uczucie 'ta gra jest za trudna/oszukuje' i to nie jest wymyślona liczba tylko już dawno temu określona jako próg po przekroczeniu którego ludzie często porzucają grę. Oczywiście są wyjątki ale uogólniając jeśli ktoś każdą sekcję powtarza parę razy (i nie światełka w tunelu) to to zaczyna mocno irytować.13 minut temu, ProstyHeker napisał(a):Wiesz, biję do tego, że mierzenie się na ptaszki i przechwałki, kto lepiej gra w grę fabularną, jest według mnie tak abstrakcyjnym łechtaniem swojego ego, jak wstawianie ejajowych recenzji, żeby dostać plusy. To nie jest mecz, w którym wygrasz albo przegrasz, po prostu przejdziesz grę, tylko inaczej, niż na hardzie.Nie obchodzą mnie przechwałki tylko to że jak ktoś gra na za niskim/wysokim poziomie to sam sobie psuje zabawę (i zostało to porządnie zbadane ileś lat temu). Najprostszy przykład ktoś kupił sobie Fifę 2015 i gra na very easy bo to jego pierwsza gierka, na początku ledwo co wygrywa ale z czasem (i lepszym skillem) ma wynik np. 2-1 z botem, kupuje co roku piłeczkę i w EA FC 2025 na very easy rozwalaja bota 15-0 ale też może ustawić wysoki poziom trudności i męczy się aby zdobyć wynik 2-1, dla 99% graczy bardziej satysfakcjonująca rozgrywka będzie w drugim przypadku.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.