Opublikowano 17 lutego17 lut 5 minut temu, Mejm napisał(a):O, akurat jestesmy w dobrym temacie to pogadajmy o tych statystykach, peakach, ccu i czym tam jeszcze. W ktorym momencie to sie stalo amunicja do wojenek konsolowych? Nie korzystam ze steama prawie wcale, ale zakladam, ze te dane byly tam od miliona lat. Czy nie i dodano je dopiero niedawno? Bo spuszczanie sie nad cyferkami tez niedawno stalo sie mocno popularne.Od 2012, ktoś kiedyś to napisał i zaczął wrzucać, popularność rosła to i to teraz wszyscy używają. A dlaczego do porównywania gier Sony, czy MS?Pewnie dlatego, że Sony i Microsoft czegoś takiego nie posiadają, jedynie jakieś pseudoanalityczne estymacje i posty na X od wydawców, a, że zaczęli wypuszczać na Steam często gry na premierę czy chwilę po premierze na konsole to się używa SteamDB do takich rzeczy. Proste, aczkolwiek nijak to się ma do ruchu na konsolach i raczej prezentuje dosyć skrzywiony obraz sytuacji danej gry.
Opublikowano 17 lutego17 lut 3 minuty temu, Josh napisał(a):Z jednej strony wiadomo że raczej nikt normalny nie traktuje tych liczb jako absolutnego wskaźnika<zerka na ostatnie dwa lata na forum>Taa, żodyn Z pamięci mogę wymienić co najmniej pięć osób, które przy pewnych premierach co 10 minut wrzucały ilu ludzi gra na Steamie i na tej podstawie ogłaszali sukces/porażkę danej gry, oczywiście też co 10 minut.
Opublikowano 17 lutego17 lut 4 minuty temu, Josh napisał(a):Średnia na metacritic stała się przeżytkiem, więc teraz wyznacznikiem tego czy gra jest dobra i czy świetnie się sprzedaje jest peak na Steamie. Z jednej strony wiadomo że raczej nikt normalny nie traktuje tych liczb jako absolutnego wskaźnika i prawdy objawionej, no ale z drugiej jeżeli w nową grę zaraz po premierze jednocześnie gra max 20 graczy (czy zaledwie parę tysięcy w przypadku blockbustera AAA ), to ciężko nie stwierdzić że jednak jest mały flopik.W przypadku gier usług to bardzo ważny wyznacznik "ile ludzi gra" w wypadku innych gier jest to totalnie bez sensu.W sensie dla samego gracza i radości z gry.
Opublikowano 17 lutego17 lut W dniu 15.02.2026 o 12:35, Szermac napisał(a):Pan Miłosz teraz wzięty psycholog, fajne wywiady daje na YT w różnych podcastach, dobry gość xDCzyli nawet dla graczyków jest szansa wyjść na prostą.Dla mnie niezły twist, że to ta sama osoba, po tym jak trafiłem na niego na YT w zeszłym roku. A content robi naprawdę dobry (mimo powtarzalności, ale to zwalam na karb tego, że często się gości w różnych podcastach).
Opublikowano 17 lutego17 lut Super, mam nadzieję, że jesteście z siebie dumni https://tech4gamers.com/highguard-lost-majority-players/Teraz Zooltar z rozpaczy popełni harakiri nożykiem do tapet
Opublikowano 17 lutego17 lut Autor Przecież oni to lubią bo i tak w te gowna nie grają a przynajmniej mają na co narzekać i o czym pisać.
Opublikowano 17 lutego17 lut 5 godzin temu, Mejm napisał(a):O, akurat jestesmy w dobrym temacie to pogadajmy o tych statystykach, peakach, ccu i czym tam jeszcze. W ktorym momencie to sie stalo amunicja do wojenek konsolowych? Nie korzystam ze steama prawie wcale, ale zakladam, ze te dane byly tam od miliona lat. Czy nie i dodano je dopiero niedawno? Bo spuszczanie sie nad cyferkami tez niedawno stalo sie mocno popularne.Bo to najbardziej miarodajny sposób, żeby ocenić czy dana gra nie tyle jest dobra tylko czy odniosła sukces. Casus Concorda czy Palworld
Opublikowano 20 lutego20 lut Gracze ponownie są UCISZANI przez woke lewaków. Dosyć. Nadszedł czas powstania gejmerskiego.
Opublikowano 20 lutego20 lut Biorąc pod uwagę fakt, że temat podobno zamknięto za pedofilskie treści, jestem niemal pewien, że ci "gracze" wyglądali tak:Więc jeśli "lewacy" moderują reddita to ktoś zapomniał wyłączyć friendly fire
Opublikowano 2 godziny temu2 godz. Teraz czytam sobie steam dyskusje o RE 9 i ludzie płaczą, że czemu Grace nie ma dodge, bo ciężko zombie unikać i giną, i to na podstawowym poziomie trudności. I tu się wyżalę, bo od jakiegoś czasu to za mną chodzi. Gram w Europkę V, wiecie, grand strategy i te sprawy. Na początku jak nie jesteś w temacie to przytłacza wszystko, bo to nie jest klikanina. Ale co chwilę ludzie na reddicie i na forum Paradoxu narzekają, że za ciężko, że to, że tamto. I ja rozumiem, że jak sobie odpalisz Spidermana to nie chcesz poziomu trudności Sekiro, ale ten zalew jebanych każuali chce rozwalić każdy gatunek gier. Ludzie mają frajdę rozwalania jebanego AI w strategii i jak Paradox eliminuje hujowe akcje to płaczą, że czemu, po co tak trudno, i ten argument "game is supposed to be fun". Bo ja kurwa wracam po pracy i chce porządzić, a nie się skupiać. To se kurwa odpal minecrafta w trybie piaskownicy i się wyluzuj, a nie wpierdalasz się w najbardziej skomplikowany gatunek gier i narzekasz, że trzeba pomyśleć. Jakby to jeszcze był jakiś mały odsetek ludzi, ale nie, reddit jest zalewany płaczem a czemu tak długo, a czemu tak trudno, i to w takiej grze. Sam jestem z definicji dad gamerem, 40 dychy na karku, rodzina itd., ale o huj tym ludziom chodzi. Ja rozumiem w multiku jak wymiatasz, niszczysz innych ludzi, ale jebane AI? Powinien być bez kitu jakiś test psychologiczny przed kupnem gry, cz y ogóle się nadajesz, żeby w to grać. Bo teraz widzę, że większość nie ma przyjemności z nauki gry, bycia lepszym, tylko chce wszystko od razu, bo on chce się wyluzować. To na huj kupujesz grand strategy? No pojebani ludzie. Tyle.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.