Opublikowano 23 czerwca23 cze Gra jest piękna i rozbudowana. Za każdym razem pewnie się jakieś nowe smaczki znajdzie w grze ale 3k godzin to jest kosmos wynik.
Opublikowano 23 czerwca23 cze RDR2 to gra, którą na pewno bardziej docenią fani spokojniejszej rozgrywki, którzy lubią wsadzać ryj w każdy najmniejszy piksel, bo trzeba przyznać że mapa jest wielka, pięknie wykonana i tylko pozornie mało ciekawa, bo tutaj diabeł tkwi w szczegółach oraz koneserzy dorosłego i poważnego scenariusza z wyrazistymi postaciami. Ja na pewno nigdy tego tytułu nie pokocham i po skończeniu raz fabuły więcej do niego nie wrócę, moje giereczkowe priorytety tkwią w czymś innym, ale nie dziwi mnie, że niektórzy tak się nim zachwycają i spędzają w tym świecie setki czy tysiące godzin, pewnie samo odhaczanie encyklopedii zajmuje wieczność, a gdzie tu jeszcze inne opcjonalne zabawy, minigierki, znajdźki + online Edytowane 23 czerwca23 cze przez Josh
Opublikowano 23 czerwca23 cze No mam kolegę co się porwał na platynę w RDR2 ale odpuścił po jakimś czasie
Opublikowano 27 czerwca27 cze W dniu 23.06.2026 o 10:16, Josh napisał(a):RDR2 to gra, którą na pewno bardziej docenią fani spokojniejszej rozgrywki, którzy lubią wsadzać ryj w każdy najmniejszy piksel, bo trzeba przyznać że mapa jest wielka, pięknie wykonana i tylko pozornie mało ciekawa, bo tutaj diabeł tkwi w szczegółach oraz koneserzy dorosłego i poważnego scenariusza z wyrazistymi postaciami. Ja na pewno nigdy tego tytułu nie pokocham i po skończeniu raz fabuły więcej do niego nie wrócę, moje giereczkowe priorytety tkwią w czymś innym, ale nie dziwi mnie, że niektórzy tak się nim zachwycają i spędzają w tym świecie setki czy tysiące godzin, pewnie samo odhaczanie encyklopedii zajmuje wieczność, a gdzie tu jeszcze inne opcjonalne zabawy, minigierki, znajdźki + online TA podaje 300-400h do calaka. W jedynce pewnie spędziłem jeszcze więcej bo to moja gra żyćka. Cały czas odkładam przejście 2 bo wiem że to będzie magnum opus i pewnie już nigdy nie zagram w nic lepszego a na 3 chyba nie ma co liczyć. Online to oni chyba olali day 1, tylko GTA drukujące kasę się liczy. Tymczasem zacząłem Unpacking bo za parę dni znika z game passa a gra zajmuje kilka godzin więc się uwinę. Taki trochę cozy/nostalgia slop dla kobiet ale nawet jest to odprężające, robię sobie jeden level na dzień. Po prostu wypakowujemy przedmioty z pudeł po przeprowadzce i układamy na miejsce. Nie ma tu fabuły, z tego co rozumiem wszystko jest opisane za pomocą rzeczy i wnętrz domów. Zaczyna się na roku 1997, teraz jestem na 2010 (moim ulubionym, hehe).
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.