Opublikowano 12 grudnia 202412 gru 22 godziny temu, genjuro napisał(a): Ale za to jak padnie, to z jego duszy jest miecz z którym ganiałem do końca... yhym jak padnie. No tracę już wiarę kompletnie, nie wiem co robić. Pierwszą fazę już robię jako tako mimo, że mnie ten mnich w worku na ziemniaki strasznie irytuje ale jak już przechodzę do drugiej części walki to ten czarny kundel odwala takie tańce, że ja nie mam pojęcia gdzie on jest, ledwo go walnę dwa razy a ten robi fsiu bziu beng jebudu i nara. A co to jest ten mieczyk uzdrawiający?
Opublikowano 12 grudnia 202412 gru Uff dawno gralem, ale to bylo tak, ze jak tym mieczem uderzyłeś skillem to leczył. Uzywalem tez tego miecza plus z Maliketha na finalowym bossie. W sumie potem kazdego bossa nim biłem. https://eldenring.wiki.fextralife.com/Blasphemous+Blade
Opublikowano 12 grudnia 202412 gru No to ja mam nadzieję, że chodzi o Blasphemous Blade bo mam zabitego Rykarda i rememberence ale to muszę teraz biegać i szukać kamyczków oraz zmienić build a jak to wszystko zrobię i nadal padnę na ryj to chyba kończę z grami. Ciężko dolecieć skillem z Bloodhound Fang do tego bossa bo on ciągle w tył ucieka więc może rzeczywiście inną bronią pójdzie lepiej mimo iż miałem nadzieję, że przetnę się przez całą grę jednym mieczykiem i będzie fajrant
Opublikowano 12 grudnia 202412 gru Weź se to co masz w dwie ręce, do butli stonebarb tear, jakieś talizmany na jump ataki i stance break, nawalaj go jump atakiem. To jest dość prosty sposób jeśli nie chcesz się uczyć tego bossa ( i 90+% innych z podstawki), nie potrzeba zmieniać broni.
Opublikowano 13 grudnia 202413 gru Coopavto ja nie wiem czy chce, jak będzie można solo ciorac to sram ze szczescia.
Opublikowano 13 grudnia 202413 gru To chyba nie dodatek tylko osobna gra, jakiś multiplayerowy survival. Eh
Opublikowano 13 grudnia 202413 gru Nie podoba mi się, tzn da się grać samemu to pewnie będę grał ale recykling to na tym trailerze ogromny.
Opublikowano 13 grudnia 202413 gru 19 godzin temu, messer88 napisał(a): Weź se to co masz w dwie ręce, do butli stonebarb tear, jakieś talizmany na jump ataki i stance break, nawalaj go jump atakiem. To jest dość prosty sposób jeśli nie chcesz się uczyć tego bossa ( i 90+% innych z podstawki), nie potrzeba zmieniać broni. To nie dało nic więcej. No trzeba spojrzeć prawdzie w oczy jestem totalnym ,,tatuśkiem'' i nie nadążam za bossem. To co mi się właśnie nie podobało w Eldenie od premiery to ci bossowie, którzy... jakby to powiedzieć: zachowują się bardziej jak ciecz/płyn niż ciało stałe. Latają, wirują, gną się jakby nie mieli kości itd. taki taniec połamaniec wygibaniec z lataniem na dokładkę. Jak nadchodzi faza już tego prawidłowego Malekitha to mi zostają 3 sekundy życia w porywach do 5 gdzie ginę jak totalna szmata. Pierwszy raz w Eldenie mam obawy, że nie uda mi się skończyć gierki, nie widzę w tej walce choćby jakiegoś malutkiego światełka, które dawałoby nadzieje, że przy którejś próbie będę mógł popchnąć gierkę do przodu. Okropne uczucie po tylu godzinach natrafić na taką ścianę. Spróbuję innej broni nic innego mi nie zostało, nie chcę korzystać z pomocy online graczy, nie chcę rozwijać tych pokemonów do przywoływania więc spróbuję przeciąć się przez grę mieczem... ale innym.
Opublikowano 13 grudnia 202413 gru Spoko dasz radę, wyczaisz parę ruchów to będzie łatwiej. Z kolumn też korzystaj.
Opublikowano 13 grudnia 202413 gru Aż takiego odcinania kuponów po From to się nie spodziewałem. MEH FCHUJ
Opublikowano 14 grudnia 202414 gru Mam go! Co to są za emocje Nie zrobiłem nic w kierunku zmiany buildu po prostu przeciąłem się przez grę mieczem, tak jak chciałem. Ostatnia walka z nim to była hiponoza tańca śmierci gdzie nie tylko łączyłem się z konsolą padem ale też umysłem i duszą Co nie oznacza, że podobał mi się ten przeciwnik. Okropnie się z nim męczyłem, pierwszy raz w tej grze poczułem, że coś tu nie do końca wszystko działa sprawiedliwie wobec gracza. Czasami atak bossa przeleciał przez kolumny a czasem rozbijał się na ich drodze dając mi chwilowe schronienie. Różnie też bywało z jego agresywnością. Teraz kolejny świrus na drodze do napisów końcowych. Spoiler
Opublikowano 15 grudnia 202415 gru W dniu 13.12.2024 o 12:41, Krzysztof93 napisał(a): To nie dało nic więcej. No trzeba spojrzeć prawdzie w oczy jestem totalnym ,,tatuśkiem'' i nie nadążam za bossem. To co mi się właśnie nie podobało w Eldenie od premiery to ci bossowie, którzy... jakby to powiedzieć: zachowują się bardziej jak ciecz/płyn niż ciało stałe. Latają, wirują, gną się jakby nie mieli kości itd. taki taniec połamaniec wygibaniec z lataniem na dokładkę. Jak nadchodzi faza już tego prawidłowego Malekitha to mi zostają 3 sekundy życia w porywach do 5 gdzie ginę jak totalna szmata. Pierwszy raz w Eldenie mam obawy, że nie uda mi się skończyć gierki, nie widzę w tej walce choćby jakiegoś malutkiego światełka, które dawałoby nadzieje, że przy którejś próbie będę mógł popchnąć gierkę do przodu. Okropne uczucie po tylu godzinach natrafić na taką ścianę. Spróbuję innej broni nic innego mi nie zostało, nie chcę korzystać z pomocy online graczy, nie chcę rozwijać tych pokemonów do przywoływania więc spróbuję przeciąć się przez grę mieczem... ale innym. Krzysiek, jeżeli te 93 to rok urodzin,to jestem 13 lat starszy i pokonałem drania. Więc skończ beczeć i do roboty !
Opublikowano 19 grudnia 202419 gru Spoiler Nie wiem jakim cudem ten boss jest pozycjonowany jako trudniejszy od Maliketha było dużo łatwiej już od pierwszej potyczki, która upewniła mnie, że boss jest do zrobienia. Podczas walki z Malikethem dostawałem takie wciry, że przestałem wierzyć iż uda mi się skończyć grę a Godfrey/Horah Loux no to pełna kulturka, nauczyć się movesetu bossa i pójdzie, no i poszedł: DO PIACHU Raz miałem taką przyjemną sytuację, że fazę Godfreya zbiłem w momencie gdy wykonywał atak obszarowy jak wbija topór w podłoże i ziemia wybucha. Uruchomił się przerywnik filmowy oddzielający I fazę od II ale ten atak nadal został na arenie zobaczyłem tylko jak Horah Loux biegnie w moją stronę i wybuchłem, oczywiście padłem bo nie miałem 100% HP a atak jest mocny Walka mimo wszystko super szczególnie z Godfreyem on robi JEB TOPOREM turlu turlu JEB TOPOREM turlu turlu JEB TOPOREM zadaje mu cios, ON ODSKAKUJE DO TYŁU I WALI NOGĄ W ZIEMIE ja wykonuje skok nad jego atakiem i znowu JEB TOPOREM turlu turlu uwielbiam takie tańce. Fajny ten Elden miałem opory bo gra ogromna/gigantyczna, bałem się, że skończę jako trener pokemonów walący magicznymi laserami/głazami z odległości ale na spokojnie każdy może wziąć mieczyk w dwie łapy i przecinać się przez gierkę w starym dobrym soulsowym stylu i nie trzeba korzystać z ułatwień. Summonów nie używałem wcale, tylko raz sprawdziłem jak to działa i wysłałem Jaszczura +0 na Commandera Nialla, który zmiótł mi duszka jednym leniwym pierdnięciem.
Opublikowano 19 grudnia 202419 gru Finałowego już pokonałeś? 40 minut temu, Krzysztof93 napisał(a): Pokaż ukrytą zawartość Nie wiem jakim cudem ten boss jest pozycjonowany jako trudniejszy od Maliketha było dużo łatwiej już od pierwszej potyczki, która upewniła mnie, że boss jest do zrobienia. Podczas walki z Malikethem dostawałem takie wciry, że przestałem wierzyć iż uda mi się skończyć grę a Godfrey/Horah Loux no to pełna kulturka, nauczyć się movesetu bossa i pójdzie, no i poszedł: DO PIACHU Raz miałem taką przyjemną sytuację, że fazę Godfreya zbiłem w momencie gdy wykonywał atak obszarowy jak wbija topór w podłoże i ziemia wybucha. Uruchomił się przerywnik filmowy oddzielający I fazę od II ale ten atak nadal został na arenie zobaczyłem tylko jak Horah Loux biegnie w moją stronę i wybuchłem, oczywiście padłem bo nie miałem 100% HP a atak jest mocny Walka mimo wszystko super szczególnie z Godfreyem on robi JEB TOPOREM turlu turlu JEB TOPOREM turlu turlu JEB TOPOREM zadaje mu cios, ON ODSKAKUJE DO TYŁU I WALI NOGĄ W ZIEMIE ja wykonuje skok nad jego atakiem i znowu JEB TOPOREM turlu turlu uwielbiam takie tańce. Fajny ten Elden miałem opory bo gra ogromna/gigantyczna, bałem się, że skończę jako trener pokemonów walący magicznymi laserami/głazami z odległości ale na spokojnie każdy może wziąć mieczyk w dwie łapy i przecinać się przez gierkę w starym dobrym soulsowym stylu i nie trzeba korzystać z ułatwień. Summonów nie używałem wcale, tylko raz sprawdziłem jak to działa i wysłałem Jaszczura +0 na Commandera Nialla, który zmiótł mi duszka jednym leniwym pierdnięciem. Finałowego już pokonałeś? Dla mnie zdecydowanie najtrudniejszy, prócz opcjonalnej babki i tych z DLC. Aczkolwiek patch z DLC wprowadził do finalnego bossa z podstawki bardzo istotną zmianę, uprzyjemniającą tego bossa.
Opublikowano 19 grudnia 202419 gru 1 minutę temu, KrYcHu_89 napisał(a): Finałowego już pokonałeś? Dla mnie zdecydowanie najtrudniejszy, prócz opcjonalnej babki i tych z DLC. No nie jeszcze, po Horah Loux to dopiero dziś wieczorem startuję z trasą koncertową i ostatnim bossem W sensie, że dla Ciebie to ten ostatni był najtrudniejszy? No to mam przesrane wiem, że to ogromna bestia a ja mam problem z bossami, których ciężko trzymać w zasięgu wzroku i widzieć co robią. Dlatego mi się walka z Godfreyem podobała bo wszystko było pięknie widoczne
Opublikowano 19 grudnia 202419 gru 10 minut temu, Krzysztof93 napisał(a): No nie jeszcze, po Horah Loux to dopiero dziś wieczorem startuję z trasą koncertową i ostatnim bossem W sensie, że dla Ciebie to ten ostatni był najtrudniejszy? No to mam przesrane wiem, że to ogromna bestia a ja mam problem z bossami, których ciężko trzymać w zasięgu wzroku i widzieć co robią. Dlatego mi się walka z Godfreyem podobała bo wszystko było pięknie widoczne Nie no bez porównania, final boss to bije niektórych z DLC. No ale teraz masz konia na tym bossie, więc przynajmniej łatwo go dosięgnąć. Wcześniej było to nieco frustrujące, chociaż po patchu biłem go tylko na NG +2, więc i tak było mega ciężko (mimo, że inni schodzili od razu, prócz ADHD Maliketha).
Opublikowano 19 grudnia 202419 gru Ale ten finalny w sensie Spoiler ryba czy co to jest? easy tylko na Holy się trzeba zbuffować. Teraz można jeździć tam na koniokoźle więc jeszcze lepiej bo szybciej to się kończy. Jak na finał to strasznie guwniany boss, dobrze że opcjonalną M dowieźli.
Opublikowano 19 grudnia 202419 gru Godzinę temu, messer88 napisał(a): Ale ten finalny w sensie Pokaż ukrytą zawartość ryba czy co to jest? easy tylko na Holy się trzeba zbuffować. Teraz można jeździć tam na koniokoźle więc jeszcze lepiej bo szybciej to się kończy. Jak na finał to strasznie guwniany boss, dobrze że opcjonalną M dowieźli. Według mnie z konikiem to teraz fajna walka jest, dodało to epickości, na wyższych NG jednak mocniej bije, więc trzeba uważać. Dziwnie to jest wyskalowane z HP, bo ten pasek w chooj wolno schodzi, coś chyba tam grzebali w patchach po dodaniu konika.
Opublikowano 19 grudnia 202419 gru To go bij szybciej Nie lubię takich bossów w ogóle, najbardziej lubię humanoidalnych których można parować. Wyjątek to chyba smoki jak ten z dodatku czy Midir z 3, fajne walki. Albo te dwa demony z początku ringed city.
Opublikowano 21 grudnia 202421 gru Ktoś posiada Elden Ring Shadow of the Erdtree Collectors Edition?Warto za 500 zł?
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.